PrATeLlInKa

architektura-egzamin wstępny z rysunku

28 postów w tym temacie

Witam :)

Jestem w klasie maturalnej i chciała bym się dowiedzieć jak wygląda egzamin z rysunku na architekturze??

Wiem że dostaje się jakiś tekst i trzeba do tego cos narysować... ale czy moglibyście podać jakieś konkrety?? Jaki mogę dostać tekst i jak się zabrać?? :)

Jeśli chodzi o rysunek to jestem samoukiem i boję się że moje szanse na dostanie się na architekturę wnętrz są małe;/

Chciała bym się też dowiedzieć czy dużo ćwiczyliście przed tym egzaminem ??

Jakoś specjalnie się przygotowywaliście??

A może macie jakieś swoje prace które mogli byście tu umieścić, żebym mogła zobaczyć jak ma to wyglądać?? :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tego co wiem (mój brat się w tym roku wybiera na wrocławską politechnikę), od 20 lat na architekturę nie dostał się nikt, kto by wcześniej nie uczył się rysunku. Egzamin zależy od uczelni, o żadnym rysowaniu z tekstu nie słyszałam.

Chciała bym się też dowiedzieć czy dużo ćwiczyliście przed tym egzaminem ??

Mój starszy od dwóch lat co tydzień jeździ na lekcje, wykonanie jednego rysunku (1 na tydzień) zajmuje koło 6 godzin. Sama oceń, czy to dużo, czy mało.

Tyle mogę pomóc. I powodzenia życzę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za odpowiedź :)

Gdyby koś kto jest na architekturze mógł tu wstawić zdjęcia swoich prac była bym bardzo wdzięczna :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

cześć :D Mam pytanie: jestem w kl. I Lo i chciałabym studiować architekturę. Czy już musiałabym zacząć chodzić na lekcje rysunku, aby zdać ten egzamin?? Proszę o odpowiedź :wink:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżdzę na rysunek od początku 2klasy LO. Jeżeli się zawezmę powinienem się dostać na wydział Urbanistyki i Architektury na politechnice wawskiej. Trzeba mieć rozszezona mature z maty, język angielski i zdać 3 egzaminy wstępne przynajmiej na 50 pkt na 100 każdy. Egzaminy są z geometrii, rysunku artystycznego i modelowania. Bez kursu nie ma szans.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak. Aby dostać się na architekturę mój dobry znajomy musiał przejść trzy egzaminy. Pierwszym było przedstawienie swoich prac komisji. Było to 20 prac, które on przyniósł ze sobą. Komisja oceniała czy nadaje się on na architekturę.

Następnym etapem było stworzenie na dany temat jakiejś figury czy czegoś w tym rodzaju. Miało to być zrobione z papieru. Tematem było coś chyba w rodzaju "Wolność osobista", jedna dziewczyna np. przedstawiła to robiąc trzy różnej wielkości kwadraty z papieru i ustawiając je różnie. Inna przedstawiła to robiąc prowizoryczny karmnik dla ptaków.

trzecim egzaminem było przedstawienie swojej pracy komisji i omówienie swojej idei słownie.

Czy tak będzie u Ciebie - nie wiem. Aha, i jeszcze jedno - nie słuchaj ludzi, którzy mówią, że nie ucząc się rysunku u kogoś nigdy daleko nie zajdziesz. Ja też jestem samoukiem i już w tej chwili mam pewne miejsce na ASP we Wrocławiu. Głowa do góry, po prostu ćwicz i poświęcaj temu swój czas. Ja po zakończeniu studiów na Pedagogice na US również mam zamiar wybrać jakiś kierunek związany z rysunkiem. Może grafika komputerowa?

Pozdrawiam i życzę sukcesów. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeśli chodzi o rysunek to jestem samoukiem

Obawiam sie,ze to nie mozliwe dostac sie na architekture, bez uczeszczania wczesniej na specjalne zajecia przygotowujace do egzaminu praktycznego. Tam zwracaja uwage na to,czego beda wymagac na egzaminie. Mozesz miec prawdziwy talent, ale nie wpasowac sie w 'klucz'. Dlatego, chociazby rok przydaloby sie uczeszczac na zajecia z rysunku, pod kątem architektury. Chocby po to, by poznac wymagania i pułapki egzaminatorów ;P

Ja slyszalam,ze losujesz konkretny temat, kazdy co innego, albo przynajmniej jakies pogrupowanie. Jedna kolezanka musiala narysowac cyrk, a inna wnetrze katedry barokowej.

