Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
Natural

The Beatles

Recommended Posts

partyinaforest

Słucham i lubię. (: Tata ma sporą kolekcję beatlesów, więc ciężko było się nie "zarazić" ;) ulubione piosenki? zależy od nastroju/dnia, zbyt wiele takowych jest, chociaż jedną z tych najulubieńszych jest "strawberry fields" (;

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Azbestowa

The Beatles to jedna z moich odwiecznych miłości, chyba już jako dziecko kochałam się w Lennonie. Słucham, czasem więcej czasem mniej, ale ogólnie w ścisłej czołówce się plasują przez całe moje życie. Warto też polecić film - Across the Universe. Bardzo fajnie zrobiony.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
TeaRose

Nie słucham nałogowo, ale jest kilka hiciorów, które uwielbiam i które glęboko zapadają w pamięci :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gruboskórny

Ja bardzo lubię zespół The Beatles, ale rozczarowałem się, po przetłumaczeniu mojej ulubionej ich piosenki "Come Together", no sprawdźcie to

Link do piosenki:

Tekst po angielsku:

Here come old flattop he come grooving up slowly

He got joo-joo eyeball he one holy roller

He got hair down to his knee

Got to be a joker he just do what he please

He wear no shoeshine he got toe-jam football

He got monkey finger he shoot coca-cola

He say "I know you, you know me"

One thing I can tell you is you got to be free

Come together right now over me

He bag production he got walrus gumboot

He got Ono sideboard he one spinal cracker

He got feet down below his knee

Hold you in his armchair you can feel his disease

Come together right now over me

He roller-coaster he got early warning

He got muddy water he one mojo filter

He say "One and one and one is three"

Got to be good-looking 'cause he's so hard to see

Come together right now over me

Tekst po polsku:

Oto nadchodzi stary płaski szczyt,

Powoli nadciąga

Ma oczy jak yo-yo,

Chce mieć święty walec,

Ma włosy do kolan,

Musi być błaznem,

Bo robi to co lubi.

Nie nosi błyszczących butów,

Ma palec u nogi zmiażdżony od piłki nożnej,

Ma palec u ręki jak małpa,

Strzela sobie Coca-colę,

Mówi - Ja znam ciebie, ty znasz mnie,

Jedyne co mogę ci powiedzieć to to,

Że musisz być wolny.

Chodźcie razem, w tej chwili, za mną.

Poluje na to, aby się pokazać,

Ma gumowiec morsa,

Ma Ono u boku,

Kiedyś złamał sobie kręgosłup,

Ma stopy poniżej kolan,

Gdy przytrzyma cię w swoim fotelu,

Możesz poczuć jego chorobę.

Chodźcie razem, w tej chwili, za mną.

On - kolejka z wesołego miasteczka,

Dostał pierwsze ostrzeżenie,

Ma mętną wodę,

A chce filtr Mojo,

Mówi - Jeden i jeden i jeden to trzy,

Musi dobrze wyglądać,

Bo trudno go zobaczyć.

Chodźcie razem, w tej chwili, za mną.

Chodźcie razem, o tak,

Chodźcie razem, o tak...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
zsz-unit
Ja bardzo lubię zespół The Beatles, ale rozczarowałem się, po przetłumaczeniu mojej ulubionej ich piosenki "Come Together", no sprawdźcie to

nie da się ukryć, że liryczna strona utworów Beatlesów pozostawia wiele do życzenia. wczesna twórczość dotyczy głównie lekkich, niezbyt mądrych utworów o miłości "oj, jak ja cię kocham, potrzymajmy się za rączki", z kolei późniejszy okres ich kariery często zahacza o absurd, groteskę i psychodelę... ma to swój urok, jednak może razić kogoś, kto lubi szukać w słowach sensu (pewnie jakby się uparł, to znalazłby w tym wszystkim jakieś drugie dno, łącznie z aluzjami do domniemanej śmierci McCartneya...)

Oj nie przesadzajmy, może ich teksty nie są jakieś super zachwycające, ale z marszu mogę wymienić kilka, które uważam za dobre, nie wgniatają co prawda w fotel, ale to dobrze napisane, w jako-tako oryginalne teksty, część z nich ma nawet coś w sobie.

