slodka1516

Uwazacie sie za brzydkich ?

586 postów w tym temacie

Nie jestem na tyle brzydki, żeby mieć jakiś kompleks czy problemy z kobietami, ale też na tyle przystojny by dziewczyny piszczały na mój widok, więc myślę że jest całkiem ok. Na pewno jakbym miał możliwość zmienić sobie czegoś w wyglądzie to co najwyżej bym sobie zrobił tatuaże i usunął blizny reszta, mi nie przeszkadza. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja się uważam za przeciętną, normalną dziewczynę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie uważam się za ósmy cud świata. Nie jest źle, panny dość często zerkają i się uśmiechają. Przypadkowi ludzie czy to klienci w pracy również jakoś szybko zaczynają darzyć mnie zaufaniem i sympatią. Ogólnie jestem świadomy swoich że tak powiem "możliwości" i wiem jak je wykorzystać w życiu codziennym. Jasne, zawsze mogłoby być lepiej, ale akceptuję się w stu procentach i to jest kluczem do sukcesu. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na pewno nie czuje się pięknością, bo mam ogromne kompleksy.  Czy czuje się brzydka?  Bardzo często łapały mnie   takie stany, w których wręcz rozwaliłabym lustra.  Ostatnio jednak zaczęłam sobie powtarzać, że wygląd to przecież nie wszystko i pomału zaczynam się akceptować.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie uważam się ani za brzydką, ani za ładną, za przeciętną właściwie też nie. Mam swój urok, nic więcej. Aż tyle albo tylko tyle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W sumie trudno mi określić. Jestem raczej mocno przeciętna. Nie zachwycam się sobą, ale i nie patrzę z obrzydzeniem. Jestem po prostu zwyczajna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niestety, nie wpisuję się w kanony piękna.  Bywają dni, gdy nie mam ochoty pokazywać się światu, lub gdy łapie mnie handra przy przeglądaniu fejsbuka, gdzie wszyscy z listy znajomych są urodliwi i dokumentują swoje poranki hasztagiem wokeuplikethis. Żyję w swoim towarzystwie już na tyle długo, że nauczyłam się akceptować swoje niedoskonałości i wychodzę z założenia, że uroda to nie wszystko. Mam nadzieję.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moje postrzeganie siebie waha się od chęci dosłownego rozorania sobie twarzy do "w sumie nie jest tak źle". Zresztą mam jeszcze szanse wyładnieć, więc się zobaczy co będzie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmmmm...nigdy nie uważałam siebie za kogoś ładnego , atrakcyjnego czy inteligentnego :(( heh brzmi to banalnie  ... :D :) iiii tak teraz bardziej siebie akceptuje niż rok temu , ale czasami mam mega doła z powodu moich niedoskonałości w wyglądzie. 

O 30.04.2017 at 09:37, annka17 napisał:

Bywają dni, gdy nie mam ochoty pokazywać się światu, lub gdy łapie mnie handra przy przeglądaniu fejsbuka, gdzie wszyscy z listy znajomych są urodliwi i dokumentują swoje poranki hasztagiem wokeuplikethis.

Oj tak , ja też tak czasami  mam , dlatego nie często siedzę na fb :// no chyba że chce z kimś pogadać lub coś.Czasami nawet zdjęć tych jest tak dużo że nie chce się człowiekowi przeglądać.

Osobiście uważam że wygląd jest bardzo ważny(może za parę lat zmienię zdanie , ale teraz trzymam się przy tym), np. ja jestem typowym wzrokowcem i przyznaję się bez bicia że często oceniam ludzi po okładce,  z moich doświadczeń życiowych i z tego co zaobserwowałam ( taa znowu zamieniam się w filozofa ;p)  inni  ludzie również najczęściej oceniają innych po tym jak wyglądają i co sobą reprezentują ...drażni mnie czasami jak ktoś mówi " nie ważne jak ktoś wygląda , ważne co ma w środku" - ok to też jest bardzo ważne  ale nie można powiedzieć że wygląd nie jest ważny. Dobra zboczyłam z tematu...o tak kocham narzekać na sb i na cały wszechświat xd taka ze mnie wstrętna  maruda.

tumblr_mphnraNxYV1s8duw3o1_500.gif.164ef

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czasami, w przyćmionym świetle, z wciągniętym brzuchem, mógłbym nawet wpaść w oko samemu sobie. - jeśliby już posłużyć się słowami, które Kyril Bonfilglioli włożył w usta pewnego marszanda słabo wiedzącego czymże jest uczucie wstydu. Też się wpisuję.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz