Jump to content

Akceptacja "innych" osób


amcia

Recommended Posts

Posted

Hmm.. tak sobie wczoraj rozmyślałam i do głowy nasunęło mi się dosyć ciekawe pytanie. Czy gdybyście poznali dziewczynę/chłopaka z np. amputowaną ręką, palcem czy czymkolwiek to czy to by wam nie przeszkadzało? Mój jeden znajomy powiedział, że wstydzil by się z "takim czymś" wyjść na ulicę. Co wy o tym sądzicie?

Link to comment
Posted

No trzeba umiec to zrozumiec. Rozne rzeczy sie zdarzaja kazdemu sie moze zdarzyc, nikt nie wie co go spotka jutro. I ciekawe czy twoj znajomy jakby mial "odpukac" jakis wypadek i bylby np. bez nogi, ciekawe czy bylo by mu milo jakby wszyscy sie od niego odsuwali.

Fajny masz avatar :)

Link to comment
Posted

Człowiek miał pecha i odcieło mu rękę, ale tragedia ... To może się przytrafić każdemu z nas, czemu się tego wstydzić ? A gdyby miał to prawdopodobnie starałby się to zakryć i nic by nie było widać ... To też człowiek

Link to comment
Posted
To może się przytrafić każdemu z nas, czemu się tego wstydzić ?

Dokładnie,

W ogole takich ludzi trzeba akceptowac? Przeciez oni sa normalni z tym ze inaczej wygladaja (w sensie ze brak im jednej czesci ciala) ja takiej osoby bym sie nie wstydzil... ;)

Link to comment
Posted

najbardziej wnerwia mnie ze ludzie nie tolerują niepelonosprawnych. A chodza na manify i krzycza hasła "kazdy inny wszyscy równi".

Link to comment
Posted

wiele osób mówi, że to nie robi im różnicy. Ale np. jest wiele osób, które nie potrafią zaakceptować faktu, że noszę grube szkła. Co chwila słyszę kpiny na ten temat.

Dlatego nasuwa się myśl: jak oni mogliby być pozytywnie nastawieni do ludzi niepełnosprawnych, skoro nawet okularów nie są w stanie zaakceptować?

Link to comment
Posted

[fquote=mara-_-]wiele osób mówi, że to nie robi im różnicy.[/fquote]

Mówić każdy może, ale jak się zachowa to nie wiadomo. Niektórzy np. "brzydzą" się niepełnosprawnych :| Byłam kiedyś świadkiem jak 2 laski skomentowaly chłopaka, który miał zamiast nogi protezę " Fuj jak on może z takim czumś na ulicysię pokazać" i obie w śmiech.. :?

[fquote=mara-_-]Ale np. jest wiele osób, które nie potrafią zaakceptować faktu, że noszę grube szkła.[/fquote]

Wredne :|

Link to comment
Posted

Oj jejku..Nie mam ręki i już jestem okropną poczwarą z którą wstyd wychodzić,bo co ludzie powiedzą?Nie ma to jak tolerancja XXI wieku :/

Link to comment
Posted
Oj jejku..Nie mam ręki i już jestem okropną poczwarą z którą wstyd wychodzić,bo co ludzie powiedzą?Nie ma to jak tolerancja XXI wieku

Wczesniej oczywiscie bylo lepiej. W koncu w srednowieczu niepelnosprawni mieli same profity, a przy kazdej chacie budowano podjazdy i specjalne miejsca parkingowe.

Dla milosci mozna sie wyrzec wielu rzeczy. Bedac ze wspaniala osoba jej ulomnosc nie ma znaczenia. Tyle, ze zwiazek z niepelnosprawnym partnerem moze byc ponad nasze sily. Dla mnie to nie kwestia "co ludzie powiedza", tylko czy dam sobie rade i czy ten zwiazek zapewni obojgu szczescie. Niestety nie zawsze da sie pozytywnie odpowiedziec na dwa ostatnie pytania, nawet jezeli tylko zakladajac hipotetycznie, ze strachu.

Link to comment
Posted

trudne pytanie...

łatwo powiedzieć, że tak.

trudniej być z taką osobą.

to nie jest łatwe...

ale miłość nie wybiera :) {i to jest w niej najfajniejsze^^}

Link to comment
Posted

wyglad w milosci odgrywa wazna role ale jednak nie jest on jedyna rzecza ktora przyciaga ta drugo osobe... do wygladau trzeba miec jeszcze cos- wnetrze.Bez tego nic sie nie zdziala i nikogo nie pozna.A wiec jesli patrzy sie tylko na wyglad to na pewno nic ze znajomosci nie wyjdzie.W koncu po paru godzinach moze sie okazac ze nawet nie ma o czym rozmawiac mimo iz ta osoba jest najpiekniejsza na zewnatrz.A poza tym jest takie powieddzenie "milosc jest slepa" nie wybiera najpiekniejszych i tych najlepszych. Uroda bardzo rzadko chodzi w parze z charakterem :)

Link to comment
Posted

dla mnie byłby to wrecz powod, zeby miec z nim cos wspolnego i to wcale nie z litosci.. lubie pomagac ludziom i nie widze w tym nic zlego, zeby pomagac rownez tym, ktorych w jakis sposob los pokaral taką stratą... opieka nad takim wymaga wiecej czulosci itp, zeby nie doprowadzic do klotni w ktorej poszlyby standardowe niemal slowa, ze ktos sie nim opiekuje z litosci...

takie osoby sa delikatniejsze i jesli jest sie odpowiednio ostroznym to sa rowniez super wedlug mnie kandytatami a partnerow...

