The Answer

Kłamiecie ?

111 postów w tym temacie

Ciekaw jestem jaki macie stosunek do kłamstwa :?: :wink:

Załóżmy że dzięki niemu macie okazję dostać pracę , uniknąć problemów , podbudować nadszarpniętą opinię , wyłudzić u rodziców dłuższy pobyt na imprezie itd , itp ..

Tak więc kłamiecie gdy nadarza się okazja żeby coś na innych wymusić , czy może jednak wolicie powiedzieć prawdę i zaprzepaścić ewentualne korzyści ?

Ja osobiście należę do tej niegodnej grupy , która by osiągnąć korzyść jest w stanie skłamać :devil:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja jestem w stanie tolerować niewinne kłamstwa, ale jeśli ktoś notorycznie ściemnia traci szacunek w moich oczach.

Osobiście nie kłamię, nie wiem, może nie ma powodów, zbyt dobry kontakt z rodzicami? Stawiam na szczerość, choć ona czasem częściej boli i jest wymaga wysiłku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czasami żeby zdobyć więcej można troche zmienić prawdę, nie sądzicie?

Jeśli mi to pomoże to warto próbować.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

można po prostu przedstawić swoją wersję wydarzeń. :mrgreen:

czy kłamię... nie, raczej nie. w moim towarzystwie nie muszę.

jeśli chodzi o takie niewinne kłamstewka - czasem powiem mamie, że kupiłam bułkę, a tak naprawdę coś innego, żeby nie stała i gadała mi nad głową, że znowu nic nie jadłam cały dzień ;P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czasami żeby zdobyć więcej można troche zmienić prawdę, nie sądzicie?

Sądzę. Poza tym - w życiu często trzeba walczyć o swoje, trzeba iść po trupach do celu, więc kłamstwa idą obok nas.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kłamię... jak widzę w tym korzyść to tak. Ale czasem powtarzam sobie, kłamstwo w głowie a gdy pada pytania na które miałam podać fałszywą odpowiedź to do razu gadam cała prawdę jak na spowiedzi :P Nie zawsze potrafię kłamać:) Ale czasem robię to by uniknąć jakiejś głupiej gadki albo jakiś wyrzutów, a czasem nie chce mi sie po prostu po raz setny czegoś tłumaczyć.

Ale większe przekręty nie wchodzą w grę - nie jestem dość inteligentna, pogubiłabym sie bo wiadomo, że najczęściej jedno kłamstwo ciągnie za sobą następne. Zostanę przy manipulacji:P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Potrafię skłamać.

Kłamię jak jestem pod presją, albo jak jestem zestresowana, wtedy nie powiem prawdy, nigdy.

Od zawsze tak miałam.

Jednak z regóły nie bujam, wcale.

Tylko w tych ekstremalnych sytuacjach.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie okłamuje rodziców bo boje się, że się wyda i będzie jeszcze gorzej :P Ale jak każdemu zdarzają mi się drobne, niegroźne kłamstewka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tak, to chyba oczywiste bo każdy człowiek kłamie i to od paru do parunastu razy dziennie

czasem nawet nie zauważamy że kłamiemy

nigdy nie skłamałabym aby dostac pracę, ale jeśli chodzi o wymyślanie na szybko historyjek aby uniknąć problemów? zdarza się ale tylko w sytuacjach kryzysowych

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zdarza się, ale w jak najbardziej w dobrej mierze gdy sprawy się komplikują i nie idą po mojej mysli.

Dzisiaj miałam jedną wpadkę z rodzinką, ale oni rozumieją, że to było w dobrym interesie.

A tak to jestem do bólu szczera i źle się czuję z ściemą na "ciele" ;p

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jeśli ktoś notorycznie ściemnia traci szacunek w moich oczach.

Otóż to [.]

Raczej nie zdarza mi się kłamać. Jeśli chodzi o imprezy, wyjścia i tym podobne to mówię rodzicom jak się sprawy mają i dzięki temu nabrali do mnie zaufania.

W innych przypadkach też nie uważam, aby to było konieczne lub przydatne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie ma chyba osoby, która nigdy by nie skłamała, to przecież jest normalne.

Zdarza mi się, ale tylko, jeżeli naprawdę mnie do tego sytuacja zmusza. i zazwyczaj chcę dobrze. :mrgreen:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szczerze mówiąc okłamuję rodziców czasami, żeby uniknąć niepotrzebnych awantur, komentarzy itp. Może nawet nie jest to kłamstwo, lecz zatajenie prawdy, p prostu nic nie mówię, albo coś zmienię.

