Jump to content

Tradycje, zwyczaje- Święta Bożego Narodzenia iAdwent


Liszka

Recommended Posts

Posted

Był temat o Świetach, ale nie taki.

Jak kochani obchodzicie święta? Czy są, lub były w Waszych domach tradycje, które nie są praktykowane wszędzie, a może tylko u Was?

Czy jest coś wyjatkowego w tym czasie, czy uważacie to za kolejne wolne dni?

Może pomimo tego, że już dawno dziećmi nie jesteście macie kalendarze adwentowe?

:)

Link to comment
Posted

kalendarza adwentowego nie mam

ale tradycje jako takie są

* W naszym domu choinkę ubiera się dopiero w Wigilię. Któregoś roku nawet planowali ubranie wcześniej ale zbuntowaliśmy się xD

* Na choince zawsze, zawsze, zawsze muszą pojawić się dwie rzeczy - Pan Plastuś i bombka, którą moi rodzice zwinęli z imprezy sylwestrowej xD

* Po skończonej kolacji NAJM

Link to comment
Posted

No my zawsze wychodziliśmy do drugiego pokoju wypatrywać przez okno sań i robimy to do tej pory, chociaż już dawno wiemy, że to nie Mikołaj podkłada prezenciory

przed dzieleniem się opłatkiem życzenia wszystkim składała babcia (nie wiem jak to bedzie w tym roku :()

Link to comment
Posted

U mnie Święta są czasem przesądów ; D

Moja Mama zna mnóstwo przesądów dotyczących Wigilii, więc cały dzień jest wypełniony pokrzykiwaniami Mamy "Nie, bo....!" ; P Ale to przyjemne, jakoś zawsze będę kojarzyć z tym święta.

A jeśli chodzi o Mikołaja... Mam 6-letniego brata, który jeszcze żyje w złudzeniu, że prezenty nie są od rodziców. Zawsze bierzemy go do mojego pokoju i czekamy na Mikołaja. Oczywiście w tym czasie musimy użyć całego swojego sprytu, żeby go utrzymać w tym pokoju.

Link to comment
Posted

U mnie to wygląda tak:

-Wigilia zawsze jest u babci :(

-Najpierw wszyscy się schodzą. Ci który przyszli wcześniej najczęściej czekają na resztę przed telewizorem.

-Zaczynamy jeść, mój brat i kuzynka i kuzyn są ode mnie młodsi (kuzynka i bart maja 9 lat, a kuzyn 7 :( ) więc zjadają najszybciej, najmniejszą ilość schabików (które babcia zrobiła specjalnie dla nich) i oznajmiają że już mozemy otwierać prezenty xD

-Lecz trzeba połamać się jeszcze opłatkiem, nitk nie składa życzeń dla wszystkich tylko każdy pojedynczo.

-Otwieramy prezenty ! (normalnie to się je powinno otwierać na drugi dzień, nie ??) Biore dzieciaki do małego pokoju w tym czasie babcia wyciąga prezenty z szafy, nie kładzie ich pod choinką bo by się nie zmieściły (pod świateczyn drzewkiem leżą tylko prezenty dla moich kotów), przynosi je do pokoju w którym my siedzimy. Pierwszy prezent = pierwszy pisk. Wszyscy się cieszą, dookoła latają wstązki, papiery i smieci.

-Poźniej szał powoli opada, idziemy na deser.

-I obładoawni paczkami startujemy do domu.

Link to comment
Posted

Choć nie wierzę w boga, to okres świąt uwielbiam. Kolorowe, jasne od światła świątecznych żarówek ulice od zawsze są dla mnie czymś bardzo miłym. Święta to tradycja, okazja do spotkania się w gronie rodzinnym na wegetariańskiej kolacji ; )

Niestety nie ma na to czasu w innym okresie, tylko i wyłącznie święta pozwalają poczuć się błogo w rodzinnym mieście, w mieszkaniu w którym się wychowałam. Uwielbiam ubierać z mamą choinkę, robimy to co rok i mam nadzieję, że nieprędko się do zmieni.

