Jump to content

nasi rodzice....


Iluvia

Recommended Posts

Posted

jacy są nasi rodzice? jak wygląda dialog między dwoma generacjami w Waszych domach?

1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

4.za co masz do nich żal?

czekam na Wasze odpowiedzi!

pozdrawiam

:wink:

Link to comment
Posted

Moi rodzice.. hmm.. Musze tu mowic o dwoch odrebnych sprawach. Z ojcem prawie nie mam kontaktu, bardzo rzadko rozmawiamy, chociaz mieszkamy razem. Pewne sprawy przekreslily go w moich oczach..

Za to z mama jest caaalkiem inaczej. Wie o wszytskim co dzieje sie w moim zyciu, jest szalenie wyrozumiala, empatyczna, lojalna - jak przyjaciel:)

Nie wiem co to sa "jej metody wychowawcze", ale wiem, ze gdyby z moimi dziecmi udalo mi sie osiagnac taki stopien porozumienia bylabym najszczesliwsza osoba pod sloncem:)

O matko.. pamietam jakie rzeczy ona dla mnie robila. Np w czasach gimnazjalnych, picia tanich win itp. Wiadomo, ze czasem byly problemy z kupnem, wszyscy jakos niby za mlodo wygladali:P A moja mamuska poratowala nas pare razy. Jak ja pomysle, ze w wieku 14 lat moje dzicko tez bedzie takie rzeczy w siebie wlewac.. noooo nie:P Ale dzieki temu wiedziala co sie ze mna dzieje, w taki sposob bez ograniczania mnie miala nade mna pelna kontrole.. Niesamowite:)

Wdzieczna jestem obydwojgu rodzicow. Dzieki ojcu jestem silna, uparta, znam swoja wartosc. A dzieki mamie.. Jestem dobrym, myslacym czlowiekiem - chyba moge to powiedziec w pelni swiadomie:)

A jestem zla, bo nie zmusili mnie do niczego, gdy bylam mala! Potem zaczynalam wszytsko i nie konczylam nic..

Podsumowujac: Jestem szczesliwa corka:)

Link to comment
Posted

[fquote]1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?[/fquote]

Hmm...Tak maja ale taki sredni... ale tylko jezeli chodzi o wyksztalcenie bo ja mam chyba jako jedyny tate, ktory zna sie od 20lat na maedycynie wschodniej i jest naturoterapeuta... ;) No i mama byla ins. do spraw zywienia ;) Dlatego zamierzam zrobic cos w tym kierunku (w kierunki chemii, biologii)

[fquote=Iluvia]2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?[/fquote]

Tak postaram sie wykorzystac poniewaz widze ze to dziala w dobra strone ;) Ale troch pozmieniam na swoje ;)

[fquote]3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?[/fquote]

Za ich wyplate xD Nie no tak szczerze to za to ze ich mam i ze sa przy mnie.... Co prawda nie licze nigdy na nich w trudnych chwilach i nigdy im sie zradzam swoich tajemnic ale czuje sie przy nich dobrze mimo ze czasami mnie naprawde wqr***zaja... :)

[fquote=Iluvia]4.za co masz do nich żal?[/fquote]

Hmm...W sumie... czy ja wiem... nie mam do nich zadnego zalu ale szlag mnie trafia jak mi tata opowiada bajeczki typu "A dawniej to komputerow nie bylo i nie bylo tak dobrze w czasach komuny", albo te bezsennsowne pytania mamy "Zjadles sniadanie? Czemu idziesz tak wczesnie do szkoly? Ubierz czapke" Grrrr :twisted:

W sumie to rodzice nie zawazyli w moim zyciu zeby stalo sie cos zlego, zawsze sie starali zeby bylo mi w miare dobrze ale nie bylem wcale rozpieszczany, zawsze mialem szkole wychowania, zachowania... i czesto mi sie obrywalo....ale to jak bylem maly. Bo teraz to jest jazda na calego! Stawiam na swoje i zawsze sie kloce z rodzicami i pokazuje nerwy, nawet kiedys w biedronce jak bylem z tata to sie z nim klocilem na caly sklep przez 15min oto czy kiwiatek jest sztuczny czy zywy :twisted:

Link to comment
Posted

1. Nie mają żadnego autorytetu.

2. Na pewno nie.

3. Za to, że mnie spłodzili i zapewniają w miarę godne życie.

4. Za to, że nie da się z nimi dogadać w żaden sposób i od zawsze uważają, że ich zdanie jest święte. Można by długo wymieniać za co mam do nich żal ale szkoda czasu. Na szczęście już się przyzwyczaiłem do ich stylu bycia i jakoś specjalnie mnie nie rusza ich zachowanie :) .

