Jump to content

nie chcę mieć dzieci


mirelka

Recommended Posts

Myślę, żę tak przyjęło się w naszym społeczeństwie, że głównym celem życia człowieka jest założyć rodzinę i wychować dzieci. Większość ludzi wpisuje się w ten schemat, ale ja już wiem , że nie będę chciała iść tą drogą. Po postu, nie chcę mieć dzieci z kilku względów m.in. dlatego, że nie przepadam za nimi i nie czuję tzw. "instynktu macierzyńskiego"- nie potrafię się zachwycać nad każdym wózkiem z małym dzieckiem.Poza tym jest to ogromna odpowiedzialność na kolejne 20 lat, co niesie ze sobą wiele wyrzeczeń, a ja się jakoś nie widzę cały dzień stojącą w kuchni i gotującą obiadki. Usłyszałam, że jeszcze mi się to zmieni, ale wątpię w to. Mam koleżanki, które mają już dzieci, lub co najmniej mówią, że w przyszłości będą chciały mieć. Może ktoś powiedzieć,że to samolubne ,ale myślę, że jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to nie powinien ich mieć, bo może tylko skrzywdzić małego człowieka, który wyczuje , iż coś jest nie tak. Czy warto iść, więc za utartym schematem i na siłę wpisać się w rolę społeczną, poddać się presji otoczenia np. rodziny, czy też iść własną drogą nie zważając na opinie innych?Co w takim wypadku zrobić z własnym życiem, żeby miało jakiś inny cel i czy jest to egoistyczne?

Link to post
martuśka.

Wydaje mi się, że schemat tego, że trzeba mieć rodzinę i dzieci staje się coraz bardziej zatarty... Raczej coraz mniej osób decyduje sie na wiele dzieci albo nawet na jedno. Uważają dokładnie tak jak ty... w wielu przypadkach jest pewnie więcej tych "ale". Po części dobrze, że nie robią nic na siłę ale z drugiej zawsze sie dziwie tego jak można być samolubnym. Ale każdy człowiek to indywiduum i trzeba to szanować. Każdy ma inną hierarchię wartości i celów.

Osobiście wydaje mi sie, że bez dzieci moje życie będzie co najmniej bezsensowne... przecież nie postawie za cel życiowy wychowania psa czy kariery zawodowej. Myślę o odległej przyszłości i tego jak wnuki będą do mnie na starość przychodziły, dzieci zapraszały na obiady itd. Mam nadzieję, że tak będzie dlatego chce mieć dzieci:) i nie mam zamiaru spełniać sie zawodowo jeśli finanse domu tego wymagać nie będą:)

Link to post
szaloonaa

Nie uważam tego za egoizm. Każdy w życiu ma jakieś powołanie, do czegoś jest stworzony. Jedni stworzeni są do bycia księdzem/zakonnicą, inni do bycia lekarzem, prawnikiem, kucharzem etc. Do rodzicielstwa też trzeba mieć swoistego rodzaju powołanie. Nie każdy je ma i nie każdy musi je mieć. Jeśli jesteś pewna, że w macierzyństwie nie sprawdziłabyś się - obierz inną drogę, taką, w której będziesz się realizowała.

Nikt nie może nikogo zmusić do posiadania dzieci - wydaje się to być oczywiste, choć chyba jeszcze nie do końca zrozumiałe przez jakąś tam część społeczeństwa.

Rób to co lubisz, w czym się spełniasz i co przynosi Ci satysfakcję. Może to być praca, może być spełnianie marzeń, podróże, wyzwania, adrenalina. Może pomoc innym? Sama wiesz najlepiej.

A kto wie, może za 5, 10 lat obudzi się w Tobie instynkt? (: Nawet jeśli nie nikt Cię nie skreśla i nie zabiera szansy na wspaniałe i niepowtarzalnie przeżyte życie :)

Link to post
Cinderella
Może ktoś powiedzieć,że to samolubne ,ale myślę, że jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to nie powinien ich mieć, bo może tylko skrzywdzić małego człowieka, który wyczuje , iż coś jest nie tak.

