Didus

Gdy chłopak mówi innej że jest piękna...

119 postów w tym temacie

Tak jak w temacie.. Miałyście kiedyś taką sytuację, że wasz chłopak powiedział do innej w waszej obecności że jest piękna? , albo napisał to publicznie?

Ja miałam niedawno taką sytuacje.. poczułam sie strasznie dziwnie.. A co Wy o tym myślicie?

Bo mnie to troche martwi..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czasem gdy coś oglądamy albo ewentualnie zobaczymy kogoś na ulicy to czasem chłopakowi zdarzy sie powiedzieć, że jakaś dziewczyna jest ładna - piękna (najpiękniejsza) mogę być tylko ja. Czasem mu przytaknę bo tak jest, czasem powiem, że nie. W drugą stronę też to działa, czasem powiem, że jakiś koleś/aktor jest przystojny - ale mój chłopak jest najprzystojniejszy.

Ale powyższa sytuacja nie powinna mieć miejsca.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masz szczerego chłopaka .. coś w tym dziwnego ? Martwi Cię to ? - nie ufasz mu ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie widzę w tym niczego dziwnego.

Ty po prostu poczułaś się zazdrosna. Jeśli Ci to przeszkadza, poproś chłopaka, by nie zachowywał się w ten sposób w Twojej obecności. Chociaż, gdybyś miała do wyboru: żeby chłopak prawił komplementy innej dziewczynie w Twojej obecności, lub gdyby miał jej takie rzeczy pisać np. na GG (generalnie w jakikolwiek sposób, ale za Twoimi plecami) - co byś wybrała?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nigdy nie postawiłem swojej partnerki w takiej sytuacji, bo pięknej dziewczyny to ze świecą szukać w moim przypadku. Częściej moja dziewczyna mówi, że jakaś laska jest pięnka, ja zawsze mam jakieś ale.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jezeli powiedzial to przy tobie to chyba nie najgorzej....Gdyby przy innych kolegach mowil o jakiejs kolezance ze jest piekna to dopiero w tedy bym sie nad tym zastanowil

3maj sie

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój chłopak poza mną świata nie widzi :P

Ja jestem jego najpiękniejszą boginią, jak on to mówi :)

Zazwyczaj wszystkie inne krytykuje, mówi, że są do dupy ;]

Nigdy jeszcze nie powiedział, że jakaś dziewczyna jest piękna. Powiedział co najwyżej, że Adriana Lima jest ładna ale szkoda, że to wytwór photoshopa i doświadczonego fotografa.

Moim zdaniem to chłopak nie powinien mówić postaci realistycznej, że jest piękna tak prosto w oczy mając dziewczynę. Ja rozumiem, że jak jakaś fajna laska jest na plakacie (czasem nawet i mi się spodoba) - ok, niech mówi, bo to w końcu tylko kawałek papieru, a tej osoby nigdy w życiu nie spotka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wg mnie przesadził ;P Ja fakt mówię, że jakaś dziewczyna jest ładna, bo kłamać w żywe oczy nie zamierzam, ale jak dla mnie każdej z tych brakuje dużo mojej ukochanej ;]

Dla mnie to ona jest najpiękniejsza na całym świecie i żadna poza nią ;P

Masz słuszne obawy, chociaż facet to powiedział przy Tobie, może to było takie oficjalne? Nie wiem... Jednak trochę mógł się powstrzymać przed AŻ takimi słowami.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój były pisał podobne rzeczy do innych dziewczyn na ich profilach, publicznie. Nie podobało mi się to, a on sobie niewiele z tego robił, No i długo związek po tym nie potrwał.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój chłopak nie robi takich rzeczy, na szczęście. Niby to nie jest nic strasznego, ale i ja poczułabym się dziwnie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziwnie ? Niby dlaczego ? Przecież gdy facet Wam mówi, że jesteś najpiękniejszą kobietą to to jest ściema, tylko dlatego żebyście się 'dobrze' czuły ...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poczułabym się co najmniej dziwnie... Mojemu chłopakowi nie zdarzyło się jeszcze w mojej obecności powiedzieć, że któraś jest piękna, co najwyżej wymsknęło mu się "ładna", ale i za to dostał po głowie ; P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Poczułabym się co najmniej dziwnie...

