North

Wymeldowanie z mieszkania..

5 postów w tym temacie

Witam. Otóż od urodzenia mieszkam w kamienicy. Jest to stary, komunalny budynek. Moim rodzicom się dobrze powodzi, zawsze jest kasa na wszystko, jednak o przeprowadzce nie ma mowy. Wiadomo, koszty są duże. U mnie w mieście są tzw : ''baraki' czyli takie lokale dla osób, które nie płacą czynszu, ogólnie, którym sie nie udało w życiu, pijacy, narkomani itp. Wczoraj się dowiedziałam, że kamienica idzie do rozbiórki -.- I wiadomo[?], lokal nam dadzą, ale jaki? -.- My zawsze płacimy za czynsz, chyba nie mogą nas wepchnąć do baraków (dodam, że chcą nas przenieść w ogóle do innego miasta ..). Nie to, zebym była jakąś materialistką, ale po prostu nie chce tak mieszkać. Zapewne nie ma ustawy czy czegoś, o tym, że nie mogą nas wyrzucić z naszego mieszkania do jakiejś klitki. Po prostu, to jest niesprawiedliwe, ze ludzie, którzy sumiennie opłacają wszystko pójdą tak jak ludzie, którzy nie płacą za czynsz mieskzać w obskurnych budach.. Moze ktoś z forum się zna na tkaich sprawach, moze coś doradzicie? :| Pozdrawiam..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No ja wiem tylko tyle, że jeśli nie jest to mieszkanie własnościowe tylko komunalne to niestety ale za dużo zrobić sie nie da. Sądzę, że Twoi rodzice sie tym zainteresują i może zasięgną opinii prawnika czy notariusza. To byłby dobry początek by dowiedzieć sie jakie ma sie pole do działania. Oczywiście trzeba sie dowiedzieć w spółdzielni (czy tam, skąd zostaliście powiadomieni o tym, że będzie rozbiórka) o tym, gdzie zamierzają was przenieść. Istnieje też czasem opcja wykupu takiej kamienicy ale za taką kasę byscie mogli pobudować dom wiec to odpada.

Aha i ważny jest powód tej rozbiórki. Być może to tak stary budynek, że nie opłaca sie remontować i bezpieczniej go zburzyć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

na poczatek ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego:

http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search? ... 0733Lj.pdf

nastepnie wejdz sobie na strone urzedu miejskiego i szukaj uchwal i rozporzadzen, ktore dotyczacych spraw lokatorskich: w rozych miejscach procedury bywaja rozne, bo zasoby w zaleznosci od gminy roznie sa gospodarowane.

poza tym wizyta w urzedzie miejskim w wydziale lokalowym, aby dowiedziec sie co w takiej sytuacji zostanie wam zaproponowane, bo moze dostaniecie do wyboru kilka mieszkan o podobnym standardzie(niekoniecznie w dogodnej lokalizacji).

a do barakow to zazwyczaj upycha sie patologie, osoby ktore dostaly eksmisje za nieplacenie rachunkow etc., a nie normalnych i sumiennych obywateli.

jesli w urzedzie uzyskacie jakies niejasne odpowiedzi lub bedzie sie wam wydawac, ze jest mozliwy jakis szwindel w zwiazku z wasza sytuacja, to skladac pisma i pytac sie o to, na jaka podstawe prawna urzednicy sie powoluja. bedzie to wtedy dobra podstawa do ewentualnego procesowania sie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz, to urzędnicy, wywalą Was do zastępczaków i nie będa patrzec, czy płacicie czy nie. Tak robia u nas. Potem możecie starać się o inne lokum, ale to cała masa papierkowej roboty.

