Jump to content

Nie umiem znalezc pomocy u przyjaciol i rodziny...


MC-arcin

Recommended Posts

Posted

Nie wiem jak wy ale kiedy mam krytyczna sytuacje (ze soba) to nigdy nie sie zwracam z pomoca do przyjaciol, rodzicow czy znajomych... Nie wiem czemu...czuje ze nie sa w stanie mi pomoc, nie to ze ich nie doceniam ale nie potrafie sie wygadac o moich nurtujacych mnie problemach itp... :/

Nie pomyslcie sobie ze nie ufam wlasnym przyjaciolom czy rodzinie... ;)

Wy tez tak macie? :|

Co o tym myslicie? Czy to cos zlego ze czlowiek szuka pomocu w samym sobie a nie u innych?

Link to comment
Posted

ekhm jak mam również taki problem (jeżeli można to tak nazwać) :shock:

Link to comment
Posted
ekhm jak mam również taki problem (jeżeli to jest jakiś)

Wiele ludzi do mnie przychodzi ze swoimi problemami i mi sie wyzalaja itp itd zawsze musze wszystkich i wszystko wysluchiwac i radzic innym... A ja tak nie potrafie isc do kogos i mu sie zwierzac z moich problemow :/

Link to comment
Posted

ja też tak zawsze mam , jak mam jakiś problem to skrywam go w sobie , nigdy o nim nikomu nie mówie choć wiem ze jak bym powiedział to na pewno by mi pomogli, ale jakoś to nie w moim stylu nie umiem tak. Skrywam to w sobie i przeczekuje ;)

Link to comment
Posted
ale nie potrafie sie wygadac o moich nurtujacych mnie problemach itp

Mam tak samo, problemy wszystkie trzymam w sobie... I nikomu o nich nie mówie...

Link to comment
Posted

Żebyście sobie nie myśleli że to tylko wasz problem chłopacy to mam podobnie... Tyle że tylko z rodzicami: ja musze zwsze wysłuchiwać ich zmartwień i problemów, co mnie też obciąża w jakiś sposób, a kiedy ja mam jakiś osobisty problem to mnie skr ęca na samą myśl że miałabym im coś powiedzieć :? Dlatego zawsze jak jestem smutna oni myślą że jestem na nich zła a ja nie potrafie zaprzeczyć.

To staraszne... :cry:

Link to comment
Posted

Ja robie tak prawie zawsze ;) A jeżeli już się pytam o rade to zatajam część problemu... właściwie przypadki kiedy całkowicie mówiłem o swoim problemie mogę policzyć na palcach jednej ręki ;D Myślę że u chłopaków to normalne... niewiem, może część się wstydzi. może niechcą by ktoś znał ich problemy (tak jak ja :) ). Ale to tylko moja opinia...

Link to comment
Posted

Nie jestem wylewny jezeli chodzi o moje problemy. Niby latwiej wyrzucic z siebie wszystkie ponure myli tloczace sie pod czaszka, ale zwyczajnie nie widze ku temu okazji. Szczegolnie jezeli chodzi o rodzicow. Cale szczescie moje problemy nie sa nie do pokonania i czasami taka postawa nawet pomaga. Mam satysfakcje, ze sam sobie pradzilem. Ale to dopiero po fakcie...

Link to comment
Posted
Nie jestem wylewny jezeli chodzi o moje problemy

ja próbowałam. Gadałam o tym, co się ze mną dzieje przyjaciółce, ale kiedy zauważyłam, że g**** ją to obchodzi, odpuściłam sobie. Rodzina mówiła, że mi przejdzie, nie przeszło i d***.

Link to comment
Posted

Ja też się tak zachowuje.Wszystko próbuje zdusić w sobie - niestety nie zawsze mi wychodzi i później mam pełno problemów. Nigdy nie zwracam się z problemami do rodziców,czy przyjaciół. Jestem pewna,że nie będą potrafili mi pomóc :). Trzeba ze mnie wszystko wyciągać,chyba że sama chce powiedzieć,to (czasem) powiem. W końcu się okazuje,że przyjaciel jednak potrafi mi pomóc,ale rodzicowi nie powiem o niczym ;)

Link to comment
Posted

Katlinka, to tak jak ja :P

Link to comment
Posted

Jakoś nie odczuwam potrzeby rozmawiania o wszystkim z rodzicami czy tam rodzenstwem. Ale jakby pojawił sie jakiś duży problem to na pewno bym to zrobił.

Mc-arcin masz błąd w nazwie tematu ;p

Link to comment
Posted

Umiesz liczyć licz na siebie.

Mam podobnie choc nie do konca . Z drobnymi, blachymi problemami dziele sie z mama i przyjaciółmi. Ale te mega zostawiam dla siebie. Nie do konca wiem czemu? moze to skrepowanie, moze nie chce zadreczac innych moimi klopotami, moze wiem ze mnie nie zrozumieja a moze po prostu wiem ze nie sa w stanie mi pomóc.

Link to comment
Posted
Wiele ludzi do mnie przychodzi ze swoimi problemami i mi sie wyzalaja itp itd zawsze musze wszystkich i wszystko wysluchiwac i radzic innym... A ja tak nie potrafie isc do kogos i mu sie zwierzac z moich problemow Ekhm...

Większość moich spraw trzymam w sobie. I też raczej ludzie przychodzą do mnie niż ja do nich. Tak wolę.

Link to comment
Posted

50% spraw zatrzymuje w sobie i czekam "co się stanie" ale jest część problemów zktórymi się dziele z tylko jedną kumpelą ona zawsze mi doradza, nie porafie wszystkiego tłumić w sobie mnie to przytłacza..

