Jump to content

"Jeśli kochasz to daj mu odejść"


madwoman

Recommended Posts

Posted

Ostatnio długo się zastanawiałam nad tym stwierdzeniem, ale czy tak jest naprawdę?

Załóżmy, że jesteśmy z osobą którą bardzo kochamy i wydaje nam się, że ta osoba odwzajemnia nasze uczucia. Jednak po pewnym czasie ta osoba wyznaje nam, że to jednak nie jest to czego ona szuka.

Czy łatwo jest wtedy tak po prostu dać odejść tej osobie?

Czy życzy jej się wtedy szczęścia z inną osobą?

Czy jesteśmy gotowi poświęcić własne uczucie na rzecz tej osoby?

Ostatnio między mną i moją koleżanką wywiązała się właśnie taka dyskusja.

Ona stwierdziła, że jeśli jej obecny partner by oświadczył, że jednak jej nie kocha, to ona dałaby mu odejść, co prawda by cierpiała, ale życzyłaby mu z całego serca szczęścia z inną osobą.

Ja, może jestem egoistką, i może wielu z Was pomyśli sobie, że ja tak naprawdę nie umiem kochać.

Otóż byłam z chłopakiem, który mnie zostawił bo jak to określił:

"Boi się, że nie umie odwzajemnić mojego uczucia w takim stopniu jak ja i wystraszył się, że ja mogłam poczuć coś więcej"

Cóż, owszem, dałam mu odejść, cierpiałam i cierpię nadal z tego powodu, że mnie zostawił, ale nie umiem zaakceptować tego, że on kocha kogoś innego i jakaś inna dziewczyna słyszy od niego te wszystkie piękne słowa które ja niegdyś słyszałam.

Czy życzę mu szczęścia? Życzę, ale jeśli zastanowię się nieco nad tym to wnioskuję, że najchętniej to bym.... :p

Teraz usłyszę zapewne tysiące słów, że ja jednak nie kocham tylko chciałabym się jakoś zemścić, a w miłości nie ma miejsca na zemstę.

Jednak założę się, że wielu z Was mimo iż mówi, że życzą szczęścia swojemu expartnerowi to tak naprawdę gdzieś gdzie nikt nie słyszy przeklinają go i najchętniej utopiłoby ich w szklance wody.

Joj. kocham! Kocham, całym sercem i gdyby nadarzyła by się możliwość powrotu do tego co było to wiem, że bym wróciła do niego.

A ponoć 2 razy nie wchodzi się do tej samej rzeki...

Jestem egoistką...

tak

czemu?

Bo uważam, że tylko ze mną ta osoba mogłaby być szczęśliwa...

aj egoizm...

a może złość zranionej kobiety?

Co o tym sądzicie?

Link to comment
Posted

fakt nie jest to łatwe, ale skoro ten ktoś nie odwzajemnia uczucia, to po, co z nim być? Mozna kochac osobe tzw. miłość nieodwzajemniona, ale myślę, że jeśli druga połowa nas nie kocha, to nie trzymajmy jej. Dajmy jej odejść niech zbuduje szczęście z inną, ukochaną osobą. Może i my spotkamy drugiego królewicza czy królewnę?

Link to comment
Posted

Uważam,e jeżeli to jest prawdziwa miłość to chcemy szczęścia kochanej przez nas osoby..Poświęciłbyś swoje życie,żeby ją uratować?To poświęć też swoje życie żeby była szczęśliwa.

Link to comment
Posted

Ja chyba w ogóle do tego tematu podchodze jakoś wyjątkowo racjonalnie.

Trudno mi sobie wyobrazić, że pragnę być z kimś kto nie pragnie być ze mną.

Mówi się, że miłość jest ślepa, ze nie wybiera, ale ja jakoś podchodzę do takich stwierdzeń z dużym dystansem. kocham nie za to, że ma to "coś", ma wspaniałe dłonie, czy za to że jest taki inteligentny i do tego czuły.

