Jump to content

kłótnie z chłopakiem


syrenka24

Recommended Posts

Posted

Hej !

Mam pytanko czy czesto sie klocicie ze swoimi chlopakami?i o co najczesciej sa te klotnie? :(

Link to comment
Posted

ja się kłócę baaaaaardzo często bo mam wybuchowy charakter niestety;/ i generalnie potrafię zrobić awanturę o kazdą pierdołę...

ale zmieniam to;p

Link to comment
Posted

praktycznie codziennie, chyba że sie nie widzimy, mój chłopak jest tak nerwowy ze juz nie potrafię z nim wytrzymac. Umie sie pokłócic o każda pierdołe i zawsze wmawia mi ze to moja wina a przy tym prawie za kazdym razem zrywa albo mnie ignoruje

Link to comment
Posted

dosc czesto sie kluce z moim chlopakiem o totalne bzdury ale ze chwile sie przytulamy i calujemy hehe czesto te klutnie sa z mojej winy ale czasem on tez jest winny

Link to comment
Posted

Rzadko, a jeśli już, to z mojej winy. Ostatnio jestem drażliwa i wszystko mi przeszkadza. Na szczęście mój Luby ma nerwy ze stali i rzadko wybucha czy choćby daje się sprowokować

Link to comment
Posted

My się kłócimy rzadko-a jak już się kłócimy to najczęściej o jakieś totalnie bzdury i niedomówienia (np o gre na xBoxa)-nie krzyczymy na siebie tylko raczej się nie odzywamy-gadamy tylko oschle na gg-dopóki któreś sie nie przełamie (;

Link to comment
Posted

U mnie raczej kłótnia jest rzadkością, a raczej w ogóle jej nie było jeszcze odkąd jesteśmy ze sobą (ponad 3.5 miesiąca). Jesteśmy od siebie oddaleni, ale rozmawiamy ze sobą cholernie długo (minimalnie 3 - 4 godziny dziennie przez tel, a jeszcze gg zostaje ;] w weekendy potrafimy gadać przez 16 - 18 godzin na dobę xD). Mieliśmy tylko jakieś nieporozumienia, nigdy nie było żadnej niemiłej wymiany zdań (nie chodzi tu o wyzwiska, ale nawet wymiany zdań, że ktoś się na kogoś gniewa), prawdopodobnie dlatego, że nie jesteśmy osobami, które nie są nerwowe i nie kłócą się jak popadnie. W sytuacjach jakiegoś nieporozumienia oboje się przepraszamy po 5 minutach od początku zajścia sprawy, ostatecznie zapominamy o niej po jakichś 10 minutach i wszystko jest w porządku. Ostatnio do takiej sytuacji doszło z 1.5 miecha temu, a było ich może z 3 ;P

Tak czy tak, drążyliśmy to czemu do tego doszło itd. i prawdopodobnie jest to spowodowane lekkim niezrozumieniem w danej chwili. Wszystko sobie wyjaśniamy, nasze zdanie i pogląd i powiem, że te sytuacje sprzed 1.5 miesiąca umocniły naszą więź, nasz związek i po dzień dzisiejszy nie doszło do powtórki. Stajemy się sobie jeszcze bardziej bliscy ;]

Link to comment
Posted

Nie kłócimy się często, przeważnie są to kłótnie o jakieś pierdoły.

Link to comment
Posted

sporadycznie.

ale jak juz to i to nawet o takie pierdoly dlaczego zawsze musimy isc do tam gdzie ty chcesz?

;p

czasem tez o rzeczy powazne. ale czesciej niz sie na powaznie klucimy to powaznie rozmawiamy

Link to comment
Posted

Jesteśmy ze sobą prawie 5 miesięcy i jeszcze się to nie zdarzyło. Pewnie dlatego, że on ma dla mnie anielską cierpliwość i trochę to na mnie przechodzi.:P Zresztą nie potrafię się z nim kłócić. Czasem jestem na niego zła ale wystarczy, że on zacznie mnie przepraszać, jest taki czuły i w ogóle, że wymiękam. ;d

Jeśli chodzi o poważniejsze sprawy to dłuuuugo rozmawiamy.

