Jump to content

Mobbing


rozczochrany

Recommended Posts

rozczochrany

Mobbing - to termin wywodzący się z angielskiego słowa to mob (szykanować grupowo), oznaczający celowe, systematyczne, powtarzające się przez dłuższy czas, zachowania naruszające godność osobistą danej osoby.

Mobbing zazwyczaj ma na celu lub skutkuje: poniżeniem, ośmieszeniem, zaniżeniem samooceny lub wyeliminowaniem albo odizolowaniem pracownika od współpracowników.

Co sądzicie o tym?

Zetknęliście się z czymś takim?

Może byliście jego ofiarą?

A może ktoś z waszych przyjaciół, znajomych?

Link to comment

ani ja ani nikt z moich przyjaciół/znajomych nigdy nie padliśmy ofiarą mobbingu; myślę, że ludzie powinni stale kontrolować sytuację, od razu starać się wyłapywać sygnały świadczące o tym, że ktoś regularnie nas poniża i czym prędzej działać (opuścić miejsce pracy lub w przypadku braku możliwości - szukać pomocy u innych), nie można dać się zwariować tylko dlatego, że jakaś grupa osób uroiła sobie, że to w porządku, jednocześnie też nie można być zbytnio uległym - to daje innym przewagę

Link to comment

spotykalem sie z tym praktycznie zawsze nie bylo takiego roku szkolnego zebym czegos takiego nie spotkal

praktycznie to patrze na to co dziennie i co mnie to zamiast sie obronic to stoja jak te cioty i daja sie ponizac a skoro sie tak daja to albo brakuje im piatej klepki albo to lubia no ja nie wyobrazam sobie zeby bil mnie ktos mniejszy i chudszy

Link to comment

Czytajac dwa ostatnie posty odniosłem wrazenie, ze autorzy zapomnieli, iz mobbing to termin odnoszacy sie do stosunku pracy.

Nie spotkało mnie, ani nie znam nikogo kogo by to spotkało.Zjawisko samo w sobie jest idiotyczne.

Załozyciel tematu, omieszkał dopisac, ze zwykle mobbing zmniejsza efektywnosc pracownika, tym samym odbija sie na rozwoju firmy. Współpracownicy/ zwierzchnicy popełniajacy mobbing albo sobie z tego sprawy nie zdaja albo nie zalezy im na firmie, a wspomniec nalezy, ze jednym z głównych obowiazków pracownika jest dbanie o dobro zakładu pracy. Ponadto pracodawca jest obowiazany do przciwdziałania mobbingowi. Bo zjawisko to oczywiscie zgodne z prawem nie jest. Przyjmujac wiec, ze dokonywanie mobbingu jest ciezkim naruszeniem obowiazków pracownika (działanie na szkode zakładu pracy) to pracodawca moze rozwiazac umowe bez wypowiedzenia (a majac takie swiadectwo pracy to nic miłego w staraniu sie o prace u jakiegokolwiek pracodawcy) na podst art 52 §1 pkt 1 KP w korelacji z art 100 §2 pkt 4 KP. W zaleznosci od sytuacji pracownik na którym trenowano mobbing ma prawo do odszkodowania badz zadoscuczynienia.

Moim zdaniem dreczona osoba powinna kiedys nagrac cwaniaczków na dyktafon/ kamerke i zakablowac do pracodawcy ;]

Link to comment

Mialem taka sytuacje z kuzynem i byl nawet u psychologa ale mu raczej nie pomoglo i zmienil prace. Wedlug mnie mobbing to nic innego jak zlosliwosc ludzi np za to ze komus lepiej w pracy idzie i dostaje premie (przypadek kuzyna) trzeba minimalizowac skutki takiego przejawu postepowania a nawet likwidowac chociaz z tym jest dosc ciezko

Link to comment
Może byliście jego ofiarą?

A może ktoś z waszych przyjaciół, znajomych?

Mobbing ma miejce raczej w wielkich korporacjach, gdzie kazdy depcze sobie po pietach, idzie po trupach i tylko szuka okazji by wykopac z gry przeciwnika. A wiadomo jak wyglada praca studencka, na ulotkach czy w knajpkach raczej mobbingu nie znajdziemy. Tak wiec zadnych personalnych doswiadczen nie mam z tym zjawiskiem. Podobnie sprawa wyglada wsrod mojego otoczenia.

Uwazam,ze mobbing wywoluje frustracje, moze powodowac utrate zapalu do pracy, utrate satysfkacji z wykonywania zadan oraz wplywac na nasza kondycje psychiczna. Osoba ktora ulega mobbingwi, nie tylko staje sie mniej wydajna w pracy, ale rowniez odbija sie to na jej psychice.

Link to comment

Racja mobbing występuje w dużych korporacjach tak jak wyżej napisano, jednak autorowi chodzi raczej o ten mobbing w szkole.

Oczywiście, że się spotkałem w podstawówce i w gimnazjum było to powszechne. W liceum jestem w miarę porządnym, więc tego już nie ma. Głupota straszna często wstawiałem się za osobami, które padały temu zjawisku.

Link to comment
jednak autorowi chodzi raczej o ten mobbing w szkole.