Tak było na PG

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ach jakie piękne bajeczki widzę w pewnym poście :)

Otóż droga koleżanko jeżeli nie masz talentu do rysowania, to nawet się za to nie zabieraj. Musisz umieć rysować różne rzeczy z głowy, bez tego ani rusz.

Jeśli posiadaj talent do rysowania, ale masz mało wprawy to lekcje rysunku mają jakiś sens.

W LO miałem koleżankę, która dojeżdżała na lekcje rysunku i mimo to nic nie wyszło z jej kariery architekta.

Poza tym przyda Ci się jeszcze wyobraźnia, bo jak przyjdą kreski to będzie nieciekawie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Chciała bym się też dowiedzieć czy dużo ćwiczyliście przed tym egzaminem ??

Jakoś specjalnie się przygotowywaliście??

ćwiczyć trzeba cały czas ;)

przed egzaminami radziłabym zapisac się na jakieś kursy/warsztaty, żeby trenować kreskę pod fachowym okiem chociaż te 2-3 h w tygodniu. to na prawdę wiele pomoże, wyłapiesz swoje braki i będziesz wiedziała nad czym musisz jeszcze pracować.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za wszystkie odpowiedzi :)

Niestety tak mi się wszystko ułożyło ze nie miałam czasu na lekcje rusunku...

Może teraz trochę poćwiczę bo w czwartek praktycznie kończą mi się matury...

Co będzie to będzie :)

Syszałam że na Białostockiej Polibudzie były przypadki kiedy dostawały się osoby niezbyt dobrze rysujące, które nigdy nie chodziły na kursy... może i mi się poszczęści :)

A jak nie to spróbuje za rok :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Możesz spróbować na Opolskiej polibudzie, bo podobno rusza u nas od października architektura. Z tego co słyszałem to w tym roku ma w ogóle nie być egza z rysunku, ale pojawi się mała czystka z rysunku w trakcie roku.

Tak przynajmniej slyszałem ;)

A jeśli chodzi o wykładowców to może być różnie, ale jest kilka naprawdę świetnych wykładowców z pasją.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jigga, dzięki :) muszę się nad tym poważnie zastanowić;p

a co do rysunków... mógłbyś zerknąć na moje? mam link w podpisie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Każdy kto wybiera się na Architekturę powienien posiadać podstawowe umiejętności plastyczne. Na uczelniach publicznych najczęściej jest egazmin, trzeba przedstawić swoje prace itp. Ja jestem na trzecim roku Architektury Wnętrz uczelni prywatnej Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach. Tutaj nie ma egzaminów wstępnych i nie wymaga się przedstawiania prac. Szkoła ma też kierunek Architektura i Urbanistyka. Ja jestem zadowolona. Przed rozpoczęciem studiów dodatkowo poszłam na kurs przygotowawczy z rysunku, który prowadzi też ta uczelnia. Byłam po ogólnianku i miałam mało kontaktu z rysunkiem - głównie zajmowałam się tym w domu. Kurs przygotował mnie o wiele lepiej na studia i później miałam mniej z tym problemów. Zajęcia na pierwszym roku też były prowadzone w taki sposób, że radziłam sobie dobrze. Musiałam jednak więcej czasu poświęcić na rysunek niż osoby, które były po szkołach plastycznych.

Decyzji nie żałuję i jestem zadowolnona z wybranego kierunku i szkoły :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zajrzy, jednak postanowiłam co nie co napisać, może komuś to się jeszcze przyda. ;) Co do egzaminu w Białymstoku- sama jestem studentką architektury właśnie tej uczelni i muszę stwierdzić, że nieprawdą jest, że dostają tu się ludzie, którzy nie umieją rysować. Może i kiedyśtak było- osoby słabsze zostały przyjmowane, ale nie dlatego, że jest tu niższy poziom egzaminów, tylko temu, że było dużo wolnych miejsc, które zostały 'zepełnione'. Jednak było to dawno... W tym roku na urbanistykę było 5,25, wnętrza 6,87, a krajobraz 1,32 osób na miejsce, więc widać, że egzaminatorzy mieli z czego wybierać.

Co do samych egzaminów- mogę ze stu procentową pewnością powiedzieć, że niesamowiecie trudno, żeby nie powiedzieć niemożliwie, przejść je bez odpowiedniego przygotowania na kursie.

