Jump to content

Kochać tylko raz?


Dominika

Recommended Posts

Posted

Mówią, że prawdziwa miłość jest tylko jedna, tzn. że w całym życiu tak naprawde to tylko raz albo wcale możemy sie zakochać tak prawdziwie. Czy to prawda? Czy można kochac kilka razy równie bardzo mocno? Czy te następne razy to już nie jest prawdziwa miłość? Piszcie, pozdrawiam :)

Link to comment
Posted

Nigdy nie zapomnimy o dawnych miłościach...

Ale ta jedyna to ta, którą aktualnie przeżywamy. Nie myślimy o przeszłości lub przyszłości, bo liczy się tylko teraźniejsza chwila.

Link to comment
Posted

Zakochana byłam tylko raz więc nie wiem, nie potrafie odpowiedzieć, myśle, że można zakochać się pare razy ;)

Link to comment
Posted

zgadzam sie z moją przedmówczynią:) każda miłość jest ważna i każda następna ważniejsza od poprzedniej:)

Link to comment
Posted

Myśle że jednak można :P Co by to za życie było jak by się tylko jedną osobe kochało :P

Link to comment
Posted

[fquote=Ludożerka]Nigdy nie zapomnimy o dawnych miłościach... [/fquote]

Dokładnie.

Miłość to miłość, nie dzieli się na większą - mniejszą. Kochać można wiele razy w życiu.

"Stara miłość nie rdzewieje"

Link to comment
Posted

Mozna kochać. Wiele razy :)

Link to comment
Posted

Każda miłość jest inna. Czemu? Bo dojrzewamy. Kolejna miłość będzie bardziej dojrzała.

Dlatego czasem ludzie, którzy kiedyś kochali stwierdzają, że to nie była miłość - bo była inna.

To moje zdanie.

Link to comment
Posted

Nawet nie będę próbowała odpowiedzieć na to pytanie, bo to chyba trzeba po prostu sprawdzić samemu. Wtedy po latach(o ile będzie nam sięchciało myślećjeszcze o takich romantycznych bzdrurach :P ) może będziemy mogli udzielić jakiejś konkretnej odpowiedzi.

a teraz póki jeszcze pstro w głowie to mi sięmarzy ot taka miłość jedna na zawsze! :roll:

Link to comment
Posted

kazda milosc jest inna. dlaczego? poniewaz dojrzewamy, pod wplywem doswiadzczenia zmieniamy sie, kazda partnerka jest inna. dlatego kazda milosc jest inna. ale z kazdej tzw milosci zostaja wspomnienia

Link to comment
Posted

Tiaaaa prawdziwa miłość zdaża się tylko raz :razz:

Reszta to zauroczenia. Dlaczego? Otóż miłość to wzajemne, szczere uczucie dwojga ludzi (zasadniczo przeciwnej płci, ale teraz takie czasy że... :roll: ).

Gdy takie uczucie jest to związek nie ma jak się rozpaść bo obie strony chcą go utrzymywać za wszelką cenę. Jeśli natomiast związek się rozpada, to znaczy że było to tylko zauroczenie które właśnie przeminęło.

"Nie żyje się, nie kocha na próbę" (jakoś tak to szło :P )

Link to comment
Posted

A jeżeli pokocha sie prawdziwie...i ta druga polówka będzie musiała wyjechac za granice...czy jest szansa, że ta osoba, która bardzo kocha, moze pokochac równie bardzo drugi raz? Czy tylko jedna w życiu jest prawdziwa miłość?

Link to comment
Posted

Zawsze pozostają wspomnienia :) Ale myśle że można zakochać sie kilka razy równie mocno gdy tylko sie tego chce =) W końcu życie jest długie.. jeśli kochało by sie osobe z którą i tak sie nie bedzie no to to wszystko nie miało by sensu =/ Napweno da sie pokochać kilka razy lecz zawsze zostanie nam w serduszku co sie czuło kiedyś do innej osoby :)

Link to comment
Posted

mi wydawało się że za każdym razem kocham bardziej i że to właśnie ten ostatni był tym jedynym.... zauroczenie mijało... a ja znowu zakochiwałam się.. myśląc ze to już właśnie "to".. tak naprawdę ludzkie serce jest bardzo podatne na miłości, zauroczenia..... trudno powiedzieć czy prawdziwa miłośc jest tylko jedna... bo za każdym razem czujemy zupełnie co innego... coś nowego...

Link to comment
Posted

Każda miłość jest inna. Dlatego, że my się zmieniamy. Dorastamy, na niektóre sprawy patrzymy inaczej. Miłość łącząca 30latków różni się od tej, którą się przeżywa mając 13 lat.

I nawet mi na myśl nie przyszło, żeby po ewentualnym pierwszym nieudanym związku nigdy nie próbować drugiego.

Link to comment
Posted

dokładnie zgadzam się z tym co napisała Mała Czarna... i dlatego trudno jest powiedzieć czy tak naprawdę kocha się tylko raz... czy mozliwe jest to wiele razy....

