Jump to content

Sex przed ślubem, a spowiedź


rock_angel

Recommended Posts

jak dla mnie głupotą jest spowiadanie sie ze seksu z osobą która kochasz, z która za parę dni się ożenisz... bo to tak jakby żałować tych pięknych chwil;/

jedyne co dopuszczam to spowiadanie sie np ze zdrad, z sypianiem z kimś zajętym, cudzołożenie-o!, ale seks dwojga kochających sie ludzi jako grzech?

wg mnie to jakaś pozostałość po dawnych czasach-ze do ślubu trzeba być dziewicą, a teraz po porstu księża boją się tego zmienić...

Link to post
jedyne co dopuszczam to spowiadanie sie np ze zdrad, z sypianiem z kimś zajętym, cudzołożenie-o!,

Dopuszczam? Haha xD

ale seks dwojga kochających sie ludzi jako grzech?

Jesli nie są małżeństwem - tak. Po co Pan Jezus ustanowił małżeństwo? Żeby sobie było? Jak już wspominałem, za czasów Pana Jezusa był to grzech surowo karany. Gdyby się coś miało zmienić Pan jezus by o tym wspomniał. Zdaje sobie sprawę, że życie wg nauki Pana Jezusa i Kościoła jest trudne i większośc woli sobie to nauczanie olewać i pójśc na łatwiznę. Dla tych wszystkich zadedykuję pewien fragment z Pisma Świętego:

"Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują." MT 7:13-14

Pan Jezus nie mówił że będzie łatwo, cacy i przyjemnie.

wg mnie to jakaś pozostałość po dawnych czasach-ze do ślubu trzeba być dziewicą, a teraz po porstu księża boją się tego zmienić...

A po co mają zmienić? Pewne wartości są ponadczasowe. To co, Kościół ma nagle zezwolić na antykoncepcję, propagować homoseksualizm, chwalić aborcję bo ma być postępowy? Nie, Kościół ma wśród zawirowań i ogłupienia świata bronić wartości, które od zawsze były i być powinny. Akt seksualny przeznaczony jest dla małżonków. Tak było zawsze i nagle ma być inaczej?

Link to post

kościół głosi, że seks przed ślubem jest grzechem. i my nie możemy temu przeczyć, bo zasadniczo nie mamy nic w tej kwestii do gadania. natomiast możemy zarówno przyjąć, jak i odrzucić nauki kościoła. to raz.

dwa - warunki dobrej spowiedzi chyba większość zna, więc powinna też wiedzieć że pominięcie tegoż (czy jakiegokolwiek innego) grzechu celowo czyni tę spowiedź nieważną i bezsensowną. tak samo w przypadku, gdy nie żałujemy go szczerze.

myślę, że nie ma co się z tym cackać. kościół stawia sprawę jasno. niestety. zwłaszcza, że za x lat może wydarzy się cud, seks z miłości, mimo że przedmałżeński, przestanie być uznawany za grzech i wtedy będziemy bardzo pokrzywdzeni, ponieważ wpadliśmy wcześniej na te same powody, a i tak rozgrzeszenia nie otrzymaliśmy.

to jest okropne, że nie ma rozgraniczenia między szybkim numerkiem w kiblu z przypadkową osobą, a seksem, który uprawia się z osobą którą się kocha, który zbliża i zachowuje jakieś tam, powiedzmy resztki świętości.

nie widzę w tym nic złego, a więc uprawiając takowy seks nie będę go żałowała, a co za tym idzie - nie "spowiem" się z niego, po prostu pominę z nadzieją, że ten na górze zrozumie. a potem, założywszy że był na tyle łaskaw, pójdę do komunii ;) a jak się nie podoba, to niech będzei - nie jestem katoliczką.

tyla.

Link to post
master_jedi
Po co Pan Jezus ustanowił małżeństwo? Żeby sobie było? Jak już wspominałem, za czasów Pana Jezusa był to grzech surowo karany. Gdyby się coś miało zmienić Pan jezus by o tym wspomniał. Zdaje sobie sprawę, że życie wg nauki Pana Jezusa i Kościoła jest trudne i większośc woli sobie to nauczanie olewać i pójśc na łatwiznę.