Na Wigilię chodzimy do babci, dzień wcześniej idę pomagać jej w przygotowaniach. Staramy się, aby zawsze było dwanaście potraw i aby nie zabrakło sianka pod obrusem od którego unosi się przepiękny zapach.

Link to comment
Posted

u mnie w domku też pelno tych roznych tradycji ;) min:

1. ubieranie choinki wyłącznie we Wigilię, nie szybciej!

2. przed zjedzeniem do kolacji dzielimy się oplatkiem

3. obowiązkowo na wigilijnym stole pojawić się musi barszcz czerwony z uszkami, jako pierwsze danie.

4. potem przychodzi Mikołaj xD i prezenty zawsze rozdaje mój tata ;)

5. punkt kulminacyjny - pasterka ;)

6. I i II dzień świąt zaczynamy oczywiście uroczystym śniadaniem, a kończymy wsuwaniem tych wszystkich upiecznych ciast (a dupa rośnie xD)

w sumie to wszystko ;)

edit: wlasciwie, nie.

nie wszystko :D

oczywiscie pieski też są w domu gdy cala rodzinka spozywa kolację, a ja nie mogę się oprzeć i zawsze robię im prezenty w postaci np. jakichś zabawek, czy dobrego jedzonka ;)

Link to comment
Posted

W tym roku nowość - nie wyprawiamy. Ależ najs po prostu.

Ja się chyba zabiorę gdzieś sama ze sobą na spacer.

Oryginalna tradycja, co?

Link to comment
Posted

No to u mnie będzie jak co roku od wieeeelu lat.

Choinka dzień przed Wigilią będzie ubierana (a właściwie wyciągana z szafy na strychu), wigilijny post przedwieczerzowy, tradycyjne dania wigilijne, opłatek, życzenia, potem Pasterka (choć ja się już z niej wykruszyłam), w 1 i 2 dzień goście + ciasta, sałatki itp

a z tradycji czysto domowych-znów będę 'trzepać' kotem, żeby coś powiedział a inni będą patrzeć na mnie jak na wariatkę ;<

Link to comment
Posted

to będą pierwsze swięta mojej suni, więc będę ją męczyć, żeby cos powiedziała^^

na Pasterke nie chodzimy od lat

post tak samo, cały dzień nic do szamania, nic nie możemy zjeść, zanim nie podzielimy sie oplatkiem na samą myśl mi żoładek z głodu skręca xDD) no i w Wigilie ne jemy mięsa (ryby tylko) i ze względu na wieelka ilość ości nie jemy karpia (chwaa im za to, nie znosze karpia)

Link to comment
Posted

Hmm...

Dzień dwa przed Wigilią robimy wszystkie potrawy, barszcz, krokiety, pierożki, ciasta, karpik, itd. itp.

Rano W Wigilię prezenty leżą pod choinką i wtedy je rozpakowujemy, jeśli jedziemy do kogos na Wigilię to tam po kolacji dopiero dostajemy prezenty. Na Pasterkę nie chodzimy, byłam tylko dwa razy w życiu, kiedy występowałam w Jasełkach :D Słynne dwa dni po Wigilii są dniami wyżerania resztek i sprzątania :D

Adwent... Na Roraty chodziłam przed I Komunią Św., teraz nie chodzę, aczkolwiek w przyszłym roku muszę zaliczyć przynajmniej 6 (Bierzmowanie). Rekolekcje adwentowe... Chodzę, bo całą szkołą idziemy do kosciola.

Ot i cały Adwent, Święta..

Link to comment
Posted

prezenty dostaje juz przed wigilią, więc kolacja to formalnośc. A o 23 wymykam sie w domu w celu udania sie na pasterke, a idę na stacje CPN po żubrówkę, sok jabłkowy i inne artykuły :lol:

Link to comment
Posted

dawniej bylo kilka nietypowych smakolykow, gdyz moja babcia pochodzi z Wilna i przemycila tradycyjne wigilijne potrawy swojej mlodosci. Obecnie juz raczej standard. Coraz mniej tej duchowej otoczki maja te swieta...

Link to comment
Posted

Hmm.. ubieranie choinki w Wigilię, barszcz czerwony, dzielenie się opłatkiem. Można powiedzieć, że tradycyjnie. Prezentami "wymieniamy się" przed Świętami, albo po Świętach.

Link to comment
StaryPrzyjaciel
Posted

nasze swieta... oh.. wspaniale... mama chodzi rozdrazniona jakby miesiaczke miala i nie wolna sie do niej odezwac... tata wciaz narzeka... brat robi wszystkim na zlosc - tak wyglada atmosfera przedswiateczna... no a teraz swieta wszyscy oczekuja wieczoru i sa dla siebie mili(wiadomo prezenty) co do potraw to w 100% tradycyjnie... barsz, grzybowa jakas ryba, kapsuta z grochem...

Link to comment
Incomprehensible
Posted
Rano W Wigilię prezenty leżą pod choinką

Super, marzyło mi się to zawsze, bo się naczytałam jako dzieciak amerykańskich książek. (;

No to u mnie też raczej standard. Choinka, w Wigilię od rana siedzenie z mamą w kuchni i przygotowywanie wszystkiego, potem zawsze ja nakrywam do stołu, no i w końcu wszyscy siadają i się zaczyna. Dzielenie się opłatkiem - czego nie cierpię, nie lubię składać komuś życzeń, bo nigdy nie wiem, czego mam życzyć, takie wymuszone mi się to wydaje, bo wiadomo, że i tak się nie spełni. Potem kolacja, prezenty. Mama zawsze udaje Mikołaja, teraz już na użytek mojej małej siostrzenicy. I prezenty. ; D Nawet nie tyle chodzi o mnie, co lubię patrzeć na twarze ludzi, jak odpakowują swoje. No i potem najczęściej siedzimy długo i gadamy, o północy rodzice idą na pasterkę, a my, młodsi - spać albo siedzimy i pijemy. ;P Tak to wygląda. (; U mnie bardzo rodzinnie w Święta.

Link to comment
Posted

U mnie nie ważne jest kiedy ubieramy choinkę, czasami jest to w dzień wigilii a czasami kilka dni przed, np w tym roku właśnie dzisiaj to robiłam. Ważne natomiast jest to, że ta choinka musi być żywa i to tak duża, że aż pod sam sufit :wink: (wszyscy u mnie uwielbiają zapach choinki :D )

Zawsze też musimy mieć ubrane w światełka drzewka na ogródku :)

Jeżeli chodzi o sam dzień wigilii to moja mama zawsze robi barszczyk (nigdy wcześniej), później wszyscy razem się modlimy, dzielimy się opłatkiem, jemy kolacje czyli zawsze na początek barszczyk z uszkami :D a po kolacji otwieramy prezenty wcześniej ułożone pod choinką, następnie siedzimy sobie razem gościmy się a o 24 idziemy na pasterkę. W I dzień świąt przechodzi do nas rodzina i wtedy jest już takie grubsze goszczenie :lol: a w II dzień świąt idziemy do wujka gdzie odbywa się dalsze goszczenie :D

Link to comment
Posted

no to teraz ja i moje błędy gramatyczne.

Więc ... porządki zaczynają się zawsze w dzień przerwy świątecznej (czyli od piątku). Mama i tata praktycznie do późnych godzin nocnych sprzątają, a mausik siedzi na m-forum i innych forach i czyta wypociny internautów.

Choinkę ubieramy różnie i różne te choinki są. W tym roku jest żywa, dekorowana przez całą rodzinę [ja, tata, mama].

Ja co roku odliczam dni do Wigilii Bożego Narodzenia z kalendarzem, kumple mówią czemu jeszcze nie wyrosłem itp. ale tak poprostu jest, zawsze to było i tak zostanie. Dodatkowo dekorowane jest całe mieszkanie, sam kiedyś tworzyłem łańcuchy z bibuły, ale teraz już robię tylko do mojego pokoju w barwach kochanego klubu, bo to najbardziej cieszy oko ;]. Dodatkowo lampki i takie tam duperele.

