Nineku

Co wam dziś zryło beret?

Recommended Posts

Każdy ma normalny dzień,jednak czasem wystarczy jeden impuls, albo co gorsza sytuacja nie mieszcząca się w kategorii normalnej, na tyle, że wasze mniemanie, stan duchowy i emocjonalny zmieniły się, odczuliście że pokłady racjonalności wymknęły się spod waszych nóg?

:mrgreen:

Jak dla mnie obejrzenie tego filmu zaowocowało utratą wewnętrznego spokoju;

Share this post


Link to post

haha ;D Zaszalała na Śmietniku.

Co wam dziś zryło beret?

-wkręcanie koleżanki,o dziwo się nabrała! Idiotka -.-

Śmianie na caaaaały dzień,haha.

- chuje muje dzikie węże- moje brand new powiedzonko haha, specjalne pozdrowienia dla Dorothee,lumpie ejże!

Share this post


Link to post

jak usiadlam, wzięlam do ręki klucz i powiedzialam "Julia, wlasnie wzięlaś klucz Marty. Teraz go zchowaj i jak spotkasz Arletę to Jej go oddaj".

Share this post


Link to post

Wczorajszze zastepstwo na wprowadzeniu do pedagogiki

JA: teraz my!

A: ale ja już wstałam

JA: ale ja już doszłam, no nie prosze pana?

facet zaczął sie tak histerycznie śmiać, popłakał się, a ja zaskoczyłam po około minucie ; DDDD

Ogólnie przez całe 1,5h wyliśmy ze śmiechu, tak, ze jeszcze dzisiaj parskam niepohamowanym śmiechem na samo wspomnienie x D

Dodano 06 Lis 2009, 17:42:03:

a co to sa te bracie ?

a ja mówiłam, ze w czwartek ide na koncert Braci x DDDDDDDDDDD

Share this post


Link to post

Fakt, że najpierw powiedziałam "pa" na przywitanie koleżance z klasy, a potem w bibliotece zamiast podać tytuł książki, przedstawiłam się -.-

Share this post


Link to post

Sytuacja na przystanku. Rozmowa kumpeli ze swoim ojcem przez telefon i przypadkowe przejęzyczenie w wyniku którego zamiast 'rozjedzie' wymknęło jej się 'rozje*ie' :mrgreen: , no a jej stary to dość surowy człowiek. Myslałam,że tam padane ze śmiechu. Lałam się z niej przez dobre dziesięć minut, ona też, z tym że tylko miała nadzieje,że jednak stary zbyt dobrze jej nie usłyszał :lol:

Share this post


Link to post

do 5 rano nie mogłam zasnąć, a dwie godziny później obudziłam się ze śmiechu. oszalałam i w dodatku przedłużam sobie weekend - no świetnie.

Share this post


Link to post

Moment, gdy podyktowała moje pytania na kole z socjologii, mój bezsilny płacz nad kartka, na której świeciły do mnie pytania z tematu, na którym mnie nie było z powodu choroby, z którego miałam skserowane niezrozumiałe dla mnie notatki, z jedynego tematu, którego nie pojęłam i nie zrozumiałam. Kiedy łzy zaczeły rozmywać litery, właśnie to mi dziś zryło beret, na długo długo.

Share this post


Link to post

Nie palę kolejny dzień... właściwie zaraz zacznę chodzić po ścianach, złość wyładowuję strzelając do ludzi w grze on-line i tyle... , zrył mi beret fakt, że do piątku mam dwa złote w portfelu.

Ciul...life sucks

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Mimo wszystko polecam Ci ten film, choć to raczej nie Twoje klimaty.
       
      · 1 reply
    • Kerosine

      Kerosine

      Zaraza była w drodze do Damaszku i przemknęła obok karawany na pustyni.
      – Dokąd pędzisz? – zapytał wódz.
      – Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień.
      W drodze powrotnej z Damaszku, Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział:
      – Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a nie tysiąc.
      – Nie – rzekła Zaraza.  – Ja wzięłam tysiąc. To strach zabrał resztę.

      Anthony de Mello, Modlitwa Żaby II
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      TVP INFO: Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
      TVN24: Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
      Polsat News: Syn zjadł matkę a ojca tylko pogryzł.
      Superstacja: Michał Szpak kupił stringi w Nowym Targu.
      · 2 replies
    • Soqhii

      Soqhii

      Najdziwniejsze przeżycie w tym tygodniu!
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nietoperze w Polsce: wszystkie gatunki chronione, wielu ludzi się ich boi.
      Nietoperze w Chinach: "cing ciang ciąg, oooo dobra ziupa niam niam, apsik".
      · 2 replies
  • Posts

    • yiliyane
      Comfort food
      Mój organizm działa zupełnie na odwrót. Kiedy się stresuję, nie mogę jeść. Do tego stopnia, że nie jestem w stanie nawet przełknąć słodyczy, które normalnie bardzo lubię. Tak więc nie sięgam po comfort food. Owszem, lubię wyróżnione tu specjały, ale nie służą mi za poprawiacze nastroju. A w każdym razie nie czuję, żeby nawet po zjedzeniu mojego ulubionego dania czy przysmaku mój nastrój w jakikolwiek sposób się zmieniał. Wręcz przeciwnie. Zajadanie emocji czy poprawianie sobie nastroju pr
    • Kalafior_Grozy
      Co wam dziś zryło beret?
      Ilość ludzi na działkach. Na "moich" ogródkach parking był zapchany niemal do ostatniego miejsca. Ludzie całymi rodzinami imprezowali, robili grille itd. W sumie nie dziwię się, bo pogoda na takie rzeczy była niemal idealna. Co prawda też mimo pewnych ograniczeń byłem na działce, ale byłem sam. Niestety granice domku same się nie wyznaczą a stara podmurówka sama się nie skuje. Na plus, że zrobiłem wszystko to co chciałem.
    • Kerosine
      Comfort food
      ... czyli "jedzenie na pocieszenie": dania [zwykle tradycyjne, przygotowywane w domu i związane z nader przyjemnymi dziecięcymi wspomnieniami] bądź produkty, które mają dla nas szczególne, sentymentalne znaczenie oraz po które lubimy sięgać w chwilach napięcia, stresu i emocjonalnego kryzysu. Przeważnie wysokokaloryczne i o dużej zawartości węglowodanów / tłuszczu / soli [także proste w przyrządzeniu], uruchamiają w mózgu układ nagrody i zapewniają natychmiastowe - choć krótkotrwałe - doznanie w
    • mw2
      POMOOCY! Dać mu drugą szansę?
      Widzieliście się? Porozmawialiście o tych sytuacjach?  Związki nawet chwilowe na odległość, nie należą do łatwych. Myślę, że gdyby to on Cię olał, czułabyś się jeszcze gorzej. Zależy, jak się z tym wszystkim czujesz. Jeśli to jakoś racjonalnie wyjaśni, to możesz spróbować z nim być, natomiast jeśli będzie kręcił, a Ty nie będziesz mogła sobie z tym poradzić, to nie ma co się zadręczać i żyć w takim związku. Profil na portalu randkowym będąc w związku uważam za przesadę. To samo z zaczepiani
    • Shady-Lane90
      Co Cię dzisiaj wkurzyło ?
      To, że nasza władza ma nas głęboko w dupie - nie dziwi mnie od dawna. Dziwi mnie jednak to, że Konstytucja wykorzystywana jest przez pisiorów jak im się podoba. Bo kiedy coś jest nie po ich myśli - to niekonstytucyjne. A kiedy coś ma być koniecznie po ich myśli - je*ać Konstytucję. Jako prawnik - pluję na was sku*wysyny!