Onsterfelijk

Języki obce.

119 postów w tym temacie

Jakimi potraficie mówić płynnie :) Nie chodzi mi o znajomość języka, że rozumie się co 3-cie czy 4-te słowo i domyśla się człowiek tak naprawde o co chodzi. Mam na myśli język przetestowany, którego zdolność sprawdziła się w uzyciu :)

Język w którym potrafimy prowadzić swobodną, lecz także trudną i skomplikowaną rozmowe :)

Dla mnie takim jest Niderlandzki (Holenderski) :)

Jeżeli ktoś zna też ten język to niech pisze ;)

Kocham języki obce i zapraszam do poklikania o językach :D Fascynująca jest możliwość dogadania się z kimś z drugiego końca świata i o odmiennej kulturze w obcym języku :) To mnie naprawde kreci :)

Oczywiście są mile widziane ciekawostki ze świata języków obcych, przydatne linki, itp. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A Niemiecki jest bardzo podobny do Niderlandzkiego :)

Angielski z resztą też. Wogóle Niderladzki to dla mnie połączenie jednego języka ojczystego Holendrów i Belgów z mieszanką Niemieckiego, Angielskiego i Francuskiego :) Do tego dużo słówek w dialekcie Niderlandzkiego, czyli w jezyku Flamandzkim jest łacińskich, bądź hiszpańskich :)

Niderlandzki to fantastyczny język!! :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

W gimnazjum nie cierpiałam niemieckiego, w LO się wszystko odmieniło do tego stopnia że zdawałam maturę. Mimo, że skończyłam edukację to nadal pogłebiam ten język. Porozumiewam się bez problemu, w kwietniu mieliśmy gości przyjaciółka mojej mamy i jej mąż [jest Niemcem-po polsku potrafi tylko dziękuję, przepraszam]. Nauczycielka stwierdziła, że powinnam iść na germanistyke, jednak mam inne plany, a niemiecki rozwijam dodatkowo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Angielski, który jest jakby moim drugim językiem w tej chwili, przetestowałam wielokrotnie. Nie "tracę jeżyka w gębie", nawet jezeli zabraknie mi słowa, to umiem obejść je dookoła tak, że każdy wie o co chodzi. Tak, mogę powiedzieć, że posługuję się nim płynnie, uwielbiam ten język.

Natomiast niemiecki jest dla mnie zbyt twardym językiem i trudnym, nie rozumiem gramatyki i tych ich czasów, mój brat się dziwi, że mam problem z niemieckimi czasami, jak w angielskim jest tego od cholery.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Hmm..Angielski to napewno, nie raz już go 'testowałam' i nie poległam. Każdy był zadowolony. Lubię ten język i nie mam problemu z nauką jego. Miałam okazję rozmawiać z wieloma anglikami i nawet z amerykanami, i dałam radę się z nimi dogadać. ;)

Nawet na wymianie polsko-niemieckiej romzawiałam z niemcami po angielsku a nie po niemiecku. :lol:

Język niemiecki...Coś tam umiem, wydaje mi się, że dogadałabym się z człowiekiem po niemiecku gdybym musiała. Jednak nauka tego pzedmiotu sprawia mi trudność, jest ciężki do nauki, ta gramatyka..^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

W dwóch umiem mówić płynnie.

Angielski - płynnie, swobodnie.