Link to comment
Posted

każda miłość jest inna bo ma się do czynienia z inną osobą (chyba, że się ponownie zakochuje w tej samej osobie), a więc można "stracić głowę dla kogoś" wiele razy. Mi się zdarzyło to tylko 2 razy, ale myślę, że kolejne przede mną :D

Link to comment
Posted

ja jak na razie przezylam 3 milosci i to kazda inna. zakochana na zaboj bylam tylko raz ale to bylo cos pieknego co wspominam do dzisiaj z wielkim usmiechem na twarzy. druga zakazana i musialam sie szybko odkochac choc to dlugo trwalo i mialo niezbyt przyjemne skutki a teraz po prostu kocham i jestem kochana ale juz tak normalnie bez szalenstwa ale jakos tak dojzalej, odpowiedzialnie i przy tym juz chyba zostane ale marzy mi sie jeszcze jakies plomienne zauroczenie :wink: a wracajac do tematu mysle, ze zakochac sie do szlenstwa mozna tylko raz potem sie tylko kocha.

Link to comment
  • 5 years later...
Posted

Absolutnie nie zgadzam się z tym, że prawdziwie można się w życiu zakochać tylko raz.

Zwolennikami tej teorii są pewnie osoby, które dopiero co przeżyły zawód miłosny, bo nie wiem jak logicznie myślący człowiek może wysnuwać takie wnioski. No chyba, że jest jeszcze bardzo niedoświadczony przez życie, co skutkuje takimi oderwanymi od rzeczywistości teoriami.

Link to comment
Posted

Według mnie to przysłowie iż "kocha się tylko raz" - jest nieprawdą, kochać można wiele razy, i wiele razy tę miłość tracić z różnych powodów, zależy to też od "otwartości" człowieka na nowe związki itd...

Natomiast jestem zdania,że w życiu każdej osoby,choć jedna miłość jest "szczególna",zapamiętywana na wiele,wiele lat, która nawet jeśli się skończyła, to i być może do końca żywota będzie tam gdzieś w głowie siedzieć.

Ale czy to już wtedy pierwsza,druga,piąta czy dziesiąta,to już zależne od człowieka i losu.

Link to comment
Posted

na początek: miłość, a prawdziwa miłość, to to samo. słowo "prawdziwa" dodajemy dla mocniejszego wyrazu, gdy o miłości mówimy. albo miłość, albo niemiłość. a teraz dalej.

zakochać cię.. uczucie 'zakochania' niepielęgnowane i nieodwzajemnione przez dłuższy czas, po rozstaniu, lub też nawet nie, po jakimś czasie może się wygasić.

kochać można wiele razy. ale miłość jest tylko raz i na zawsze. miłość powstaje tylko z zakochania dwóch osób w sobie, które są dla siebie zarówno najlepszymi przyjaciółmi, jak i dobrymi kochankami.

tak więc to, co się kończy, miłością nigdy nie było. miłości końca nie ma.

Link to comment
Posted

A ja myślę, że tak mocno to można kochać tylko raz. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła być z kimś innym niż mój Narzeczony. No, ale wiadomo, wyobrażać to sobie mogę. Ale np. jego matka, miała 30 lat jak jej mąż zmarł i do dziś jest sama. Nie chciała żadnego innego. Z moją Babcią jest podobnie, bo śmierci Dziadka już więcej miłości nie było. Mimo iż próbowała się spotykać z różnymi panami. Moja druga babcia to samo. Ale wiem, że są i takie co mają po 5 mężów, ale czy to na pewno miłość?

Wiadomo, że są różne młodzieńcze miłostki, myślimy, że jesteśmy strasznie zakochani itp., itd., ale to nie jest tego rodzaju miłość. A jak związki się kończą, bo mamy różne charaktery, czy przeszkadzają nam nawyki partnera czy też się sobą znudziliśmy, to chyba także nie można mówić o miłości.

Link to comment
Posted

Wydaje mi się, że ta prawdziwa miłość przychodzi tak jak pisała Moniamogo, , tylko raz. Te wszystkie inne miłostki to chyba zwykłe zauroczenia. Wcześniej wydawało mi się że ze 2-3 razy byłam już zakochana, ale teraz wiem, że miłość aż to raczej nie była. Tej prawdziwej jeszcze nie doświadczyłam, ale może kiedyś, kto wie. ;p

. Ale wiem, że są i takie co mają po 5 mężów, ale czy to na pewno miłość?

No właśnie. Na pewno nie. Nie potrafię takich kobiet zrozumieć, wydaje mi się to jakieś takie puste. Jak już ślub to z 'tym jedynym'.

Link to comment
Posted

Niektórzy zakochają się raz, a porządnie i po rozstaniu/śmierci partnera zostają już sami do końca, a inni się pozbierają i szukają nowego szczęścia, które okazuje się lepsze od poprzedniego i jak niektóre przypadki pokazują, odd każdego innego.

Link to comment
Posted

Każde uczucie jest ważne. Nawet jeżeli sami nie potrafimy dokładnie zdefiniować jego charakteru.

To dlatego, że każde uczucia, które wiążemy z drugą osobą rzadko kiedy nas ograniczają. W większości z pewnością wzbogacają. Nie decyduje o tym wielość partnerów, ale znajomość własnych potrzeb i oczekiwań. "Pierwsza miłość" jest także pojęciem bardzo względnym. Daleko bowiem jest od szczenięcego zakochania do miłości dwojga dojrzałych osób. Jednak wątpię w to, by człowiek był zdolny tylko do tej "jednej" miłości. Tym bardziej, że nie jest ona zjawiskiem, które można byłoby wpisać do jakiegokolwiek schematu.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • angelika48
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up