Jump to content

Nie licz na ...


dziewczyna1985

Recommended Posts

dziewczyna1985
Posted

Mam pytanie zarówno do dziewcząt, tak i do chłopców. Co myślicie na temat na podany cytat "Nie licz na miłość, tam gdzie liczy się pieniądze" Czy szczęście można kupić? Może byliście w takich związkach czy nawet na chwilę obecną jesteście z kimś takim, kto na pierwszym miejscu stawia dobro materialne ? Kto jest skąpcem. Czy jak już jest sie z kimś takim to można być szczęśliwym? Czy taki związek dobrze rokuje na przyszłość?

Link to comment
Posted

No to tak, moim skromnym zdaniem szczęścia kupić nie można. Wydaje mi się, że rodziny uboższe mają lepiej, bo na pierwszym miejscu w takich rodzinach stawiana jest miłość, zaufanie. A tam gdzie jest dużo pieniędzy tam woda sodowa uderza do głowy. Miłość, rodzina, przyjaźń, te bardzo ważne wartości giną przez 'rządzę pieniądza'. Ludzie potrafią iść po trupach, by mieć więcej kasy.

Link to comment
Posted

Myślę, że dla każdego człowieka pieniądze są ważne (może nie najważniejsze, ale na pewno są bardzo ważne, powiem więcej - są niezbędne w życiu), ale nie powinno stawiać się ich na pierwszym miejscu.

Nie byłam jeszcze z facetem dla ktrego pieniądze zajmowałyby pierwsze miejsce w hierarchii wartości. ;)

Link to comment
Posted

pewnie da się żyć w takim związku ale do pewnego momentu ;).. póki kasa nie stanie sie przedmiotem kłótki,nieporozumień ;)

Link to comment
Światłocień
Posted

Osobiście nie wyobrażam sobie być w związku ze względu na korzyści materialne. Miłość i majątek to dwie antagonistyczne wartości, priorytety w życiu człowieka - każdy człowiek decyduje się albo na jedno, albo na drugie.

Oczywiście bogata osoba też może kochać naprawdę i być szczerze kochana, ale wydaję mi się że wtedy o wiele ciężej pielęgnować uczucie i trzymać w ryzach rządzę pieniądza przysłaniającą prawdziwy afekt do człowieka, a nie do tego co posiada.

Link to comment
Posted

Pewnie, że nie

Na brak pieniądzy nigdy nie narzekałam, ale to mi ani nie przyniosło, ani nie zabrało szczęścia. Pieniądze po prostu są, można za nie kupić bluzeczkę, telefon, książkę... Ale to wszystko są tylko głupie, nieużyteczne przedmioty.

Swoje szczęście znalazłam z chłopakiem, który wywodzi się z biednego domu, to on utwierdził mnie w przekonaniu, że pieniądze i rzeczy materialne nie mają znaczenia :) Planujemy wspólną przyszłość, nie ma dla mnie znaczenia, że nie ukończy najlepszych uczelni i nie będzie zarabiał pięć razy średnią krajową... Razem potrafimy czuć się najbogatszymi ludźmi na planecie, w końcu mamy miłość, a to bezcenne :)

Link to comment
Project One
Posted

Nie, nie byłem nigdy w takim związku i gardzę takimi ludźmi którzy "lecą" na kasę.

Link to comment
Posted

Nie byłam i nie jestem w związku, gdzie pieniądze grają pierwsze skrzypce i jestem ogromnie szczęśliwa z tego powodu (:

Oczywiście - są one w życiu niezbędne, ale kiedy ma się "do czynienia" z prawdziwym, ogromnym uczuciem o pieniądzach się nie myśli :)

Link to comment
Kredka Na Baterie
Posted
szczęścia kupić nie można.

Dokładnie. Owszem, pieniądze są ważne, ale miłości drugiej osoby sobie nie kupisz, uczuć nie można przeliczyć na pieniądze. Ludzie, którzy nie mają aż tak wiele pieniędzy bardziej doceniają rodzinę i uczucia. Nie oznacza to, że ci, którzy są bogaci tego nie doceniają, ale jednak u nich to rzadkość, często chcą mieć ciągle więcej i więcej, nie patrzą na to, że mogą kogoś krzywdzić.

Link to comment
Posted

A moze twoj facet nie jest skapy tylko nie ma tyle kasy ile ty oczekujesz.

Link to comment
Posted

Jeśli związaek ma odbywać się tylko na zasadzie ' kazsa rządzi naszym uczuciem', Dziękuję- nie skorzystam. Szczęścia kupić się nie da,i tu tkwi prawda.

Pieniądze to rzecz nabyta, dziś są a jutro ich nie ma, i co wtedy?

Jak sa pieniądze to jesteśmy happy w związku a jak nie to już się nie kochamy?

Bezsens.

Pieniędzy nigdy nie powinno sie stawiać na pierwszym miejscu naszej listy.

Nigdy.

Link to comment
Posted
Czy szczęście można kupić?

W pewnym sensie tak, masz kase-masz co chcesz! Jedni za szczęście uważają dobra materialne:duży piękny dom, super samochód, drogie ciuszki itp itd ale to trwa krótko, z czasem mija zafascynowanie pieniędzmi i sobą. Dobrze wiemy że do szczęścia potrzeba tylko miłość prawdziwej miłości. A jak ostajemy z tym wszystkim sami to po co nam to? Powiem tak: małe/drobne/krótkotrwałe szczęście można sobie kupić ale dużego prawdziwego na pewno nie!