Link to comment
Posted

Sporadycznie, częście staramy się sobie wszystko mówić na spokojnie. Oczywiście nie zawsze to się udaje, czasami emocje biorą górę. Jednak nie trwa to zbyt długo i chwilkę potem oboje się wzajemnie przepraszamy i mocno przytulamy. Generalnie nie mamy większych powodów do kłótni, gdyż nasze charaktery doskonale się dopasowały. Przeważnie sprzeczki są z totalnie błahych i bezsensownych powodów, z których potem sami się śmiejemy.

Link to comment
Posted

od czasu do czasu... Fakt, ze narzeczony moj nerwus i ja tez czasem xD

ale teraz jakos od czasu do czasu. Ja bardziej go strofuje. A jak jakaś kłotnia to o pierdolę i trwa chwilę i później jest ok. Ale emocje to rzecz ogromna xD tym bardziej przy naszych charakterkach, ale o dziwo jest b. dobrze :] noo kiedyś bylo roznie bo zwykle w dluzszych zwiazkach jest pewien okres ze sie kloci z druga osobą codziennie i o pierdoly... Ale później to mija :)

Link to comment
Posted

Kłotnie w związku dodają pikanterii i usuwają monotonię.

Pod warunkiem, że nie są zbyt częste.

Link to comment
Posted

Ja z bylym klocilam sie srednio raz na dwa tygodnie- i tak jak wiekszosc o jakies glupoty, np. o to ze nie moglismy isc razem po podreczniki ^^

teraz z perspektywy czasu widze jakie to zalosne bylo :P

Link to comment
Posted

my sie "kłócimy" o totalne pierdoły. to jest bardziej takie:

-phiii no to nie

-to nie

-ojejku kochaniee! czepiasz sie

-to Ty sie czepiasz

: D

Link to comment
Posted

jestem z nim prawie pół roku, ale nie zdarzyła się nam jeszcze żadna kłótnia. Raz taka groźniejsza wymiana zdań, która do kłótni nie należała. Ale może to dlatego że obydwoje mamy złe doświadczenia z kłótniami...

Link to comment
Posted

najczęsciej o jakas powazna rzecz, ale kłótnie zdarzają się bardzo zadko.

Link to comment
Posted

Każda para kłóci się raz na jakiś czas, to nic dziwnego.

W moim związku nieczęsto dochodzi do kłótni, już się "dotarliśmy", bo kiedyś było gorzej. Prawie 3 wspólne lata robią swoje ;)

Skąd pytanie, Autorki tematu?

Link to comment
  • 2 months later...
Posted

Gdy zaczeliśmy się ze sobą spotykać nie było widać kłótni.

Teraz jesteśmy ze sobą już prawie 1,5 roku i zdarzają się niestety poważne kłótnie ale tak czy tak nie umiemy bez siebie żyć :D

