rozczochrany

Faceci pytają, Wy odpowiadacie

Recommended Posts

Tesafin, wygląda na to, że one mogą postrzegać Ciebie tak samo jak Ty je- niezbyt zainteresowanego nawiązaniem kontaktu (w rzeczy samej, mam na myśli zwyczajną rozmowę o wszystkim i niczym), więc i one nic z tym nie robią.

Share this post


Link to post
Tesafin, wygląda na to, że one mogą postrzegać Ciebie tak samo jak Ty je- niezbyt zainteresowanego nawiązaniem kontaktu (w rzeczy samej, mam na myśli zwyczajną rozmowę o wszystkim i niczym), więc i one nic z tym nie robią.

To mam zapukac do pokoj/ów i powiedziec chodz pogadamy, mozna wejsc? Czym sie interesujesz?, Co robisz w wolnym czasie, co lubisz ogladac najczesciej? Pracujesz? Studiujesz? Itd zadawac pytania?

Powiedzmy 1 pytanie i jej odpowiedz a potem ja mówie?

A co jeśli beda odmawiac mi rozmowy lub nie odpowiedza na pytanie albo tez jak ja odpowiem, to nie dadza mi od siebie pytania?

Ja mam cały czas ciagnac rozmowe?

Co to bedzie znaczyło, że ja bede musiał ciagnac rozmowe cały czas?

Share this post


Link to post

Tesafin, może nie zaczynaj od serii 100 pytań, pamiętaj to ma być luźna rozmowa a nie przesłuchanie ;) Dobrym pytaniem jest jak wam minął dzień?

A co jeśli beda odmawiac mi rozmowy lub nie odpowiedza na pytanie albo tez jak ja odpowiem, to nie dadza mi od siebie pytania?

A co jeśli odpowiedzą? ;) Pogadaj chwilę, wtedy zobaczysz jakie mają nastawienie. Nie zakładaj najgorszego.

Share this post


Link to post

To mam zapukac do pokoj/ów i powiedziec chodz pogadamy, mozna wejsc? Czym sie interesujesz?, Co robisz w wolnym czasie, co lubisz ogladac najczesciej? Pracujesz? Studiujesz? Itd zadawac pytania?

Powiedzmy 1 pytanie i jej odpowiedz a potem ja mówie?

A co jeśli beda odmawiac mi rozmowy lub nie odpowiedza na pytanie albo tez jak ja odpowiem, to nie dadza mi od siebie pytania?

Ja mam cały czas ciagnac rozmowe?

Co to bedzie znaczyło, że ja bede musiał ciagnac rozmowe cały czas?

Możesz zapukać do pokoju, zaproponować piwo/herbatę/kawę, jeśli się zgodzi to już pierwszy krok do ocieplenia stosunków. Jeśli się wstydzisz z jedną osobą to zwołaj wszystkich lokatorów, zawsze to raźniej.

Jeśli Twoja propozycja zostanie odrzucona to albo znak, że nie są zainteresowani integracją i zacieśnianiem więzi, ewentualnie, że akurat nie mają czasu. W takim wypadku staraj się zagadywać podczas spotkań w kuchni, nie zasypuj milionem pytań, zacznij od jakiś neutralnych tematów, tylko może nie na zasadzie "co tam?" bo bardzo duże prawdopodobieństwo, że odpowiedzią będzie "nic ciekawego". Wiem, że to może być uciążliwe (niestety z własnego doświadczenia, bo miałam już "dość nietowarzyskich" współlokatorów) jeśli to ciągle Ty musisz pierwszy zagadywać i na dodatek dostajesz zdawkowe odpowiedzi na pytania i brak jakiejkolwiek inicjatywy z drugiej strony, ale warto spróbować, nic nie tracisz, skoro i tak nie gadacie.

Swoją drogą, mam w większości nowych współlokatorów, no i też niestety są dość oporni na rozmowy i to ja jestem stroną inicjującą, liczę na to, że się rozkręcą.