Link to comment
Posted

Ja o swoich problemach rzadko kiedy komuś mówię, wole zatrzymać je dla siebie, mam wewnętrzną blokadę przed wyżalaniem się. Zazwyczaj mówię sobie "moje problemy, moja sprawa" i radzę sobie z nimi sama, choć nie zawsze daje radę, ale każda próba wyżalenia się komuś kończy się szybciej niż się zaczęła.

Link to comment
Posted

ja tak samo, wszyscy mi wszystko mowią co okim sądzą ale ja niepotrafie bo to dotyczy wszystkich miedzy innymi tej osoby i boje sie mowic zeby kogos niechcaco nieurazic :( tym bardziej rodzicom, im to juz nic nie mowie zeby sie nieczepiali :/

Link to comment
Posted

Ja też tak mam ... Nie chce , żeby ktoś mi pomagał , szczególnie ojczyn , którego tak strasznie nie lubię...

Link to comment
Posted

jak mi na prawdę zle to wtedy mówie o tym,z błahych problemów sie nie spowiadam.z rodzicami rzadko rozmawiam :?

Link to comment
Posted

Ja najczęsciej w takich sytuacjach zamykam się w sobie... nikomu nic nie mówie... bo wiem ze to są moje problemy i nie chce zadręczac przyjaciół nimi... wiem ze ten tok myslenia jest troche nienormalny...przyjaciele w takich sytauacjach jak nie chce im nic powiedziec strasznie sie o mnie martwią itp

Link to comment
Posted

ja też tak mam;) nigdy nie będę się zwracać do rodziny o pomoc, bo i tak bym jej nie dostała;(

Link to comment
Posted

często zamykam się i nie chcę mówić o swoich problemach, ale równie często wtedy coś się przełamuje i poprostu musze się komuś wyżalić. Najczęściej siostrze. Nieraz muszę sie wypłakać, a ona zawsze probuje coś doradzić, chociaż nie zawsze jej rad słucham :)

Link to comment
Posted

u mnie to nie dziala jak cos we mnie siedzi przyjaciele zawsze widza ze cos mi jest i zawsze pomagaja tylko w kilku sprawach na prawde nie chcialam im mowic i wiem ze nie maja mi tego za zle ;p;p;p

Link to comment
Posted

Ja tam nigdy z rodzicami nie rozmawiam o problemach, bo wiem ze nie zrozumieja, ale pewnie wedlog psychologow zle robie. :P

Co innego z przyjaciolmi, z nimi lubie rozmawiac o problemach, latwiej na serduchu po takich rozmowach, a i w glowa mniej boli od naporu cisnienia. :wink:

Link to comment
Posted

JEsli chodzi o rodzinke to nie mam zadnego wsparcia :? nie liczac babci ( chociaz juz nawet z nia "na starosc" sie dogadac kompletnie nie potrafie :cry: ). Wiec nie mowie im praktycznie nic. JEsli chodzi o przyjaciol, to jest jedna przyjaciolka ktorej moge powiedziec wszsytko, ale nie wsystko chce powiedziec, niektorych rzeczy nie potrafie ( w sumie wielu reczy) i nie chce i trzymam w sobie, moze to i lepiej, przynajmniej umiem ( a raczej staram sie) sama sobie radzic z problemami.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Love20
      Witam Serdecznie, Otóż można powiedzieć, że obudziłam się co do nauki do matury. Wcześniej miałam problemy szkolne które były spowodowane moją psychiką. Do dziś nie jest łatwo. Szukam swojej ścieżki zawodowej w której będę się spełniać. Aktualnie uczęszczam do zaocznego liceum ogólnokształcącego gdzie nauki jest niewiele. Przez co mam ogromne problemy z przygotowaniem się do matury. Miałam plan zdawać maturę w maju 2023 ale się boję że nie zadam bo moja wiedza jest niska.  Nie wiem co robić w tej sytuacji...
    • Nieprzenikniona
      A ja stanowczo polecam na pierwszy raz z sanah Szampan oraz etc (na disco) Duszki (uwielbiam):  
    • Pizzaro
      To był piękny tydzień pełen rodzinnych imprez, grillowania, niespodziewanych kajaków. A potem powrót do Wrocławia, odwiedziny wujka, cioci i kuzyna. Piątek wieczór kapitalny mecz żużlowy, a potem sobota pełna wrażeń, podróży rowerowych po Wro, czas pożegnań. Szkoda, że tak szybko mijają dobre chwile. 
    • Pizzaro
      Powiem tak - w takiej sytuacji na pewno wiele siedzi w Twojej głowie i jest następstwem pierwszych niepowodzeń. Jest duża szansa, że przy zmianie formy antykoncepcji z prezerwatyw na np. tabletki czy plastry coś może Ci się odblokować w głowie, jakiś podświadomy strach, niepewność itp. i te niekomfortowe sytuacje przeminą. Naprawdę u wielu osób tak było. Prozaiczne. I co ważne - nie możecie podchodzić do tego w ten sposób, że "za bardzo chcecie".  A może spróbujecie zrobić sobie całonocny maraton? Zobaczycie po jakim czasie będziecie w stanie dojść. 
    • Pizzaro
      Nigdzie nie napisałem, że mama może robić, co się jej tylko podoba, bo nie może. Jednak póki nie postępuje tak, że z prawnego punktu widzenia można by się do niej przyczepić to nikt jej niczego nie zarzuci. Co innego jak dziecko słyszy jednoznaczne odgłosy zza ściany czy jest narażane na widok roznegliżowanych kochasiów mamy. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      2
    4. 4
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    8 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Pizzaro
    Pizzaro
    4 posts
    Gustaw
    Gustaw
    4 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    Kwitoslawa
    Kwitoslawa
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    72 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    477 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up