[...]

Pan Jezus nie mówił że będzie łatwo, cacy i przyjemnie.

Gdyby w ogóle istniał ;P To raz, a dwa, jeśli by istniał, to:

1. Nie uwierzono by, że to Jezus, tylko ćpun ;p

2. Nie ma jak, bo 2000 lat temu kopnął w kalendarz i już nie powróci ;p

Link to post

@master_jedi

Uwielbiam czytać twoje posty, gdyż niesamowicie poprawiają mi humor.

Co do twojej definicji grzechu, to wg ciebie najmniej grzechów mają psychopatyczni mordercy - dla nich wszystko co robią nie jest złe.

A co do tematu, to księdza traktuje się jak lekarza, istnieje tajemnica spowiedzi.

Co, jakiś księżulek sobie posłucha grzechów związanych z seksem, czy coś i zaraz poleci zwalić sobie konia do WC.

No nie lubie tych czarnuchów, nie lubie.

Odezwał się młody gniewny, bunt dla samego buntu jest dla mnie śmieszny.

@Lamia

dobrze prawisz

Link to post
naughtyboy
Odezwał się młody gniewny, bunt dla samego buntu jest dla mnie śmieszny.

żaden bunt. nienawidze księży. mam powody.

Link to post
master_jedi

ncj, jak mniemam była to ironia ;P A moja definicja odnosi się do normalnych ludzi nie do psychopatów ;P

Link to post
czy podobnie jak ja uważacie, że to co robi jest indywidualną sprawą każdego człowieka i nie powinien się uzewnętrzniać z tego co robi czy nie, przed obcym mężczyzną jakim jest ksiądz.

Niestety według naszego świetnego Kościoła (który notabene na seksie zna się najlepiej) nie ty decydujesz co jest dobre a co złe

moim zdaniem spowiedź jest instytucją nieco przestarzałą

m.in

Dla mnie ważniejsze jest czy za swoje grzechy żałuję, a nie czy powiem o nich księdzu przy spowiedzi. Dodatkowo, spowiadając się wyrażam żal za grzechy i obiecuję poprawę, a w przypadku sexu i tak wiem ze będę dalej to robić po spowiedzi.

I tu tkwi właśnie problem, przez który nie chodzę do spowiedzi. Jak spowiadać się z czynów, których nie żałuję, a które w oczach Kościoła Katolickiego są grzechami?! Teoretycznie ksiądz nie może dać rozgrzeszenia.

Link to post

to, co się robi, a czego nie jest indywidualną sprawą Twoją i Twojego sumienia.

w oczach kościoła seks przed ślubem jest grzechem i należy się z niego spowiadać.

chociaż faktycznie, jak się nie żałuje tego, co się zrobiło, to po co się z tego spowiadać...

Link to post
Sex przed ślubem to grzech, ja jednak nie widzę w tym nic złego. Tak samo spowiedź, uważam że nie powinno jej być, albo niech będzie dla tych co chcą.

z tego co się orientuję spowiedź właśnie jest dla tych co chcą.

Będąc katoliczką przyjmujesz wszystkie dogmaty swojej religii, również nie wygodną spowiedź. To nie jest tylko wyznanie grzechów i zatajenie tych mniej wygodnych "bo się księdza wstydzę". To z założenia ma być coś nieco bardziej mistycznego, po czym jest nam lżej.

Link to post
Kokieteria

Nie jestem katoliczką, nie chodzę do kościoła, nie spowiadam się.

Nigdy nie spowiadałabym się nikomu z tego, co dzieje się w mojej sypialni, bo jest to tylko i wyłącznie sprawa moja i mojego Lubego. I nikt nie jest upoważniony do tego, by ingerować w nasze życie.