A nie czujesz się 'dziwnie' gdy słyszysz, że jesteś najpiękniejsza? (wiedząc , że są ładniejsze od Ciebie i też dla Twojego chłopaka ?) Jest z Tobą, bo u innych 'ładniejszych' nie ma szans.. A mówi Ci to kłamstewko tylko i wyłącznie dlatego, żebyś się lepiej czuła.

To , że są ładniejsze/ładniejsi od Nas to nic dziwnego. Normalna rzecz, ale umiejmy to powiedzieć i zrozumieć. To powinno zostać docenione, szczerość i zrozumienie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jest z Tobą, bo u innych 'ładniejszych' nie ma szans..
Nie każdy kieruje się takimi kryteriami, jak Ty.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

to było trochę nie na miejscu ze strony Twojego chłopaka, ale wydaje mi się, że nie chciał Ci sprawić przykrości czy postawić w niezręcznej sytuacji. po prostu jest szczery .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

redzionko, weź nie pierdol głupot. Są ładne kobiety, ale dla mnie żadna nie dorównuje (dla mnie) mojej ukochanej. Nie i już. Każda na jaką patrze, mówię sobie, że czegoś jej brakuje do mojej dziewczyny, a to nogi jakieś krzywe, a to fryzura, włosy, nos, rysy... Gadaj sobie co chcesz, ale nigdy mi nie wmówisz, że jest inaczej.

Może ty jesteś takim rozpustnikiem i zimnym draniem, który będzie oszukiwała ukochaną kobietę, ale ja taki nie jestem!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Masz szczerego chłopaka .. coś w tym dziwnego ? Martwi Cię to ? - nie ufasz mu ?

Chyba nie bardzo wiesz, co mówisz i czym jest szczerość.

W takiej sytuacji poczułabym się zwyczajnie zazdrosna. Nie powinien mówić przy mnie czegoś takiego. Skoro ona mu się podoba, to dlaczego jest ze mną? To już jest jak flirt.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Skoro ona mu się podoba, to dlaczego jest ze mną? To już jest jak flirt.

Nie nazwałabym tego flirtem. To, że ktoś się komuś podoba wizualnie nie znaczy, że się z tą osobą flirtuje. Jest mnóstwo pięknych kobiet, na które facet nie omieszka rzucić okiem, mimo że jest w związku.

Osobiście uważam takie zachowanie za bardzo normalne. W końcu podobać się każdemu może każdy. I bynajmniej nie śmiałabym nazwać tego jakąkolwiek zdradą.

Również nie czułabym się urażona, gdyby facet w mojej obecności spojrzał na inną. Bo niby cóż w tym złego?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Claudynka, ale w temacie jest "gdy chłopak mówi innej, że jest piękna".

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No i w tym przypadku zgadzam się w 100% z Claudynka,

Incomprehensible, Nie powinien mówić czegoś takiego ? Bo co .. ? Bo nie może wyrazić swojego zdania ? Stwierdzić faktu ?

Skoro ona mu się podoba, to dlaczego jest ze mną?

Bo podobanie się to jedna sprawa, a 'bycie' ze sobą to druga.

To już jest jak flirt.

haha, chyba nie bardzo wiesz, co mówisz.

weź nie pierdol głupot

Stwierdzam fakty.

Są ładne kobiety, ale dla mnie żadna nie dorównuje (dla mnie) mojej ukochanej. Nie i już.

I nawet nie umiesz tego uzasadnić. Jesteś z nią i tyle i nie patrzysz na inne/nie mówisz takich rzeczy bo boisz się swojej kobiety.