To właśnie jest wg mnie dowód na to, że nie jesteś samolubna. Popatrz ile naokoło jest rodzin, w któych "dzieci są bo być powinny" a jedyne co łaczy je z rodzicami to wspólny dom. Nikt nie wie, co będzie za rok, za te wspomniane już 5 czy 10 lat, może za jakiś czas zapragniesz być matką, ale uważam, że nie powinno się robić czegoś "bo tak robią inni". Z resztą nikt nie powiedział, że rodzina=dzieci.

Link to post

Oczywiście nikt nie powiedział,że rodzina=dzieci,ale myślę,że ciężko będzie ci znaleźć partnera który po usłyszeniu,że nigdy nie będziesz się starać o dziecko,będzie chciał stworzyć poważny związek.Znasz chyba to powiedzenie o że prawdziwy facet powinien zbudować dom,zasadzić drzewo,no i...

Link to post
Po postu, nie chcę mieć dzieci z kilku względów m.in. dlatego, że nie przepadam za nimi i nie czuję tzw. "instynktu macierzyńskiego"- nie potrafię się zachwycać nad każdym wózkiem z małym dzieckiem.

To, że nie nad każdym dzieckiem się zachwycasz nie oznacza, że nie masz instynktu macierzyńskiego. Czasami odkrywa się to później.

Chociaż nie jestem w stanie Cię zrozumieć (bardzo pragnę mieć dzieci) uważam, że masz rację i postępujesz słusznie. Nie każdy stworzony jest do wydania potomstwa - skoro Ty uważasz, że nie jesteś, to chwała Ci za to, że odkryłaś to tak wcześnie. To bardzo dojrzała decyzja z Twojej strony.

Być może 'odmieni Ci się', być może nie, nie wiadomo, życie pokaże.

Zadaj jednak sobie pytanie, co by się stało gdybyś mimo swojego postanowienia miała mieć dziecko, zaszła w ciążę 'niechcący'. Gdybyś wtedy zdecydowała się usunąć ciążę ze względu na to jak zaplanowałaś sobie swoje życie - to byłby egoizm. Mam jednak nadzieję, ze taka sytuacja nie będzie miała w Twoim przypadku miejsca.

Link to post
ennostiel

Loly ma sporo racji, bo to że w tej chwili nie chcesz mieć dzieci to nie znaczy, że za 5 czy nawet 10 lat nie zechcesz, nie poczujesz, że właśnie dziecka Ci brakuje. Ale jeśli nie, to naprawdę nie musi oznaczać bezsensownego życia i braku jakiegoś większego celu czy Twojej przydatności dla społeczeństwa.

Możesz żyć dla swoich przyjaciół, bliskiej rodziny, cieszyć się życiem z nimi i pomagać w potrzebie. Możesz dbać o siebie i swój rozwój, rozwijać zainteresowania, czerpać radość z życia całymi garściami. A jeśli będziesz chciała być jeszcze bardziej potrzebna, zależnie od zawodu (który też może być "prospołeczny") i ilości wolnego czasu możesz być wolontariuszką, pomagać potrzebującym. Albo zająć się jakimiś zwierzątkami. Dzieci zapewniają przetrwanie gatunku i jasne, że zdecydowana większość osób chce je mieć, ale to że nie chcesz - nie czyni z Ciebie gorszej osoby. Sens życia zależy od tego, co z nim robisz, a nie czy pozostawisz po sobie potomstwo. Równie dobrze możesz stworzyć jakieś dzieła, prace, które zostaną po Tobie na długo. I możesz pomagać wychowywać dzieci przyjaciół czy rodzeństwa/kuzynostwa, i czuć się dzięki temu jeszcze bardziej potrzebna. Ludzie, którzy chcą a nie mogą mieć dzieci, też jakoś odnajdują w życiu sens mimo ich braku (:

Link to post

Dzieci od zawsze były w większości przypadków 'robione' egoistycznie... przez kilka tysięcy lat dziecko oznaczało dodatkowe ręce do pracy... dzieci, które były chore zamykano w domu, bo przynosiły wstyd, a dziecko wychowane w polu (Jakieś 20-60 lat temu) po skończeniu 10 lat było praktycznie samodzielne na wsi... w miastach też nie było od wszytkiego maszyn i taka "tania siła robocza" była potrzebna.