Share this post


Link to post
Nie zakładaj najgorszego.

Wiec jak można sie przed tym obronic?

zacznij od jakiś neutralnych tematów

Jakie to moga byc tematy neutralne? - prosze o jakieś przykłady

Powiem tak jedna z dziewczyn ma otwarte czesto dzwi do pokoju, każde z dzwi nie ma kluczy. I na scianie jak przechodze do kuchni to widac wyrazne jej afirmacje, bo sa napisane wielkimi duzymi literami na całej A4 np "jestem pewna siebie", "kocham siebie", "swiadoma zmiana" itd, co może oznaczac, że sie tym interesuje. Tak sie składa, że tez sie tym interesuje. I teraz jak z tym kontekstem zagadac? - Hej interesuje sie tym co ty pewnoscia siebie?.

A swoja droga, czy to moze oznaczac, że ona tez ma problemy - jest nie pewna siebie - te afirmacje?

Troszke ryzukuje ta wiadomosci, bo kto wie, może ona tu zagląda w to forum :roll:

Share this post


Link to post

Wiesz, jeśli zagląda i zobaczy, ze radzisz się innych dziewczyn, to chyba tylko o Tobie dobrze świadczy, bo nie jesteś jakimś burakiem, który myśli, że sam wszystko rozkmini, ale jesteś otwarty na drugiego człowieka i inny punkt widzenia.

Share this post


Link to post
O 13.10.2015, 20:18:39, heill napisał:

Możesz zapukać do pokoju, zaproponować piwo/herbatę/kawę, jeśli się zgodzi to już pierwszy krok do ocieplenia stosunków. Jeśli się wstydzisz z jedną osobą to zwołaj wszystkich lokatorów, zawsze to raźniej.

Jeśli Twoja propozycja zostanie odrzucona to albo znak, że nie są zainteresowani integracją i zacieśnianiem więzi, ewentualnie, że akurat nie mają czasu. W takim wypadku staraj się zagadywać podczas spotkań w kuchni, nie zasypuj milionem pytań, zacznij od jakiś neutralnych tematów, tylko może nie na zasadzie "co tam?" bo bardzo duże prawdopodobieństwo, że odpowiedzią będzie "nic ciekawego". Wiem, że to może być uciążliwe (niestety z własnego doświadczenia, bo miałam już "dość nietowarzyskich" współlokatorów) jeśli to ciągle Ty musisz pierwszy zagadywać i na dodatek dostajesz zdawkowe odpowiedzi na pytania i brak jakiejkolwiek inicjatywy z drugiej strony, ale warto spróbować, nic nie tracisz, skoro i tak nie gadacie.

 

Swoją drogą, mam w większości nowych współlokatorów, no i też niestety są dość oporni na rozmowy i to ja jestem stroną inicjującą, liczę na to, że się rozkręcą.

Zawsze można też - zapukać,zapytać,co dziewczyna robi,czy nie przeszkadzasz i czy ewentualnie możesz zaprosić na kawkę,tak dla odprężenia,bo ileż można siedzieć z nosem np w książce?? ;) Każdy sposób,metoda jest dobra,aby zagadać do dziewczyny,przecież nie podejrzewam,że zaglądając do jej pokoju rzuci w Ciebie czymkolwiek ;)  Do odważnych świat należy, nie spróbujesz,nigdy się nie przekonasz,tym bardziej jeśli dziewczyna wpadła np w oko? 

Share this post


Link to post
O 12.10.2015 at 13:45, Tesafin napisał:

Nie rozumiem jednej ze swoich lokatorek, generalnie witamy sie co dziennie jak sie

widzimy, było raz tak, że nie odpowiedziała, a jak odpowiada to tak olewczo i potem zaraz leci do pokoju zamyka sie. A czasem leci do kuchni i rozmawia przez telefon głosno, ze wszystko słysze u siebie w pokoju. Zdarzało sie, że cos mowilem a nie odpowiadała nic. Teraz do was do pytanie dziewczyny, co moze byc tego powodem? - spróbujcie stawic sie w takiej sytuacji, ze jestescie taka dziewczyna i tak olewacie lokatora z jakiego powodu to by musiało byc?

Generalnie laska ma Cie po prostu głeboko w D**** nie owijajmy w bawełne ;)

Nie ma sensu robić nic na siłe próbowałes kilkakrotnie ja bym olała sprawę. wiadomo, ze fajniej zyje sie  wmieszkaniu gdzie współlokatorzy potrafią ze sobą rozmawiać i stworzyć wspólnie miła atmosferę, ale sam nic nie zdziałasz ;) 

Share this post


Link to post

Dziewczyny spróbujcie się postawić z skórze tej dziewczyny, którą opisze. Poznałem dziewczynę w pracy, bardzo w porządku, od samego początku wydawało mi się, że widzę zainteresowanie z jej strony. Często kręciła się w mojej okolicy w pracy, zagadywała sama, często też miałem sytuację, gdy pytała się kiedy wychodzę z pracy, bo idziemy tą sama drogą powrotną i chce mieć jakieś towarzystwo. W końcu poprosiłem ją o numer, prosto z mostu powiedziałem, że fajnie by było się spotkać poza pracą i pogadać, dała numer bez problemu. Po jakimś czasie w końcu zadzwoniłem, aby się jakoś umówić no i tu się troszkę pogmatwało. Zadzwoniłem do niej i okazało się, że jest akurat z chłopakiem na zakupach. Oczywiście z jakiejkolwiek rozmowy nic nie było dodatkowo dowie działałem się, że ma chłopaka. Po tej akcji troszkę odpuściłem, nawet w całości.

Wyjaśnicie mi, dlaczego dała mi numer widząc, że będę się chciał z nią umówić mimo tego, że ma chłopaka? Dlaczego nie zasłoniła się tym od razu jak ją prosiłem o numer telefonu?

Share this post


Link to post

Jak dla mnie może być dziwką atencyjną. Sporo takich dziewczyn co potrzebują uwagi i friendzonowania kolesi. Nie zdają sobie sprawy, albo chyba bardziej sobie zdają, że przez takie zachowanie mogą robić nadzieję, i lubią to wykorzystywać. Takie współczesne Izabele Łęckie. Trzeba umieć je przejrzeć i nie dać się wykorzystywać ;)

Share this post


Link to post

Tak były takie wydazenia o których partner nie powinien wiedziec, poniewaz nie wszystko powinno sie ujawniac troche tajemnicy powinno zachowac dla siebie.

Share this post


Link to post

Interesuje mnie Wasza - kobieca opinia na jeden z tematu, wiem że każda z Was jest inna, ale przeczytać kilka bądź jedną opinie od was będzie już  :-) 
Jaka byłaby wasza reakcja na próbę zagadania do was chłopaka, który jest osobą szczupłą osobą (nawet bardzo szczupłą) przy wzroście około 185 cm, który kryje (na pierwszy rzut oka niewidoczną) niestety wadę kręgosłupa, która sprawia że okolice lędźwi są inne niż u innych facetów (wgłębione). Chodzi mi głównie o pierwszą reakcję na próbę podjęcia rozmowy osoby ww oraz późniejszą relację w przypadku zauważenie pewnej jego wady. Bardziej mam tu na myśli relację przyszły chłopak - dziewczyna niż koleżeńską.
P.S Ten chłopak to oczywiście ja.  

