Liszka

Teatr

Recommended Posts

Tak,teraz maloodob chodziło teatru.....i faktycznie najczęściej są to osoby starsze/albo w wieku powiedzmy 30 latków, przynajmniej ja takie widzę.....no i dzieci w wieku szkolnym;(

A ja zawsze lubiła, chodzić do teatru, chociaż przyznaję, ze nigdy nie były to regularne wizyty. Aczkolwiek lubię.

Share this post


Link to post

Bardzo często chodziłam do teatru w okresie gimnazjum. Moja wychowawczynią była przesympatyczna nauczycielka historii, która bardzo interesowała się sztuką teatralną i zawsze wynajdywała ciekawe spektakle i zabierała nas ze sobą. To ona pokazała mi i moim znajomym teatr od wewnątrz ; ) Bardzo miło wspominam te wypady i muszę przyznać, że zawsze byłam pod ogromnym wrażeniem jakie emocje mogą wywoływać tego rodzaju występy. Teraz niestety nie mam za bardzo czasu na to, by uczęszczać do teatru. Mam nadzieję, że jakoś się zmobilizuję i postaram się to nadrobić. Co jak co teatr to znacznie lepsza forma rozrywki od kina, niestety znacznie droższa.

Share this post


Link to post

Uwielbiam teatr, ale jeszcze bardziej operę. Chodząc do szkoły muzycznej miałam okazję wyjeżdżać do krakowskich oper lub filharmonii co kwartał, czasami rzadziej, czasami częściej. Najbardziej podobała mi się "Traviata" (klasyka) oraz bardzo zabawny występ baletowy "Kopciuszek", śmiało mogę każdemu polecić. Niestety z rodziną nigdy nie byłam w takim miejscu jak opera, dlatego w tym roku planuję ich wyciągnąć. Czyham tylko na jakieś ciekawe widowisko. Może ktoś by mi coś polecił? :)

Share this post


Link to post

W dzisiejszych czasach, większość ludzi woli raczej kino. Znam zaledwie kilka osób, które szczerze kochają teatr i regularnie sprawdzają repertuar. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam w teatrze. Kilka razy planowałam iść, no ale tylko na planowaniu się skończyło. :wink: Ciężko mi wybrać coś, co by naprawdę mnie zainteresowało. Byłam na kilku przedstawieniach i trochę się zraziłam. Może po prostu podchodzę do tego zbyt krytycznie.

Share this post


Link to post

Za czasów szkolnych chodziłem częściej,i lubiłem teatr odwiedzać,nie wiem czemu,po prostu wszelkie przedstawienia (prócz musicali) miały w sobie jakąś taką hmm "magię"? Po prostu ten klimat w teatrach jest świetny...trzeba to jeszcze kiedyś powtórzyć i wybrać się na spektakl...

Share this post


Link to post

Lubię chodzić do teatru, ale jeśli chodzi o moje otoczenie, to tylko kilka osób byłoby tego samego zdania. I tak nieźle. Nie bywam tam aż tak często ( myślę, że częściej w kinie jednak bywam ) ale staram się nie zaniedbywać tej formy rozrywki.

Nie będę oryginalny mówiąc, że w dzisiejszych czasach jednak ludzie wolą kino niż teatr :P

Share this post


Link to post

Mało ludzi do teatru, zdecydowanie za mało. Niestety w moim mieście nie ma nic takiego, trzeba jechać dalej, co na pewno trochę demotywuje. Uwielbiam teatr muzyczny, spektakle są wspaniałe. Ostatnio mam ochotę na operetkę, mam nadzieję, że w niedługim czasie się uda.

Share this post


Link to post

Jeśli chodzę do teatru to raczej na komediowe bądź ogólnie lekkie sztuki. Teatr to dla mnie chwila odprężenia więc nie wybieram nic poważniejszego. W sumie to nigdy nic nie wybieram bo jeśli do teatru jadę to z grupą i sztuka jest wybrana przez organizatora.

Nie mam dostępu do teatru więc nie chodzę. Ale zawsze cieszy mnie wizyta w nim.

