• Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

  • Popular Now

  • Posts

    • Shady-Lane90
      Nocne filozofowanie
      Wróciłam przed chwilą do domu ze spotkania. Było udane. Chociaż mam wrażenie,  że mój towarzysz liczy na coś więcej,  niż mogę (lub chcę) mu ofiarować. 
    • Shady-Lane90
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Szymon podstawą związku jest nie tylko miłość.  Ale i wierność,  oddanie, poczucie bezpieczeństwa, poświęcenie,  szczerość,  uczciwość i wiele innych cech. Nie samą miłością żyje człowiek.  Chociaż wiem, że to brzmi pięknie i łatwiej w to wierzyć. 
    • Szymonnn
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Miłość jest chyba fundamentem związku, jak jest miłość, to reszta się ułoży. Chociaż z drugiej storny to nigdy nie byłem w poważnym związku, więc nie wiem jak to wygląda "zza kulis". Co do czekania, to powoli przyzwyczajam się z tym, że narazie mogę zapomnieć o jakimkolwiek kontakcie, ale co będzie, jeśli nawet po tych kilku miesiącach kontakt nie wróci i nic nie będzie w normie...tego się właśnie obawiam, że ta "rozłąka" może być niekończąca się, albo że jej podejście do mnie zmieni się przez t
    • Kerosine
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Sama miłość nie wystarczy, aby utrzymać związek... ponieważ jednak jasne jest, że nie odpuścisz [oraz ponieważ wbrew pozorom rozumiem aż za dobrze logikę kierującą Twym postępowaniem], oto moja pierwsza konstruktywna - z Twojego punktu widzenia - rada: poczekaj. Nastaw się na długie czekanie, być może nawet kilkumiesięczne. W jej umyśle cała sprawa zapewne wciąż jest dosyć świeża, nie rozdrapuj dopiero co przyschniętej rany. O tym, co potem będziesz myśleć... potem.
    • Szymonnn
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Może i nie są wystarczające, ale napewno bardzo wiele by pomogły. Gdyby udało nam się stworzyć związek, to wtedy byłby nawet jakikolwiek sens, aby się leczyć; miałbym wtedy do tego motywację, osobę dla której mógłbym to robić. Bo teraz, sam dla siebie, to według mnie żadne leczenie nie ma sensu, i tak ciężko mi będzie osiągnąć jakąkolwiek równowagę (albo przynajmniej tak mi się zdaje).  @Shady-Lane90 Tobie również dziękuję za przyłączenie się do dyskusji. Moim zdaniem nie. Ja kochałb