Dzień Wigilii, taka napięta atmosfera chodź w głębi duszy każdy się cieszy.

Opłatek już na stole, sianko pod obrusem, i Biblia. Wszyscy oczekują 1gwiazdki. Przed posiłkiem czytamy z rodziną Ewangelię.

Potem przychodzi czas na dzielenie się opłatkiem, każdy składa każdemu życzenia. Potem Wigilijna kolacja, niestety nie jadem ryb, więc połowa posiłków mnie omija, w tamtym roku przekupiłem mamę żeby zamiast jakieś tam ryby w jakieś galarecie zrobiła pierogi, mam nadzieje że w tym roku też. U mnie jada się Zupę Wiśniową.

Jeszcze w tamtym roku wychodziliśmy z kumplami przed wieżowiec i pogadaliśmy z 20minut [chłopaki szli się odpalić] i wracaliśmy do swoich mieszkań, w tym czasie przylatywał helikopterem św. Mikołaj i zostawiał prezenty, sam to zawsze robię z rana :D. W tym roku nie wiem jak to będzie bo po przeprowadzce nie wyjdę przed blok samemu :D.

Zawsze chodziłem na pasterkę ale w tym roku nie chce mi się iść taki kawał drogi.

2 i 3 dzień świąt to krążenie po rodzinie, u dziadków zawsze św. Mikołaj zostawiał jakieś podarunki :D więc czemu mam po nie nie jechać.

Tradycją dzieje się też to że zawsze w okresie świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy choruje, ostatnio od świąt do sylwestra włącznie. W tym roku wychorowałem ostatni tydzień szkoły i mi wystarczy hehe. Mam nadzieje że wkącu przeżyje święta bez chusteczek higienicznych, a na Wielkanoc ostatnio wylądowałem w szpitalu, dostałem nawet jajko, z informacją od doktora żebym nie jadł go. Sorry za lekki Off topic.

To tyle, pozdrawiam i życzę udanych świąt Bożego Narodzenia oraz Grubego Nowego Roku :D

Link to comment
Posted

Zawsze jest sianko pod obrusem,no choinka którą ubieram oczywiście jaa,a później wszyscy po mnie poprawiają. Nie ma 12 potraw i dobrze,bo co za dużo to nie zdrowo. Kolęd prawie nie śpiewamy,pośmiejemy się,najemy i każdy odpoczywa. pardon,ja zmywam. Później jest pasterka, dzisiaj o 10, czyli że jeszcze nie będę senna.

Kalendarzyka nie mam już daawno :(

Link to comment
Posted

Nawet jeśli jesteśmy przekonani, iż nasze tradycyjne wierzenia są oparte na Biblii, warto poświęcić trochę czasu, by to dokładnie sprawdzić. Wiele ludzi uważajacych się za naśladowców Jezusa wprowadzało nowe nauki, powołując się na tradycję ustną. Dzieło Cyclopedia of Biblical, Theological, and Ecclesiastical Literature (Encyklopedia literatury biblijnej, teologicznej i kościelnej) pod redakcją McClintocka i Stronga informuje, że niektórzy tak zwani chrześcijanie uważali tę tradycję za „ustne pouczenia przekazane pierwszym kościołom chrześcijańskim przez apostołów i od tamtej pory zachowane w nie zmienionej formie aż do ich czasów

Link to comment
Posted

Sprzątamy całe mieszkanie kilka dni przed Wigilią, rodzice kupują prawdziwą choinkę, którą stroimy rankiem w dzień wigilijny, kolację przygotowywuje moja mama. Jest 12 potraw. Czytamy fragment Bilii, dzielimy się opłatkiem. Zaczynamy kiedy jest pierwsza gwizdka. Potem po wieczerzy, śpiewamy kolędy. I najmłodszy członek rodziny wyciąga prezenty (narazie jeszcze ja-ale za 2 lata, jaka nauczy się czytać będzię rozdawać je moja siostrzenica). Potem siedzimy zajadamy się makówkami, ciastami. Idziemy na Pasterke. W 1 dzień przyjeżdża moja siostra na obiad, potem na spacer. Gramy w coś oglądamy filmy. W 2 dzień jedziemy do babci