Chodzę do kina bo to tańsza alternatywa (choć i często gorsza) ale jeszcze trochę a pewnie cenowo będzie to zrównane i łatwiej będzie mi wybrać teatr.

Share this post


Link to post

Odwiedzałam teatry, nie powiem że nie. Nie wydaje mi się jednak, aby było to coś dla mnie. Ostatnie dwa spektakle na których byłam to: "Wesele" i "Upiór w operze". Nie czułam się znudzona, wręcz przeciwnie, ale na dłuższą metę nie widzę siebie w roli osoby, która regularnie chadza do teatru. Na odchamianie się jest już zbyt późno, przynajmniej w moim przypadku. Dodatkowo jest to troszkę droga rozrywka.

Share this post


Link to post

Ja nadal chodzę, może nie tak często jakbym chciała - bilet w dobrym miejscu jest dość kosztowny, ale staram się w miarę regularnie uczęszczać. Ostatnio byłam na "Poskromieniu złośnicy".

Share this post


Link to post

A ja w takich miejscach byłam 2 lub 3 razy w życiu i mile wspominam ten czas. Zamierzam się tam wybrać jeszcze nieraz w takich miejscach panuje magiczny klimat. Marzy mi się również wyprawa do opery, w każdym razie to również jest na liście do zrobienia.

Share this post


Link to post

Nie, raczej nie. Nie jest to rozrywka dla mnie, niby byłem szkolnie 2-3 razy, ale jednak nie przypadło mi do gustu...

Share this post


Link to post

Kilka razy byłam, nawet ostatnio udało mi się mojego wyrwac...

I pewnie jeszcze pójdziemy, bardzo lubię i bardzo mi się podoba ;)

Share this post


Link to post

Tak, byle nie współczesny, który za bardzo przytłacza mnie swoją krzykliwością i wulgarnością. Inna sprawa, że nie stać mnie na tę formę rozrywki, toteż teatr zdarza mi się odwiedzać niezwykle rzadko.

Pewnie zabrzmię śmiesznie pretensjonalnie, ale bardziej od samej formy lubię w tym wszystkim intymność na linii aktor - widz. No i półmrok. Bardzo się wyciszam w takich miejsach, a to sprzyja lepszej percepcji.

Co do innych: znam ludzi, którzy często się ukulturalniają poprzez odwiedzanie galerii, muzeów, chadzają na różne warsztaty, spektakle, projekcje i tak dalej, ale mimo wszystko - jeśli chodzi o sam teatr czy operę, są to zwyczajnie przeważnie za drogie miejsca dla osób w moim przedziale wiekowym, czyli studenckim. Najczęściej większość z nich korzysta z wydarzeń kulturalnych, które umożliwiają raz na jakiś czas tańsze bądź darmowe wejścia. A że rzadko są takie organizowane, to ludzie wybierają tańszy substytut - kino.

Inna sprawa, że kiedy chcieliśmy swego czasu kupić bilety z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem na "Mistrza i Małgorzatę" w poznańskim teatrze, nie było już miejsc. Także, no, ludzie chodzą. Kwestia którzy.

Share this post


Link to post

Byłem może z 4 razy jak jeszcze chodziłem do szkoły, ale obecnie nie odwiedzam teatrów. Nie wiem, może ja za mało wrażliwy jestem :) ale w ogóle nie mogę załapać tego typu sztuki. Wolę jakąś dobrą książkę przeczytać albo obejrzeć film.

Share this post


Link to post

Kiedyś chodziłam razem z klasą, a teraz taka impreza wydaje się być zdecydowanie za droga jak na moje możliwości, bo pójście w pojedynkę cenowo jest zdecydowanie wyższe, niż wyjście zorganizowaną grupą. Zresztą, nie ciągnie mnie tam jakoś szczególnie. Jeśli za jakiś czas będę miała nadmiar gotówki, spróbuję pójść z ciekawości i przekonać się, czy teatr mnie zaintryguje, czy jednak to nie moje klimaty.

Share this post


Link to post
Jak sądzicie, czy wiele osób w dzisiejszych czasach lubi chodzić do teatrów/oper/operetek/etc.?