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Sądzę, że to złożona sprawa. Ale mimo wszystko liczy się charakter - dla mnie. Oczywiście w pewnym sensie na nas także ciążyłaby odpowiedzialność gdybyśmy związali się z niepełnosprawną osobą. Przez to żylibyśmy mniej komfortowo - na pewno, ale ta osoba mimo iż nie ma ręki czy nogi nie straciła swojej osobowości.

Link to comment
Posted

Był/a moim przyjacielem/przyjaciółką przed wypadkiem to będzie te po nim i tyle. :)

Link to comment
___MiLuTkI___
Posted

Mnie by to nie przeszkadzało. Co prawda nie każdy ma na co dzień styczność z osobami niepełnosprawnymi i może to jest rodzaj jakiegoś lęku, bądź strachu przed takimi osobami, dlatego Twój kolega tak zareagował. Niektórzy boją się, że zostaną wyśmiani, lub sami odtrąceni przez swoich znajomych z powodu zadawania się z taką osobą...?

Przykra sprawa

powiedział, że wstydzil by się z "takim czymś" wyjść na ulicę.

Nie rozumiem podejścia takiego człowieka. To, że przydarzyło się jakiej osobie nieszczęście, to trzeba ją zaraz skreślać? Dla mnie to jest chore zjawisko... :/

Link to comment
Posted

znajomy nie ma nogi ;< ale efekt ? ludzie stoja za nim murem

Link to comment
Posted

Jeżeli jesteś takiej osoby znajomym i nieważne jaki jest nie wolno sie od niego odsunąć bo on jest inny.właśnie tacy ludzie często okazują sie najlepszymi przyjaciółmi.

na ziemi żyje najwybitniejszy astronom świata ten człowiek nie mówi jest całkowicie sparaliżowany a swoje genialne wzory itp przekazuje za pomocą mrugnięć.ten przykład oznacza że nawet niepełno sprawni mogą być kimś :!: :twisted:

Link to comment
Posted

taki temat nie powinien mieć miejsca. To są normalni ludzie, którym po prostu się nie poszczęściło. Tak może zdarzyć się nam każdego dnia. Fakt, że ktokolwiek o to zapytał świadczy tylko o nietolerancji i egoiźmie ludzi.

Link to comment
Posted

Jeśli jakąś osobę znałabym wczesniej tzn. przed wypadkiem, w którym straciła jakąś częśc ciała, to myślę, ze moje uczucia co do niej nie zmieniłyby się. A jeśli poznałabym ją już po "tym" to sądzę, że nie miałabym problemów z polubieniem jej jesli byłaby w porządku z charakteru. Jeśli jednak chodzi o chłopaka, to nie wiem czy pociągałby mnie jakiś niepełnosprawny (z wyglądu). I to nawet nie dlatego, ze wstydziłabym się z nim wyjść na ulice (w żadnym wypadku), ale po prostu nie wiem czy by mi się podobał...

No ale nie byłam w takiej sytuacji nigdy...

Link to comment
Posted
Tyle, ze zwiazek z niepelnosprawnym partnerem moze byc ponad nasze sily. Dla mnie to nie kwestia "co ludzie powiedza", tylko czy dam sobie rade i czy ten zwiazek zapewni obojgu szczescie.

zgadzam sie z toba w zupelnosci. mysle tak samo, ze chodzi o to czy damy rade, a nei czy czasem ktos czegos nie powie dlatego ze sie spotykam z taka osoba. to sa osoby wrazliwe i wg mnie sa wiecej warte niz niejeden czlowiek!

A poza tym jest takie powieddzenie "milosc jest slepa" nie wybiera najpiekniejszych i tych najlepszych. Uroda bardzo rzadko chodzi w parze z charakterem :)

a ja musze powiedziec ze mi sie udalo znalezc taka osobe ktora ma odpowiedni charakter (dla mnie) a jezeli chodzi o wyglad to piekniejszej istotki nie spotkalem :P

a propo, jedyna rzecz jakiej nietoleruje to nietolerancji!!!!

Link to comment
Posted

Na pewno nie był by to dla mnie wstyd ;/

W ogóle co to za stwierdzenie.

Co oni są inni! Ufo czy co ? :/

Bez przesady!

Link to comment
KathrinVonHexe
Posted

poznałam chłopaka, który przez wyciek gazu stracił pamięć i doznał uszkodzenia pewnych części mózgu odpowiedzialnych za pamięć i kojarzenie. nie uważam żeby był gorszy od innych.

Link to comment
Posted

Nikt nie jest gorszy od nikogo :!: :!: to porostu dyskryminacja ludzi powodóje że niepełnosprawni są odrzucani od społeczeństwa :twisted: :twisted:

Link to comment
KathrinVonHexe
Posted
to porostu dyskryminacja ludzi powodóje że niepełnosprawni są odrzucani od społeczeństwa

niestety stereotypy, że człowiek "niedoskonały" jest gorszy od innych nadal funkcjonują.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • wardrum
  • Najnowsze posty

    • Nieprzenikniona
      Może warto rozważyć inne środki antykoncepcyjne niż mechaniczne? Są jeszcze plastry, tabletki, zastrzyki czy spirala, którą zakłada lekarz ginekolog. Jeżeli jesteście w stałym związku, to należałoby podjąć temat zmiany antykoncepcji na tę, która odpowiada obu stronom.  Tak jak napisał Gloria, dostrzeż pozytywne aspekty w tym, że nie masz orgazmu, zbliżenie dzięki temu trwa dłużej i nie musisz się martwić, że masz przedwczesny wytrysk, co jest bolączką wielu mężczyzn. Myśleliście z partnerką o zabawkach erotycznych? Na rynku dostępnych jest sporo specyfików ułatwiających orgazm.
    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      2
    5. 5
      Love20
      Love20
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    7 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up