Nie istnieje zaden "mobbing w szkole". Ten termin jest dokładnie dookreslony i odnosi sie do stosunku pracy. Ludzie lubia nadawac (bez)sens rzeczom które go maja. Zreszta autor dobrze z wikipedii skopiował:

Mobbing zazwyczaj ma na celu lub skutkuje: poniżeniem, ośmieszeniem, zaniżeniem samooceny lub wyeliminowaniem albo odizolowaniem pracownika od współpracowników.

Jezeli jednak autorowi chodziło o szykanowanie dzieci w szkole, to niech tak własnie nazwie temat, w innym wypadku kwalifikuje sie do zamkniecia.

Link to comment
rozczochrany

Jezeli jednak autorowi chodziło o szykanowanie dzieci w szkole, to niech tak własnie nazwie temat, w innym wypadku kwalifikuje sie do zamkniecia.

Nie, nie chodzi mi o szykanowanie dzieci w szkole. Mam na mysli mobbing w pracy.

Link to comment
Nie istnieje zaden "mobbing w szkole".

Ja słyszałem i czytałem co innego, ale być może moje źródła nie są wiarygodne.

Nie, nie chodzi mi o szykanowanie dzieci w szkole. Mam na mysli mobbing w pracy.

W takim razie trochę bez sensu, ponieważ to jest forum młodzieżowe i na prawdę mało osób już pracuje tutaj na stałe w dużych firmach. Chociaż mogę się mylić, nie chcę uogólniać.

Link to comment

W takim razie trochę bez sensu, ponieważ to jest forum młodzieżowe i na prawdę mało osób już pracuje tutaj na stałe w dużych firmach. Chociaż mogę się mylić, nie chcę uogólniać.

troche racji w tym jest. Wlasciwie to trzy z czerech pytan zadanych przez poczochranca nas nie dotycza. Pierwsze, nasuwa oczywise wnioski - chyba nie znajdzie sie nikt, kto stwierdzi,ze mobbing to dobro. Z zasady, kazdy napisze,ze to wypaczenie. Drugie i trzecie pytanie odpada z przyczyn ktore wskazal Golfu. Pozostaje czwarte. Aczkolwiek posnuc sobie rozwazania na ten temat mozna ;)

Link to comment
  • 1 month later...

Mnie to nie dotknęło, jednak kilka bliskich mi osób tak, i co? I nic z tym nie zrobili. Do tej pory uważam, że tchórzostwo tu nie pomaga.

Link to comment

Mobbing ma miejsce w każdym zakładzie pray i jest to normalne zjawisko,tylko żeby było śmiesznie nazwano je odpowiednim terminem i dodano pare niemiłych przymiotników. Pod mobbing można podpiąc wszystko nawet to że nauczyciel każe Ci zmazać tablicę,bo inaczej dostaniesz ujemne punkty czy cokolwiek innego.

Link to comment
Peggy Brown
Cwaniaczek napisał(a):

Nie istnieje zaden "mobbing w szkole".

Ja słyszałem i czytałem co innego, ale być może moje źródła nie są wiarygodne.

Golf, ma rację.

Mobbing w szkole

Mobbing od angielskiego "mob", czyli "tłum", "zbiorowisko" znaczy: stosowanie terroru psychicznego przez grupę wobec jednostki. Bardzo często słowo "mobbing" utożsamiamy z pracą, nigdy ze szkołą. Opisano już wiele przypadków terroryzowania podwładnych przez szefa. O mobbingu w szkole mówi się rzadko, choć powiązania pomiędzy miejscem pracy a klasą są identyczne: codzienne, wielogodzinne przebywanie w zamkniętej grupie, wzajemne relacje, zależności, wspólne obowiązki.

Problem mobbingu dosięga i polskiego ucznia, nie znaczy to wcale, że nauczyciele, wychowawcy, pedagodzy nie dostrzegają dzieci i młodzieży prześladowanej przez rówieśników. Wiedzą o tym, ale na ogół nie potrafią temu zaradzić.

Każdy nauczyciel - wychowawca potrafi w swojej grupie uczniów wskazać "kozła ofiarnego", najczęściej jest jednak bezradny, a bezradność to przyzwolenie na psychiczne znęcanie się.

Przyczyny mobbingu: frustracje, gniew, niepowodzenia, lęk, ale także nuda i agresja, zawiść, nietolerancja.

Krzywdy i niepowodzenia z kolei szukają ujścia, mobbing staje się wręcz wentylem, który pozwala wyładować na bezbronnych ofiarach nagromadzoną agresję.

Skutki mobbingu: według psychologów u dzieci upokarzanych przez rówieśników mogą wystąpić psychosomatyczne objawy takich chorób jak: wrzody żołądka, migreny, napięcie mięśni, zmniejszona odporność na infekcje, nerwice i fobie szkolne.

Dlatego należy i trzeba mówić o mobbingu w polskiej szkole i jak najszybciej działać.

http://www.nsik.com.pl/archiwum/121/a1.html

Oto pierwszy lepszy artykuł, których w Internecie jest pełno podobnie w gazetach i audycjach radiowych.