Link to post

Nie warto, rola matki do Ciebie nie pasuje, więc w porządku. Ale tak jak wyżej pisały dziewczyny, może jednak zapragniesz mieć dziecko. Dobrze, że myślisz dojrzale i rozsądnie, to nie egoizm a wręcz przeciwnie. Kieruj swoim życiem tak, abyś była szczęśliwa, pamiętaj :)

Link to post
Myślę, żę tak przyjęło się w naszym społeczeństwie, że głównym celem życia człowieka jest założyć rodzinę i wychować dzieci. Większość ludzi wpisuje się w ten schemat, ale ja już wiem , że nie będę chciała iść tą drogą. Po postu, nie chcę mieć dzieci z kilku względów m.in. dlatego, że nie przepadam za nimi i nie czuję tzw. "instynktu macierzyńskiego"- nie potrafię się zachwycać nad każdym wózkiem z małym dzieckiem.Poza tym jest to ogromna odpowiedzialność na kolejne 20 lat, co niesie ze sobą wiele wyrzeczeń, a ja się jakoś nie widzę cały dzień stojącą w kuchni i gotującą obiadki.

Poczułem się jak byś opisywała moją kuzynkę, ona właśnie gotuje obiadki i cały czas zajmuje się synem :P

A schemat faktycznie nudny, nie oryginalny, i często strasznie się wnerwiam gdy jakaś nieznajoma mówi do niemowlaka "jaki śliczny bobasek" lub ktoś inny tak nazywa te bobaski. Przecież nikt by nie powiedział "jaki zły, brzydki, masakra". Więc mogli by sobie darować z tymi mozolnymi komplementami w stronę niemowlaka których on nie rozumie i tak. Nie rozumiem właśnie tego. Albo jakaś pani wchodzi z bobasem do autobusu na rękach, siada, obok innych ludzi, i wszyscy się patrzą w stronę bobasa i prawią mu komplementy "kochany śliczny bobasek", i to w dużej większości kobiety mówią.

Czy warto iść, więc za utartym schematem i na siłę wpisać się w rolę społeczną, poddać się presji otoczenia np. rodziny, czy też iść własną drogą nie zważając na opinie innych?Co w takim wypadku zrobić z własnym życiem, żeby miało jakiś inny cel i czy jest to egoistyczne?

Ja tak samo myślę jak ty, z tym że jestem od ciebie rok młodszy i jestem płci przeciwnej. Wiesz głównie ludzie boją się samotności, i posiadają chęć zaspokojenia potrzeb seksualnych (chodzi tu o przytulanki, pocałunki, gdy wstępne i właściwy seks), i do tego szukają właśnie osoby która im to zagwarantuje. Jeżeli byś z tego zrezygnowała, straciłabyś uznanie w oczach niektórych osób, właśnie dlatego że nie uległaś ich presji, i jesteś oryginalna. Ja np staram unikam samotności nie myśląc o niej - to mój sposób.

Link to post
Aktywacja

Nie chcesz mieć dzieci, to nie miej. Nikt Cię nie zmusza. P{owinniśmy jako rodzaj ludzki mieć dzieci, ale tylko w sensie biologicznym. Zostajemy stworzeni, aby wydać na świat potomstwo. Na szczęście myślimy i nie musimy tak bardzo przejmować się biologią i przetrwaniem naszego gatunku.

Może kiedyś zechcesz mieć dzieci, rodzinę? Moze wtedy, gdy obudzisz się sama w środku nocy?

Ja sama narazie nie myślę o tym, żeby zakładać rodzinę. Za młoda na to jestem chociaż nie wykluczam takiej możliwości.

