czason

Gry to zlo!

76 postów w tym temacie

A co było zamysłem stworzenia gier w wszelakim słowa znaczeniu? Właśnie rozrywka. A,że jest ona dla ludzi,oczywiście tych posiadających trzeźwy umysł to jak najbardziej jestem na tak. Jeśli kogoś to relaksuje,to tak jasne. Ze zdrowym rozsądkiem gry nie mają ze złem nic wspólnego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry to rozrywka jak każda inna. Czy będą one źle działały na ludzi, to osobista kwestia każdego czlowieka i jego psychiki. Myślę, że w samych grach nie ma niczego złego, nawet w strzelankach. Trzeba umieć z nich rozsądnie korzystać(czas).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie ważne, na jakich. Jeśli zarywa całą noc/dzień dla świata wirtualnego (czyt. gier) to jest to zło. Ale to przypadek uzależnienia. Patrząc na kwestie inne:

Wg. mnie, jeśli masz umiar to żadna gra nie jest złem. Świetna rozrywka, pozwala się odstresować. A ci co mówią, że gry wypaczają psychę etc. to czysty wkręt. Miałem około 6 lat, kiedy grałem w jedno z pierwszych GTA. Potem kolejne. Przeszedłem jak na razie każdą część, na wszystko, konsole, PC jakie były na rynku. I co? Jestem bandytą? Morduje? Zabijam? Nie. Każdy ma swój rozum. Prawie każdy. Jeśli ktoś czuje, że komputer/gry nad nim dominują i zabierają mu cały czas jaki ma, a mógłby i woli robić co innego, to już jest źle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zgadzam sie ale tylko jesli ktos naprawde z grami przesadza. Od czasu do czasu chyba nie jest grzechem zagrac w cos ;-) ale oczywiscie nie non stop

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czas przeznaczony na gry to jedno, ale wynoszenie z gier pewnych nawyków to inna sprawa. Oczywiście mówię o skrajnych przypadkach, ale zdarza się, że pewien gracz zagubi się pomiędzy światem gry a światem realnym, przestanie odróżniać grę od prawdziwego życia.

Osobiście jestem zwolennikiem gier, sam lubię pograć w dobrego cRPGa albo RTSa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Korzystanie z tego z umiarem jest jak najbardziej w porządku, wszystko dla człowieka jest dobre jeżeli się z tym tylko nie przesadza . Wiele się słyszy o rożnych przypadkach nawet zabójstw gdzie afektem była gra, ale tu nie sama gra jest powodem tylko uzależnienie i inne aspekty psychologiczne (np. poczucie się bycia dobrym bo mamy super wojownika na 100 lvl i zmiatamy cały serwer) . Gry to fajna rozrywka ale nie można popaść w nałóg .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry to zło, tak samo jak muzyka, filmy, książki, za wczesny seks, bez wiedzy o zabezpieczaniu się, fast foody, papierosy, kawa, marihuana, alkohol i milion innych. Wszystko dla ludzi, dla ludzi z głową, ja nie mam głowy i gram dużo, ale nie żałuje tego czasu, bo to mój czas i robię z nim co zechcę. A, że gry niby wpływają na psychikę młodych ludzi? Młodzi ludzie mają dostęp do gorszych rzeczy w internecie, widzą dantejskie sceny w telewizji, są filmy tak poryte, że gry się do nich nie umywają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Absolutnie nie zgodzę się z tym, ze gry to zło. Jeśli nie mam nic do roboty, to zamiast siedzieć i gapić się bez celu w monitor można sobie trochę pograć. Gry robią się niebezpieczne jeśli wygląda to następująco: wstaje o 7 - gram gram gram gram jest 3 w nocy idę spać... I tak w kółko. Natomiast jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie i wie, że po za grami jest jeszcze świat realny i wie jak z niego korzystać to jest si :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry jako forma rozrywki nie są złe. Sam raz na jakiś czas lubię odpalić sobie GTA Vice City, Max Payne, NFS Most Wanted.

Sytuacja staje się paskudna, gdy gry zaczynają przysłaniać nam realne życie, nie pozwalają wykonywać swoich codziennych obowiązków.