Link to post
rock_angel
To z założenia ma być coś nieco bardziej mistycznego, po czym jest nam lżej

no wlasnie lzej...a ja musze przyznac ze od bardzo dawna nie czulam sie po spowiedzi oczyszczona. nie wiem moze takie moje szczescie, ale ostatnimi czasy, za kazdym razem kiedy wstaje od konfesjonalu nie mam poczucia, ze jestem wyspowiadana i ze przez to jest mi lzej na duszy. wedlug mnie ksieza podchodza do kwestii spowiedzi jako do obowiazku, wysluchuja grzechy, krzycza na wiernych, bo tak powinni, a nie maja czasu na to zeby naprawde ich posluchac, pogadac z nimi, co czasami jest ludziom naprawde potrzebne. nie twierdze ze tak jest ze wszystkimi ksiezmi, ale jednak zdecydowana wiekszosc podchodzi do tego wlasnie w ten sposob.

Link to post
  • 1 month later...
ewcia13_14

ja osobiście uważam że sex przed ślubem jest rzeczą prywatną,a kościół nie powinien ingerować w prywatne sprawy.TAk naprawde przecież mamy spowiadać się z tego czego załujemy,a jeśli ktoś nie załuje sexsu przed ślubem to jaki jest sens spowiedzi?Przecież podobno bóg i tak wie jakie mamy grzech i co robimy więc po co mamy spowiadać się obcemu mężczyźnie-księdzu?kościół ustala jakieś tam ziemskie normy,które uważa za święte,które trzeba przestrzegać.Moim zdaniem niewarto się spowiadać z tego jeśli się wie żę nadal będzie się to robiło,bez względu na to co mówi kościół,czy katachetka w szkole.

Link to post

Ja wychodzę z założenia,że jeżeli człowiek wierzy naprawdę , to przyjmuje naukę Kościoła z wszystkimi jej doktrynami i zakazami. Jeśli ktoś uważa,że seks przed ślubem nie jest grzechem, a przystępuje do spowiedzi i uważa się za chrześcijanina, jest zwykłym hipokrytą. To po co się w ogóle spowiadać? Wierzę, jeśli wszystko jest ok i przedstawione dogmaty traktuję wybiórczo ? No to w takim razie nie jest to wiara. Bo przecież żyjesz i robisz co chcesz, a przy okazji wierzysz,bo akurat Kościół Ci tego nie zabronił. Gorzej jest, kiedy okazuje się, że Kościół jednak czegoś zabrania, a ja - jako katolik - powinienem się do tego przystosować. I tu kwestia jest dla mnie jasna . Są dwie opcje - albo jestem katolikiem i przyjmuję wszystkie dogmaty Kościoła, albo odchodzę od Kościoła i robię tak jak mi pasuje.

Albo jest się zimnym, albo gorącym .

Poza tym uważam,że Rafał ma dużo racji .

Ale wiadomo - każdy z nas jest inny - jeden jest wierzący i będzie obstawał przy tym , że jest to grzech . Ten co nie wierzy - powie że to śmieszne i nie uznaje tego za grzech .

Link to post
Gdyby w ogóle istniał ;P To raz, a dwa, jeśli by istniał, to:

1. Nie uwierzono by, że to Jezus, tylko ćpun ;p

2. Nie ma jak, bo 2000 lat temu kopnął w kalendarz i już nie powróci ;p

:roll: Weź miej trochę szacunku do osób wierzących, które wypowiadają się na forum... Przesadzasz.

Jestem katoliczką. Więc dla mnie seks przed ślubem to grzech. Ale to też zgadza się z moimi własnymi przekonaniami, ponieważ dla mnie seks jest przeznaczony dla tej jednej, jedynej wyjatkowej osoby z którą chce spędzić resztę życia. I to właśnie jej chce ofiarować siebie całą, nie mogę dać jej nic cenniejszego.

Link to post

jestem katoliczka i twierdze ze sex przed slubem to grzech i mam takie marzenie zeby stracic cnote dopiero po slubie nie tak jak wiekszosc przed slubem robi sobie dzieci (nawet hot 13) i przy okazji bede miala 1 grzech mniej :razz:

Link to post
Onsterfelijk

Ja nie chodze do spowiedzi, bo moje grzechy to moja prywatna sprawa. Jeżeli Bóg jest to i tak to wie, a wtajemniczanie jakiegokolwiek księga nie wchodzi w rachube.

