Jump to content

czy trzeba kochać?


autumn

Recommended Posts

Posted

mam do Was pytanie:

czy uważacie, żeby z kimś być trzeba go kochać?

tzn. czy to koniecznie musi być miłość... czy może zauroczenie lub zwykła chemia?

Link to comment
Posted

niekoniecznie ;> Tylko w życiu bym jej nie powiedział, że ją kocham.. Bo to puste słowa.

Link to comment
Posted
mam do Was pytanie:

czy uważacie, żeby z kimś być trzeba go kochać?

tzn. czy to koniecznie musi być miłość... czy może zauroczenie lub zwykła chemia?

myśle,ze jezeli jest chemia to mozna spróbowac byc razem.nie wiem tylko co z tego wyjdzie.znam pare ktora zaczeła byc ze soba na etapie zaurocznia,a teraz sa ze soba 4 lata juz i na prawdę sie kochaja.miłosc przyszła z czasem :)

Link to comment
Posted
mam do Was pytanie:

czy uważacie, żeby z kimś być trzeba go kochać?

tzn. czy to koniecznie musi być miłość... czy może zauroczenie lub zwykła chemia?

To zależy na kim komu zależy? W życiu może być różnie ale czy jest coś ważniejszego niż miłość???

Forest nie ma racji, nigdy nie wolno sie nastawiać na kopniaki.

Link to comment
Posted

Trzeba coś do tej osoby czuć. A żeby się przekonać czy to jakieś większe uczucie niż zauroczenie to tzreba pobyć z tą osobą.

Link to comment
Posted
Tylko w życiu bym jej nie powiedział, że ją kocham.. Bo to puste słowa.

nie zgadzam się. to bardzo ważne słowa i dlatego nie wolno ich nadużywać.

W życiu może być różnie ale czy jest coś ważniejszego niż miłość???

Forest nie ma racji, nigdy nie wolno sie nastawiać na kopniaki.

nie, oczywiście, że nie ma. tylko prawdziwa miłość potrzebuje czasu, żeby się zamienić w nią z zauroczenia.

na kopniaki nie tyle trzeba się nastawiać, co być przygotowanym.

Trzeba coś do tej osoby czuć.

to jest raczej oczywiste. nie wyobrażam sobie 'związku' z osobą, której nie znam. nie ufam. i tylko lubię.

Link to comment
Posted

moim zdaniem na poczatku to jest zwykle zauroczenie ktore pozniej przemienia sie w prawdziwa milosc.Ja uwazam ze aby z kims byc milosc jest potrzebna.... :P

Link to comment
Posted

A czy zauroczenia nie myli się z miłością?

Myli się i to często.

Tak więc komuś moze sie wydawac ze to milosc, a to zauroczenie i jest z taka osoba...

Moze to wygasnąć po pewnym czasie, ale moze tez przerodzic sie w miłość.

Ja sama na początku nie czułam miłości. Byłam bo byłam. Może się bałam, nie wiem.

Później jednak coś się zmieniło... To jednak była miłość...

No i jest do dziś :)

Link to comment
Króliczek kic kic
Posted

a niby po co sie chodzi z kims? dla zabawy ? przyjemnoisci?

a moze z milosci?? ;P

Pzdr :twisted:

Link to comment
Posted

Najwazniejsze zeby nie robic wilkich nadzei tej drugiej osobie i jasno stawiac sprawe.

Link to comment
Posted

[fquote=autumn]czy uważacie, żeby z kimś być trzeba go kochać? [/fquote]

BEZWARUNKOWO!

Link to comment
Posted

mam wrażenie, że niektóre osoby mnie nie rozumieją...

ja się tylko zapytałam, czy jeśli się kogoś nie kocha, ale uwielbia spędzać z nim czas. czuję się do niego pociąg. chce się z tą osobą przebywać. jeśli każde spotkanie sprawia radość, a nawet najkrótsza rozłąka pobudza tęsknotę, czy wtedy nie można być z związku z tą osobą?

czy lepiej okłamać samego siebie i powtarzać, że się kocha, byle tylko ludzie nie patrzyli krzywo... czy nie być z tą osobą?

