Eirene

Fobia

Recommended Posts

Przepanicznie boje się pająków, robali itp,

do tego dochodzą:

grupki pijanych dresiarzy, policjanci z fotoradarami, ludzie 'daj pan zeta na chleb'-wiem, że to na piwo ale nie potrafię odmówić.

Share this post


Link to post

Pająki. To chyba nie jest fobia, ale czuje do nich tak ogromny wstręt, że gdy jeden był na moim łóżku, to pościel zmieniłam.

Zmarłych się boję. Nie dotknęłabym chyba nawet bliskiej osoby.

Share this post


Link to post

Jeszcze do niedawna miałem brontofobię (patrz: pierwszy post), ale już umiem sobie z tym radzić.

Katotrofobia dopadła mnie na wiele lat. Również sobie z nią poradziłem, tak samo jak z nyktofobią (kolejno: lęk przed lustrami i przed ciemnością).

Ale...

Jak całkiem sporo osób, jestem arachnofobem. Co dziwne jednak, nie boję się większości olbrzymich ptaszników, jak i bardzo małych pająków. Zupełnie nie wiem, jak to możliwe.

No i tak jak liszka mam mottefobię, lęk przed ćmami. :(

Share this post


Link to post

Przypomniało mi się. Trupów niecierpie, nienawidze i nie wiem co jeszcze. Nawet nie wejde do pomieszczenia gdzie owe zwłoki są;/ A jeżeli się zmusze to mam drgawki, trzęse się cała i chce mi się ryczeć:/

Share this post


Link to post
No i tak jak liszka mam mottefobię, lęk przed ćmami.

to ja sie podpisuje pod tym... dopiero teraz sobie uświadomiłam, że ich nie lubie choć nie powiem, że to już fobia bo nie krzyczę albo nie doznaje szoku na ich widok:) bo prostu nie lubie tych ich skrzydełek i pyłku co maja na sobie:P

Share this post


Link to post

Niczego się nie boję. Mogę się wystraszyć, mogę bać się np. skoczyć z bangi, ale ogólnie nie mam żadnych fobii, lęków ani strachów. Jak sobie radzić? Zrobić przeciw sobie to, czego się boisz, np. trzymać przez pół h pająka w rękach. Sądzę, że to pokaże, że przecież nic się nie stało i można jeszcze raz zrobić to samo. (w przypadku burzy jest ten sposób niemożliwy.)

Share this post


Link to post

- strasznie boję się jeździć windami, od kiedy usłyszałam w wiadomościach, że się urwała i 2 osoby zginęły (to było ładnych parę lat temu) - ale jeśli muszę to jeżdżę, z zaciśniętymi zębami, wciąż kontrolując, czy wszystko jest w porządku, ale jeżdżę,

- boję się różnych owadów, najbardziej chrabąszczy, których niestety teraz coraz więcej i takich ogromnych komarów z trzycentymetrowymi odnóżami (to chyba najgłupsze z moich fobii), nienawidzę też węży,

- boję się burzy, gdy jestem poza domem - piorunów i grzmotów, choć paradoksalnie będąc w domu lubię patrzeć przez okno w czasie burzy...

- do tego

agorafobia - lęk przed przebywaniem samemu w miejscach publicznych

Share this post


Link to post

Boję się głębokiej wody. Sam strach, co tam na dnie może się czaic i czy w ogole jestem w stanie to dno dostrzec, mnie przeraża.

Kiedyś myślalam, ze tez jestem arachnofobem, ale doszłam do wniosku, że pająki mnie brzydzą, nie przerażają.

No i boję się bólu. O dziwo, jestem na niego bardzo odporna. Bardziej więc paraliżuje mnie sama myśl o bólu, niż ból sam w sobie...

Share this post


Link to post

Arachnofobia, niestety, ogromnie się boję.. Nie mogę spojrzeć nawet na pająka na jakimś obrazku a co dopiero "na żywo".. :/

Poza tym, boję się pić kawę, nie wiem skąd mi się to wzieło, a jednak, trochę to dziwne i bez sensu, ale nie umiem sobie z tym poradzić. :/

Share this post


Link to post

taki lek z prawdziwego zdarzenia to tylko igly/strzykawki, unikam lekarzy jak ognia by mnie przypadkiem na badania krwi nie wyslali, zrobie wszystko by mi nie przepisano zastrzykow i jestem w stanie cierpiec na fotelu dentystycznym, ale znieczulenia nie wezme (poza drastycznymi wyjatkami, ale ile musze wtedy psychicznie ze soba walczyc to moje :/)

Share this post


Link to post

hmmm ja to boje się(jeszcze nie panicznie... no może nieraz) głębokiej wody... nie lubię jak jest muł na dnie albo jakieś patyki... boje się że coś mnie złapie za nogę albo jakieś szkło będzie i sobie nogę rozwalę.

Share this post


Link to post

przejrzałam sobie wasze wypowiedzi i ze spisu najróżniejszych fobii dotyczy mnie jedynie nekrofobia. Na upartego, mozna by jeszcze dodac arachnofobie - choc jak ktos słusznie zauważył, pajaki mnie raczej brzydzą niz ogarniaja lękiem. Na pewno nie panikuje na ich widok, choc czuje sie nieswojo i rzecz jasna staram sie je unicestwic badz przepędzić z pola mojego widzenia.