Link to comment
Posted

od paru lat mam tylko matke. tylko o niej napisze.

moja matka jest bardzo silna osobowoscia i bardzo duzym autorytetem w moim domu. jej NIE oznacza brak dyskusji. doprowadza mnie to do szewskiej pasji ale troche nie umiem sie uwolnic spod jej władzy. mysle ze ten zwiazek jest troche...chory? tak przynajmniej uwazają osoby postronne- ze moja matka wymaga ode mnie zbyt wielkiego posłuszeństwa. bardzo ciezko mi sie z tym zyje ale poniewaz tak zostałam wychowana nawet czeto nie widze innego wyjscia jak po prostu zgodzic sie i ustąpic. czesciowo mam do niej o to zal-ze nie pozwala mi na samodzielnosc. oczwyiscie granice wolnosci rozszerzaja sie z wiekiem ale czasem mysle ze wolniej niz u moich znajomych.

poza tym moja matka dopiero niedawno nauczyła sie mnie doceniac. jest niezwykle wymagająca przez co moja samoocena czesto cierpi. ale wiem ze juz widzi swój bład i bardzo sie stara.

z drugiej strony wiem ze zostałam wychowana z ogromną troską i dbałoscia. od kiedy nie ma ojca matka musiała wiele przejsc i doceniam wszystko co dla mnie zrobiła.

mam wrazenie ze zarysowałam ja jako dragona w spódnicy i nieugietego potwora. ale moja matka potrafi byc czesto szalona, ma wielkie poczucie humoru i jest mloda duchem. uczy w 3 szkołach artystycznych i jest szczerze uwielbiana przez swoich uczniów jak i moich znajomych.

jest jedną z najważniejszych, jesli nie najwazniejszą osobą w moim zyciu.

.prawdopodobnie, chcąc nie chcąc przejme jej "metody wychowawcze" ale mam nadzieje dac jednak dzieciom troche wiecej swobody.

PS.troche-nieokreslona ilosc. ale napewno beda znały granice a zasady w moim domu bedą jasne i nieodwołalne. ciesze sie ze zostałam surowo wychowana (no ja akurat za bardzo-dlatego daje ten margines na "troche" wolnosci)bo przynajmniej nie przewraca mi sie w głowie, mam szacunek dla drugiego człowieka, jego pracy itd. finito

Link to comment
Posted
jacy są nasi rodzice?

Moi.. Kochani:)

1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

tak jak najbardzieje.. :) hmm.. jak silny..? trudne pytanie!:P ale na pewno bardzo, gdyż hmm.. biore z nich przykład.. słucham rad.. i wnioskuje z biegiem czasu, ze to co mowią, robią jest dobre.. zarówno dla mnie jaki dla nich oraz wszystkich wokól..

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

Niektóre z nich na pewno..! Chociaz, nie wiem czy można to nazwać metodami.. to co mi przekazują jak mnie uczą itp. płynie z głebi ich serca.. nie zadnych przpeisow narzuconych z gory itp jak wychowac dziecko na porządnego człowieka.. (moim zdaniem)

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

Ojj.. tego jest sporo.. przede wszytkim, że mnie stworzyli hihi;-) a tak poważnie..

za to, że dają mi dużo miłości.. ciepła.. zrozumienia.. mogę w kazdej chwili na nich polegać.. Mam w nich oparcie.. :)

Chcą dla mnie jak najlepiej..

hmmm.. za co mam do nich żal.. ? hmm.. żalu nie mam.. moze czasami się na nich powkurzam.. a tak jest dobrze.. Nio chociaż czasam mamus mnie derwuje mnie zz hmm.. tak jakby brakiem zaufania..;/ nie wiem sama o co jej momentami chpdzi :P

Mimo wszystko bardzo kocham i szanuję moich rodziców.. :)

Pozdrawiam :)

Link to comment
Posted

1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

moi rodzice są dla mnie największym autorytetem. szanuję ich, bardzo. Są to jedni z najważniejszych ludzi w moim życiu.

