Jump to content

Nigdy nie mów nigdy


MarekNor

Recommended Posts

Kiedys często uzywałam takiego sformuowania, jednak ostatnio nauczyłam sie wielu rzeczy. Nigdy nie myślałam, że bede miała stycznosc z osobami, które sie tna. Jednak zaczęłam ich rozumiec, przez co inaczej patrze na swiat. Kiedys brzydziałam sie np. narkotykami,a teraz sama mam z nimi kontakt. Życie jest za krótkie zeby sie zarzekać, w koncu i tak nie wiem co przyniesie los. Mój światopogląd potrafi sie zmienić pod wpływem trudnych decyzji nawet przez jakis tydzien.

Link to post
lovestory

jak bylam mała, mowilam, "nigdy, nie naucze sie pisac, liczyc", a ty co prosze, nie jestam analfabeta^^, albo jak bylam w podstawowce mowilam, że nigdy nie zatne wlosów, ze zawsze bede miala dlugie, jak scieto mi 3 cm, to juz bylam zla, krzyczałam, a potem w gim, ścielam..

co do palenia mowie, że nie bede palic i nie bede, bo mnie to obrzydza..

a co do alkocholu, to zawsze powtarzałam, bede pić:)

Link to post
xPaolkax

tak ; d najbardziej pamiętam jak powiedziałam "nigdy nie kupię sobie takich butów" a za miesiąc w nich latałam ;d

Link to post

Jeżeli powiem,że nigdy czegoś nie zrobie to tak będzie. jeżeli stawiam sobie zasadę to jej nie łamie.

Link to post

Tylko przed egzaminami w szkole muzycznej. "Nigdy się tego nie naucze! To jest nie do zzagrania!". Po czym po kilku dniach, wielu godzinach pracy, okazuje sie, że to jest banalnie proste.

Ale tak po za tym, to zazwyczaj jak powiem ,ze czegoś nie zrobie (choc tego stwierdzenia za czesto nie uzywam), to faktycznie tak jest (przynajmniej na razie sie sprawdza) ;]

Link to post

jesli mowie sobie "nigdy nie zrobie cos tam", to staram sie zeby tak bylo. ale w zyciu bywa roznie, czasem od nas zalezy mniej niz powinno

Link to post

zdarzyło mi sie ;D wszystkim wmawiałam, ze nie nigdy nie będę z TYM chłopakiem.. A jak sie potem okazało serce nie sługa ;pp

Link to post
  • 3 weeks later...
Lost angel

Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Staram się nie używać słowa ,,nigdy", bo nigdy nic nie wiadomo... :wink:

Link to post
szaloonaa

Mnóstwo razy tak mówiłam:P Aż w końcu przestałam, bo zauważyłam, że to się nie sprawdza (: I teraz inny mówię "Nigdy nie mów nigdy" :)

Tak naprawdę nigdy nie wiadomo, co nas spotka, poza tym zmieniamy się, odkrywamy nowe rzeczy, często zaczynamy lubić coś, co nas brzydziło i odwrotnie. Dlatego też nie warto z góry zakładać że "nigdy...", bo różne niespodzianki płata nam życie :)

Link to post
  • 6 years later...

Na pewno mnóstwo razy zdarzyło mi się powiedzieć "nigdy" i słowa nie dotrzymać. Często takie słowa wypowiada się w emocjach, nie bardzo przywiązując wagę do tego co mówimy. Ponadto człowiek się zmienia, coś co kiedyś wydawało mu się nie do pomyślenia, po jakimś czasie staje się naturalne.

Link to post

Wszystko co powiedziałem staram się zrobić, ale pamiętam dawniej coś było że sobie chyba obiecałem że się nieożenie. Mam dziewczyne i pomimo że jesteśmy strasznie blisko nie chce tego robić, patrzeć z jednej strony to przysięgi nie zawiodłem, ale nauczyło to mnie jedno p czym głosi temat posta że "nigdy nie mów nigdy". Oczywiście że tylko i wyłącznie w czasie przyszłym.