Niemiecki - Aby się dogadać. Nieco byków nasadzę ale bez jąkania się zbuduję zdanie we wszystkich 3 czasach tak żeby zrozumieli. ;P

Cholernie bym się chciał nauczyć japońskiego ale nie mam czasu ni pieniędzy. :cry: Na własną rękę nauczyłem się najbardziej podstawowych podstaw: ja, ty, moje, twoje i budowy zdania w czasie teraźniejszym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Tylko angielski. Może nie umiem skonstruować jakichś bardzo skomplikowanych zdań, ale mówię płynnie. Już nie raz zdarzało mi się porozumiewać za granicą i zostałam zrozumiana, także nie jest źle. :wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Angielski i nic więcej. Niby od 6 lat uczę się niemieckiego ale nauczyciele się nam co chwile zmieniali i nic nie umiem... A angielski znam bdb więc i dogada się umiem ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Cholernie bym się chciał nauczyć japońskiego ale nie mam czasu ni pieniędzy. :cry: Na własną rękę nauczyłem się najbardziej podstawowych podstaw: ja, ty, moje, twoje i budowy zdania w czasie teraźniejszym.

Popieram!! Naprawde super język. Podoba mi się wydzwięc i cała struktura tego języka :)

Też próbowałem się uczyć na własną ręke, ale to nie angielski... Tak łatwo się tego nie nauczy z podręcznikiem "Japoński w Miesiąc" :D Ale piekny język :)

Uwielbiam go jak całą Japonie :) Kiedyś musze tam pojechać, nie ma takiego drugiego kraju na świecie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Heheheh ja rosyjskiego uczyłem się rok no i jak przez rok to umiałem wiele... No, ale nie używając języka zapomina się go tak więc umiem teraz niektóre słówka, ale mówić i rozumieć na 100% to nie umiem...

Angielski to jak każdy, ale czasami mam problemy :D

Ooooo!!! Hiszpański jest naprawde cudownym językiem!! Naprawde jest strasznie interesujący i pięknie brzmi. Po za tym bardzo przydatny na świecie. Kiedyś się go uczyłem na własną ręke :)

Francuski jest równie piękny jak i przydatny :D Super język!! Kocham go :D Ale dla mnie troszkę trudny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Heheheh ja rosyjskiego uczyłem się rok no i jak przez rok to umiałem wiele...

Rosyjskiego uczyłam się jakieś 7 lat, do tego mieszkam przy granicy, a rodzice i babcia mają znajomych "po tamtej stronie" :D.

Ooooo!!! Hiszpański jest naprawde cudownym językiem!! Naprawde jest strasznie interesujący i pięknie brzmi. Po za tym bardzo przydatny na świecie. Kiedyś się go uczyłem na własną ręke :) (...) Francuski jest równie piękny jak i przydatny :D Super język!! Kocham go :D (...)

Jakbym słyszała swoją nauczycielkę francuskiego :D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja się w liceum uczyłem łaciny przez rok i nie umiem z niej nic xD Totalnie nic :D

Ale strasznie podobne do francuskiego, włoskiego czy hiszpańskiego. Naprawde podobne. Nawet sam nie wiedziałem ile tak naprawde jest nazw własnych, słów pochodzących z tego już martwego języka, którymi się posługujemy :)

A byłem zdziwiony tez, że jak się dowiedziałem na lekcji, że seredo (czy jakoś tak) to znaczy siedzieć i od tego powstało poprostu sedes :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
A byłem zdziwiony tez, że jak się dowiedziałem na lekcji, że seredo (czy jakoś tak) to znaczy siedzieć i od tego powstało poprostu sedes :D

sedeo, sedere, bodajże ;D. do tego bibo, bibere (pić), z tego chyba wzięła się popularna "biba" :D.

Z lekcji łaciny wynoszę jedynie sentencje typu: Vacuus mihi venter crepitat, Vinum laetificat cor, czy Vino pellite curas ;D. Ogólnie godzina tegoż pięknego języka przydaje się do odrabiania prac domowych, ostatnio na łacinie pisałam panegiryk O.o

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

płynnie i tak żeby ktoś mnie zrozumiał to tylko po angielsku.

kiedyś był jeszcze rosyjski, ale przestałam się uczyć, więc nie jestem pewna czy gdyby przyszło co do czego potrafiłabym mówić płynnie i tak żeby druga osoba mnie zrozumiała.

no i bardzo bym chciała umieć mówić po japońsku i islandzku, ale to raczej tylko takie marzenie ^ ^"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
kiedyś był jeszcze rosyjski, ale przestałam się uczyć, więc nie jestem pewna czy gdyby przyszło co do czego potrafiłabym mówić płynnie i tak żeby druga osoba mnie zrozumiała.