Osobiście uważam, że największym chu*stwem jakiego dopuściła się ludzkość, było stworzenie gier MMORPG (tak tak nie żadna bomba atomowa, czy inny wąglik).

Gry tego typu uzależniają nie gorzej niż heroina i ich twórcy doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Schemat jest prosty i oklepany jak tyłek kelnerki na Oktoberfest - uzależnić, a potem wycisnąć z takiego człowieka jak najwięcej kasy - jeśli chcesz być Pro na serwerze, musisz zainwestować w item shop lub podobne gówno.

Wypada również wspomnieć, że aby zagrać w niektóre z tych gier, trzeba płacić co miesiąc abonament np. World of Warcraft.

Zresztą wystarczy obejrzeć na necie reakcje ludzi, którym ktoś na bekę zmienił hasło do konta w przytoczonym przeze mnie World of Warcraft. No nie powiecie mi, że tak zachowują się dorośli i zdrowi na umyśle ludzie :crazy:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry też mogą być hobby, pasją albo nawet pracą. To nic złego jeśli wiadomo gdzie jest granica. Nie można przecież dniami i nocami grać, a w między czasie zaspokajać najbardziej podstawowe potrzeby fizjologiczne, ponieważ na inne rzeczy nie ma czasu. Od gier też można się uzależnić. Najgorzej, że trafiają się przypadki gdy ludzie już nie wiedzą czy to real czy świat gry i wariują.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wiadomo, wszystko jest dla ludzi ale z umiarem. Gry są bardzo fajną rozrywką, ale nie można z nimi przesadzać. Ja np. raz na jakiś czas w weekend sobie włączę PS3, a w tygodniu tylko ewentualnie w jakieś mini gry online. I z moją szkołą i życiem prywatnym wszystko w porządku :D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Oczywiście, że to tylko rozrywka. Jednak jak z każdą rozrywką, pośrednio lub bezpośrednio wpływająca na nasz nastrój, warto ją miarkować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jak to mądry Słoń kiedyś powiedział "te klauny chcą obwiniać gry, książki i filmy

podczas kiedy każdy z nich jest sam sobie winny". I się zgadzam z jego słowami. Jeżeli ktoś jest inteligentny, to nie da się "zmanipulować" przez grę, jeżeli się nie uzależni. Bo to wszystko zależy od człowieka, a nie od gry...

No ale oczywiście trzeba pilnować granicy wiekowej. Mój siostrzeniec w wieku 5 lat dostał chyba GTA, któreś z nowszych. I jego rodzice mają problem, że młody jest agresywny, dlaczego niby taki jest...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gry sa rozrywka i odmóżdżaczem po stresującym dniu, ale trzeba znać umiar

Nie tylko...

Nie propaguje odrzucenia świata rzeczywistego na rzecz tego wirtualnego, ale jednak w obecnych czasach gry są czymś więcej, niż rozrywką. Kto nie miał styczności niech lepiej się nie wypowiada, bo szerzy tylko krzywdzący stereotyp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czy dobre czy złe, zależy od tego w co się gra i ile czasu się tak spędza. Jeśli ktoś gra po kilka godzin dziennie to na pewno nie jest to dobre, wtedy zaczyna brakować czasy na inne obowiązki i zaczynają się problemy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Z grami trzeba uważać i nie grać za dużo, najważniejsze moim zdaniem to grać np z innymi, albo robić sobie przerwy. To jest moim zdaniem podstawowa sprawa :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry są bardzo dobrym pomysłem jeżeli chodzi o planszówki lub karcianki. Jest wiele wciągających wystarczy znaleźć kogoś do grania i godziny fajnej zabawy zapewnione.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry komputerowe to tylko nośnik treści, a sam rodzaj nośnika nie decyduje o tym czy coś jest dobre czy złe. Wszystko zależy od treści. Nie uważam, żeby gry same w sobie były złe. Jak wszędzie można grać w wartościowe tytuły, jak i w bezsensowne gry, które są oparte na tanich chwytach - przemoc i seks.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).