A Day in the Life, Within You Without You, For No One, The Fool on the Hill, to pierwsze co mi przychodzi do głowy, ale w przypadku Beatlesów nie zwracałem specjalnej uwagi na tekst, hardkorowy fan znajdzie pewnie więcej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Honey Pie

Beatlesi są dla mnie bardzo ważni, miłością do tych czterech facetów zaszczepił mnie tata( z tego co widzę nie mnie pierwszą :)) Często w domu siedzimy i po prostu słuchamy Beatlesów, jedziemy w trasę nie obejdzie się bez ich płyty, Beatlesi są obecni w całym moim życiu.

Jednak muszę stwierdzić że nie mam ulubionej piosenki, ponieważ nie umiem wybrać :) Na każdy dzień na każdy humor znajdę coś dla siebie. Ostatnio bardzo wpadła mi w ucho piosenka : Paperback writer. Gorąco polecam:)

A moją ulubioną płytą jest Hard days night. Ale to tak dosłownie o 2 mm jest wysunięta do przodu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Pirat

Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band – mój ulubiony album Beatlesów. Na nim właśnie dorośli, pokazali jak przez te lata zmieniła się ich muzyka z prostych melodii, banalnych tekstów o miłości, stworzyli coś więcej niż tylko album.

• Wystarczy spojrzeć na okładkę – orkiestra Sierżanta Pieprza, w której są wszystkie sławy, przecież Sierżant nie grałby z byle kim, ba, miał grać nawet z samym Jezusem i Hitlerem, ale obaj panowie widać czasu nie mieli.

• Nazwa – serio? Klub samotnych serc sierżanta Pieprza. Brzmi absurdalnie, doskonale wpisując się w koncepcję.

• Koncepcja – i właśnie o nią najbardziej się rozchodzi. Dzieło Beatlesów jest pierwszym, czy jednym z pierwszych z albumów koncepcyjnych. Lecz w sumie próżno szukać spójnego mianownika w tekstach, koncepcji należy doszukiwać się w tym co działo się dookoła albumu. Oprawa graficzna w postaci wspomnianej okładki, stroje orkiestrowe, wąsy, olbrzymia chęć zmiany, co w konsekwencji zaowocowało zamknięciem w studiu. Do tego dochodzą oczywiście substancje rozszerzające świadomość, w tym pewna Lucy co po niebie z diamentami ganiała. Psychodela, którą panowie spopularyzowali na wiele lat.

• Utwory – pierwsze symptomy zmian słyszane były na poprzednim albumie Revolver. To był raczej nieśmiały wstęp do zmian jakie pokazano na SPLHCB. Tutaj pojechali po całości, a że nie mieli zamiaru ruszać z piosenkami na scenę to nic ich nie ograniczało.

Album rozpoczyna się od odgłosów dochodzących z widowni, wszak mamy doczynienia z Orkiestrą, która daje koncert. Płyta zamknięta jest w klamrze tytułowego utworu, powtórzonego na zakończenie... choć nie do końca. Cały album jest nietypowy, toteż zamknięcie „koncertu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
extraordinary

Niezwykle urocze utwory. Aż chciałoby się przy słuchaniu ich ubrać sukienkę w kwiatki, by potańczyć na prywatce z adoratorem w garniaku. Piękne czasy. Polecam polski film "Yesterday", pomaga wczuć się w ten klimat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Cyrin

Ostatnio nie mogę się nasłuchać "Across The Universe". Chyba ich najśliczniejszy twór.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Celt

Bardzo lubię "Let it be", "A hard day's night", "All you need is love", "Hey Jude", "Come together", "Lucy in the sky with diamonds", "She loves you", "Across the Universe", "Tomorrow never knows", "Stawberry fields forever", "Ob-la-di, ob-la-da" i "Love me do".

Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band – mój ulubiony album Beatlesów. Na nim właśnie dorośli

 [/quote]

W tym bardzo im pomogło LSD. :) Ogólnie muzyka Beatlesów mocno zmieniła się po tym, gdy zaczęli eksperymentować z tą substancją. Zresztą to dotyczy wielu rockmanów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×