Wbrew obiegowej opinii - wiele. Mnie ostatnio na premierę spektaklu na podstawie prozy Masłowskiej udało się wejść jedynie z koleżanką-redaktorką, po znajomości. Warto było posunąć się do nepotyzmu, na bankiecie po spektaklu miałem okazję podejść do samej autorki.

Starsze, inteligentne osoby lubią chodzić do teatru

"Starsze"? Dzięki, zią.

Chadzam. W zeszłym sezonie byłem w Poznaniu na wszystkim co mnie interesowało, łącznie z 10-11 razy. Nigdy nie idę sam, ponieważ średnio się znam, a mam dwie znajome teatrolożki, które zawsze raczą mnie obszernymi didaskaliami (które zazwyczaj toleruję). W zamian mam im podobno do zaoferowania uroczy wyraz twarzy ("jakie ty masz duże oczy") i pytania - niekiedy obnażające moją niewiedzę, zaś niekiedy wnikliwe "na dziecięcy sposób". (Ale jeszcze się wyrobię). Lubię też operę i takie np. wyjście na "Dziadka do orzechów" w Teatrze Narodowym w Warszawie dwa lata temu to dla mnie było święto, którego nie sposób porównać z jakimś tam wypadem do kina.

Share this post


Link to post

Byłam mocno związana z teatrem. Od 13 roku życia pracowałam w Teatralnym Studiu Młodych. Trzy lata później zarabiałam już na życie jako stażysta oraz tancerka. Teatr był wtedy moim domem, poznałam fantastycznych ludzi i zapierające dech spektakle. Skończyłam liceum o profilu teatralnym i na tym właściwie się skończyło. Później codzienność i brak czasu porwała mnie na tyle, że byłam dość sporadycznym gościem w teatrze. Teraz korzystam z wizyt w Polsce, by wybrać się do teatru, bądź opery. Za granicą mi się to nie zdarza. O ile nie są to spektakle taneczne. Wierzę na tyle w magię słowa, że spektakle, które nie są w moim ojczystym języku, tracą dla mnie urok.

Share this post


Link to post
Tak, byle nie współczesny, który za bardzo przytłacza mnie swoją krzykliwością i wulgarnością. Inna sprawa, że nie stać mnie na tę formę rozrywki, toteż teatr zdarza mi się odwiedzać niezwykle rzadko.

Pewnie zabrzmię śmiesznie pretensjonalnie, ale bardziej od samej formy lubię w tym wszystkim intymność na linii aktor - widz. No i półmrok. Bardzo się wyciszam w takich miejsach, a to sprzyja lepszej percepcji.

Co do innych: znam ludzi, którzy często się ukulturalniają poprzez odwiedzanie galerii, muzeów, chadzają na różne warsztaty, spektakle, projekcje i tak dalej, ale mimo wszystko - jeśli chodzi o sam teatr czy operę, są to zwyczajnie przeważnie za drogie miejsca dla osób w moim przedziale wiekowym, czyli studenckim. Najczęściej większość z nich korzysta z wydarzeń kulturalnych, które umożliwiają raz na jakiś czas tańsze bądź darmowe wejścia. A że rzadko są takie organizowane, to ludzie wybierają tańszy substytut - kino.

Inna sprawa, że kiedy chcieliśmy swego czasu kupić bilety z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem na "Mistrza i Małgorzatę" w poznańskim teatrze, nie było już miejsc. Także, no, ludzie chodzą. Kwestia którzy.

Czy tylko ja, gdy czytam, że kogoś nie stać, przestaję wierzyć, że ten ktoś to coś bardzo lubi? Sorry, ale gdyby teatr był dla Ciebie bardzo ważny to jakoś znalazłabyś te powiedzmy 50 złotych miesięcznie na bilet.

Share this post


Link to post

Chodzę do teatru zdecydowanie częściej niż przeciętny zjadacz chleba, ale to nie znaczy, że bardzo często. Staram się być po prostu na bieżąco ze wszystkimi nowymi sztukami, jakie wystawiane są w moim mieście. Lubię dramat jako gatunek literacki, a z racji tego, że ma on dwoistą naturę, teatr jest mi po drodze.