Możecie nie zgodzić się na warunki mieszkaniowe jakie Wam zaproponują, znajoma rodziców nie zgodziła się i dostała mieszkanie duże, w nowym budownictwie. Wszystko jest do załatwienia, jednak kiedy już zdecydujecie sie na jakieś lokum ciężko będzie je zmienić. Pozostaje walczyć o swoje i nie pozwolić na wyprowadzenie Was na jakieś, jak to ujęłaś 'baraki'.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi się coś wydaję , a przynajmniej kiedyś obiło się o ucho ,że w takich sytuacjach daje się ludziom mieszkanie mniej więcej takich wymiarów jak to poprzednie a nieraz nawet o lepszych warunkach. Przynajmniej tak mówił kiedyś mój znajomy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Nauka angielskiego
      sprawdź sobie ofertę empik school online, ja sie do nich zapisałam bo najbardziej odpowiadała mi ich metoda nauczania, stosują INSELL gdzie całe zajęcia polegaja na zajęciach z lektorem który w 100% skupia się tylko na Tobie, przez całą godzinę rozmawiasz, reagujesz wjezyku angielskich przez co szybko chwytasz słówka, zwroty, a plusem jest też odrgomna niezależność, bo zajęcia odbywajas ie drogą online co oznacza, że potrzebujesz laptopa i słuchawekk żeby uczestniczyć w zajęciach, sam wybierasz miejsce i czas zajęć, zajecia masz możliwość odbywać do 23 w nocy.
    • Czy to bulimia?
      Dobrze to nie wygląda. Ale może faktycznie ma słaby żołądek i stąd te problemy. Poobserwuj go jeszcze/
    • Dialogi, które są dla Was ważne
      Z cyklu: żarty sytuacyjne, które nie bawią nikogo i nigdy, poza nimi i wtedy.
       
      Widząc suchą, prawie łuszczącą się skórę twarzy, mówię do właściciela skóry. Śmiertelnie poważnie.
      - Musimy kupić ci krym!
      - (nieśmiało) No, nie wiem co na to Putin. 


      Tak, język mi się omsknął. Bardzo śmieszne. 
    • W czasie zakupów najbardziej wkurza mnie, gdy...
      W niektórych sklepach, zwłaszcza tych bardziej młodzieżowych, ekspedientki/ekspedienci walą do mnie na ty i gadają jak do starej znajomej. Ostatnio w Sinsay jedna przy kasie do mnie wyskoczyła z czymś w rodzaju Ej, weź obczaj sobie nasze tiszerty, mamy teraz w promocji; nie chcesz sobie nic dobrać? Nie wiem, czy też mają z góry narzucone, że jak pracują w super młodzieżowym sklepie, to muszą być takie super wyluzowane, ale nie podoba mi się takie podejście. Irytują mnie też kolejki, które tworzą się jak na zawołanie, w momencie gdy zbliżam się do kasy, która jeszcze przed chwilą była pusta. Zjawisko szczególnie popularne w marketach, zwłaszcza gdy mi się spieszy. Muzyka grająca równie głośno jak podczas zabawy w klubie. Też dość powszechne zjawisko w modnych, młodzieżowych sieciówkach odzieżowych. Przeszkadza w skupieniu uwagi, tym bardziej, że często idzie w parze z przekrzykującymi tę muzykę ekspedientkami/ekspedientami.  
    • Czarny protest. Ustawa antyaborcyjna?
      Naprawdę nie ma tego tematu?

      Czarny protest przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych, zmiany w ustawie, dużo dymu, dużo absurdu. Co o tym myślicie? Zasłona dymna, jak głosi wielu, dla przykrycia poważniejszych kwestii czy realne zagrożenie? A może niezrozumienie ustawy? Kobiety, protestujecie, ubieracie się w czarne łaszki i wychodzicie na rynek lub robicie sobie selfi w golfie czy macie to w nosie?

      Panowie, wiecie o co chodzi, czy trzeba Wam wyjaśniać? Wielu mężczyzn, z którymi rozmawiałam (o ile w ogóle wiedzieli o co chodzi), nie podzielało oburzenia kobiet, ale raczej nie z powodu absurdalnych zmian i ich interpretacji, ale dlatego, że nie wierzą w realność zagrożenia. Kwestia inteligencji, lepszej orientacji w polityce czy dystansu. Ktoś coś?  
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84372
    • Najwięcej online
      3188

    Najnowszy użytkownik
    grabi
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57882
    • Postów
      1419762