To mi się w nim może podobać, ale takimi przymiotami dysponuje jeszcze wielu innych. Oprócz tego coś innego się liczy.

Kocham za to, że mogę go uszczęśliwiać swoją miłością. Jeśli nie dają komuś sobą szczęścia to po prostu ja sama czuję, że nie jestem spełniona i moje uczucie(nieużywane przez nikogo) usypia po czasie krótkim lub trochę dłuższym, przynosząc bólmniejszy bądź większy.

A co do tego egoizmu to nie nazwałabym tak tego. Nie mam w rękawie żadnej innej nazwy, ale egoizm mi nie pasuje.

Złość? może...

Za trudne pytanie! :P

Link to comment
Posted
Trudno mi sobie wyobrazić, że pragnę być z kimś kto nie pragnie być ze mną.

to zdanie chyba najlepiej opisuję moją opinię.

po co w ogóle trwać w takim związku?

to nie jest egoizm. to jest żal...

występuje zawsze - nawet jeśli decyzja o rozstaniu wypłynęła od nas {"szybko się pocieszył/a}, albo nawet gdy naprawdę nie kochaliśmy...

Link to comment
Posted
Czy łatwo jest wtedy tak po prostu dać odejść tej osobie?

Nie łątwo. Nie wyobrażam sobie, żeby mój chłopak mnie teraz zostawił. Ostatnio stwierdziłam nawet, że stałam się od niego tak uzależniona (wiem, że to niedobrze), że potrafiłabym wybaczyć mu zdradę, albo udawać, że o niej nie wiem byleby zachować go przy sobie. Na dzień dzisiejszy myślę, że mogłabym go błagać, żeby został.

Nie zrobiłabym oczywiście nic głupiego (cięcie się, inne próby samobójstwa), ale wiem, że strasznie bym cierpiała.

Czy życzy jej się wtedy szczęścia z inną osobą?

Nie, nie życzyłabym szczęścia. Zranił, to niech ma.

Czy jesteśmy gotowi poświęcić własne uczucie na rzecz tej osoby?

Ja nie byłabym gotowa. Tak, jestem również egoistką, ale nie chciałabym, aby osoba którą kocham cieszyła się miłością innej dziewczyny. Nie chciałabym aby te słowa, które obiecał mówić tylko do mnie słyszy inna. Znając siebie pewnie poderwałabym kogoś "na chwilę", żeby zapchać "tą lukę". Ten brak.

Link to comment
Posted
Nie wyobrażam sobie, żeby mój chłopak mnie teraz zostawił. Ostatnio stwierdziłam nawet, że stałam się od niego tak uzależniona (wiem, że to niedobrze), że potrafiłabym wybaczyć mu zdradę, albo udawać, że o niej nie wiem byleby zachować go przy sobie. Na dzień dzisiejszy myślę, że mogłabym go błagać, żeby został.

Ja bylem w takiej sytuacji... Zostalem zdradzony i wybaczylem, ale ona na to nie zaslugiwala. Wiedzielm o tym, lecz tak bardzo kochalem. Na przemian ogarniala mnie zlosc, zal i smutek. Wrocilismy do siebie, ale to nie bylo juz to samo, po miesiacu rozstalismy sie, choc mysle ze moglbym do niej wrocic gdyby poprosila mnie o to. Nie moge przestac jej kochac mimo ze skrzywdzila mnie nie raz.

Gdy poznala kogos, nie chcialem sie z tym pogodzic. Na kazda mysl o nich razem ogarniala mnie wielka zlosc. Chcialem jej dobra, ale bylem bardzo zazdrosny. Nikt nie zaslugiwal na jej uczucie bardzoiej niz ja! Bylem dla niej bardzo dobry, a zostalem skrzywdzony... Pragne jej dobra, lecz czasem mysle, ze najlepiej byloby jej przy mnie.