Dodano 26 Gru 2008, 21:34:58:

Sprzątamy całe mieszkanie kilka dni przed Wigilią, rodzice kupują prawdziwą choinkę, którą stroimy rankiem w dzień wigilijny, kolację przygotowywuje moja mama. Jest 12 potraw. Czytamy fragment Bilii, dzielimy się opłatkiem. Zaczynamy kiedy jest pierwsza gwizdka. Potem po wieczerzy, śpiewamy kolędy. I najmłodszy członek rodziny wyciąga prezenty (narazie jeszcze ja-ale za 2 lata, jaka nauczy się czytać będzię rozdawać je moja siostrzenica). Potem siedzimy zajadamy się makówkami, ciastami. Idziemy na Pasterke. W 1 dzień przyjeżdża moja siostra na obiad, potem na spacer. Gramy w coś oglądamy filmy. W 2 dzień jedziemy do babci

Link to comment
  • 2 years later...
Posted

Odkopuje...

Od zawsze i musowo mamy żywą choinkę i nie może być inaczej, sztuczna wylądowałaby w koszu gdyby tylko komuś przyszedł pomysł kupować takie coś. Staramy się kupować takie z korzeniem ale zdarzyło nam się tak, że choinka miała ledwo korzonek w tej doniczce i nie było jej można wysadzić do ogródka i 50zł i tak poszło do pieca. A potem rozebraniu nasze drzewko ląduje w piwnicy - leży zazwyczaj przez kolejny rok aż ktoś go nie potnie:P Poza tym, nasze drzewko stoi zawsze do kolędy albo ewentualnie, jak da radę, to do 2go lutego. Ubieramy zawsze w Wigilię rano i nigdy nie zdarzyło się inaczej.

Cały dzień jest bezmięsny - co prawda z siostrą robimy bunt ale żeby nie robić głupich sprzeczek to się tego trzymamy. Na stole wieczorem mamy koło 12stu potraw, musowo są krokiety z kapustą i grzybami (pieczarkami), pierogi i karp, nie ma żadnych mięs prócz ryby.

Ubieramy się odświętnie zazwyczaj koło 17, dzielimy opłatkiem, siadamy do stołu i wcinamy pyszności, potem prezenty, czasem są kolędy - różnie.

Co do składu osób to się co roku zmienia - wyprawiamy Wigilię tak, by bratowa z bratem (i bratanek) mogli przyjechać, ostatnio też przyjechała mama i brat bratowej, w tym roku dojdzie nam przyjaciel mojej mamy i jego mama.

I i II dzień Świąt jest w rozjazdach/gościnach - brat i bratowa, mój Luby, rodzina z okolica albo z dalszych miejscowości. Ogólnie są rodzinne a nie telewizorowe (choć w Wigilię po kolacji włączamy lampki na choince i przy jej światłach oglądamy tv a na kolanach same owoce i słodkości), oczywiście jest dużo jedzenie:P

Na pasterkę czasem idziemy - na wsi trudno niestety iść o 24 po ciemku do kościoła a u nas pasterka to pasterka - tylko o 24. Jeśli pogoda dopisuje i nie ma ślizgawki to się wybieramy (ja z siostrą zazwyczaj) a tak to wolimy sobie darować ryzyko wypadku.

Kilka lat temu, przez 3 kolejne lata, wyprawialiśmy typowo rodzinną Wigilię, zbierało się jakieś 30 osób (rodzina ze strony mojego taty) i to była taka typowo rodzinna Wigilia.

Link to comment
Posted

Jak kochani obchodzicie święta?