Chłopaka, przyjaciół nie okłamuję - przekonałam się, że kłamstwo ma krótkie nogi i że zwyczajnie - nie warto.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
trzeba iść po trupach do celu
a ja takiej zasady nie wyznaję, a raczej:

"Zawsze mów prawdę: w ten sposób nie będziesz musiał stale pamiętać, co powiedziałeś"

Staram się nie kłamać, jak najmniej. Fakt, czasem mi się zdarzy, ale potem mnie sumienie męczy, więc oby jak najmniej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kilka razy już kogoś okłamałam, na dziś dzień-żałuję.. staram się tego nie robić, ale są w życiu różne dziwne sytuacje, przy okazji których ciężko jest powiedzieć prawdę :|

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kłamałam nie raz i dobrze mi to wychodzi. Uważam że czasem lepiej jest skłamać, są takie sytuacje. Ale ja chyba mam tą 'cechę' dobrze rozwiniętą. Nie lubię kłamać w sprawach w których można tego uniknąć, ani oszukiwać. Kłamię gdy taka jest potrzeba, może to i źle, ale cóż.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Również kłamię. Najwięcej chyba w domu, w stosunku do rodziców. Ale to raczej dla dobra ich psychiki ;).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja osobiście należę do tej niegodnej grupy , która by osiągnąć korzyść jest w stanie skłamać

Ja też, ale nie zawsze ;) Jeśli wiem, że okoliczności są takie, że w krótkim czasie mnie zdemaskują to wolę sobie odpuścić. Jak kłamać to tak, żeby się nie wydało ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Znajomych staram się nie okłamywać. Chociaż czasem zdarzy się sytuacja, w którą wejdę nie widząc odwrotu zmuszona jestem do kłamstwa.

Rodziców raczej nie okłamuję. Może dlatego, że są oni wyjątkowo ludzcy, nie nakładają na mnie jakichkolwiek zakazów/nakazów, więc mówiąc Im prawdę nie stwarzam sobie problemów.

Najczęściej jednak okłamuję pracodawców, np. gdy potrzebuję dzień wolny.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ktoś mądry kiedyś powiedział "trzeba kłamać, żeby robić to, na co ma się ochotę"

mysle ze kazdy ma na swoim koncie jakies klamstewka i kazdemu sie zdarza cos o innym za jego plecami powiedziec ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

czasem koloryzuję :P tak kłamać w żywe oczy to nie lubię, i walczę z tym u siebie konsekwentnie ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kłamie często. I wątpię by ktokolwiek mógł rozpoznać kiedy kłamie a kiedy mówię prawdę. Nie żeby to był powód do dumy, ale życie mnie zmusza.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Oceń muze
      Kiedyś bardzo często słuchałem Arnaldsa, jednak z jakiegoś powodu od niego odszedłem. 4/6  Klimat jest, chór brzmi ciekawie, tylko to pianino wydaje mi się wręcz niepotrzebne. https://www.youtube.com/watch?v=O2rv_w944tY  
    • Wycieczka do Rumunii
      W górach drogi są dość... ekstremalne. Poza tym nie jest źle, na autostradach trzeba mieć wykupioną winietę, reszta przynajmniej kilka lat temu była darmowa. Cywilizacyjnie ciężko to opisać - są regiony fajnie rozwinięte, z nową infrastrukturą, ale też kompletne dziury.
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Tak z dnia na dzień? Jednego dnia jest dla mnie mega czuła, a drugiego nie czuje nic? Taka nagła zmiana o 360 stopni... W każdym razie dziękuję za wyrażenie swojego zdania.  
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Przecież był powód, napisałeś o nim – zdaniem Twojej, teraz już byłej, dziewczyny uczucie, które pewnie między wami było, się wypaliło. Co pozwala przypuszczać, że tkwiąc dalej w tej romantycznej relacji, tylko by się męczyła, co nie ma żadnego sensu. Tyle. Myślę, że powinieneś dalej sobie żyć. Spokoju i zdrowia!
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Jestem (byłem) z dziewczyną blisko 10 miesięcy. Oboje bardzo w sobie zakochani, żadne z nas nie widziało poza drugą osobą świata. Te wakacje miały być po prostu nasze, jak to osiemnastolatkowie mieliśmy pełno planów. I jak na złość na początku sierpnia wszystko zaczęło się psuć... Każde z nas miało coraz mniej czasu dla drugiej osoby, przez to bardzo często się kłóciliśmy, aż pewnego dnia stwierdziliśmy że tak nie może być i trzeba coś z tym zrobić. Postanowiliśmy się spotkać w sobotę zanim moja dziewczyna szła do pracy. Nigdy nam się tak super nie rozmawiało jak wtedy. Pogodziliśmy się, postanowiliśmy co zmienimy, cały czas się do mnie tuliła i powtarzała że mnie kocha. I przez kilka dni wszystko na prawdę było okej aż nagle we wtorek stwierdziła że to nie ma sensu, zostańmy przyjaciółmi... stwierdziła że z jej strony wszystko się wypaliło I nie chce dłużej tego ciągnąć...  I teraz pytanie do was...co o tym wszystkim myślicie, jaki mógł być powód tak nagłej zmiany zdania...? I co ja, chłopak z chorym sercem mam zrobić...?
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84149
    • Najwięcej online
      3188

    Najnowszy użytkownik
    JDaniels
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57847
    • Postów
      1421285