Share this post


Link to post

Nie przepadam za teatrem. Ostatnio byłam sześć lat temu. Sztuki teatralne wydają mi się sztuczne. Przerysowane pozy i gesty aktorów, nienaturalna mimika twarzy. Nie potrafię też przekonać się do scenografii teatralnej. Może mam za słabą wyobraźnię? Ale niestety - zielona bibuła wciąż jest dla mnie zieloną bibułą, a nie trawą.

Share this post


Link to post

Ja bardzo lubię chodzić do teatru :) Czesto robimy sobie z ciotkami i mamą takie rodzinne wypady.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Shady-Lane90
    • yiliyane
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Mimo wszystko polecam Ci ten film, choć to raczej nie Twoje klimaty.
       
      · 1 reply
    • Kerosine

      Kerosine

      Zaraza była w drodze do Damaszku i przemknęła obok karawany na pustyni.
      – Dokąd pędzisz? – zapytał wódz.
      – Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień.
      W drodze powrotnej z Damaszku, Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział:
      – Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a nie tysiąc.
      – Nie – rzekła Zaraza.  – Ja wzięłam tysiąc. To strach zabrał resztę.

      Anthony de Mello, Modlitwa Żaby II
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      TVP INFO: Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
      TVN24: Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
      Polsat News: Syn zjadł matkę a ojca tylko pogryzł.
      Superstacja: Michał Szpak kupił stringi w Nowym Targu.
      · 2 replies
    • Soqhii

      Soqhii

      Najdziwniejsze przeżycie w tym tygodniu!
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nietoperze w Polsce: wszystkie gatunki chronione, wielu ludzi się ich boi.
      Nietoperze w Chinach: "cing ciang ciąg, oooo dobra ziupa niam niam, apsik".
      · 2 replies
  • Posts

    • yiliyane
      Tinder oczami kobiet
      To prawda. Ale zawsze jest tak, że ci ładniejsi mają łatwiej, niezależnie od płci. Tak już nas natura skonstruowała. Jedno i drugie, tak myślę. Chociaż im bardziej kobiecie zależy na poważnym związku, na założeniu rodziny i gromadce dzieci, tym bardziej będzie szukać mężczyzny, który niekoniecznie błyszczy na salonach, a wszystko ma na kredyt, tylko takiego, który ma stabilną i dobrze płatną pracę i nie lansuje się, że stać go na droższy niż normalnie samochód czy urlop za granicą. 
    • Kerosine
      Fair Trade - żywność
      Symbol fair trade widnieje zwykle przede wszystkim na niektórych kupowanych przeze mnie słodyczach [zwłaszcza czekoladach o bardzo dużej zawartości kakao, ale także np. nabytej ostatnio figurze wielkanocnego zająca z Lidla] - podejrzewam jednak, że głównie dlatego, iż po prostu lubię raczyć się tymi pochodzącymi z nieco wyższej półki. Trudno nie zgodzić się, że to szlachetna inicjatywa warta dalszego rozwoju, mimo wszystko jednak nie stanowi kryterium dokonywania przeze mnie zakupowych wyborów.
    • Gloria
      Tinder oczami kobiet
      W końcu ktoś odpowiedział w temacie! Dzięki @yiliyane za odpowiedź! Zgodzę się z tym. Jednak jeżeli na swoich zdjęciach taki mężczyzna nie pokaże, że ma wysoki status to mimo wszystko będzie w oczach kobiet traktowany gorzej niż mężczyzna super-przystojniak. Inna sprawa to zdefiniowanie "wyższego statusu" - w jaki sposób się przejawia? Bo chyba nie wszystko kwalifikuje się do tego, że ktoś ma wysoki status? Czy chodzi wyłącznie o pieniądze czy może o prestiż? A może jedno z drugim jest p
    • Kalafior_Grozy
      Co Cię dzisiaj wkurzyło ?
      Chwilowy powrót zimy w moim rejonie kraju i wiążące się z nim opady śniegu oraz mróz. Dawno nie byłem tak piekielnie wkurwiony.
    • yiliyane
      Ostatnio przeczytałem...
      Claudia Gray - Master & Apprentice