Link to comment
Posted

Myślę, że można być z kimś, ale żeby ta druga osoba wiedziała na czym stoi.

Niekoniecznie musi być miłość, ale musi być zauroczenie i założenie, że jeżeli nie będzie się po pewnym czasie czuło czegoś więcej, to nie warto tego dalej ciągnąć.

Link to comment
Posted

To chyba normalne, że na początku to tylko zauroczenie, wzajemne przyciąganie, fascynacja drugą osobą. Przecież nie można kochać kogoś, kogo się jeszcze nie poznało, nic razem nie przeżyło. :roll:

Natomiast bycie z kimś dla samego posiadania "kogoś u boku" jest dla mnie idiotyzmem.

Link to comment
Posted

Moim zdaniem nie trzeba.

Takim sposobem nie znajdzie się nigdy wielkiej miłości.

Ja jak poznałam mojego chłopaka już wiedziałam, że chciałabym spróbować (a od czasu naszej pierwszej rozmowy do bycia parą minęło coś około 3 miesięcy). Nie wiedziałam, czy go kocham. Czy będę go kochać? Skąd to mogłam wiedzieć - podobał mi się to spróbowałam.

Natomist mam koleżankę, która uważa, że jak już będzie w związku to na całe życie :shock:

Link to comment
Posted

Gdy zaczęłam spotykać się ze swoim chłopakiem nie byłam w nim zakochana. Kuba od początku (przynajmniej tak było widac) był we mnie zakochany i bałam się, że tylko się mną rozczaruje. Jednak po paru miesiącach bycia razem, dzielenia się wszystkimi przeżyciami itp. zakochałam się i nie wyobrażam sobie innego chłopaka na jego miejscu:):):):):) Zdarza się tak, że miłość przychodzi z czasem.

Link to comment
Posted

Nie trzeba. Ale zawsze zauroczenie czy chemia moze się przerodzić w miłość.

Link to comment
Posted

Jasne że trzeba kochać. Tylko wtedy związek jest pełny :razz:

Ja ją kocham, ona mnie i jest cudownie :D

Link to comment
Posted

Nie zawracam sobie glowy chlopakiem jezeli nie ma chemii.To mi wystarczy.

Link to comment
Posted
Moim zdaniem nie trzeba.

Takim sposobem nie znajdzie się nigdy wielkiej miłości.

Ja jak poznałam mojego chłopaka już wiedziałam, że chciałabym spróbować (a od czasu naszej pierwszej rozmowy do bycia parą minęło coś około 3 miesięcy). Nie wiedziałam, czy go kocham. Czy będę go kochać? Skąd to mogłam wiedzieć - podobał mi się to spróbowałam.

Natomist mam koleżankę, która uważa, że jak już będzie w związku to na całe życie :shock:

Hah.. Witaj w klubie też mam takie koleżanki.. :/

Link to comment
Posted

Jeżeli się nie kocha to ta miłość jest sztuczna, a jeżeli jest sztuczna "Fałszywa miłość jest gorsza niż prawdziwa nienawiść." Apolinary Despinoix

Link to comment
Posted

Mam pytanie.Czy żeby być z drugą osobą trzeba mieć taki sam charakter jak ona???

Link to comment
Posted

Miłość to jest jedna wielka chemia... nie można dzielić na miłość i chemie :( niestety az tak dobrze w tym życiu nie ma... nie koniecznie... miłość może się okazać w praniu dopiero po jakimś czasie bycia razem :(

Link to comment
Posted

Ja tam już po pierwszym spotkaniu wiedziałem ze to miłość życia :)

A jak powiem że czekałem na nią 18 lat, i w tym czasie nie miałem żadnej innej to już chyba zaczynam wierzyć w przeznaczenie ^^

Link to comment
Posted

Nie koniecznie trzeba kochać,nikt nas do tego niego nie zmusi :) Warto jednak pamiętać,że o związek trzeba dbać,a może z tego,że nie kochasz,ale jednak jesteś z kimś,to coś z tego będzie i będziecie naprawde szczęśliwym związkiem ;) Trzeba też pamiętać,że nie można ranić uczuć innych :)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up