Nie spowiadałem sie i nic mam zamiaru sie spowiadać. Dla mnie to jedna z największych głupot na świecie...

Jeżeli uraziłem kogoś wierzącego to wybaczcie, ale takie jest moje zdanie.

Link to post
Gdyby w ogóle istniał ;P To raz, a dwa, jeśli by istniał, to:

1. Nie uwierzono by, że to Jezus, tylko ćpun ;p

2. Nie ma jak, bo 2000 lat temu kopnął w kalendarz i już nie powróci ;p

Jeśli kiedyś napiszesz gdzieś o nietolerancji to Cię wyśmieję!

A propos tematu. Albo się jest katolikiem i żyje zgodnie z wiarą Kościoła albo nie.

Owszem osobiście jestem katoliczką i chodzę do kościoła regularnie

pozostań przy tym , ale nie przyjmuj sakramentów i tyle.

Nie możesz sobie wybierać który grzech jest większym grzechem.

Link to post
master_jedi

blondkate, NinaX, stwierdziłem, fakt. Uwierzyłybyście, gdyby nagle jakiś facet wam powiedział "Jestem Jezus"? Nie, pomyślałybyście, że wypalił za dużo trawy. Człowiek umiera tylko raz, jeśli Jezus istniał (a nic na to NIE WSKAZUJE), to już dawno nie żyje. Jak dla mnie jasne, dla was widocznie nie ;P

No, ale gadaj do kobiety, a zaraz coś odkręcą...

Nie jestem nietolerancyjny, tylko stwierdzam fakt. Nigdzie nie powiedziałem, że Jezus był ćpunem, tylko jakbyście zobaczyły jakiegoś gościa, który wam powie, że nim jest, to byście pomyślały o TYM gościu, że to ćpun, a nie o Jezusie, a czemu? Bo ten już nie żyje od blisko 2000 lat. W tamtej wypowiedzi chodziło mi o to, że gdyby Jezus chciał coś zmienić, to musiałby zejść na ziemię, ale nikt by mu nie uwierzył i tak, więc nic by się nie zmieniło. Jasne? Czy jeszcze coś mam tu wytłumaczyć?

Ogółem polecam wam Zeitgeist, nie zważajcie na jakiekolwiek obrażanie religii, bo to i 5letnie dziecko umie, skupcie się na faktach, ilu podobnych przedstawicieli różnych religii było do Jezusa i podobieństwa.

Bywajcie.

Link to post

kościół uznaje seks przed ślubem jako grzech, tak było i będzie. amen.

ale tak naprawdę nie powinno mieszać się potrzeb fizycznych człowieka z wiarą, bo to jest bezsensowne. nic to nie daje. nie spowiadałabym się z tego, to moja prywatna sprawa.

Link to post
  • 1 year later...

Chyba nie wiele osób zastanawia sie jeszcze nad ta kwestią, powiedz tylko jak chcesz wytrzymać do momentu ślubu.

Link to post
sympatyczna

Zasady są zasadami, Ty sobie to wytłumaczyłaś w taki sposób, spoko...ale kogo oszukujesz w tym momencie? samą siebie. Dla mnie współżycie przed ślubem to po prostu grzech i tyle. Co za problem iść i się wyspowiadać, przecież nikt nie jest święty.

Aha i nie jestem zwolenniczką sex tylko i wyłącznie po ślubie...tak dla jasności . Pozdrawiam. :)

Link to post
Virtual Brutality
Chyba nie wiele osób zastanawia sie jeszcze nad ta kwestią, powiedz tylko jak chcesz wytrzymać do momentu ślubu.

Aj tam kłócicie się nad takim dziwnym tematem :) Przecież seks to prawdopodobnie najprzyjemniejsze doznanie fizyczne :) To oczywiste że ludzie wierzący w Boga w związku z tym że ich religia zakazuje seksu przed ślubem, będą tworzyli hipokryzje.