Link to post

Jak widzę, masz dopiero 20 lat i już jesteś przekonana w 100%, że nie chcesz mieć dzieci, że nie chcesz założyć rodziny? Jednak jak nie chcesz, to nie miej. Przecież nikt Cię do tego nie zmusza. Tylko co jak będziesz miała te 60lat i będziesz sama jak palec? Nie będziesz miała tej najbliższej rodziny. I wtedy co nie będziesz czuła się w jakikolwiek sposób osamotniona? Później może być za późno. Jednak możesz mieć dzieci i pracować zawodowo. Tak sprzątanie, gotowanie, pranie, przewijanie to jest taki 'podstawowy' schemat, ale nie zawsze. Znam osoby co mają dzieci, ale rozwijają się zawodowo i są zadowoleni.

Link to post

A ja powiem, że problemem nie jest tutaj niechęć do posiadania dziecka. To tylko maska nałożona na kłopot psychologiczny, którego nie masz świadomości lub o jego istnieniu starasz się poinformować środowisko w inny sposób.

Widzę, że często mówisz ludziom, że nie chcesz mieć dziecka. To reakcja obronna przeciwko słabej samoocenie i wyimaginowanej lub realnej świadomości bycia osobą, która nawet jeśli by chciała to i tak by nie mogła. Chyba, że bank nasienia.

Po stylu Twojego pisania wnioskuję, że masz słabą wolę, niską samoocenę i raczej uległe nastawienie do otoczenia.

Przykładem reakcji, którą pokazujesz może być np. taki schemat:

Jest sobie niezamożny mężczyzna, który kumplom mówi, że Porshe to tandeta, komercja oraz, że ten samochód ma tyle i tyle wad, oraz nigdy by takiego nie chciał. Na tyle często o tym informuje, że może się wydawać, iż nakłada maskę rzekomego postanowienia na faktyczny swój problem (znajome?). Do tego czasem przejawia agresję w wypowiedziach na temat tej marki.

Otóż osoba ta nawet jakby chciała to nie może sobie pozwolić na taki samochód. W rzeczywistości ukrywa problem niskiego budżetu i zasłania się taką "opinią". Wówczas wydaje mu się, że inni rozmówcy nie dostrzegają tego, że on nie ma kasy. Gdyby natomiast wygrał w totka, to pierwszą rzeczą jaką by zrobił byłby zakup Porshe 911 i kolejne wciskanie, że jednak się przełamał i ten samochód nie jest taki zły. Natomiast przyznając się (w jego opinii znowu) do tego, że tak bardzo by chciał, ale nie stać go, wyszedłby na frajera, z którym nie ma co się liczyć.

Do czego zmierzam.

W swojej opinii jesteś dziewczyną nieatrakcyjną bez szans na posiadanie dziecka z mężczyzną, którego byś chciała. Boisz się, że jakbyś mówiła, że chcesz to zostałabyś wyśmiana, z powodu opinii innych na temat Twojej np. urody czy seksapilu. Ja nie mówię, że jesteś nieciekawa. Tylko stwierdzam, że wg Ciebie właśnie taka jesteś. Mechanizm obrony i ukrywanie realnego problemu zaprzeczeniem to coś co często obserwuję u ludzi, głównie na forach internetowych. Zadbaj o siebie i koniecznie napisz jak nazwiesz swoje pierwsze dziecko, kiedy w końcu zajdziesz w ciążę. Pozdrawiam.

Ej, tak z góry dzięki jak chociaż autor tematu to przeczyta : P

Link to post

Mirelka ;) Masz dopiero 20 lat ;) wiele matek odkrywa swoj instykt macierzyski odkrywa w wieku 25-30 lat ;) jestem teraz w Anglii i zauwazylem ze tutaj wiekszosc rodzin ma dziecko gdy rodzice maja po 30 ;) moze do Polski przychodzi powoli taki trend ;) Kiedy w PL byl taki model rodziny 2+2 lub wiecej ;) teraz przechodzi na 2+1 zobaczysz niedlugo juz za kilka lat poczujesz ta miete do dzieci ;)) Dobra a jak bys teraz zaszla przypadkowo w ciaze co bys zrobila? :?:

Link to post
Światłocień
Myślę, żę tak przyjęło się w naszym społeczeństwie, że głównym celem życia człowieka jest założyć rodzinę i wychować dzieci.