Share this post


Link to post

Ja też mam aranchofobię. I na razie to jedyna zidentyfikowana przeze mnie fobia..

Share this post


Link to post

Boję się głębokiej wody.

osobno-głębia i woda mnie nie przerażają. Ale razem... To coś co napawa mnie strasznym lękiem. Wystarczy ze woda w jakimś zbiorniku sięga mojej brody- już czuję się fatalnie ale przeżyje to np na basenie* jeśli mam w zasięgu reki coś czego mogłabym się złapać. Woda głębsza to już ogromny problem. Każdy naturalny zbiornik wody to już masakra- bo nie wiem jak jest głęboki i wcale nie chce tego sprawdzać. I to chyba nawet nie chodzi o umiejętność pływania(pływam oczywiście w związku z tą moją przypadłością słabo ale jakoś tam jednak...). Ja nie mogę znieść tego uczucia że ta woda mnie otacza, że mną porusza, że nie mam pełnej kontroli. nie wiem. jest taka okropnie ciężka, przytłaczająca i na pewno mnie pożre w swoje czeluście które specjalnie dla mnie okażą się głębsze niż są. słowem- kąpiele w jeziorkach, wyprawy w morze etc- to nie dla mnie. mam tak od dziecka, pewnie to ze się jako dziecko zdrowo podtopiłam(a ratowniczka próbując mnie wyciągnąć pieprznęła mnie w głowę tym kijem do wyciagania więc poszłam na dno pół-przytomna raz jeszcze) ma na to wpływ.

(* inna sprawa że publiczne baseny mnie niesamowicie brzydzą)

żył o_O boję się patrzeć na swoje i innych, na nadgarstkach szczególnie

O! no! swoje przeżyje ale cudze... nie mogę, nie mogę absolutnie patrzeć na żyły innych. zwłaszcza żylaki na nogach starych ludzi to coś czego po prostu...no nie mogę nawet spojrzeć, nie mogę.

reszty świata mogę się przestraszyć ale na dłuższą metę z fobiami to chyba koniec.

Share this post


Link to post

Moją największą fobią jest chyba strach przed chrabąszczami i wężami. Poza tym boję się burzy, gdy jestem poza domem, mam lekki lęk wysokości.

Z fobiami przed chrabąszczami i wężami sobie nie radzę. Nie potrafię nie krzyknąć na widok któregokolwiek z nich.

Co do burz - zaciskam zęby i zmykam szybko do domu. A z lękiem wysokości nie mam zbytnio do czynienia, bo mieszkam na parterze:P

Share this post


Link to post

strasznie boję się od, pszczół, bąków, trzemieli i wszelkiego rodzaju takich stworzeń. jeżeli jestem w na dworze, w miejscu gdzie jest dużo przestrzeni, to jesczze jakoś przeżyję, jak je widzę. natomiast jeżeli znajduję sie w pokoju, i do niego wleci osa, to można być pewnym, że wylecę z krzykiem i nie wejdę do niego ponownie, dopóki ktoś jej nie zabije. choćbym miała czekac cały dzień aż ktoś przyjdzie.

Share this post


Link to post

Wydaje mi się, a może na pewno nie mam fobii. Chyba czy na pewno?

Jak tak przeglądam te wasze wypowiedzi... Hm. Pająki mnie brzydzą, a nie się boję. Bynajmniej te polskie, wiadomo, że pewnie co innego by było z jakimiś z Afryki itp.

Trupów? Nigdy nie widziałam z bliska nieżywej osoby. A jak można mieć fobię przed czymś czego się nie widziało, hm, ja nie mogę tak xP Więc też odpada.

Ćmy? Na pewno nie. Lustra? Też nie.

Ciemność? Tu mogłabym się poważnie zastanowić, ale ja po prostu boję się gdy jest ciemno, to fakt, ale nie tak, ażebym jej unikała, więc raczej fobią to też nie jest. Burze są fajne. Nie krzyczę na widok węża, chrabąszcze kiedyś łapałam do słoika i karmiliśmy nimi ryby w stawku.

Nie, nie mam fobii.

Share this post


Link to post
strasznie boję się od, pszczół, bąków, trzemieli i wszelkiego rodzaju takich stworzeń. jeżeli jestem w na dworze, w miejscu gdzie jest dużo przestrzeni, to jesczze jakoś przeżyję, jak je widzę. natomiast jeżeli znajduję sie w pokoju, i do niego wleci osa, to można być pewnym, że wylecę z krzykiem i nie wejdę do niego ponownie, dopóki ktoś jej nie zabije. choćbym miała czekac cały dzień aż ktoś przyjdzie.

Mam dokładnie tak samo. Kiedy widzę osę, pszczołę itp., latam w kółko jakbym oszalała. Trochę to głupie, no ale nic na to nie poradzę. A o wejściu do pokoju to pomarzyć mogę gdy takie coś lata.