Na początku gdy człowiek jeszcze jest właściwie dzieckiem, prawie zawsze marzy o tym by zaczekać z tym do ślubu, no może nie prawie zawsze, ale zdecydowana większość. Szanuje wtedy poglądy katolickie, i tak dalej. Im taki człowiek jest starszy, tym bardziej jego popęd seksualny się rozwija, zwiększa się. Człowiek zaczyna nie dość że czuć potrzebę odbycia stosunku seksualnego, to jeszcze dobrze wie o tym że to najprzyjemniejsze doznanie fizyczne, i ogólnie zaczyna rozumieć że jest to coś super pięknego (nie tylko orgazmy, ale także wzajemne połączenie ciał na dowód akceptacji swoich wad i zalet). Człowiek wtedy najczęściej zaczyna myśleć "A tam, ksiądz niech się odczepi od moich prywatnych spraw, ja chce seksu i koniec !" no po prostu już nie wytrzymuje tego wszystkiego i chce tego seksu ze swoim partnerem. I prawie wszyscy wtedy odpadają, zostają tylko niedobitki z silną wolą którzy zachowali swoje poglądy z dzieciństwa ALE nawet jeżeli na zewnątrz wyglądają na twardych, to w środku także ledwo co wytrzymują napięcie seksualne. Każdy ZDROWY człowiek marzy o seksie, chyba że z przyczyn niezależnych jest aseksualny.

Według mnie religia POPE

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Martusiaaaaaa92
    • michaelowax3
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Nie mam i prawie na pewno nie będę mieć w dającej się przewidzieć przyszłości. Zdobycie przeze mnie prawa jazdy nigdy* nie wydawało mi się autentycznie możliwe [umiejętność prowadzenia samochodu zawsze postrzegałam jako arcytrudną i wymagającą zbyt dużej uwagi / koordynacji na moje możliwości... jak również stresującą]; nie sądziłam także, iż kiedykolwiek będzie mnie stać na zakup i utrzymanie auta. Obecnie wydaje mi się, że mimo wszystko nie tylko dałabym radę ogarnąć temat przynajmniej samej jazdy, ale wręcz bycie kierowcą sprawiałoby mi dużą przyjemność - niestety dla odmiany nieco bardziej trafnie oceniany stan własnej głowy sprawia, że w tym momencie byłoby to przedsięwzięcie z góry skazane na porażkę. * a właściwie głównie za tak zwanego młodu, czyli w okresie życia najlepszym na podejmowanie tego typu decyzji
    • Martusiaaaaaa92
      Od ponad 6 lat nie mam. Osoba pode mną ma teraz słoneczny widok za oknem.
    • Kerosine
      Niczym Clementine Pennyfeather w znakomitym finale drugiej serii Westworld [i jednej z najlepszych srebrnoekranowych scen jakie kiedykolwiek widziałam]... a przynajmniej właśnie takie porównanie jako pierwsze przychodzi mi do głowy, bo oczywiście faktyczny stan umysłu Clem podczas pamiętnej przejażdżki jest jedną wielką zagadką.
    • Kerosine
      Niestety [2]. OPM wciąż ma w domu telefon stacjonarny.
    • yiliyane
      Przyznaję, że się nigdy w to nie angażowałam, z tego co wiem nie angażowali się też nigdy moi rodzice. Myślę jednak, że warto byłoby to zmienić. Może kiedy zostaną ogłoszone nowe propozycje, to którąś wybiorę. Z tego co sprawdziłam u mnie w mieście głosowanie jest w tym roku od maja do lipca. Tylko najpierw muszę się upewnić czy mogę zagłosować, bo nie wiem czy przez mieszkańca należy rozumieć osobę mieszkającą w danym mieście czy w nim zameldowaną.
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    7 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    5 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    4 posts
    dannonka
    dannonka
    4 posts
    Marko
    Marko
    4 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    yiliyane
    yiliyane
    37 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1025 posts
    yiliyane
    yiliyane
    862 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    767 posts
×
×
  • Create New...