Wiesz no, podstawowym założeniem jest podtrzymywanie istnienia gatunku ludzkiego poprzez się rozmnażanie. :mrgreen: Także... xD

Większość ludzi wpisuje się w ten schemat, ale ja już wiem , że nie będę chciała iść tą drogą. Po postu, nie chcę mieć dzieci z kilku względów m.in. dlatego, że nie przepadam za nimi i nie czuję tzw. "instynktu macierzyńskiego"- nie potrafię się zachwycać nad każdym wózkiem z małym dzieckiem

(...)

Usłyszałam, że jeszcze mi się to zmieni, ale wątpię w to.

A bo to mało nastolatek się zarzekało że w życiu nie rzuci imprez, swobodnego trybu życia na rzecz pieluch, butelek? A jak wpadły i urodziły to świata nie widziały poza swoim berbeciem. Hormony, moja droga, potrafią zmienić Twój sposób patrzenia na świat tak, że się nawet nie spodziewasz. :wink:

Obecnie faktycznie, wiele jest karierowiczek, które rolę matki porzucają na rzecz swojej własnej kariery. W pewnym bardzo odległym kontekście istotnie uważam to za egoizm, choć oczywiście każdy ma prawo wyboru. Myśle jednak, że powinnaś jeszcze raz rozważyć swoją przyszłość. Tym bardziej iż widzę, że nie masz jakiegoś potężnego planu na swoje życie, kutego przez lata do perfekcji. Ty po prostu boisz zostać się mamą. A to podobno naprawdę fajna rzecz. :wink:

Link to post

ja mam takie samo zdanie jak założycielka tematu i nie uważam to za egoizm. bardzo lubię bobasy, ale uważam, że nie spełnię się w roli matki. mogłabym pomagać dzieciaka wychowywać, ale matką być nie chcę. co do partnera życiowego - chcę mieć. ;)

Link to post

Ja mam kuzynkę, która ma 23 lata, i mówi już od dłuższego czasu, że ona dzieci mieć nie będzie. Wyjść za mąż może, ale dziecka kategorycznie nie chce.

W sumie ja powiem tak ; to jest tylko wyłącznie sprawa człowieka, czy chce dziecka, czy nie. To przecież nie jest niczyj obowiązek,mieć potomstwo.

Poddawać presji się nie ma co, bo to jest bez sensu. 'Zrobię sobie dziecko, bo tak chce mój tato', to głupota, czysta głupota.

Co w takim wypadku zrobić z własnym życiem, żeby miało jakiś inny cel i czy jest to egoistyczne?

Cele najlepiej sobie wyznaczać samemy, każdy ma inny, jednej osoby celem jest zostanie projektantką mody a drugiej osoby celem są podróże i zwiedzenie całego świata.

Co człowiek, to inny cel.

Co do egoizmu, to tez nie sądzę, żeby było to jakoś strasznie egoistyczne. ;p

Link to post
ennostiel
Cele najlepiej sobie wyznaczać samemy, każdy ma inny, jednej osoby celem jest zostanie projektantką mody a drugiej osoby celem są podróże i zwiedzenie całego świata.

Co człowiek, to inny cel.