Każda na jaką patrze, mówię sobie, że czegoś jej brakuje do mojej dziewczyny, a to nogi jakieś krzywe, a to fryzura, włosy, nos, rysy...

To przyglądnij się swojej z taką srogą krytyką a takiej Jessicy Alby

Gadaj sobie co chcesz, ale nigdy mi nie wmówisz, że jest inaczej.

Bo nie dopuszczasz innej myśli. Jesteś ustawioną ciepłą kluchą (ciepła klucha-patrząc na Twoje posty gdy zerwała z Tobą dziewczyna)

Może ty jesteś takim rozpustnikiem i zimnym draniem, który będzie oszukiwała ukochaną kobietę, ale ja taki nie jestem!

Po pierwsze to nie wiem skąd ten zimny drań ? - niby na jakiej podstawie tak mówisz? Oszukiwał ? haha, właśnie ja jestem szczery i mówię prawdę. Idzie fajna kobieta i to mówię (nawet przy dziewczynie), oglądam się za nią ale to jest typowy odruch faceta. (kobiety też tak mają , tylko pają szerszy kąt widzenia niż my, co ułatwia im sprawę)

Dalej mi nikt nie uargumentował, że to coś złego. Jedynie żalił, że czuł by się dziwnie. Ale co w tym dziwnego ? , że są piękne kobiety ? :devil:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziwna sytuacja. Sama nie wiem, w jaki sposób bym się zachowała. Prawdopodobnie wywołałoby to we mnie zażenowanie. Może chłopak chciał wzbudzć w Tobie zazdrość? A może to po prostu kwestia jego usposobienia?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

redzionko, Jessica Alba to baba z Photoshopa ;p Która ma ja dla mnie zjebane rysy twarzy i na 80 % zdjęć widać jej dupę, a nie twarz ;] Poza tym, w starszych nie gustuję ;P Kiepski przykład.

I tutaj to ja stwierdzam fakt. I nie boję się swojej dziewczyny, tylko o swoją dziewczynę. A to jak się zachowuję, to już moja sprawa, jak ja przeżywam i guzik mnie obchodzi co sobie myślisz. Mam to w szerokim poważaniu. Zresztą dla Ciebie, jak facet ulegnie, pobiegnie za dziewczyną, ustąpi jej, to jest "ciota", "nie ma jaj" i w ogóle jest żałosny i z niego żaden facet, a pantoflarz. Z tego wynika, że jesteś jedynym takim kołkiem, który nie ustąpi zdania kobiecie, bo jego duma nie pozwala. Może jeszcze walniesz każdą kobietę, jak to się robiło to w średniowieczu o męski bossie Ziemi? Pokaż jaki jesteś hardy. Nie uderzysz kobiety, to idąc Twoim tropem jesteś ciota, bo się boisz kobiety lub odpowiedzialności, facet niczego się nie boi jak to sugerujesz ;]

Patrzę na inne dziewczyny, ale w żadnej nie widzę tego co w mojej ukochanej i tak było od początku, chwilowe rozstanie nie miało na to wpływu. Także zrozum kolego, że jak Tobie się każda dziewczyna z naprzeciwka podoba, nie znaczy, że innym się muszą koniecznie podobać. Tak samo jak nie wszystkim podoba się seks.

Tak na marginesie, spróbuj powiedzieć, przy swojej jak przejdzie jakaś dziewczyna: "taką to bym sobie pomacał", w końcu to podobno męski odruch ;] Zobaczymy jak zareaguje ;P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Incomprehensible, Nie powinien mówić czegoś takiego ? Bo co .. ? Bo nie może wyrazić swojego zdania ? Stwierdzić faktu ?

No ale do mnie? Jakbyś się czuł, gdybyś dowiedział się, że Twoja dziewczyna powiedziała innemu, że jej się podoba? Bo wciąż podkreślam, patrzcie na nazwę tematu: "Gdy chłopak MÓWI INNEJ, że jest piękna". Mówi innej, czyli mówi JEJ wprost.