Link to comment
Cwaniaczek

To jest jakies potoczne nazewnictwo, i co ważne - niepoprawne.

Nie wierzysz w moje słowa, to będe cytował:

Art. 943§ 2 . Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników

mobbing - stosowanie różnych form przemocy psychicznej w miejscu pracy

To, że ludzie tak mówią, nie znaczy, ze mowic tak powinni. I jak widać, gdy wystarczajaco sie duzo mowi, to ludzie zaczynaja temu zawierzac.

Zreszta chodziło o to, co chciał załozyciel tematu przekazac, a przyznał, ze chodziło mu o stosunek pracy.

Link to comment

Miałam z tym styczność w szkole, a nawet w klasie. Wydaje się, że zwykle przewagę mają osoby silniejsze, a tak naprawdę są to osoby zakompleksione i zwykle próbujące poprawić sobie samoocenę i wizerunek klasowego bossa. Dla mnie to jest żenujące, mobbing i w szkole i w pracy to zwykły akt tchórzostwa.

Link to comment
  • 1 year later...
  • 1 month later...

Byłam osobą, którą szykanowano, i był to czas dłuższy. Teraz na szczęście jestem już w liceum. Jednak złe wspomnienia zostawiły mi coś w rodzaju śladu na psychice, już nie potrafię normalnie rozmawiać z ludźmi i być kompletnie wyluzowana. Za bardzo się boję.

Link to comment

Próbuję sobie przypomnieć wszystkie swoje miejsca pracy i nie, mobbing mnie nie dotyczył. Natomiast miałam taką sytuację na praktykach. Byłam non stop krytykowana, to co robiłam było wg. kierowniczki ciągle złe, wg. niej non stop popełniałam błędy, krótko mówiąc - byłam nikim. A gdy pokazałam jej na przykładach książkowych, że mam rację, to miałam problemy z podbiciem przez nią dziennika praktyk. Szczerze mówiąc kobieta zrównała mnie z ziemią i wychodząc z tamtej apteki czułam się jak zero. MAm nadzieję, że nigdy nie powtórzy mi się taka sytuacja. To były praktyki, także jakoś z zaciśniętymi zębami przetrwałam te kilka tygodni. Jeżeli natomiast w pracy spotkałoby mnie coś takiego, to wydaje mi się, że nie miałabym siły i ochoty z tym walczyć i szukałabym sobie innej posady, w innym zakładzie pracy.

Link to comment
  • 3 months later...

Najczęściej ofiarami mobbingu są osoby nieśmiałe, zamknięte w sobie lub jeśli chodzi o społeczność klasową - osoby, które nie zachowują sie tak jak wszyscy zeby zdobyć uznanie, lecz są sobą.

Link to comment
  • 7 years later...

Byłam ofiarą mobbingu przez wiele lat w podstawówce. Do dziś się po tym nie podniosłam, a moi oprawcy żyją sobie jak pączki w maśle.

Link to comment
Malwina2002

Nigdy nie padłam ofiarą mobbingu. Miałam to szczęście, że trafiałam na ludzi, którzy mnie wspierali.

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic
  • 1 year later...
Highline

Polecam prace jako dostawca w Pizza Hut/kfc. Tam odczujecie czym jest najwyższy lewel miękiego mobbingu. Wystarczy że nie będziecie łamać przepisów ruchu drogowego i odmówicie latania ze ścierą po zapleczu.

Link to comment
  • 1 month later...

Mobbing jest częstym zjawiskiem w polskim systemie pracy, nawet śmiem twierdzić, że jak "chleb powszedni". Pracowałem w sumie w 3 miejscach w swoim życiu, w 1 była to sieciówka, w której team stosował na nowych pracownikach mobbing pośredni pionowy, na szczęście pracowałem tam tylko 3 miesiące na pół etatu. Kolejną pracą była instytucja państwowa, w której spędziłem ponad rok i byłem ofiarą mobbingu ze strony współpracownicy, na szczęście udało mi się zdobyć sojuszników wśród innych członków załogi oraz szefostwa, co doprowadziło do kapitulacji mobbera oraz wyrzucenia jej z pracy. Ostatnią pracą, którą miałem była firma prywatna, gdzie kierowniczka-despotka stosowała mobbing oraz przemoc psychiczną w stosunku mnie i innych współpracowników, dlatego moje współpraca z tą firmą kończy się w tą sobotę a obecnie przebywam na urlopie ;) 

Uważam, że mobbing powinien być zgłaszany i tępiony, niestety PIP oraz inne organizacje antymobbingowe nie są skuteczne w walce z mobbingiem. Należy wprowadzić nowe rozporządzenia, które jasno i wyraźnie potępiają mobbing i egzekwują względem niego konkretne konsekwencje. 

Praca w toksycznej atmosferze to kwestia czasu, nie da się wytrzymać na dłuższa metę w takich warunkach pracy, więc albo mobber zostaje usunięty z firmy lub osobiście rezygnujecie z dotychczasowej pracy i szukacie następnej. 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      mw2
      mw2
      1
    3. 3
      Anarchist
      Anarchist
      1
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...