Czy jestem gotowy poswiecic wlasne uczucie? Mysle, ze tak, lecz z wielkim trudem przyszloby mi to. Musialbym juz na zawsze jej nie widywac, inaczej wrocilyby wspomnienia...

Link to comment
Posted

Mysle dokladnie tak samo jak Ty madwoman, . Jak sobie kiedys wyobrazalam ze moj byly jest z inna, ze teraz ona przezywa to co ja kiedys, to moze to bylo rzeczywioscie egoistyczne, ale nie zyczylam im szczescia. Tzn. chcialam zeby on byl szczesliwy, ale dokladnie tak samo jak Ty piszesz, myslalam ze szczesliwy moze byc tylko ze mna. I tak sobie myslalam ze moze jednak sie rozejda a on do mnie wroci. Bardzo egoistyczne to bylo, ale przeciez myslec mozna co sie chce, mysli tamtego zwiazku nie popsuja. No coz, zazdrosc, mysle ze to normalne, mysle ze Twoja kolezanka ktora mowila ze zyczylaby mu szczescia z tamta dziewczyna tez czula by zazdrosc, tak juz jest.

Link to comment
Posted

Ja tak samo jak autor tematu :D

Jak sobie pomyśle że moja była będzie teraz sobie kimś układać to mnie krew zalewa.

No ale cóż ja nie będe próbował próbowałem już chyba z 5 razy i nic.

Ale nie życzyłem jej szczęścia, ale nieszczęścia tez nie :P

Link to comment
Posted

Powinno się pozwolić odejść tej osobie

choć wiemy, że z nami być może byłaby bardziej szczęśliwa,

ale to jest jej decyzja.

nie mozna nikogo zmusić do miłości i do bycia ze sobą.

jezeli chce odejsc to znaczy ze byc moze nie jest zbyt zczesliwa u naszego boku,

jezeli ja naprawde kochamy, powinnismy pozwolic odejść.

Link to comment
Posted
Powinno się pozwolić odejść tej osobie

choć wiemy, że z nami być może byłaby bardziej szczęśliwa,

ale to jest jej decyzja.

Wiek: 15

Ach, ten idealizm gimnazjalistów. Jak byłam w Twoim wieku też tak myślałam. Mimo, że różnią nas zaledwie niecałe 3 lata to widzę, jak szybko człowiek się zmienia.

Link to comment
Posted

Myśle że nie mogłabym żyć z myślą że ktoś kogo kocham jest z inną osobom.. może jestem egoistką..ale naprawde trudno jest powiedzieć "żegnaj na zawsze" kochanej osobie =( Miałam ostatnio taką podobną sytuacje.. zerwałam z chłopakiem (znczy on ze mną zerwał) ale mnie podobno kochał tylko już nie mógł wytrzymać.. nie ważne z jakiego powodu =) Ale ja starałam sie cały czas żebyśmy znów byli razem bo nie byłam w stanie tak poprostu wymazać go z pamięci... Jeśli jednak nie wyszło by nam.. poprostu chciałabym żeby mu sie ułożyło..lecz żebyśmy utrzymywali kontakt.. może to troche bezsensu ale chciałabym zaprzyjaźnić sie potem tak jak przed naszym związkiem :) Chociaż ciągle byśmy byli blisko jako przyjaciele... Nie łatwo jest tak nagle przestać kochać i dać odejść osobie którą sie naprawde kochało.. bo jeśli to tylko przelotna znajomość no to nie widze podstaw żeby poprostu dać odejść :) Pozdrawiam

