lol90

pieczenie w miejscu intymnym

31 postów w tym temacie

Cześć, mam pewien problem. Chciałabym się poradzić Was dziewczyny. To trochę wstydliwy i krępujący temat,może nawet dla niektórych śmieszny, ale opowiem wprost.

Od jakiegoś tygodnia występuje u mnie pieczenie w miejscu intymnym, bardzo często nawet występuje swąd. Te miejsce mam bardzo zaczerwienione. Nie mam pojęcia co może być tego przyczyną. Jak myślicie, czy powinnam od razu pójść do ginekologa, czy nie? z góry dzięki za pomoc.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Objawy pasują do grzybicy... Należy sie zgłosić jak najszybciej do lekarza, nieleczona prowadzi do wielu powikłań...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Brałaś ostatnio antybiotyki? Po wyjałowieniu antybiotykami możesz to mieć. Jeśli tak to może jakieś tabletki, kremy dopochwowe sobie zakup.

Jeśli nie to może faktycznie nie zaszkodzi zgłosic się do ginekologa.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ty juz u ginekologa powinnas kilka dni temu siedziec, a nie meczyc sie i zastanawiac.

w przypadku wszelkich grzybic itp. problem polega na tym, ze w aptece w zasadzie nie ma srodkow dzialajacych inwazyjnie na chorobsko dostepnych bez recepty.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

obstawiam infekcje grzybiczną-polecam maść clotrimazolum a najlepiej wizyte u ginekologa-bo samo raczej nie przejdzie...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dziękuję za rady, a co może być przyczyną tego w ogóle? nie brałam żadnych antybiotyków ani nic, to się zaczęło tak nagle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dziękuję za rady, a co może być przyczyną tego w ogóle? nie brałam żadnych antybiotyków ani nic, to się zaczęło tak nagle.

Może uzywałaś drażniących kosmetyków (mydło, żel pod prysznic, itd) a masz wrażliwą skórę, albo niedostatecznie dbałaś o higienę. Jeżeli chodzisz na basen lub korzystasz z publicznych toalet siadając na nich, to może tam się zaraziłaś. Po co się męczyć? Idź do lekarza i on Ci wszystko powie ;]
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Grzybica jest też tzw. chorobą czystych kobiet... Zdarza sie, że gdy nadmiernie sie dba o higienę intymną niszczy sie naturalną ochronę i grzybica ma idealne środowisko do rozwinięcia sie. Dlatego może okazać sie, że za dobrze dbasz o higienę.

Potencjalne przyczyny:

*zmiany hormonalne zw. z ciaza badz nawet przed okresem

*przyjmowanie hormonow badz pigulki antykoncepcyjnej

*antybiotyki i sterydy

*wysoki poziom cukru we krwi

*czesty seks (szczegolnie przy malej wilgotnosci pochwy)

*plukanie pochwy

*gorace, dlugie kapiele

*stosowanie produktow higieny intymnej

*depresja, stres, zmeczenie

*niestrawnosc

*powracajace infekcje skory (liszaje, grzybica stop)

*oslabienie systemu po przebytej chorobie

Mogło to też sie stać przy niewłaściwym używaniu papieru toaletowego ( w kierunku od odbytu do pochwy).

Jak widzisz przyczyn jest wiele.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

lol90, ni to temat wstydliwy, ni to śmieszny. Każda pełnowartościowa kobieta ma pochwę i każda zmaga/ła/zmagać się zapewne będzie z jakimiś problemami.

Wizyta u ginekologa jest najlepszym rozwiązaniem. Dowiesz się co tak naprawdę Ci dolega, dostaniesz receptę z dobrym lekarstwem i być może dowiesz się, co było przyczyną zarażenia.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może być też tak, że Twoja bielizna jest niedokładnie wypłukana lub też prana w nieodpowiednim proszku.

Albo chłopak bądź Ty nie umyliście rąk przed różnego rodzaju "zabawami"...

Jak widzisz przyczyn jest wiele.

otóż to - lekarz prawdę Ci powie ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U mnie takie objawy zazwyczaj łączyły się z zapaleniem dróg moczowych i zawsze wtedy wychodziły mi leukocyty w moczu w badaniu ogólnym. Najgorsze było to, że dostawałam antybiotyk, a on pomagał na drogi moczowe, ale pieczenie i swędzenie pochwy jeszcze się pogłębiało... I dopiero ginekolog mojej mamy, taki starszy lekarz, kazał mi bardzo dużo pić (2-3 litry wody dziennie) i codziennie jeść żurawinę i witaminę C (najłatwiej brać w kapsułkach, ja biorę prouro). No i przeszło jak ręką odjął, ale te kapsułki to biorę cały czas

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

co do tego swadu to pewnie za rzadko sie myjesz przynajmniej podmyj sie raz na dwa dni i bedzie lepiej

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mnie też się zdarzył taki przypadek po zażywaniu antybiotyków i hop siupem leciałam do ginekologa. Też tak radzę. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jak myślicie, czy powinnam od razu pójść do ginekologa, czy nie?.

Powinnas wybrac sie do ginekologa, przy okazji bedzie okazja,zeby przeprowadzic rutynowe badanie. Przyczyn moze byc wiele, jedna z nich jest nadżerka. Musisz koniecznie skonsultowac sie z lekarzem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
co do tego swadu to pewnie za rzadko sie myjesz przynajmniej podmyj sie raz na dwa dni i bedzie lepiej

Widzę, żeś specjalistą od takich tematów jest. : )

Zwykłe podmywanie rumiankiem jest bardzo pomocne. Jeśli to nie pomaga to najlepiej iść do lekarza.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oczywiście, że powinnaś udać się do ginekologa.

Pieczenie i swąd mogą mieć różne podłoże.