Co do egoizmu, to tez nie sądzę, żeby było to jakoś strasznie egoistyczne. ;p

Zgadzams ię ;] co więcej, gdybyś miała dziecko "na siłę", bo tak trzeba - mogłabyś nawet nieświadomie je krzywdzić dając poczucie, że nie do końca było chciane. A sama czułabyś się jak w klatce. O ile, oczywiście, jeszcze się ten instynkt w Tobie nie obuszi - ale to już inna sprawa. Ja akurat myślę, że chcę mieć dziecko, ale zdecydowanie teraz czy przez parę najbliższych lat nie czuję się na to gotowa psychicznie, i w tej chwili nie byłabym pewnie najszczęśliwszą mamą pod słońcem. Ale przyjdzie taki czas... : )

Link to post

Artek, podziw za takie profesjonalne podejście do sprawy. :)

Chociaż, żeby stwierdzić tak złożone relacje musiałbyś poświęcić jej chyba trochę więcej czasu, dowiedzieć się więcej niż da się wywnioskować z jej posta ;p

Link to post
ennostiel
W swojej opinii jesteś dziewczyną nieatrakcyjną bez szans na posiadanie dziecka z mężczyzną, którego byś chciała. Boisz się, że jakbyś mówiła, że chcesz to zostałabyś wyśmiana, z powodu opinii innych na temat Twojej np. urody czy seksapilu. Ja nie mówię, że jesteś nieciekawa. Tylko stwierdzam, że wg Ciebie właśnie taka jesteś. Mechanizm obrony i ukrywanie realnego problemu zaprzeczeniem to coś co często obserwuję u ludzi, głównie na forach internetowych.

No łał. Studiuję psychologię a za chiny nie wiem, skąd to wywnioskowałeś z jej posta. ;] Jasne, że takie mechanizmy są częste, ale to nie powód do szukania ich w każdym. A ona nic nie napisała o związkach z mężczyznami i czy się czuje atrakcyjna czy nie, tylko na temat braku potrzeby posiadania dziecka.

Link to post

Ja nie jestem psychologiem, bardziej orientuję się w medycynie, gdyż ją studiuję od paru wiosen. Natomiast mam w sobie coś takiego co pozwala mi wyciągnąć bardzo daleko idące wnioski na temat ludzi z mojego otoczenia lub patrząc na posty. Miks podświadomego doświadczenia i świadomość oraz znajomość sposobu w jaki człowiek myśli (na własnym przykładzie). Informacji dostarcza mi sposób pisania, wypowiadania się, domniemany powód danej wypowiedzi itd. Taka intuicja. No bo zastanówmy się. Załóżmy, że Ty, Ennostiel jesteś studentką psychologii bo to Twoja pasja itp. Nie chciałabyś studiować medycyny bo uważasz (taki przykład), że to babranie się we flakach. Nie zakładasz wątku na temat swojego kierunku edukacji, no bo po co wrzucać bez sensu na medycynę? Każdy człowiek doszedłby do tego wniosku gdyby na prawdę chodziło mu o tą medycynę czy dowolny inny kierunek studiów. Szkoda zachodu.

Natooomiast gdyby chodziło o np. powód taki:

"Chciałam studiować medycynę i to było moje pragnienie życiowe, ale byłam kiepska z chemii i się nie dostałam. Zamiast tego poszłam na psychologię, gdzie nie jest ona wymagana, ale to nadal nie to."

Nic osobistego, zwykły przykład. Równie dobrze może być pilotaż i prawo.

No i wtedy żeby jakoś wewnętrznie się pocieszyć i ukryć to, że boli Cię, iż nie zakwalifikowałaś się (żeby nikt się nie zorientował) przeradzasz smutek w reakcję obronną pisząc, że to kierunek gdzie ciągle ma się kontakt z wnętrznościami, że jest niesmaczny itd. Wrzucasz medycynie oskarżając ją o różne rzeczy maskując to, że sama chciałabyś ją studiować.

Pewnie znasz to z bardziej profesjonalnej strony, ale mniej więcej wiesz o co mi chodzi.

No bo jaki jest sens żeby każdemu wciskać, że nie chce się mieć dziecka? Kogo to interesuje? Jeśli się czegoś nie chce to nie myśli się bez przerwy o tym objawiając to na różne sposoby.

Inny przykład.