Link to post
  • 2 weeks later...
Księżycowa

U mnie to jest standard. Dlatego od paru ładnych lat już nawet nie powtarzam, że na pewno czegoś nie zrobię. Zawsze mówiłam, że nie będę farbować włosów nigdy, że nie będę palić papierosów, że na pewno nie polubię rapu, że w życiu nie będę się już uczyć matmy. Życie jest nieprzewidywalne i my sami jesteśmy w gruncie rzeczy bardzo zmienni.

Link to post
Kalafior_Grozy

Moim zdaniem #692 :devil:

Na dwoje babka wróżyła. Mówienie "nigdy nie..." może być używane w wielu kontekstach i sytuacjach. Dlatego z jednej strony jest to wynik racjonalnego myślenia lub negatywnych doświadczeń ale z drugiej może to być impuls - emocje wzięły górę no i "puff" lub chęci załagodzenia jakiejś sprawy.

Co do jednych rzeczy możemy być pewni, natomiast w przypadku innych już takiej pewności nie ma. Ostatnio sobie powiedziałem że "nigdy nie pożyczę kasy X, bo oddać nie chce a jak już oddaje to z wielką łaską" i to jest przykład negatywnych doświadczeń, bo kilka razy takie coś miało miejsce. Dawno temu powiedziałem sobie że "nigdy nie zagłosuję na lewicę" i to jest wynik racjonalnego myślenia. Z drugiej strony kiedyś uznałem że "nigdy się nie zakocham" i tu akurat zadziałałem pod wpływem emocji, ale pewnym tego już być nie mogę. Za czasów technikum wiele razy mówiłem "nigdy nie przyjdę pijany do domu" i w tym przypadku chciałem chwilowo załagodzić jakąś sprawę.

Konkluzja: Mówienie "nigdy nie..." ma wartość zależną od kontekstu i sytuacji. Wiele zależy też od woli osoby, która to stwierdzenie wygłasza.

Link to post

Jeżeli to nigdy jest w jakiś sposób związane z moimi przekonaniami, czy wierzeniami to wtedy tego nigdy się zwykle trzymam i nie robię niczego wbrew. Natomiast w takich codziennych sytuacjach często zdarza mi się łamać to nigdy już na kilka godzin po jego wypowiedzeniu. Zazwyczaj zaczyna tutaj działać ciekawość i pojawiają się pytania typu, a może jednak? ciekawe jakby to było?

Link to post
Chodzi mi o to, czy czesto zdarza Wam sie powiedziec, ze nigdy czegos nie zrobicie, a tu sie okazuje ze jednak to robicie?

Tak, szczególnie gdy spojrzę na wiele swoich nigdy sprzed kilku lat gdy byłem gówniarzem i nie wiedziałem jak działa świat. Wtedy dużo łatwiej było mówić sobie "ja nigdy ....".

Wielkie słowa i tak są nadużywane, a poważne "nigdy" rzadko traktowane jest śmiertelnie na serio.

Link to post
  • 5 months later...
Lina_Evi

Jak powszechnie wiadomo, tylko krowa nie zmienia poglądów. Parę lat temu twierdziłam, że nigdy nie posłucham metalu, bo to jakieś darcie mordy. Aż w końcu przypadkowo trafiłam na trochę ostrzej grający zespół, który mi się spodobał. Także ostrożnie z tym nigdy :)

Link to post

Nauczony doświadczeniem nie zarzekam się, że nigdy czegoś nie zrobię. Świat nie jest czarno-biały i czasem jedna sytuacja, jeden moment może spowodować, że podejmiemy taką, a nie inną decyzję. Ilość czynników wpływających na decyzje jakie podejmujemy jest zbyt duża, by ze stuprocentową pewnością móc stwierdzić "tego nigdy nie zrobię". Niebagatelne znaczenie mają również doświadczenia wyciągnięte z przeszłości. W żadnym razie nie traktuję tego jako furtki, by w przyszłości odwalić coś kompletnie niezgodnego ze swoimi przekonaniami i zasadami, ale mówienie "nigdy" w kontekście długości naszego życia jest zwyczajnie krótkowzroczne.