Share this post


Link to post

Och, ludzie coraz to bardziej wymyślają sobie jakieś fobie, czasami zupełnie bezsensowne dobierają im do tego skomplikowane nazwy i czekają, żeby ktoś ich żałował.

Rozumiem lęk wysokości, klaustrofobię ale idzie zwariować słysząc o lęku przed karniszami na przykład. Sama mam okropny lęk przed pająkami i to też rozumiem, ale nie dajmy się zwariować.

Share this post


Link to post
Och, ludzie coraz to bardziej wymyślają sobie jakieś fobie, czasami zupełnie bezsensowne dobierają im do tego skomplikowane nazwy i czekają, żeby ktoś ich żałował.
Mam dokładnie to samo, jak widzę te wszystkie wymienione tu nazwy kończące się na -fobia, to trochę mnie to śmieszy choć może nie powinno. Mam nieodparte wrażenie wertowania po wikipedii i wpisywania tu wszystkich tych "trudnych" nazw, które akurat mniej więcej pasują do osoby.

Nie mam fobii. Boję się wysokości, ale lubię łazić wszędzie tam gdzie wysoko, boję się pająków, ale z fascynacją im się przyglądam. Boję się ciemności w dzikich miejscach, ale chętnie idę na wycieczkę do poniemieckich ciemnych, kilkudziesięciokilometrowych korytarzy m.r.u. Moje strachy to moje wyzwania i adrenalina. Nie mam tak, że unikam czegoś, czego się boję.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Slipknot87
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Filip

      Filip

      Słoneczny Filip niczym Słoneczny Patrol 8-) 
      · 4 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Rzadko o coś proszę.
      Ale dzisiaj - proszę Was o pomoc.
      https://zrzutka.pl/bf8wmk
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Fifi! Do lekcji! ;D 
      · 3 replies
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Po zamachu na London Bridge media i politycy mówią dobrze o tutejszych Polakach jak nigdy Co ciekawe, głównie lewicowi politycy i media, by pokazać, że imigranci z UE nie są tacy źli jak ich zwolennicy brexitu przedstawiają. Zwłaszcza, że drugi z bohaterów, rodowity Brytyjczyk, okazał się nie być bez skazy: jest mordercą niepełnosprawnej dziewczyny, który dopiero co wyszedł przedterminowo z więzienia.
      · 3 replies
    • Filip

      Filip

      Herbaty dawno nie piłem, tym bardziej na czas, ale podoba mi się kreatywność tych tytułów, z niecierpliwością czekam na następne.  
      · 16 replies
  • Posts

    • Gloria
      Wizyta u psychoterapeuty
      Też miałem na początku takie nastawienie ( i rzeczywiście przy wizycie u psychologa to się sprawdzało), ale zaryzykowałem i u psychoterapeuty było w porządku. I też co istotne było, że terapeuta sam mówił, że mu nie zależy na pieniądzach i też, że patrzy na mnie pod tym kątem (w rozumieniu: nie chcę Cię naciągać na kasę). W przypadku 2 z 4 wizyt na pewno przeciągnąłem czas, a w tym w 1 przypadku z 1 godziny zrobiły się ponad 2... (zapłaciłem za 1) i jeszcze pytał się mnie, czy mam jeszcze jakieś
    • Kerosine
      Piosenka, której obecnie najczęściej słuchasz?
      Chyba odrobinkę zbyt łatwo wpada w ucho, aby bardziej zaawansowani znawcy ciężkich brzmień mogli określić to jako gustowne, ale chu... i tak słucham w pętli ;D 
    • Kerosine
      Hity i Kity Spożywcze
      To jeszcze nic... ta sama Inna Bajka ma w swojej ofercie także ciecierzotto oraz [uwaga, nadchodzi skojarzenie z Bobo Frutem] soczotto ;D Ten producent zdecydowanie jest liderem w zakresie kulinarno-językowych innowacji. Ogólnie jednak tak, zgadzam się jak najbardziej z komentarzem. "Potrawka z kaszy / ciecierzycy / soczewicy" [przykładowo] byłaby zapewne o wiele lepszym i bardziej naturalnie brzmiącym wyborem, aczkolwiek z drugiej strony rozumiem, że w marketingu liczy się zwięzłość nazwy
    • Slipknot87
      Jak zrozumieć zachowanie dziewczyny
      Byc moze ma inne ale widzialem jak sie zachowuje przed zerwaniem kontaktu i sama mowila o nienawisci itp. no i znam ja troche. No zalezy i nie mam jej tego za zle, pisze tylko ze w ogole sie nie spodziewalem odzewu. W sumie kiedys mowila ze nie daje jej tam wsparcia i obecnosci (co bylo troche trudne na tamten moment) ale masz racje moze go nie potrzebowac. Mysle jednak ze czesto ludzie czuja jakas potrzebe naprawienia bledow po czasie nawet jesli do konca nie jest to potrzebne lub sluszne. Wyrz
    • Shady-Lane90
      Hity i Kity Spożywcze
      @Kerosine nazwa gryczotto jest strasznie odpychająca, nie neguję jednak faktu, że może być to smaczne. Mamy już jednak kaszotto, risotto i teraz gryczotto.... brak tylko jeszcze chujotto ;D