inezka

Czy kiedykolwiek żałowaliście wyboru szkoły?

124 postów w tym temacie

Jak często i czy wogóle zdarzało wam się żałować, że poszliście do danej szkoły, a nie do innej? I jeśli tak to dlaczego?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja żałuję, że tak mało czasu spędzałam z Babcią i że czasem na nia krzyczałam, mogłam więcej czasu jej poświęca :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ja żałuję, że tak mało czasu spędzałam z Babcią i że czasem na nia krzyczałam, mogłam więcej czasu jej poświęca :(
Oj Liszko, Liszko... nie ładnie tak sugerować sie tematem, a posta w ogóle nie czytać. ;)

Wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie byłam zadowolona ze szkoły do której uczęszczałam, ale gdybym do niej nie trafiła nie poznałabym swojego ex i nie przeżyłabym tego, co było mi dane.

Staram się nie żałować żadnej ze swoich życiowych decyzji.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ja żałuję, że tak mało czasu spędzałam z Babcią i że czasem na nia krzyczałam, mogłam więcej czasu jej poświęca :(
Oj Liszko, Liszko... nie ładnie tak sugerować sie tematem, a posta w ogóle nie czytać. ;)

przeczalam, ale bez zrozumienia... myślałam, że to przykład ;/

to na temat zeby sie zreflektowac jakoś, nie żałowałam, kazda szkołe traktuje jak osobne przezycie, wszędzie poznałam fantastycznych ludzi i sporo si enauczyłam. Nie mam czego żałować

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O, kokieteria, jestem w podobnej sytuacji.

Gdybym nie poszła do tego liceum, które ukończyłam nie poznałabym jednej osoby.

Ale tak. Żałuję, że wybrałam to liceum, a nie inne. Mam na myśli 3 inne, które miałam na oku. Mogłam chociaż się przepisać..

Bardzo żałuję tej decyzji.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A, tak.

Bardzo żałuję, że poszłam do swojego pierwszego liceum. Jeden z największych życiowych błędów. Ale w sumie nic się nie dzieje bez przyczyny. I swoją ostatnią uczelnię też wybrałam pochopnie. No, ale, nie ma tego złego... (;

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja poszłam do technikum żywienia i gospodarstwa domowego. Żałuję bardzo. Nie dość że będę pierwszym rocznikiem piszącym matme na maturze (którejwogóle nie kumam) to wogóle jak ktoś się mnie pyta gdzie chodze do szkoły to mi jest wstyd...

że ten ktoś sobie o mnie pomyśli że będę grubą kuchar ą...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie żałowałam ani przez chwilkę. Poznałam naprawdę świetnych ludzi i mam możliwości rozwijac się na tej płaszczyźnie, o której marzyłam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

co do LO-nie żałuję. Świetni ludzie, atmosfera, poziom też w sam raz (nie nadambitny i nie słaby), odległość neidaleka, itp

co do studiów-żałuję, że nie zmieniłam wcześniej kierunku-uczelnia generalnie ok, ale poziom śmieszny;/ teraz się waham czy zmieniać kierunek, czy nie zacząć równolegle drugiego może lepiej, czy ogólnie olać... zdrowie nie ułatwia mi podjęcia tej decyzji niesstety...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

przez dwa lata nie załowałam. teraz zaczynam żałować.

nie poziomu, bo szkoła jedna z 2 dwóch najlepszych w moim mieście (w ostatnim rankingu nawet najlepsza ^^).

Ale klasa... przez 2 lata byliśmy zgraną super klasą, a w tym wszystko się popsuło i jest beznadziejnie.

ale kto wie, czy gdybym poszła jednak do tej drugiej, byłoby inaczej.

Dodano 06 Gru 2008, 15:34:48:

przez dwa lata nie załowałam. teraz zaczynam żałować.

nie poziomu, bo szkoła jedna z 2 dwóch najlepszych w moim mieście (w ostatnim rankingu nawet najlepsza ^^).

Ale klasa... przez 2 lata byliśmy zgraną super klasą, a w tym wszystko się popsuło i jest beznadziejnie.

ale kto wie, czy gdybym poszła jednak do tej drugiej, byłoby inaczej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wybitnie żałuję.

Mogłem pójść praktycznie wszędzie, poszedłem do małego LO w moim mieście ... Poziom śmieszny, wiem, że we wszystkim muszę liczyć tylko i wyłącznie na siebie.

Ale jest też kilka plusów ;)

Gdybym miał teraz wybierać, wybrałbym inaczej.

Cóż, mam nadzieję, że na studiach sobie odbiję.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szkoły nie żałuje, świetni ludzie, nieźli nauczyciele.