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

tak. Bo moi rodzice wychowali mnie tak, że są autorytetem i przyjaciółmi jednocześnie. Jestem szczęśliwa, ze mam takich rodziców.

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

za to, jak mnie wychowali, że mogę być sobą, mam prawo do własnego zdania, a oni je szanują. mają do mnie zaufanie i świetnie się dogadujemy.

4.za co masz do nich żal?

za nic ;)

Link to comment
Posted
1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

nie mają zadnego

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

nigdy w życiu wiem że to jak oni mnie wychowują to olbrzymi błąd, jednym słowem oni ograniczają mi dzieciństwo

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

za to ze mnie wychowali , karmili i ubierali ;)

4.za co masz do nich żal?

trace przez nich dzieciństwo, mam bardzo mało wolności nei moge miec w domu swojego zdania, za do że mnie spłodzili

Link to comment
Posted

1. Nie widzę w nikim autorytetu, nie wiem, dlaczego

2. Część tak, część nie

3. Jestem im wdzięczna, że wychowali mnie tak, że się(jeszcze) nie stoczyłam

4. Mam do nich żal, że nic nie robią, mimo że wiedzą, jakie mam problemy w szkole

Link to comment
Posted

No więc tak:

1.Autorytetu u mnie nigdy w życiu nie uzyskali, i nie uzyskają.

2.hm... musiałabym wtedy chlać od rana do wieczora i nocą również, uciekać z domu, ryczeć całymi dniami po kątach i bić swoje dzieci, czego nie chcę i nigdy nie będę robić.

3.Że nauczyli mnie, by nie postępować jak oni

4.Przez ojca mam wstręt do wódki... :/

Za kolorowo to nie wygląda... no cóż...

Link to comment
Posted
jacy są nasi rodzice? jak wygląda dialog między dwoma generacjami w Waszych domach?

1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

4.za co masz do nich żal?

czekam na Wasze odpowiedzi!

pozdrawiam

:wink:

1. Kiedyś widziałam, bo byłam mała i nie rozumiałam, jak złe mają metody wychowawcze, jak ich nie obchodzi to, co ja czuję i myślę. Ich obchodzi jedynie to, żebym się uczyła. Nie interesuje ich moja psychika. Dbają o mnie fizycznie, ale nie psychicznie. Psychicznie jestem zdołowana.

2. Nigdy w życiu. Już dzisiaj wiem, jak swoje dzieci będę wychowywać i jestem pewna, że zdania nie zmienię. Moja rodzina jest cała nienormalna. To nie jest głupie wyznanie jakiejś tam zbuntowanej nastolatki, naprawdę w mojej całej rodzinie jest coś nie tak. Ale nie będę wam opowiadać swojej sytuacji. W każdym razie powiem jedno - rodzice mnie nie uczą, jak wychowywać w przyszłości swoich dzieci, ale jak ich NIE wychowywać. To im się udało.

3. Za to, że dbają o mnie materialnie, że mnie kochają najmocniej na swiecie, chociaż nie umieją mi tego okazać w inny sposób niż pieniądze. Za to, że starają się zrobić wszystko, żebym się mogła dokształcać, żebym miała jak najlepiej w życiu.

4. Za to, że wychowali mnie przemocą. Nauczyli mnie słuchać się ich nie z szacunku, ale ze strachu. Za to, że przez nich sama reaguję agresją. Za to, że nie mogę z nimi porozmawiać na każdy temat. Za to, że w naszym domu prawie każdy temat to temat tabu. Za to, że w naszym domu to wstyd powiedzieć "kocham cię". Za to, że starają się mnie wychować siłą, strachem, a potem wymagają ode mnie szacunku. Za to, że uważają, że powinnam ich szanować, bo robią wszystko, żebyśmy żyli jak najlepiej. Nie widzą tego drobiazgu, że moje łzy nigdy nie płynęły z innego powodu, niż oni. Nigdy. Nawet na pogrzebie ciotki nie płakałam. Po prostu: nie obchodzą ich moje uczucia. A moje łzy nie robią na nich żadnego wrażenia.

Link to comment
Posted

autorytet. Nikt nie jest dla mnie autorytem a już napewno nie rodzice.

Chm. to znaczy nie całkiem. Oni mnie nigdy nie uderzyli więc to napewno wykorzystam, ale nic poza tym. Ja tam popieram bezstresowe wychowanie i postaram się być matką idealną (coś w stylu przyjaciółka) a jak mi się nie uda to trudno-przynajmniej nauczę dzieciaków jak NIE rozmawiać z dziećmi. Ale postaram się z całych sił.

słyszałam od nich setki razy że jestem niewdzięcznicą. I przykro mi to mówić ale tak naprawdę za nic... taak mam co jeść co pić, dach and głową ubrania itp.Ale czy poza tym otrzymałam wsparcie gdy go potrzebowałam? nie. Czy kochali mnie taką jaką jestem? nie. Oni uważali że wszystko muszę nauczyć się załatwiać sama od najmłodszych lat. Żadnego wsparcia pokierowania co jak zrobić. Musiałam się uczyć sama niezależności, odpowiedzialności... a wsumie nie musiałam od razu rzucili mnie na głęboką wodę. I odnieśli zupełnie odwrotny skutek. Ja NIC nie potrafię zrobić, zaczynają od gotowania. Nie wiem jak sobie radzić z problemami i z całym swoim życiem. Ale muszę SAMA. tak oczywiście.To chyba jednocześnie to o co mam do nich żal.

Link to comment
Posted

Jestem już w takim wieku, że rodzice przestają mieć na mnie wpływ, w sensie, że mi rozkazują. Bardziej myśle o tym, żeby się usamodzielnić, niż o tym, żeby siedzieć z mamą i oglądać "M jak miłość".

Nie wiem czy rodzice są dla mnie autorytetem, ale na pewno mam dla nich szacunek, choćby ze względu na to, że są moimi rodzicami. Ojca podziwiam też gdy patrzę na to do czego w życiu doszedł. Niemal jak w bajce o Ameryce - od pucybuta do milionera, choć do milionera to mu duuuuużo brakuje, to jednak zaczynał od dosłownie zera. Ja teraz widzę, że mój start jest lub będzie zdecydowanie łatwiejszy.

Czy chciałbym tak wychowywać swoje dzieci, jak mnie wychowywano? I tak i nie. Generalnie tak, jednak wyeliminowałbym kilka błedów (o ile by mi się udało). Nawiasem mówiąc to ja jednak dzieci mieć nie chcę ;)

Link to comment
Posted
jacy są nasi rodzice? jak wygląda dialog między dwoma generacjami w Waszych domach?

1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

4.za co masz do nich żal?

czekam na Wasze odpowiedzi!

pozdrawiam

:wink:

1. Tak dosc tak.

2. Napewno nie, bede bardziej ostry.

3. Za życie?

4. Nauczyli się, że umiem sobie sam na coś zarobić. "Mamo, zepsuło mi sie cos... - Zarób sobie."

natomiast siostra "Mamo potrzebuje 200 zł na fryzjera - masz córeczko"

itp

Link to comment
Posted

Ja bardzo kocham i sznuje mioch rodzocow. Sa dla mnie jakims aytorytetem ale glownie jako malzenstwo, duzo bym dala zeby w przyszlosci umiec tak rozmawiac z mezem po 25. latach razem. Ostatnio smieja sie, ze odkad ja i siostra sie wyprowadzilysmy, przezywaja druga mlodosc :) . Na pewno chce wychowac moje dzicie jak oni mnie i moje rodzenstwo. Nigdy niczego mi nie zabraniali, zawsze mama mowila "mi sie to nie podoba lepiej sie zastanow" a tata "rob co chcesz to twoje pieniadze i najwyzej bedziesz zalowac", kilka razy pozalowalam moich decyzji i teraz umiem myslec rozsadnie. Nigdy nie powiedzieli masz zrobic tak czy tak i juz ale zawsze bardzo sie o mnie troszczyli i lubli wiedziec co sie ze mna dzieje. Nawet teraz jak mieszkam z chlopakiem wiem, ze niezbyt im sie to podoba bo nie jestesmy nawet zareczeni ale akceptuja to i wiedza, ze ja sobie krzywdy nie dam zrobic . Wdzieczna im jestem za wszystko a zalu nie mam o nic.

Link to comment
Posted

U mnie rodzice nie sa dla mnie żadnym autorytetem.. Ciągle popełniają błędy - jak każdy, ale najgorsze jest to, że nie potrafią się do tego przyznać.. Ojciec jest kompletnym zerem i nie mam z nim od 6 lat żadnego kontaktu (ale kocham go pomimo wszystko) a matka ciągle traktuje mnie z góry, bo musi być tak jak ona chce i nie ważne czy ma rację. :shock: Nie wykorzystam nigdy metod wychowawczych swojej matki, bo nie chcę mieć dzieci.. być może dlatego, że cały czas słyszę jak moja matka musi się dla mnie poświęcac, więc ja jako typowa egoistka wolę się bawić całe życie i nie użalać się potem nad sobą, jakby to było wspaniale, gdybym nie miała dzieci. Rodzicom a raczej mojej matce jestem wdzięczna za sam fakt, że wychowuje mnie sama i ze sie nie poddala, a żal mam do obojga rodziców. Ojciec za to, że zniszczył zycie całej mojej rodzinie a jeśli chodzi o moją matkę, to żal mam do niej o to jakie ma podejście do życia.. cały czas tylko kasa i kasa. Mogłaby zauwazyć wreszcie coś innego :|

Link to comment
Posted

Kocham moich rodziców całym sercem. Oni pokazali mi co to znaczy szacunek, zrozumienie itd. Nigdy nie byłam trzymana krótko. Mieli do mnie ogromne zaufanie tak samo jak ja do nich. Mama jest moją najlepszą przyjaciółką. Mogę z nią o wszystkim porozmawiać, nie ma tematów tabu. Wie o mnie wszystko. Nie mam przed nią sekretów. Oczywiście kiedy miałam 15 lat nie potrafiłam się z nimi dogadać. Ale wyrosłam z tego i teraz z płaczem wspominam, że potrafiłam być taka okropna.

Link to comment
Agnieszka1991
Posted

Kocham rodziców za to jacy są. Czasami trudno jest się z nimi dogadać, ale cóż...nie zawsze jest tak jak chcemy. Mam świadomość, że rodzice chcą dla mnie jak najlepiej. Jestem im wdzęczna za to jak mnie wychowali. Jak w każdej rodzinie są lepsze i gorsze dni, ale ogólnie nie narzekam. W pewnym sensie są dla nie autorytetem, ale całe życie podkreślam to, że żaden ideał nie stąpa po tym świecie. Każdy popełnia jakieś błędy, tylko oby ich nie było za wiele.

czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

sama nie wiem...najpierw trzeba założyć rodzine a potem się pomyśli dalej. Myślę, że w pewnym sensie tak...

Link to comment
Posted

jacy są nasi rodzice? jak wygląda dialog między dwoma generacjami w Waszych domach? Moi rodzice mają jakieś niespełnione ambicje, dialog między nam jest praktycznie żaden.

1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

Średni, czasem mają rację, więc ich słucham.

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

Nie, nie, nie.

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

Za to, że się o mnie martwią.

4.za co masz do nich żal?

Za zbyt duże wymagania.

Link to comment
Posted
1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

4.za co masz do nich żal?

1. Sa dla mnie autorytetem, ale dosc ograniczonym, bo w wielu istotnych sprawach nasze poglady sie zantagonizowaly.

2. Ogolem tak, ale chcialbym uniknac paru bledow, ktore imho rzutuja na calosc, szczegolnie jezeli chodzi o ojca...

3. Za zapewnienie mi calkiem bezbolesnego i racjonalnego wychowania, za duza swobode mysli, dzialan itp., za zaspokojenie moich potrzeb od strony materialnej. Pewnie powinienem dodac za milosc... Wlasciwie na pierwszym miejscu, chociaz inna sprawa to jej okazywanie.