Bo podobanie się to jedna sprawa, a 'bycie' ze sobą to druga.

Coś takiego, a ja myślałam, że to się łączy.

haha, chyba nie bardzo wiesz, co mówisz.

Wiem, co mówię - jeżeli mówi do niej, że jest piękna, to tak to dla mnie brzmi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

master_jedi, Zapomniałem, że masz 17 lat i trochę starszą kobietę Ci podałem do oceny. Mój błąd ;)

Co do cioty etc. to coś w tym stylu jak napisałeś. Bynajmniej jest tak w moim mieście (i okolicach), że ciepłe kluchy są tylko 'dla zabawy'. Ale i tacy znajdują ładne kobiety.

Moim zdaniem przemoc fizyczna jest słabością, dlatego nigdy o niej nie mówiłem i nie wiem skąd to wywnioskowałeś.

Gdyby wszyscy ludzie na świecie byli tacy jak Ty, czyli kochali tą 'najpiękniejszą' wg. swoich upodobań to na świecie byłby 1% związków małżeńskich (ech.. byłbym wtedy bez pracy;D).

"taką bym sobie pomacał" .. niestety takich zwrotów nie używam, jedynie mówię, że jest fajna i bym ją z miłą chęcią przeleciał i jakoś moja dziewczyna nie czuje się zbulwersowana.

Jeśli nie wyjdzie Ci z aktualną kobietą to nie znajdziesz innej, 'bo była jest tą jedyną, najpiękniejszą' ??

A jeśli znajdziesz to co wtedy.. powiesz jej, że Twoja była jest ładniejsza od niej czy zaczniesz okłamywać aktualną, że jest 'najpiękniejsza' ??

Edit

Bo podobanie się to jedna sprawa, a 'bycie' ze sobą to druga.

Coś takiego, a ja myślałam, że to się łączy./quote]

90% osób zwraca uwagę najpierw na wygląd, dopiero potem charakter.

Wyjątkiem są ludzie niewidomi.

akbyś się czuł, gdybyś dowiedział się, że Twoja dziewczyna powiedziała innemu, że jej się podoba?

Normalnie(miał to w dupie), bo wiem, że są osoby ładniejsze ode mnie i umiem się do tego przyznać. (Jak będzie chciała to zostawi i pójdzie do niego, ja nikogo na siłę przy sobie nie trzymam).

Z drugiej strony dalej nikt mi nie napisał, co z tego, że tak ktoś powie ? Świat się załamie ? Zdradził/a ? Okłamał/a ? - Nie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie miałabym Mu tego za złe, ale mimo iż znam swoją wartość pewnie zrobiło by mi się przykro. Z racjonalnego punktu widzenia wiadomo, że niedorzecznym jest robienie awantury z takiego powodu, ale jako, że psychika kobiet jest skomplikowana - tak, zasmuciło by mnie to.

Każda kobieta chciałaby być jedyną [w zupełności jedyną] dla swojego mężczyzny. Najlepiej byłoby zawiązać Mu oczy, co by nie oceniał żadnej pupy, czy piersi, no ale jesteśmy tylko ludźmi, do pewnych spraw warto nabrać dystansu.

Powiedziałabym Mu o tym, że niezbyt dobrze znoszę Jego szczerość w przypadku innych kobiet i poprosiłabym by uwagi dotyczące kobiet z którymi mamy styczność zachował dla siebie.

redzionko, Twój tok myślenia podąża w dobrym kierunku, ale nie zapominaj, że płeć piękna to istoty, które ciężko zrozumieć. Pisze to kobieta, która sama często nie jest w stanie wytłumaczyć własnych zachowań.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