Za to żałuje profilu. Wybrałam artystyczny a mogłam wybrać coś bardziej związanego z językiem polskim, WOSem, historią czy językami obcymi. Ale profilu nie zmienię - za bardzo zżyłam się z klasą. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podobnie jak Jeffany,

Ostatni rok i jedyne czego żałuję to, to że już niedługo koniec. Od początku wiedziałam, że to jest to co chcę robić. Zanim znalazłam technikum o wymarzonym profilu wiedziałam już na jakie studia pójdę i po 4 latach chcę tego samego. Zmieniła mi się jedynie uczelnia z KUL-u na UP ponieważ dokładnie j zapoznałam się z zakresem materiału i stwierdziłam, że nie chcę powtarzać technikum, chce się rozwijać i więcej uczyć. Jestem pewna, że wyboru uczelni również nie pożałuję.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie żałowałam ani przez moment wyboru liceum i klasy - wspaniali ludzie, atmosfera, najlepszy okres w moich życiu (;

Nie żałuję wyboru studiów i chociaż studiowałam tam tylko pół roku poznałam również bardzo fajnych ludzi, z którymi [ nie ze wszystkimi] mam kontakt nadal i rzeżyłam świetne chwile. Aczkolwiek żałuję, że mi się nie udało, widocznie ustawiłam sobie za wysoko poprzeczkę.

Co do obecnej szkoły, mam mieszane uczucia.

Ludzie pół na pół, dziwni. Szkoła jak dla mnie za mało ambitna, z jednych przedmiotów narzucają poziom strasznie wysoki, z innych totalna olewka.

Mam zamiar robić 2 kierunek jak skończę tą szkołę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przez 1/9 czasu żałuję, że poszłam do tej szkoły, którą wybrałam.

Na początku, gdy wybrałam tą szkołę, ale jeszcze do niej nie chodziłam, wydawała mi się wręcz idealna. Dostałam się do liceum na profil ogólny - taki jaki chciałam, bo nie byłam pewna zawodu. W ogóle wydawała mi się tam przyjazna atmosfera, a gdy składałam papiery p.sekretarka i p.dyrektorka były bardzo sympatyczne. Ale całe moje wyobrażenie o tej szkole zmieniło się wraz z pierwszym dniem nauki... Później już szło z górki:

- okazało się, że mimo iż mam wychowawczynię wicedyrektorkę, kompletnie nie nadaje się na wychowawczynie i ledwo potrafi wywiązać się ze swoich własnych obowiązków

- ze szkoły przeciętnej na siłę próbują zrobić najlepszą w promieniu 30 km

- w pierwszej klasie ciągle denerwowałam się na osoby w klasie i twierdziłam że ich nie cierpię, na szczęście w dniu dzisiejszym już mamy z sobą o wiele lepsze kontakty i bardziej się zgraliśmy

- zamiast do liceum w moim mieście zdecydowałam się na liceum w innym - 15 minut jazdy kompletnie zatłoczonym autobusem, na dodatek gdy jeden autobus ucieknie następny jedzie za godzinę...

- większość nauczycieli jest tragiczna (na szczęście istnieje mniejszość) i potrafią totalnie zgnoić i załamać człowieka.

I wiele innych...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie żaluję że wybrałam taki kierunek a nie inny, chociaz na początku nie byłam pewna co chę w zyciu robic, i wybrałam to co wybrałam, ale teraz wiem że lepiej trafic nie mogłam, odkryłam to o co naprawde mi chodziło :) poznałam najwspanialszych ludzi jakich mogłam poznac, i jak tu żałowac?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja nie żałowałam, co prawda nie miałam zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o szkołę średnią, ale cieszę się z wyboru

zarówno szkoła, atmosfera w niej panująca, ludzie chce się chodzić ( ale bez przesady) :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żałowałam przez pierwszy rok. Nie potrafiłam się zaaklimatyzować, ale z czasem zaczęło mi się coraz bardziej podobać. poznałam świetnych ludzi, więc nie mogę powiedzieć, że żałowałam wyboru.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nie żałuję. Spotkałem tam ludzi którzy w pewnym sensie znacznie odmienili moje życie. pomogli mi wprawdzie nieświadomie ale pomogli dostrzec rzeczy których dawniej nie widziałem no i odwrócili moje rutynowe, nudne życie o 180 stopni.

Jedynie czego żałuję to może tego że miałem dość trudny, przynajmniej jak dla mnie za trudny początek no i niektórzy nauczyciele potrafią dokopać biednemu uczniowi jak nikt i nigdzie indziej. No i może piętrzące się w nieskończoność problemy, ale to już życie po za szkołą.

Ogólnie klasa jest fajna, mimo że są grupki, jest zabawnie szczególnie z niektórymi pannami :D.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zaluje moze tylko jednego przedmiotu, bo wiem, ze w innej szkole bylby lepiej prowadzony - poza tym, nic

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszędzie dobrze, tam, gdzie nas nie ma :wink:

Ja żałowałam i to bardzo. Właściwie to jeszcze w tym roku (a jestem w 2 klasie) chciałam się przenieść.. I żałowałam, że zabrałam się za to tak późno. I że się nie udało.

Wiem też, że gdybym poszła do innej szkoły, myślałabym o innych studiach, zajęłabym się innymi przedmiotami. Moja szkoła zmieniła trochę moje zainteresowania.

Ale może istnieje coś takiego jak przeznaczenie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Był tylko jeden moment kiedy żałowałam, było to na samym początku. Dlaczego?

Przez towarzystwo z klasy. Reszta ludzi była jak najbardziej pozytywna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żałuję i to bardzo, że poszłam do swojego liceum. :/ jest tam strasznie zimno, w zimie nie ma ogrzewania (!), śmierdzi kanalizacją. Na dodatek mam okropną klasę i w ogóle wszystko jest do d... W ogóle mam wrażenie, że w tej szkole marnuję swój czas, i z każdą minutą spędzoną tam, żałuję, że zdecydowałam się właśnie na tą szkołę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Każdemu w życiu zdarza się żałować. Mi osobiście zdarzyło się kilka takich sytuacji, ale dzięki nich nauczyłam się jak mam dalej w życiu postępować, a przede wszystkim nie działać pochopnie. Taką najbardziej przeze mnie zapamiętaną sytuacją było to, że rok temu jak przyszłam do gimnazjum pokłóciłam się z jedną z nauczycielek (Bardzo sroga, jest uważana za najgorszego nauczyciela w szkole). Nie będę mówiła o co poszło, ale w tym przypadku ja miałam rację. Do tej pory odgrywa się na mnie, pyta co lekcję.. itp. Ale ja nie daję za wygraną ^^ Mam i tak z jej przedmiotu same 5 xd :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, proszę się zalogować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Nieudane farbowanie - kiedy mozna poprawic
      Problem jak w temacie. Co najgorsze, nieudanego farbowania dokonala sprawdzona od lat fryzjerka. Bylo to lekkie podjasnienie wlosow cyklicznie farbowanych na braz, tzw. Refleksy. Wyszlo niby ok ale w paru miejscach troche sie pani fryzjerce przyszalalo i zamiast cienkich zylek wyszly pasy. Ona nawet probowala to poprawiac ale nie wyszlo i tak jak powinno. Plusem jest to ze wlosy nie sa zniszczone. Nie bylo to jakies agresywne rozjasnianie, w sensie rozjasniacz nie wisial na nich godzine. Po prostu wizualnie nie wyglada to ladnie, jest nierowno i nie ten kolor. Stad moje pytanie - czy dwa tygodnie po rozjasnianiu moge na to polozyc normalna brazowa farbe? Nie drogeryjna, ale u fryzjera. Pytam Was bo spodziewam sie ze fryzjer powie mi wszystko co chce uslyszec, byle tylko zarobic. Nie strace wlosow?
    • O czym teraz myślisz?
      Idziemrok spotkał Niewczasa w barze Rozpacz Lamy. Pili piwo z małży, zagryzając je tamtą nocą, o której Idziemrok boi się myśleć. Przeszedł zbyt wiele dróg leśnych i zbyt wiele krótkich ulic, zakrętów szarego dnia, tylko po to by Niewczas nie potrafił przyznać się do tego, kim nie był. 
    • O czym teraz myślisz?
      Czy zawsze musi tak być, że jeśli mam pieniądze, to nic nie widzę w sklepach?! Swoją drogą nie mogłam znaleźć żadnej kurtki zimowej dla siebie. Same worki, w których wyglądam komicznie, szukam obcisłej, krótkiej kurtki z pięknym futrzanym kapturem. Nawet jeśli podobną znalazłam to niestety bez pięknego kaptura :< Tak, wiem problem z upy, ale nie będę kupowała badziewia.
    • Kim jest dla Ciebie ...?
      Grzesiu to był taki dziwak w gronie, którego mój tata lubił i uczył, że kawa smaczniejsza bez cukru. Grzesiu przychodził do nas na niezapowiadane kawy latami i często powtarzał ze zdumieniem, że pamięta jak by to było wczoraj, - tu pokazywał rękoma - gdy byłam "rozmiarów chleba". Grzesiu nie zaprosił nas na swój ślub, ale pokazał później zdjęcia. Teraz jest sam, zapuścił długą brodę i włóczy się ulicami. Teodor
    • O czym teraz myślisz?
      Czekałam na śnieg. Jest piękny i to nic, że uwypukla cały smutek. Chciałabym żeby nie przestało już padać.
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86756
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    Dagmaradyxfug
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57980
    • Postów
      1410630