Share this post


Link to post
O 21.07.2016 at 23:55, Vergx napisał:

Interesuje mnie Wasza - kobieca opinia na jeden z tematu, wiem że każda z Was jest inna, ale przeczytać kilka bądź jedną opinie od was będzie już  :-) 
Jaka byłaby wasza reakcja na próbę zagadania do was chłopaka, który jest osobą szczupłą osobą (nawet bardzo szczupłą) przy wzroście około 185 cm, który kryje (na pierwszy rzut oka niewidoczną) niestety wadę kręgosłupa, która sprawia że okolice lędźwi są inne niż u innych facetów (wgłębione). Chodzi mi głównie o pierwszą reakcję na próbę podjęcia rozmowy osoby ww oraz późniejszą relację w przypadku zauważenie pewnej jego wady. Bardziej mam tu na myśli relację przyszły chłopak - dziewczyna niż koleżeńską.
P.S Ten chłopak to oczywiście ja.  

To zależy czy miałabym ochotę na rozmowę i czy ktoś nie odpychał by mnie np. aroganckim sposobem bycia.

Na pewno starałabym się nie dać po sobie poznać, nawet jakbym coś zauważyła. A co do dalszej znajomości - jako kolega nie ma najmniejszego problemu. A coś innego, to już zależy od bardzo wielu rzeczy, przede wszystkim podejścia tej osoby do życia, do relacji, do drugiej osoby, jej charakteru, jakbym się czuła w jej towarzystwie - trudno to tak teoretycznie rozważać. Na pewno nie jest to rzecz na starcie skreślająca w moich oczach kogokolwiek.

 

Głowa do góry, człowieku :smile: (choć pewnie już tego nie przeczytasz, nie doczekawszy się wcześniej odp.)

 

 

Share this post


Link to post
13 godzin temu, SPEED napisał:

Może jest to bardzo głupie pytanie, ale mnie to ciekawi...więc ja zawsze ustępuje w drzwiach miejsca girls np jak wchodzą do sali, ale zawsze idę przed jedną dziewczynę tą samą zawsze i jako pierwszą ją przepuszczam. Miałyście kiedyś taki przypadek? Co o tym myślicie?

Nie, nie miałam takiego przypadku i tak naprawdę nie rozumiem dokładnie pytania. Spróbuj bardziej sprecyzować.

Share this post


Link to post

Cześć.
Chciałem spytać, jakie teksty usłyszane przez nieznajomych mężczyzn potrafią sprawić, że poczujecie się lepiej i ktoś plusuje w Waszych oczach? Po takim starcie dałybyście mu szansę na bliższą relację

coś takiego jak: "masz śliczny uśmiech" albo "ładne oczy" jest jak najbardziej w porządku?

Share this post


Link to post

Ładne oczy i śliczny uśmiech mogły spełniać swą rolę w czasach, gdy kobiety nie miały nic więcej do zaoferowania niż swój wygląd.
Obecnie można nie tylko dowartościować dziewczyny komplementując ich pracę, wytrwałość, a nieznajomej w sklepie powiedzieć, że zna się na wybieranej akurat literaturze, czy zakupie produktów nietypowych (podryw na masło to kiepski tekst).

Oklepany tekst rzucony spontanicznie w wieloletnim związku jest miłym gestem. Śliczny uśmiech w ustach męża czy partnera budzi więcej pozytywnych emocji niż wypowiadany przez randomowego uczestnika przestrzeni publicznej.

Share this post


Link to post

@Raffael95Przepraszam za moją naburmuszoną odpowiedź, ale: żadne. Tymbardziej gdy kobieta jest urodziwa. Może mieć przesyt tak samo jak ja.

Moja uroda sprowadza na mnie same problemy, a do tego mam za dobre serce. Źle na tym wychodzę.

Share this post


Link to post
O 20.08.2015 at 23:54, Davidoff napisał:

Czy kiedykolwiek miałyście tak, że w związku chciałyście sobie faceta podporządkować? Objąć dowodzenie, wbić mu do głowy, że to zawsze wy macie racje?

Aż tak to nie. Ale kiedyś zdarzyło mi się traktować byłego chłopaka z wyższością z racji różnicy wieku (ja miałam 20 lat, on 16), na szczęście szybko się tego oduczyłam.