  • Posty

    • Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?
      https://www.youtube.com/watch?v=EVBsypHzF3U Od chwili gdy po raz ostatni słuchałam popu minęły lata, jednak jakoś tak poczułam potrzebę powrotu do wspomnień związanych z Lady GaGą [swoją drogą spośród wszystkich tych gwiazd i gwiazdeczek zawsze najbardziej lubiłam właśnie ją].
    • Wasze relacje z ojcem
      Był w moim życiu wielkim nieobecnym. Po tym, jak opuścił naszą rodzinę gdy miałam niecałe dwa lata ani razu nie próbował skontaktować się ani ze mną, ani z moją matką. W zasadzie powinien być mi całkiem obojętny i w pewnym sensie tak jest, jedynie gdzieś w odległym i na wpół uświadomionym zakątku umysłu skrywa się myśl, jak wielką odrazę musiał czuć do mnie i mojej matki skoro ani razu nie podjął nawet najmniejszej próby kontaktu w postaci choćby zwykłego listu. Nie są to jednak sprawy, o których myślę na co dzień. Ja sama również nigdy nie próbowałam go odnaleźć, by choć przez chwilę z nim porozmawiać i choćby z czystej ciekawości spróbować poznać [choć wiem, w jakim mieście mieszka, a zdobycie od matki dokładnego adresu nie sprawiłoby mi pewnie większych trudności]. Jaki jednak miałoby to sens? Przez te wszystkie lata wystarczająco dobitnie dał nam do zrozumienia, że dla niego nie istniejemy, a okazja, żeby usłyszeć kolejną wariację motywu "Jesteś zerem" z pewnością trafi się jeszcze nie raz. Sądząc zresztą z tego, co ostatnio opowiadała mi o nim matka sam jego stan i sytuacja życiowa, w jakiej się teraz znajduje mogą być wystarczającym powodem, by nie czuć entuzjazmu wobec perspektywy ewentualnego spotkania. Nie, ojca w moim życiu nigdy nie było i z tym faktem właściwie zawsze byłam pogodzona. Od jakiegoś czasu refleksjom o nim towarzyszy jednak myśl, że istnieje przecież całkiem spore prawdopodobieństwo, iż posiadam przyrodnie rodzeństwo, o którym nic nie wiem [i które - jeśli istnieje - bardzo możliwe, że nie wie nic o mnie]. To bardzo dziwna świadomość. Przy czym wciąż nie jestem pewna, czy chciałabym swego hipotetycznego brata lub siostrę poznać. Niech sobie żyje w spokoju te parę lat, jakie wedle słów matki mu jeszcze pozostały.
    • Co wam dziś zryło beret?
      Nie raz i nie dwa nocowała u mnie znajoma, też przegadałem z nią więcej godzin niż z kimś innym, więc miała tysiące okazji, żeby chociażby napomknąć o lunatykowaniu... Po trzeciej w nocy zbudziła mnie, wychodząc z łóżka, ale zamiast iść do kuchni czy łazienki jak zwykle ta stała gapiąc się na puste pokoje, jak się spytałem, o co chodzi usłyszałem tylko "Ktoś jest w domu". NO DOBRA! Nie ma co zwlekać, wręczyłem jej kota i kazałem zamknąć się w kiblu, ja zaś ubrałem spodnie, uzbroiłem się w najbardziej bojowy nóż i zacząłem przeczesywać te kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Okazało się, że...nikogo nie ma, drzwi zamknięte na wszystkie trzy zamki, tak samo okna i balkon. Jak niewiastę o tym poinformowałem usłyszałem tylko "ok" i usnęła w sekundę na łóżku. Rano oczywiście nic nie pamiętała, i nie chciała mi wierzyć.  Nabrałem tyle adrenaliny, że do rana nie spałem.
    • Cześć :)
      Cześć Sebastianie z Warszawy
    • Cytat na dzień dzisiejszy
      Hast mich lang nicht mehr so angesehen
      hab viel zu oft versucht uns zu verstehn'
      die Augen treffen sich, der Wein ist schon halb leer
      Ich weiß ganz genau was du grad denkst
      der Zug ist abgefahrn' die Zeit verschenkt
      fühlt sich so richtig an, doch ist so falsch Joris  
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84136
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    Szpada
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57837
    • Postów
      1421162