Talent to jedno, warsztat to drugie. Sama od zawsze rysowałam, malowałam... I też zastanawiałam się, czy arto wydawać duże pieniądze na naukę czegoś, co przecież umiem. Jednak postanowiłam spróbować.. I chwała za to Panu Bogu. Samemu nie da się nauczyć rysunku od strony technicznej. Nie narysuje się ani martwej, ani pracy z wyobraźni tak, aby byłaby to pełnoplastyczna kompozycja poprawna pod każdym względem. Na egzaminie komisja nie tylko sprawdza czy rysunek jest estetyczny i oddaje charakter tematu, ale też czy wporządku jest perspektywa, czy kandydat posiada nie tylko wyboraźnie, ale i umiejętności. Jedynie na kursie isteniej możliowść dowiedzenia się o różnych rzeczach, na które wcześniej nie zwracało się uwagi, a które są podstawą zaliczenia pracy. Tak więc naprawdę namawiam do udziału w lekacjach przygotowujących. Najlepiej na politechnice, którą się wybiera. W Białymstoku kurs rozpczyna się w pażdzierniku, trwa do końca kwietnia. Zajęcia odbywają się w każdą sobotę, trwają 3 godz. Cena- 1000zł. Jednak jest to najlepsza z możliwych opcji dla soób, które chcą zagłebić tajniki rysunku i mają podstawy. Jeżeli jest się trochę 'do tyłu' radzę wybrać jakieś studio, do którego można przychodzić nawet codziennie. Opcja, niestety, znacznie droższa... I najlepiej zdecydować się na coś jak najwcześniej, rok przed to już ostatecznośc... I oczywiście, ćwiczyć, ćwiczyć samemu. W domu, w parku... A potem już tylko zostać studentem. Pozdrawiam. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jigga, Proponowała Politechnikę Opolską. Złożyłam do niej papiery i się dostałam. Jednak nie będę u nich studiować jest to zbyt daleko ode mnie. Przeniosłam się na Politechnikę Świętokrzyską. Zobaczymy co z tego wyniknie. A co do Białostockiej to było naprawdę trudno w tym roku i dodatkowo było mnóstwo osób.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli dobrze że nie zdawałam tam bo i tak by nic nie wyszło;]

Dodano 30 Wrz 2009, 23:13:38:

tzn o Białostockiej mowie...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W 2 klasie LO po przemyśleniach doszedłem do wniosku ,że żeby pocisnąć na wymarzone studia, na architekturę i urbanistykę, muszę iść na jakieś zajęcia z rysunku Miałem ogromne szczęście bo naprawdę właściwe miejsce wyskoczyło mi w wynikach. Miałem tam 100km, przy czym jestem z małego miasteczka więc moi kumple w każdy weekend melanż ja w każdy weekend jechałem do warszawy, autobusem, bo u mnie o pociągach nie słyszeli. Moim celem była warszawa, piękny, wydział, sławni wykładowcy, ogromny poziom, można robić wielkie rzeczy. Na moich zajęciach było świetnie, to był mój drugi dom, uczyli nas byli uczniowie tejże szkółki którzy się dostali ( 80 miejsc na dzienne 800 zdających) Rodzinna atmosfera, kuchnia obok, przesiadywaliśmy tam całe dnie (nieraz i noce) ,oprócz standardowych, codziennie przez cały dzień były zajęcia darmowe, nikt Cię nie wygonił, zawsze jakiś asystent podchodził pomóc, żałowałem że nie mieszkam w Warszawie i nie mogę tam przychodzić codziennie. Kasy ogromnej Wojtek, prowadzący tą szkółkę 17 lat też nie brał, zdarzyła się dziewczyna która powiedziała mu ,że nie ma kasy żeby chodzić na zajęcia, odparł jej ,że z głodu nie zdechnie. Zaprzyjażniał się z nami wszystkimi. Jedna rzecz mi się nie podobała, mój nakład pracy, bo byłem tam przeciętny, ale nie wiedziałem o tym, że pracuję z najlepszymi, ( W tym roku na WAPW w pierwszej 100 po egzaminie było 77 osób od nas, na stronie którą podam na dole możecie przeczytać listę z nazwiskami, smutne jest gdy inne kursy piszą że mają "niemal 100% skuteczność) ) W warszawie się nie udało byłem w pierwszej 300 , maturę miałem beznadziejną, mało chodziłem do szkoły, więc pojechałem do innych miast, na egzaminy. Tam uświadomiłem sobie ile się nauczyłem, czułem się jak geniusz, ostatecznie wybrałem Politechnikę Poznańską , miałem tam 300/300 z rysunku, dlatego że to był konkurs a ludzie rysowali jak rysowali! Jeśli chcecie mogę wrzucić skan wyników. Chętnie przeżył bym to jeszcze raz, prowadzący to prawdziwy pasjonat, przez dwa miesiące przed egzaminami miałem codziennie cały dzień zajęć za darmo, cztery próbne egzaminy dziennie z wykładem i omówieniem każdej pracy! Tgz zestawienia, jego wykłady były świetne, ale mogę tak godzinami. Na zajęciach byli ludzie zewsząd, zdarzyła się nawet osoba ze Szczecina! I tak warto, tam się rodzą mistrzowie, osobiście znam kilku, i każdy chce Ci przekazać tą wiedzę. Piszę to nie dla reklamy, po prostu, taki kurs decyduje o przyszłym życiu, jeśli pójdziecie na zajęcia gdzie ściągają od was tylko kasę, i będą was indroktrynować że jesteście świetni wasze marzenia runą. Tam to całkiem inaczej wygląda, tam są zajawkowicze! A i motto które wisi w pracowni " Nie ma talentu są dupogodziny - godziny spędzone na dupie nad rysunkiem" Święta prawda.