No rosyjski jest łatwy i całkiem spoko. Może nie umiem mówić po rosyjsku płynnie (mimo rocznej "nauki" w liceum), ale znam pare słówek i czasami zaskakuję kolegów z Rosji, Białorusi czy Ukrainy :D

Raczej prostymi zwrotami jak np. "Masz zapalniczke?" :D

Na skomplikowane i ładnie sformułowane zdania nie mam co liczyć :D

no i bardzo bym chciała umieć mówić po japońsku i islandzku, ale to raczej tylko takie marzenie ^ ^"

Japoński!!! Czy już nie wspominałem, że pałam miłością do tego języka :D Wogóle mam kręćka na punkcie wszystkiego co japońskie, kultura, samochody, motocykle, żarcie, krajobraz, muzyka, niektóre anime i mangi i wiele wiele innych rzeczy :D

A sam japoński jest niesamowitym językiem :D Strasznie trudnym, ale za to nie ma innego takiego języka na świecie jak japoński :D

Ale czemu po islandzku? Co Ci się podoba w tym języku i czemu akurat ten?? :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Hmmm tyle osób mówiących płynnie po angielsku a jakoś rzadko pomagacie w pracach pisemnych z angielskiego, a jeśli już to zazwyczaj źle...

Więc z tą płynnością to radzę uważać.

Jeśli chodzi o mnie to angielski w miarę, niemiecki na tyle żeby zrozumieć proste zwroty, francuski...hmmm jeśli ktoś wolno mówi i niezbyt trudne słowa to coś tam zrozumiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Płynnie nie płynnie - ale zrozumiale po angielsku :P

Po włosku myślę, że też bym się jako tako dogadała - fajny, melodyny język :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
no i bardzo bym chciała umieć mówić po japońsku i islandzku, ale to raczej tylko takie marzenie ^ ^"

Japoński!!! Czy już nie wspominałem, że pałam miłością do tego języka :D Wogóle mam kręćka na punkcie wszystkiego co japońskie, kultura, samochody, motocykle, żarcie, krajobraz, muzyka, niektóre anime i mangi i wiele wiele innych rzeczy :D

A sam japoński jest niesamowitym językiem :D Strasznie trudnym, ale za to nie ma innego takiego języka na świecie jak japoński :D

Ale czemu po islandzku? Co Ci się podoba w tym języku i czemu akurat ten?? :D

ej, żółwik, też mam świra na tym punkcie : D

islandzki z tego samego powodu co japoński. a japoński z powodu fascynacji tym krajem, kulturą i tak dalej. poza tym bardzo mi się podoba brzmienie islandzkiego, jest genialne!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No to żłówik i witaj w klubie ludzi pozytywnie zakręconych xD

A islandzki... Hmmm... Musze się dowiedzieć czegoś więcej o tym języku :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

wstyd przyznać ale nawet po angielsku nie mówię płynnie, ale się dogaduję, pracuję nad tym i staram się ulepszyć mój ang idzie z trudem ale idzie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Apple oskarżony o seksizm bo nowe srajfony są za duże dla kobiecych rączek. Karuzela spierdolenia osiągnęła właśnie pierwszą prędkość kosmiczną.
      Kurtyna.
      https://www.gsmmaniak.pl/896620/apple-oskarzenia-seksizm/
      · 0 odpowiedzi
    • Nineku