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
    • majorka
      Szczerze mówiąc nie zwalałabym tego kompletnie na wygląd. Widziałam wielu nieatrakcyjnych mężczyzn (jak i nieatrakcyjne kobiety), które były w związkach. Myślę, że to jest bardziej może kwestia tego, że możesz wyglądać przeciętnie + te introwertyczne cechy. Faktycznie, mężczyzna który słucha, uśmiecha się i raczej nigdy wprost nie zainsynuuje, że byłby zainteresowany (zgaduję, że nie jesteś też bezpośrednią osobą) jest dość łatwy do wrzucenia do friendzona. Ale niekoniecznie chodzi o sam wygląd. Druga kwestia - pomysł z prostytutką - nie powiedziałabym, że był taki głupi. Sama uprawiałam seks nieco później niż wszyscy i do pewnego stopnia z własnego doświadczenia wiem, jaka byłam zestresowana na myśl, co ta osoba o mnie pomyśli, kiedy dowie się, że mam tyle lat, ile mam i nie mam żadnego doświadczenia. Czy mnie nie zostawi po prostu, bo jestem jakimś dziwakiem czy coś w ten deseń. Więc to, że masz już jakieś doświadczenie, na pewno odejmie ci stresu przy wchodzeniu w przyszłą relację. A tym, co twoja przyszła dziewczyna może pomyśleć na ten temat, że pierwsze doświadczenia miałeś z prostytutką bym się nie martwiła, bo nie musisz jej właściwie nic mówić. Twoja sprawa prywatna. A gdyby ta dziewczyna pytała o twoje przeszłe związki, a nie chciałbyś powiedzieć, że nikogo nie miałeś, to na dobrą sprawę też nie musisz. Możesz wtedy powiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać albo że w sumie nikogo na poważnie jeszcze nie miałeś.  Jak najbardziej zgadzam się z wcześniejszym komentarzem - raczej, patrząc na jakąś dziewczynę, powinieneś się skupić na zaprzyjaźnieniu się z nią, a niekoniecznie od razu podejść do niej jak do obiektu zainteresowania. Najlepiej postaraj zaprzyjaźniać się po prostu z dziewczynami, postaw sobie za cel poznanie i zaprzyjaźnienie się z, nie wiem, czteroma dziewczynami. Może trzema, pięcioma, jak dasz radę. Tylko zaprzyjaźnieniu się. To powinno trochę odjąć stresu i te rozmowy raczej będą luźniejsze i bardziej naturalne z twojej strony, a na pewno bardziej przekonujące dla nich. I po jakimś czasie, po może kilku miesiącach, podejrzewam, będziecie ze sobą na tyle blisko, że 1) istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będziesz się czuł z nią tak komfortowo, że sam może zaczniesz mimowolnie swobodnie okazywać jakieś zainteresowanie, 2) ona po prostu przejmie pałeczkę.  Sytuacje, w których się zapoznajesz i od razu gadacie a potem jesteście razem, mam wrażenie działają raczej u tych spontanicznych, ekstrawertycznych osób. Dla introwertyka chyba bardziej skuteczny sposób to - na początku przyjaźń, a potem (i też nie od razu, mówię, kilka miesięcy może zejść) dopiero zaczynasz wchodzić w jakiejś bardziej romantyczne rzeczy. Też co do introwertyzmu - może spróbuj właśnie znaleźć nie tyle przez warsztaty, ale jakieś, hm, nie wiem fora, albo właśnie przez tą stronę czy tam grupę, którą obserwujesz na Facebooku kogoś poznać? Ludzi można poznawać przez internet niekoniecznie tylko przez Tindera, ale właśnie jakieś wspólne grupy zainteresowań. I chyba one są bardziej skuteczne, bo na start masz coś wspólnego z tą osobą. Mam nadzieję, że chociaż coś pomogłam  
    • Shady-Lane90
      Przed chwilą odebrałam Dodę od weterynarza. Moje psie maleństwo przeszło dzisiaj zabieg i teraz powoli dochodzi do siebie. Łzy jednak cisną się do oczu, kiedy patrzę na to, jak cierpi. We wrześniu zaś, psią miłość mojego życia również czeka zabieg w anestezji. Labo - Bubka to moje oczko w głowie, a z racji jej wieku boję się co może się wydarzyć. Guz jednak musi zostać usunięty. Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop. Nie zmienia to jednak faktu, że będę pracować w domu. Ach ten pracoholizm ♥
    • yiliyane
      @Kreciolek16, cieszę się, że mogłam pomóc  
    • Gloria
      To znaczy najpierw wypadałoby, żebyś się sam sobie podobał, a wtedy oceny innych osób zejdą na drugi plan. Nie będą aż tak istotne.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      2
    2. 2
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    3. 3
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
    5. 5
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Celt
    Celt
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    481 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up