4. Zal? Za to, ze nie mamy ze soba kontaktu. Ciezko sie nam porozumiec bez uciekania do banalu czy schematu. Oni nie maja czasu, ja trace checi i motywacje. Do ojca nanomiast szczegolnie mam pretensje, ze porownuje mnie ze soba, zyjacym w zupelnie innych realiach. To niestety powoduje wiele napiec, ktore maja dalekosiezne skutki. Ale to jeden z wielu problemow w naszych wzajemnych stosunkach.

Link to comment
Posted

[fquote]1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny? [/fquote]

Nie, nie mają.

[fquote=Iluvia]2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci? [/fquote]

Nie, bo ich metody wychowawcze, polegają jedynie na krzyczeniu i dyktowaniu swojego zdania.

[fquote=Iluvia]3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom? [/fquote]

Za to, że zapewnili mi byt ze strony materialnej i za niektóre mile spędzone z nimi chwile.

[fquote=Iluvia]4.za co masz do nich żal? [/fquote]

Za ich podejście do wychowywania mnie, za to, że nie mogę mieć swojego zdania, że musze zawsze im się podporządkowywać, bo wszystkie próby wyłamia się kończą się krzykiem.

Link to comment
Posted

1 nie są dla mnie autorytetem i mam bardzo odmienne zdanie od nich...

2 nie

3 za nic... no może za to że przyszłam na świat chociaż czasem tego żałuje...

4 o wszystko... ja dla nich jestem nikim... moi rodzice nie traktują mnie na równi z rodzeństwem... zawsze jastem najgorsza, poprostu wszystko złe to ja... nie rozmawiam z nimi wogóle... no może "dzień dobry" "co chcesz jeść" :odrób zadanie" ale może i nawet lepiej....

Link to comment
Posted

ja kocham moich rodziców, bo wiem, ze często się poświęcali dla mnie i mojego rodzeństwa. Szanuję ich za trud, jaki włożyli w moje wychowanie, również za to, iż są dla mnie wyrozumiali. Oczywiście też miałem bunt jak miałem 14-15 lat,ale powiedzmy sobie szczerze: Oni też są ludzi i popełniają błędy, ja z pewnością też będę popełniał błedy przy wychowywaniu moich dzieci.

Jeśli chodzi o ich metody wychowacze to powiedzmy, ze postaram się uczynić pewien ekletyzm ich metod i moich przemyśleń bo trzeba iść z duchem czasu :wink: Najbardziej jestem im wdzięczny za miłość pomimo, iż czasem jej zewnętrzenie nie okazują,ale wiem że mnie kochają. Żal pojawia się często u młodych ludzi, lecz czasami zbyt pochopnie podejmujemy sądy nad rodzicami. Wg mnie nie czuję się jeszcze na siłach, żeby ocenić za co mam do nich żal, bo życie to pokaże.

przepraszam za przydługawą wymowę :mrgreen:

Link to comment
Króliczek kic kic
Posted

wdzieczna za zycie, nie bede sie na nich wzorowac. zalu cale morze :(

Link to comment
Posted
1.czy rodzice mają autorytet w Twoich oczach? jeśli tak, jak silny?

Niezbyt duży, jedynie jeśli o wykształcenie chodzi. No jeszcze w niektorych sprawach sie z mama zgadzam, madrze radzi, wiec jej slucham.

2.czy wykorzystasz ich metody wychowawcze kiedy sam będziesz miał dzieci?

Metody mojej mamy - myśle ze w pewnym sensie tak ;)

Metody mojego taty - napewno NIE ! :?

3.za co jesteś najbardziej wdzięczny rodzicom?

Za to ze jestem, za to ze mi niczego nie brakuje ( jesli chodzi o rzeczy materialne), za to ze mimo wszystko troszcza sie o mnie, kochaja mnie, za to ze pomagaja mi w realizacji marzen ;) i za wiele wiele innych rzeczy. Przynajmniej mamie jestem za to wdzieczna, tacie mniej, ale rowniez w pewnym stopniu.

4.za co masz do nich żal?

Do taty za krzyki, awantury, wyzwiska, i rozne tego typu sprawy. Za brak zrozumienia, za to ze czesto nie sa slowni.

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up