      Nineku

      Zmianę siebie, zaczęłam od akceptacji siebie.
      - Puszyste laski mają wzięcie wcale nie mniejsze, niż wieszaki- spostrzeżenie nr 1.
      - Po trzydziestce codziennie zaczynasz nowe życie, zwłaszcza w niedzielne ciężkie poranki, nie wiem ile zmartwychwstań przeżyje jeszcze moja wątroba-  nr 2.
      - Bycie dinozaurem ma fajną zaletę, kiedy opowiadasz o czasach bez telefonów komórkowych, młodsze pokolenia myślą o mnie, jak wysłanniku z czasów średniowiecza. Fame na cały bar...
      - Założę kiedyś bloga, zostanę zajebistą blogerką, która zacznie uświadamiać dziewczyny, że nie rozmiar cycków się liczy, a dobrze wsadzona w stanik skarpetka. Pamiętajcie laski, bawełna, sztuczne was będzie gryzło.
       
      · 3 odpowiedzi
    • plus.osiemnaście

      plus.osiemnaście

      Czy ktoś jeszcze CZATuje?
      · 2 odpowiedzi
    • Anarchist

      Anarchist

      Kampanię wrześniową uważam za wygraną!
      · 2 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Polecimy klasykiem  
       
       
      · 4 odpowiedzi
  • Posty

    • Lilla Weneda
      Co ostatnio sami ugotowaliście/usmażyliście/upiekliście?
      Najlepsze na świecie jesienno-niedzielne śniadanie, czyli jajecznicę z kurkami - na niewielkiej ilości oliwy z oliwek i z dodatkiem kilku wiórków klarowanego masła, posypaną drobno pokrojonym szczypiorkiem i podaną z ciemnym chlebem śliwkowym ♥
    • Baśka
      Seks bez zobowiązań
      w takim układzie bez zobowiązań to antykoncepcja bardzo ważna; ja co prawda z moim facetem jestem prawie dwa lata ale i tak stosuję antykoncepcję, belarę biorę; dzieci nie planujemy jak na razie;
    • Lilla Weneda
      Nocne filozofowanie
      W świecie, który od dawna już nie tylko promuje, ale wywiera presję na sukces, bycie zwycięzcą, zdobywanie szczytów, pokonywanie przeszkód i osiągnięcie perfekcji... czasami tym, co rzeczywiście potrzebne jest odpuszczenie. Przyznanie sobie prawa do porażki. Powiedzenie lub uświadomienie wreszcie swemu skołowanemu ja: "Nie zawsze musi się udać. Nie wszyscy mogą dobiec do mety". Tak przecież od zarania dziejów jest w najdoskonalszym ze wzorców, naturze - wystarczy jej się dobrze przyjrzeć. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Gloria victis.
    • Lilla Weneda
      Nienawidzę...
      Motocyklistów prujących szosę maszynami bez tłumika lub wręcz sprawiającymi wrażenie celowo przerobionych tak, by generowały jak największy hałas - w piekle czeka na nich osobny kocioł. Karetki ratunkowej / wozu strażackiego / policyjnej "suki" nie tylko przejeżdżających na sygnale tuż obok mnie, ale już sygnalizujących swe złowróżbne zbliżanie się z całkiem sporej odległości. Potężnych tirów i kamazów wydających z siebie ryk proporcjonalny do rozmiaru. Klaksonów poirytowanych kierowców samochodów osobowych. Ogólnie ruch uliczny jest dosyć przykry, nawet z dala od wielkomiejskiego centrum: w sprzyjających warunkach nawierzchniowo-pogodowych już zwykła, samotna i z obiektywnego punktu widzenia naprawdę cicha osobówka potrafi stanowić katorgę dla uszu, a co dopiero mówić o normalnym przepływie aut. <pierwsze miejsce jednak zdecydowanie dla motocyklistów>
    • Shady-Lane90
      Co aktualnie porabiacie?
      Myślę o tej najbliższej mi osobie. O Mamie. O tym, że nigdy nie pogodzę się z tym, o czym się dowiedziałam. I cieszę się, że jutro będę mogła Ją przytulić.