Jest sobie fajna dziewczyna i chłopak, który myśli, że nie ma u niej szans. Myśli o niej i w rzeczywistości chce poruszać jej temat oraz czuć z nią bliskość w chociaż taki sposób. No to dajmy na to, że idzie z kolegą po ulicy i prze go żeby o niej mówić. Przypałowo by było przyznać się, że kręci go dziewczyna, u której nie ma szans więc ją obraża. Mówi, że jest brzydka, głupia, wymienia jej wady, wyśmiewa ją itd. żeby tylko móc o niej rozmawiać.

Kutfa, łopatologia w moim wydaniu taka.

Link to post
Czy warto iść, więc za utartym schematem i na siłę wpisać się w rolę społeczną, poddać się presji otoczenia np. rodziny, czy też iść własną drogą nie zważając na opinie innych?

idź własną drogą, decydując sie na dziecko kiedy tego nie chcesz byłabyś nieszczęśliwa, i ono też

wiele jest takich ludzi jak ty, po prostu nie czują instynktu macierzyńskiego i nie chcą dzieci, nie warto poddawać się presji otoczenia i wbrew własnej woli robić coś co uczyni cię nieszczęśliwą

Co w takim wypadku zrobić z własnym życiem, żeby miało jakiś inny cel i czy jest to egoistyczne?

nie tylko dzieci nadają sens życiu, sa zainteresowania, pasje...

wg nie jest to egoistyczne, egoizmem jest urodzenie dziecka tylko po to żeby mieć jakieś zajęcie :wink: , no i opieke na starość

Link to post
Kel'Thuzad
Może ktoś powiedzieć,że to samolubne ,ale myślę, że jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to nie powinien ich mieć

Nigdy nie przejmuj się, co inni o tobie powiedzą rób, to na co masz ochotę (obojętnie co to jest). I jak nie masz ochoty na dzieci to twoje postanowienie, ale nie pisz że nigdy ich nie będziesz chciała mieć bo nie lubię wróżek i wszystkiego temu podobnemu :D. Nie wiesz co będzie za 10 lat a teraz baw się :D :D.

Link to post

Nie wszyscy ludzie na Ziemi mają dzieci, nie wszyscy muszą je mieć. Wśród młodych kobiet to dość częsty pogląd, który z czasem jednak (oczywiście nie u wszystkich) przechodzi. Na radykalne kroki jak np. podwiązanie jajowodów się jeszcze nie decyduj :wink:

Link to post

Zgadzam się, że nie powinno się całkowicie przekreślać macierzyństwa jeśli na dany moment nie chce się mieć dziecka, z tego względu, że w przyszłości instynkt może się odezwać i wtedy wszystko się zmienia. Ja jednak z biegiem czasu coraz bardziej utwierdzam się w moim przekonaniu, mimo tego, że wiem, iż trudno mi będzie znaleźć partnera, który będzie podzielał moje poglądy.

W swojej opinii jesteś dziewczyną nieatrakcyjną bez szans na posiadanie dziecka z mężczyzną, którego byś chciała. Boisz się, że jakbyś mówiła, że chcesz to zostałabyś wyśmiana, z powodu opinii innych na temat Twojej np. urody czy seksapilu...

...Zadbaj o siebie i koniecznie napisz jak nazwiesz swoje pierwsze dziecko, kiedy w końcu zajdziesz w ciążę. Pozdrawiam.

Nie wiem dlaczego na podstawie kilku informacji wyciągasz tak daleko idące wnioski, które są jednak trochę przykre. Na dodatek z taką pewnością i przekonaniem. Na szczęście jednak pomyliłeś się w swojej diagnozie, bo nie mam problemów z powodzeniem u płci przeciwnej i nieraz usłyszałam, że się komuś podobam. Nie rozumiem, więc skąd taka teoria:D

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Aśika
    • Shady-Lane90
  • Popular Now