Share this post


Link to post
O 20.08.2015 at 23:54, Davidoff napisał:

Czy kiedykolwiek miałyście tak, że w związku chciałyście sobie faceta podporządkować? Objąć dowodzenie, wbić mu do głowy, że to zawsze wy macie racje?

Tak, ale nie całkowicie. Facet powinien mieć też swoje obowiązki i w mieszkaniu i w związku. Co do podporządkowania - z racji mojego zawodu lubię rządzić i niestety przenoszę ten "charakter" do domu :D ogólnie lubię jak jest po mojemu i facet musi robić wszystko tak jak ja chcę :D 

Share this post


Link to post
O 27.12.2017 at 10:50, Raffael95 napisał:

Cześć.
Chciałem spytać, jakie teksty usłyszane przez nieznajomych mężczyzn potrafią sprawić, że poczujecie się lepiej i ktoś plusuje w Waszych oczach? Po takim starcie dałybyście mu szansę na bliższą relację

coś takiego jak: "masz śliczny uśmiech" albo "ładne oczy" jest jak najbardziej w porządku?

Nie lubię komplementów od obcych mężczyzn.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Sibethesto
      Wasz ulubiony napój
      Kocham dobrze zrobioną czekoladę, słabe kawy z mlekiem, koktajle bananowe oraz herbaty - zielone, waniliową, cynamonową oraz mocną, czarną z miodem. Niestety nie umiem wybrać pojedyńczej rzeczy z tej listy.
    • Sibethesto
      Body Positivity
      Chociaż nie wnikam w body positivity zbyt aktywnie, to raczej je popieram. Co prawda nie jest to idea, którą czuję całą sobą - mam dosyć typowe poczucie estetyki i nie widzę piękna w każdym ciele. Nie przeszkadza mi to jednak spać spokojnie, bo w końcu trudno szybko zmienić sposób widzenia wpajany przez kulturę całe życie. Do tego mam niesamowitą umiejętność nierzucania zbędnych, krzywdzących komentarzy oraz szanowania innych ludzi. Może to właśnie powinno zostać mniej skrajnym odpowiednikiem Bo
    • mastna
      Wasz ulubiony napój
      Herbata zawsze na pierwszym miejscu, zwłaszcza na zimno. Ostatnio też woda kokosowa - pyszna jest kiedy się ją dobrze schłodzi i doda trochę cytryny 
    • WszyscyZginiemy
      Niechęć do niektórych ludzi po pierwszym spojrzeniu
      Jedynie czasem gdy słyszałam wcześniej o tej osobie jakieś historie stawiające ją w bardzo ale to baaaardzo niekorzystnym świetle od wiarygodnego źródła, wówczas gdy poznaje bohatera tych historii niechęć do tej osoby rośnie gdyż mogę lepiej sobie to wszystko, co dotychczas usłyszałam zwizualizować, przez co dotychczasowa niechęć lub zaczątek niechęci nabiera bardziej realnego wymiaru. To chyba jednak się nie liczy? Więc tak, żebym kogoś zobaczyła po raz pierwszy i ta osoba jeszcze nie zdąż
    • WszyscyZginiemy
      Rzeczy dodające nam pewności siebie
      O tak! Chociaż może niekoniecznie czarne. Wystarczy, że wskoczę w glany lub martensy i krok od razu staje się sprężystszy i pewniejszy, a ja czuję się bardziej stanowcza. Drugą taką rzeczą, która może niebezpośrednio dodaje mi pewności siebie, bo spojrzenie na nią w stresujących lub w inny sposób ciężkich dla mnie sytuacjach pozwala mi się trochę uspokoić albo podnosi mnie na duchu, przez co łatwiej pozwala wykrzesać tą pewność siebie, jest mój pierścionek zaręczynowy. Bo przypomina mi o ob