Ja 'stawiam' na grzybicę, ale nie martw się, grzybica nieprzyjemnie się nazywa, ma nieprzyjemne objawy, ale nie jest jakąś straszną chorobą. I to zabobon, że grzybicę się ma od niedbania o miejsca intymne. Ginekolog zapisze Ci odpowiednie leki i powie jak profilaktycznie bronić się przed chorobą jaką masz.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zwykłe podmywanie rumiankiem jest bardzo pomocne. Jeśli to nie pomaga to najlepiej iść do lekarza.

Dokładnie, działa przeciwzapalnie.

No, ale jak u Ciebie występuje to od dłuższego czasu, udaj się do lekarza, by nie pogorszyć stanu.

Być może piecze Cię to miejsce z powodu mocnych środków do mycia intymnych miejsc, nie odpowiedni proszek, płyn do mycia bielizny, niedokładne mycie się...Najlepiej przyczynę tego stwierdzi Ci lekarz i nie będziesz musiała się domyślać przez co to jest.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bardzo dbam o higiene i nosze tylko bawelniana bielizne i i tak mam nawroty infekcji. Stosowalam clotrimazolum i provag ale one nie pomagaja. A moze zaczac stosowac multi gin actigel? Co o nim sadzicie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
i tak mam nawroty infekcji.

Może warto zrobić wymaz z pochwy i dać go na antybiogram, albo żeby zbadali co konkretnie (konkretny rodzaj bakterii czy grzyba) wywołuje Twoje infekcje i zacząć to porządnie leczyć? Jeśli to grzybica to powinnaś dostać też coś doustnego, a nie tylko globulki.

Profilaktycznie możesz stosować globulki zakwaszające środowisko w pochwie np. VITAgyn C albo coś z pałeczkami kwasu mlekowego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiem wlasnie, ale nie ma opcji abym dostala sie do lekarza przed swietami a na prywatne wizyty mnie nie stac. a cos musze zrobic, czym zaczac sie leczyc na razie na wlasna reke. trafilam na ten bez recepty multi gyn i dlatego szukam opinii na forum,bo nie mam kogo sie spytac. przyznam sie szczerze ze jest to dla mnie wstydliwy problem, wiec w pracy sie nikogo nie zapytam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od Clotrimazolum mnie gorzej piecze niz przed. Jednak kupie multi gyn bo on dodatkowo nawilzy pochwe. Co mi szkodzi sprawdzic.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powinnas pojsc do ginekologa i to czym predzej!!! Ewidentne zapalenie, czym predzej to wyleczysz tym lepiej. Samo nie przejdzie, a jak przejdzie to bedzie wracac. Na tym etapie to nie musi byc jeszcze nic powaznego, ale nieleczone objawy narastaja i prowadzic moga do chorob.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Jak się czujesz?
      Najwidoczniej znudzona, skoro przyszłam napisać tutaj trzy posty. 
    • Instagram - fotograficzna społeczność
      Mam dwa profile. Jeden dotyczy mojego bloga i umieszczam tam wyłącznie zdjęcia książek. Drugi prywatny, ale nie do końca, bo każdy może tam wdepnąć i zobaczyć. Ten prywatny to dla mnie taki wirtualny album. Prowadzę go, bo lubię wiedzieć, że trzy tygodnie temu lała mi się krew z palca u stopy, że osiemdziesiąt dwa tygodnie temu żarłam spleśniały ser, że kilka dni temu znalazłam w torebce kanapkę z października. Sama obserwuje tylko siedemnaście profili, gdzie znakomita większość dotyczy botaniki (tak, droga plusosiemnascie, wyobraź sobie, że na tym portalu nie funkcjonują tylko profile, na których pod każdym zdjęciem można spotkać tagi pt. poliszgirl, mojadupa, czy mojecycki.). Obserwuje jeszcze dwie znajome blogerki, profil Muminków, kilku ulubionych fotografów i chyba tyle. Czyli żadna cudza prywata, bo cudze mnie nie interesuje.

      Co do mojej aktywności, to na profilu dotyczącym bloga, ograniczam się tylko do wrzucania zdjęć i czasami odpowiadaniem na wkurwiające komentarze, ale jestem cierpliwa. Przestałam używać tagów i dziwię się, że ludzie umieszczają ich po dziesiąt pod każdym zdjęciem. Okej, są mniej popularne, które nie wyglądają jak płynący strumień, gdzie po minucie trzeba scrollować dziesięć minut, żeby dogrzebać się do swojego zdjęcia, ale czy ktoś zagląda w te tagi? Nie sądzę. To po prostu nie działa i szkoda na to energii.
      Na prywatnym też nie używam tagów, bo nie zależy mi ani na zasięgu tych zdjęć, ani na obserwujących. Na tym drugim zresztą też. Daje serduszka zdjęciom z roślinami, bo są przepiękne. Ale prawda jest taka, że oprócz wrzucania zdjęć, jestem właściwie całkowicie bierna z tymi nielicznymi, roślinnymi wyjątkami. Jest mnóstwo pięknych profili tematycznych. To taki trochę Tumblr, ale bez możliwości zmiany szablonu. Po prostu trzeba wiedzieć co by się chciało obserwować, a potem zacząć tego szukać. 
    • Ile zarabiacie? (taka mała sonda dla osób pracujących)
      Na tyle dużo, że szkoda mi na gumy do żucia.
    • Wyzywanie złych opiń
      To nic nieda bo oni wtedy będą chcieli się bardziej zemścić.
    • Wyzywanie złych opiń
      Jeśli ktoś wam dokucza w szkole zgłoście się do nauczyciela w tedy ta osoba będzie ukarana i będziecie mieli spokuj             Polecam się na przyszłość
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      85327
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    Aleksusia45
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      58026
    • Postów
      1419973