Dla mnie szczęście będzie wtedy gdy osiągnę swoje cele, gdy poczuję się spełniona jako człowiek, żona, matka, córka.. A do tego trzeba ludzi, ludzi którzy nas otaczają, wspierają dla których chcę żyć a nie pieniądze. Bo za nie nie kupię sobie męża dzieci miłości szacunku zaufania ciepła.

Może byliście w takich związkach czy nawet na chwilę obecną jesteście z kimś takim, kto na pierwszym miejscu stawia dobro materialne ?

Nie. Nigdy nie byłam i stronię od takich ludzi.

Czy jak już jest sie z kimś takim to można być szczęśliwym?

Na dłuższą metę nie.

Czy taki związek dobsze rokuje na przyszłość?

Wg mnie nie.

Uważam że pieniądze są bardzo ważne w życiu i zdecydowanie liczą się. Ale na pewno nie stawiam ich na pierwszym miejscu.

Link to comment
Posted

Pieniądze sa bardzo ważne w związku bo co to za związek jak nie ma pieniędzy? A dzieci przeciez nie nakarmimy miłością. Wszyscy tu pisza że pieniadze nie graja roli, a taka jest prawda, że kobieta nie weźmie nieroba bo chce miec ustatkowane życie.

Link to comment
Posted

Szczęścia nie kupimy za pieniądze, ale rzeczy, które możemy za nie kupić, wycieczki na które możemy pojechać, mogą nas uszczęśliwić.

Nigdy nie byłam w związku z taką osobą.

Link to comment
Posted

pieniądze nie są najważniejsze i nie da sie za nie kupić rzeczy najcennniejszych tj. miłość, zdrowie itd.

mówi się że "pieniądze szczęścia nie dają"... może i nie dają, ale dzięki nim życie jest łatwiejsze

związek oparty tylko i wyłącznie na watrościach materialnych to żaden związek, chociaż nie przecze, że jednak jakieś uczucie sie może narodzić. A jeżeli jest to zdrowa relacja tj. jest jakies uczucie i obydwoje ludzi nie zwraca zbytniej uwagi na bogactwo materialne względem siebie, to taki związek ma sens

Link to comment
Posted
Czy szczęście można kupić?

To zależy jak kto pojmuje pojęcie szczęścia. Jednych uszczęśliwia miłość, innych możliwość posiadania tego na co ma się ochotę. Nie zgadzam się z powiedzeniem, że "pieniądze szczęścia nie dają". Otóż dają, a przynajmniej mi. Pieniądze pozwalają realizować marzenia, może nie wszystkie, ale przynajmniej część. A dla mnie szczęściem jest właśnie spełnianie marzeń, nie tylko tych o rodzinie i miłości, ale również o podróżach i domku jednorodzinnym na wsi.

Jeśli chodzi o to czy mogłabym być z kimś kto jest skąpcem i liczy się dla niego TYLKO forsa, to zdecydowanie nie. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której musiałabym rozliczać się z każdego wydanego grosza mężowi. Myślę, że skąpy partner nie wróży szczęśliwego związku.

Link to comment
Posted

Taka miłość to chuj.

Link to comment
Posted

Osobiscie nie byłam i zadko słysze o takich układach w gronie znajomych ,sądze ze to kwestia przywiązania do partnera jesli lecisz na kase za pare lat okaze sie ze przez ten czas go pokochałaś czy pokochałes i tyle tu do pisania.

Link to comment
Posted

Nadmiar pieniędzy w związku tłamsi podstawowe wartości w związku. Takie jak miłość, szacunek, ZAUFANIE.

Link to comment
rozczochrany
Posted
Czy szczęście można kupić?

W pewnym sensie tak. Trudno być szczęśliwym jeśli nie ma się pieniędzy.

Może byliście w takich związkach czy nawet na chwilę obecną jesteście z kimś takim, kto na pierwszym miejscu stawia dobro materialne?

Nie, nie byłem i nie jestem.

Czy jak już jest sie z kimś takim to można być szczęśliwym? Czy taki związek dobsze rokuje na przyszłość?

Wszystko zależy od tego jacy to są ludzie. Jedni mogą być szczęśliwi, drudzy nie. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy musiałbym rozliczać się z partnerką z każdej wydanej złotówki.

Link to comment
Posted
Czy szczęście można kupić?

Nie. Można kupić namiastkę szczęścia, wręcz ułudę, która po pewnym czasie minie i wróci świadomość, że to na nic.

Czy jak już jest sie z kimś takim to można być szczęśliwym? Czy taki związek dobsze rokuje na przyszłość?

To zależy jak na to patrzeć. Jest skąpcem i nie kupi Ci pierścionka zaręczynowego ze złota, ale z plastiku? Czy, pomimo że jest skąpcem, gotów dla Ciebie poświęcić wszystko? Czy po prostu bardzo liczy się z oszczędnościami, zawsze wybiera najtańsze rozwiązania itd? Przecież i tak może być ciekawie.

Na pierwszym miejscu dobro materialne...na pewno ciężko być gdzieś w tyle za pieniędzmi, w hierarchii wartości ukochanego, ale myślę, że i z takim człowiekiem można być szczęśliwym. To zalezy od miliona innych czynników.

Co znaczy, że związek dobrze rokuje na przyszłość? Ludzie się zmieniają, ciężko to oceniać, zresztą, każdy jest inny. To, że ktoś akurat ma taką cechę charakteru, nie znaczy, że w innych sprawach nie jest wspaniały. Czuły, opiekuńczy, kochany, troskliwy, ciepły blablabla. Myślę, że nie powinno się oceniać ludzi według jakiegoś pojedynczego wyznacznika, jako mówiącego o całości.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nathaneczek
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up