U mnie właściwie jakoś bardziej obchodzona jest tylko Wigilia. Wtedy około godziny 17.00 rodzina w składzie zazwyczaj: ja, mama, siostra, mąż siostry i ciotka mamy (która co rok się upiera, że tyyym razem, to ona ma to gdzieś i nie przyjedzie, a jak już przyjedzie, to nie, ona absolutnie jeść nic nie ma zamiaru) w odświętnych strojach siadamy do kolacji. Niestety, mój ojciec w świętach uczestniczyć nie może. W tym roku za to będą dodatkowi goście. No ale wracając. Odchodzimy powoli od tradycji dzielenia się opłatkiem, po prostu siadamy i jemy. Potrawy, które pojawiają się absolutnie zawsze to przede wszystkim barszcz z uszkami (który mi smakuje tylko i wyłącznie w ten dzień właśnie, w każdy inny uważam go za najgorsze zło) oraz karp + ziemniaki (karpia sobie odpuszczam ze względu na własne przekonania), sałatka, której od niepamiętnych już czasów - odkąd nauczyłam się posługiwać się nożem i nie napędzać przy tym strachu innym - autorką jestem ja, a której nie jadłam jeszcze nigdy, bo mi po prostu nie pasują składniki. Po kolacji zawsze następuje nastawianie wody na herbatę/kawę, znoszenie potraw ze stołu, wnoszenie talerzyków, sztućców i talerzy z ciastami. Zawsze są też pierniki, które co rok sumiennie robimy i zawsze nam mało. Podczas objadania się ciastami, pierniczkami i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie, jest dużo rozmów, kłótni też, ze względu na charakter ciotki mamy, czasem oglądamy też coś ciekawego. Moment otworzenia prezentów jest dość przełomowy - jest to znak, że spotkanie dobiega ku końcowi, powoli, bo powoli, ale jednak. Dopijanie, dojadanie i siostra ze szwagrem zabierają ciocię mamy i jadą ją odwieźć, a sami wybierają się na drugą kolację - do rodziny szwagra. Ja z mamą zostaję i zazwyczaj wracamy do swoich spraw, ewentualnie wyciągamy jakieś gry planszowe, włączamy typowo świąteczne filmy - tylko, ku rozpaczy mamy, nie Kevina..., bo osobiście tyle razy go już widziałam, że za każdym następnym razem mam ochotę rozwalić telewizor, mamie za to ten film się nigdy nie nudzi - i spędzamy ze sobą jeszcze trochę czasu. Tradycją też jest u mnie to, że w Wigilijny wieczór mogę siedzieć do naprawdę późna, zdarza mi się chodzić wtedy do łóżka dużo później niż w Sylwestra. 25 i 26 grudnia to dla mnie zwykłe dni, za wyjątkiem obowiązku zjedzenia razem rano śniadania i wizyt rodziny, które jednak, zwłaszcza w tym roku, są czymś na porządku dziennym. A! Jeszcze jedno. W Wigilię jemy tylko śniadanie, choćby było ono o 8 (co u mnie w domu się nigdy nie zdarzy, bo jesteśmy śpiochami patentowanymi jednak), to przed kolacją nie jemy nic, brak nam po prostu czasu i ochoty, a to trzeba przygotowywać potrawy, a to co innego i tak to leci.

Czy są, lub były w Waszych domach tradycje, które nie są praktykowane wszędzie, a może tylko u Was?

Raczej na odwrót, nie ma u nas pewnych tradycji, które w reszcie domów raczej są. Nie ma żadnego dodatkowego miejsca przy stole, powoli znika też opłatek. Liczby 12 w odniesieniu do potraw też raczej nie przestrzegamy, z prostej przyczyny - jest to bezsens, połowa jedzenia zazwyczaj się marnuje.

Czy jest coś wyjatkowego w tym czasie, czy uważacie to za kolejne wolne dni?

Wyjątkowy tylko jest ten moment kolacji. No i te piękne ozdoby choinkowe, lampki, które osobiście chciałabym mieć porozwieszane przez cały rok. 25 i 26 grudnia to dla mnie zwykłe, wolne dni.

Może pomimo tego, że już dawno dziećmi nie jesteście macie kalendarze adwentowe?

Mam raczej co rok, zawsze ktoś mi dorzuci do prezentu pod choinkę albo dostanę np na Mikołajki lub w szkole ;)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • grzechu98
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up