Link to comment
Posted

Miłość... To słowo ma wiele znaczeń. Ale dać odejść miłości? Hmm.. Natknęłam się na ten temat i bardzo mnie zainteresował. Ja jestem egoistką. Mogę to śmiało powiedzieć. Bo jeśli się kogoś kocha, to dlaczego ma się mu pozwolić odejść? To właśnie jest wielkie uczucie! Gdyby facet powiedział mi: odchodzę, bo nie jestem z Tobą szczęśliwy. To chyba bym rozbiła na jego głowie 10 talerzy :P . Jestem straszną egoistką. Pamiętam jak mój były odszedł ode mnie, a ja nie mogłam tego znieść. Na początku byłam urażona i nie odzywałam się do niego. Ale czas leczy rany i gdy zdałam sobie sprawę, że jest świnią to nie pozwoliłam mu być szczęśliwym. Teraz zdaję sobie sprawę z własnej głupoty, bo inaczej tak się tego nie da określić i wiem, że teraz nigdy bym tak nie postąpiła. Ale gdyby mój teraźniejszy facet zostawił mnie to pewnie ryczałabym przez pierwszy tydzień, a potem zaczęłabym nazywać go świnią. Ale przeszłoby mi i na końcu mogłabym szczerze życzyć mu szczęścia. :wink:

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Love20
      @Gloria Myślę, że samotność i brak kontaktu z ludźmi sprawia, że tak ciągnę do tej osoby. Bardzo dobrze się z nim dogadywałam, chodziliśmy na długie spacery i zwiedzaliśmy różne zakątki miasta. Dużo się śmialiśmy i było mi z nim po prostu dobrze. Nie czułam się samotna w społeczeństwie. Właściwie zaczęło się od zajęć z nim na które uczęszczałam. Bardzo mi się spodobało jego poczucie humoru, podejście  do drugiego człowieka i kreatywność. 
    • Gloria
      Pomyśl także nad tym, jakie później przedmioty chciałbyś zdawać na maturze, a także co po maturze chciałbyś robić. Czy wybrany profil i przedmioty z nim związane przydadzą się w przyszłości... ?
    • Gloria
      Co Ci się właściwie w nim podoba... ?
    • Gloria
      Do maja 2023 r. jest jeszcze sporo czasu, więc masz możliwość znaleźć chwilę, aby wygospodarować czas na naukę. Pamiętam, że chciałem dobrze zdać maturę rozszerzoną z matematyki, a postanowiłem, że zacznę się uczyć dopiero kilka miesięcy przed maturą. Ostatecznie, z tej nauki mało co wyszło, a na rozszerzonej maturze w zasadzie nic nie napisałem. Natomiast jak do matury jest prawie rok to już można się przygotować... myślę, że najistotniejsze jest ustalenie planu działania (nauki).
    • Love20
      Witam serdecznie, Przyszedł czas na rozmowę. Tego dnia był bardzo uradowany... Otóż zapytałam się go co sądzi o naszej znajomości. Odparł, że raczej przyjacielsko, mamy wspólne tematy, dobrze ale nic więcej.  Ja mu odpowiedziałam, że musimy się przestać widywać bo czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. Na koniec spotkania było przytulenia i koniec spotkań. Teraz tego żałuję, tęskne za nim bardzo, czuję pustkę i samotność. Miałam tylko jego jeśli chodzi o zaufaną  znajomość. Z drugiej strony troszkę czuję gniew. Nie wiem co mu chodziło po głowie... Myślę, że troszkę traktował mnie jak jedną z opcji do spędzenia czasu. On był u mnie kilka razy w domu a ja jak chciałam go odwieźć to zawsze się wykręcał i nawet w jego strony nie chodziliśmy.  Gdy podczas ostatniego spotkania zadzwoniła jego mama on nawet nie powiedział prawdy gdzie jest a wręcz ja okłamał, że dopiero wychodzi z pracy. Myślę, że ta znajomość go chyba przytłaczała. On wyjeżdża za kilka miesięcy do innego miasta. Te uczucie do niego jest tak silne. Dopiero minął tydzień od ostatniego spotkania. Dać sobie czas? 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      3
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1
    5. 5
      Paawel
      Paawel
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    6 posts
    Cranche
    Cranche
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    Love20
    Love20
    4 posts
    wardrum
    wardrum
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    73 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    443 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up