Link to post
  • 1 year later...
onlyimagination

W moim przypadku bardzo trudno jest złamać mi swoje postanowienia. Nawet jeżeli po jakimś czasie zmieniają się moje przekonania na daną kwestię, to jeżeli z własnej woli coś obiecam, to obietnica jest dla mnie wiążąca.Nie jest tak że mówię coś bez zastanowienia i potem nic z tego nie dotrzymuję. Nawet jeżeli raz złamię jakieś postanowienie, to mam wyrzuty sumienia i jeszcze bardziej staram się w przyszłości tego dotrzymać. Inna sprawa że nie nadużywam słów nigdy /zawsze i nie mówię ich bardzo często.

Link to post
  • 3 years later...
yiliyane

Myślę, że w powiedzeniu "nigdy nie mów nigdy" coś jest. Wielu ludzi wystarczy przekupić, jeśli poda się odpowiednio wysoką cenę, a każdego, bez wyjątku, da się złamać. Jedyne co nas ratuje, to to, że większość z nas nie była i nigdy nie będzie w sytuacji, w której usłyszą odpowiednio wysoką cenę lub w której zostaną poddani odpowiednio dużemu naciskowi, który by ich złamał. Ale warto mieć świadomość, że w pewnych wysoce nieprawdopodobnych, bardzo trudnych sytuacjach, naszymi zasadami moralnymi można zasadniczo podetrzeć sobie pewną część ciała :) Osobiście też się zarzekam, że wielu rzeczy nigdy nie zrobię - i zapewne tak będzie - ale mam gdzieś tę świadomość z tyłu głowy, że nawet najsilniejszą wolę można złamać. A jeżeli chodzi o totalne błahostki, to co do zarzekania się, że nigdy się czegoś nie zrobi, to nie traktuję tego jak wiążącej przysięgi. Chociaż w większości przypadków, jeśli powiem "nie, nigdy tego nie zrobię", to zazwyczaj właśnie tak jest. Ale to z zupełnie innego powodu - ja się po prostu nie zmieniam. I te same opinie co miałam na jakiś temat x lat temu, mam nadal i będę mieć za kolejne x lat. Tak to już u mnie jest.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      ... czyli z jednej strony wywołujący - całkiem zrozumiałe - ciarki na plecach, a z drugiej dziwnie kojący i w pewnym sensie... pogodny [!] utwór kończący czwarty odcinek drugiej serii. Jeden z lepszych instrumentali, jakie słyszałam, chociaż długością nie powala.
    • Kerosine
      Miewam epizody alergiczne o różnym nasileniu w poszczególnych latach - nie tylko wiosną, ale także w innych porach roku - choć nie jestem do końca pewna, co właściwie mnie uczula [jednym z najbardziej prawdopodobnych wiosennych kandydatów wydaje mi się topolowy puch]. Kiedyś było to znacznie bardziej dokuczliwe, od jakiegoś czasu mam większy spokój. Bardzo możliwe zresztą, że przyczyna objawów tkwi tak naprawdę przynajmniej częściowo w umyśle zamiast w ciele. Masz już pierwszą letnią opaleniznę?
    • Kerosine
      @dannonka nie podjęła niestety wyzwania, wobec tego wyznaczam w jej miejsce @Gloria =) Tematy pozostają bez zmian.
    • Martusiaaaaaa92
      Tak, wybieram się, bo mam wesele w rodzinie  OPM ma dziś dzień wolny od pracy.
    • yiliyane
      Nie, nie miałam czasu. Oglądałam za to i nawet udokumentowałam zaćmienia z 2011r. i 2015r. Osoba pode mną wybiera się w tym roku za granicę (służbowo lub prywatnie - obojętnie ) .     
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 1 reply
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
  • Popular Contributors

    1. 1
      beatrycze
      beatrycze
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    yiliyane
    yiliyane
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    33 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    6 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    954 posts
    yiliyane
    yiliyane
    787 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    734 posts
×
×
  • Create New...