Jump to content

rozwód rodziców... czy to tragedia?


sonia929

Recommended Posts

Posted

moi rodzice rozwiedli sie 1,5 roku temu... dla mnie to był szok... ale nie dramat... wszedzie piszą, że rozwód rodziców do dla dzieci koniec świata... w moim przekonaniu to nie prawda!!! ale co wy o tym sądzicie??

Link to comment
JustGimmiTheLight
Posted

No ja akurat takiej sytuacji nie mam (i chwała Bogu), ale rzeczywiście nie dla każdego to jest tragedia.

Niekiedy rozwód jest jedynym wyjściem i taka jest prawda. Niektóre osoby których rodzice podjeli decyzję o rozwodzie były po prostu... zadowolone!

Nie zawsze można znieść ciągłe potyczki/walki/kłótnie, ale i tak pewnie jakiś smutek jest...

Link to comment
Posted

Moi się rozwiedlki jak miałem 10 lat. Z tatą mam cały czas kontakt ale pochłonięty jak tak robotą, że pamięta o mnie raz na miesiąc jak nie na dwa miesiące. Nie mówie tutuaj o formie materialnej bo tam alimenty i wszytko dosatje na czas tyle, że nie widze w nim już ojca. Teraz mieszkam z mamą i jej mężem. Od 6 lat moje życie terat to niezła tragedia;/ Koleś pokazał teraz jaki jest naprawdę i na co go stac;/ Takiego typa jeszcze nie spotkałem ale nei będę o tym pisać. Co do rozwodu to wtedy nie wiedziałem co się dzieje a teraz sam wybieram drogi którymi dąże do celu ale wcale nie jest to dla mnie końcem świata. Szanuje oboje rodziców za danie mi życia ale jednak sam nim pokieruje tak aby nikgo nie spotkało w przyszłości to co spotkało mnie. CO prawda jestem rozbity jeśli chodzi o wewnątrza ale to przez duże problemy rodzinne (mama i mąz) a nie przez to, że sie rozwedli. Banie mam zoraną ale nadal staram się sobie radzić samemu tak jak sobie radziłem.

Link to comment
Posted

bo tak naprawde rozwod moze okazac sie najwiekszym szczesciem dla dziecka. Oznacza on koniec klotni, koniec strachu o nastepny dzien. Daje czasem nadzieje na lepsze jutro :)

Link to comment
Posted

hmm to zalezy czy kiedy twoi rodzice byli malzenstwem bylo ci dobrze, jesli nie to rozwod mogl przyniesc nawet ulge. dla mnie bylaby to absolutna tragedia...

Link to comment
Posted

moi rodzice nigdy sie nie kłócili... tylko tak nagl zaczęli... wiecie... dzieciom nie zawsze mówi sie wszystko... ale mi ulżyło... zresztą taty i tak nigdy nie było w domu... prawie żadna różnica... i ja uwazam ze to zaden dramat... chyba ze ktos sie nie spodziewał...

Link to comment
Posted
bo tak naprawde rozwod moze okazac sie najwiekszym szczesciem dla dziecka. Oznacza on koniec klotni, koniec strachu o nastepny dzien. Daje czasem nadzieje na lepsze jutro :)

zgadzam sie. lepiej zyc bez awantur, stresu... Rodzice tez mają prawo do szczescia i ułozenia sobie zycia. a nie przestają byc przez rozwod rodzicami.

Link to comment
Posted

Rozwód czasem może byc tragedią, ale bywa także ulgą.

Link to comment
Posted

to wszystko zależy od tego, jakie się miało relacje z rodzicami, jaką się tworzyłlo rodzinę.

Ja sobie nie wyobrazam tego, ze moi rodzice mieliby sie rozstac. Dla mnie byłaby to tragedia, ale to dlatego, że mam z nimi relacje takie, a nie inne.

Dla niektórych rozwód to najlepsze rozwiązanie, bo jak już powiedziano, to nadzieja na lepsze jutro.

Link to comment
Posted

ale wg mnie tak naprawde rozwód powinien zmieniac relacje miedzy małzonkami a nie miedzy rodzicami i dzieckiem.

oczywiscie tak byłoby pieknie, ksiązkowo i idealnie. wazne jak rodzice zachowują sie w czasie i po rozwodzie. jesli piora brudy na oczach dziecka to naprawde tragedia. albo co sie czesto zdarza jeden rodzic nagabuje dziecko przeciw drugiemu rodzicowi. koszmar. ale wg mnie jesli ludzie potrafią rozstac sie z godnocia i by oszczedzic sobie dalszych przykrosci to rozwod jest rozwiązaniem.

Link to comment
Posted

uważam że do osobista sprawa każdego z nas. Jeśli miałabym dobry kontakt z obydwoma z rodziców napewno nie byłabym szczęśliwa. Jeśli jednak rozwód ma wyjść na dobre (bo jest i tak) to tak jest lepiej. Ja osobiście chciałabym aby moi rodzice się rozwiedli. Mój ojciec jest beznadziejnym człowiekiem. Często pije a wtedy czepia się o wszytsko nie tylko mojej Mamy ale także i mnie. Wogóle z nim nie gadam. Nie łączy mnie z nim nic oprócz tych biologicznych bzdur. Jest dla mnie obcym człowiekiem. Gdyby się wyprowadził to nie miałabym nic przeciwko. Nie wiem czy nawet mówiłabym mu 'cześć tato' na ulicy :?

Link to comment
Posted

Zazwyczaj to jednak tragedia, bo to zaburzenie jakiegos ladu. Nagla utrata wiary w rodzine jako calosc. Czesto tez oboje rodzicow toczy nieustanna walke o wzgledy dzieci. Sa rozpieszczane, ale nie otrzymuja najwazniejszego - bliskosci i milosci. NIe rozumieja czasami powodow dla ktorych to sie stalo. Czesto tez gdy pojawia sie ojczym, czy macocha nie akceptuja nowego czlonka rodziny.

Jak bylem maly strasznie przezywalem kazda sprzeczke rodzicow. I najwiekszym koszmarem, przed ktrym bronilem sie rekami i nogami byl wlasnie wyimaginowany rozwod.

Link to comment
Posted

Moja mama jakieś 5, 6 lat temu też rozwiodła się z moim tatą.. Ja osobiście naprawdę bardzo to przeżyłam.. Czy to koniec świata mhm.. raczej nie bo jeszcze się jakoś trzymam ;) Jak by to nazwać

Zazwyczaj to jednak tragedia, bo to zaburzenie jakiegos ladu

właśnie coś takiego jak powiedział kolega powyżej :) Ale z tatą nie mam kontaktu, bo dwa lata temu sprawił mi przykrość i już się z nim nie widuję :roll: , no ale cóż życie toczy się dalej. Pozdrowienia *.

Link to comment
Posted

Moi rodzice są jeszcze małżeństwem, ale gdyby się rozwiedli, to byłaby to raczej ulga dla mnie niż tragedia. Znam też osoby, dla których rozwód rodziców to była katastrofa i nie obyło się bez pomocy psychologa.

Link to comment
Posted

Dla mnie to była zadna tragedia... i tak żadko widywałam się z ojcem... Ale dla kogos kto miał go na codzień, mógł byc to prawdziwy dramat...

Link to comment
Posted

Ja uważam, że jeśli ludzie się nie kochają, lub jeśli się, co gorsza, nie szanują, nie mogą być razem. I pieprzeniem jest gadanie, że "będziemy razem dla dobra dziecka". Ciągłe kłótnie i awantury w domu to dobro dziecka??????

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Nieprzenikniona
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up