    • Shady-Lane90
      13
  • Najnowsze posty

    • Shady-Lane90
      Stan zdrowia mojego brata bardzo się pogorszył. W środę muszę odstawić go do centrum pulmonologii. Sarkoidozo, weź się wynoś :/ 
    • Shady-Lane90
      To mnie nawet nie wkurzyło, ale wręcz wkurwiło! Kolejne 2 mld na propagandową tv pis... Brak mi słów. 
    • Shady-Lane90
      Rok 2020 ma się ku końcowi (na szczęście). Rok ten już od samego początku usłany był masą negatywnych zdarzeń. Właściwie z miesiąca na miesiąc wydawać się mogło, że gorzej być już chyba nie może, po czym okazywało się, że jak najbardziej może. Pożary w Australii, eksplozja w Bejrucie, strzelanina w Wiedniu, pandemia koronawirusa na całym świecie, ale także wydarzenia takie jak wybory na Białorusi, w Polsce, trwające nadal strajki w Polsce oraz inne z reguły negatywne wydarzenia na całym świecie. Czy tylko ja mam wrażenie, że ten rok to jakieś apogeum negatywnych zdarzeń? Jak myślicie, czy możemy liczyć, że kolejny rok przyniesie zmiany na lepsze, czy wręcz przeciwnie - będzie tylko gorzej? Jakie wg Was wydarzenia w bieżącym roku zaliczyć można do zdecydowanie najgorszych? Osobiście obawiam się, że 2020 r. zrobi nam psikusa i wszystko zakończy się tak:
    • NYC
      Nigdy nie brałam udziału w trójkącie i nie zamierzam. Czułabym, że zdradzam partnera i on mnie także. Uważam, że seks jest tak intymna sprawa, że nikt inny poza partnerem nie powinien tego oglądać ani dodatkowo w stosunku uczestniczyć. Poza tym taki stosunek byłby trochę homoseksualny, bo gdyby w seksie oprócz partnera uczestniczyłby kobieta, to także uprawiała bym stosunek z nią, a gdyby był tam facet, to mój partner odbyłby coś na kształt stosunku homoseksualnego. Pomijając to, że czułabym się w trójkącie źle, nie mam też pociągu do osób tej samej płci. Podejrzewam też, że gdybym miała faceta heteroseksualnego (bo mógłby by też być bi), to on też nie chciałby przespać się dodatkowo z facetem. 
    • NYC
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Aston Wilydź mnie zmiażdżyło xD 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Sis, dziś na Discovery Chanell o 21 będzie film dokumentalny o wypadku PKSu pod Gdańskiem w 1994 roku. Jedną z ocalałych osób z tego wypadku i uczestniczką tego programu będzie sąsiadka mojej ciotki, pani Sabina. W 2008 roku ją poznałem osobiście.
      Polecam ten odcinek jak i całą serię "Największe polskie katastrofy".
      · 4 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Zapewne znasz sprawę zbiorowego samobójstwa w Jonestown (chociaż ja nazwałabym to zaplanowanym masowym zabójstwem). Nie wiem czy miałeś okazję słuchać taśmy z ostatnich minut sprzed całej tej katastrofy, więc podsyłam. Mrozi krew w żyłach, ale wiem, że jako fan spraw kryminalnych, powinieneś to przesłuchać. 
       
      · 13 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Pacz co dla Ciebie mam  
      https://www.youtube.com/channel/UCynFZm_tin-9SgtaupR6TIA
      https://www.youtube.com/channel/UC3FBrY3U9fQslzrGxq1jqhQ
      · 2 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      17
    2. 2
      Aśika
      Aśika
      9
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      7
    4. 4
      WszyscyZginiemy
      WszyscyZginiemy
      7
    5. 5
      NYC
      NYC
      6
  • Top użytkownicy (7 dni)

    holdem
    holdem
    67 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    45 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    39 posts
    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    NYC
    NYC
    27 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    21 posts
    Vertigos
    Vertigos
    19 posts
    Markiz
    Markiz
    19 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    15 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    241 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    226 posts
    Kerosine
    Kerosine
    147 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1021 posts
    yiliyane
    yiliyane
    822 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    787 posts
×
×
  • Create New...