Wpiszcie sobie "Domin" w googlach to znajdziecie o tym więcej, albo "Gumioleusz" na digarcie żeby zobaczyć kilka moich prac. Pozdro!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W niedzielę mam pierwsze zajęcia w dominie i aż się uśmiechnęłam po przeczytaniu postu wyżej :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja chodziłem na kurs przygotowujący do egzaminu do Strefy Rysunku. Na studiach jestem półtora roku. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć że bez przygotowania pod okiem jakiejś doświadczonej osoby nie ma szans na pomyślne zdanie egzaminów. Jeżeli ktoś zainteresowany to podaję adres strony [ciach]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

DOMIN, DOMIN i jeszcze raz DOMIN !!!

chodziłam tam cały rok i jestem zachwycona!

Super atmosfera aż chce się tam przyjeżdżać. A mam do Warszawy 130 km.

W DOMINie można siedzieć całymi godzinami . W sobotę jak przyjeżdżałam na 9.00 na zwykłe zajęcia to potem mogłam zostać do 22.00 bo pociąg miałam o 22.23. A że pracownia jest 100 metrów od Dworca Centralnego to nie traciłam czasu na dojazd w obrębie warszawy.

Czasami udawało wyrwać mi sie do pracowni w Piątek po szkole. Wtedy mogłam brać udział w darmowych dodatkach : Historia Sztuki, Modelowanie, Komiks, Próbne Egzaminy na Architekturę. Oczywiście była jedna wada było tego tyle że miałam kłopot z wyborem na co pójść ;) o ile nadmiar może być problemem.

Poza tym prowadzący w DOMINie to mistrzowie można zerknąć na stale updateowaną galerię prac :

http://www.facebook.com/media/albums/?id=357362947792

na prawdę polecam, żaden kurs w Warszawie nie oferuje nawet 10 % tego co DOMIN

a teraz czekam na wyniki egzaminu na WAPW

i raczej jestem dobrej myśli :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej

W przyszłym roku chcę zdawać na architekturę na PK w Krakowie, w związku z tym przymierzam się do wyboru szkoły rysunku w Krakowie. Po przejrzeniu ofert szkół, zastanawiam się nad dwoma:

pierwsza to Elipsa:

http://www.kurs-rysunku.pl/

druga to KSDT : http://www.ksdt.pl/strona_glowna.html

Nie bez znaczenia jest dla mnie cena za lekcje, ale i tez poziom nauczania…zauważyłam, że w ksdt jest tam teraz duży upust cenowy …opłaca się?

Proszę starszą brać o pomoc i opinie szczególnie o tych dwóch szkołach. Za wszelkie rady będę wdzięczna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć

Nie będę się wypowiadał na temat Elipsy, bo nie chodziłem i nie wiem…Co do drugiej szkoły to jak najbardziej OK. Koleżankę wyciągnąłem po miesiącu z Koletka i chodziła ze mną do p. Marty, która prowadzi teraz ksdt…

Zajęcia swego czasu były w małych grupkach, fajna, kameralna atmosfera.

Dziewczyna która prowadziła te zajęcia jest wymagająca i żyłuje… ale w końcu przynosi to efekty - dostałem i do Gliwic i do Krakowa

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz