czason

Gry to zlo!

76 postów w tym temacie

wybierajcie dzieciom gry, kontrolujcie w co graja a wszystko bedzie ok.

A potrafisz kontrolować cały świat? Ja po prostu mówię co widzę. Nie skontrolujesz wszystkich. Małych jak i dużych pokemonków coraz więcej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
A potrafisz kontrolować cały świat? Ja po prostu mówię co widzę. Nie skontrolujesz wszystkich. Małych jak i dużych pokemonków coraz więcej.

Ale co mają gry wspólnego z pokemonami?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie mowie by kontrolowac, czy tez zbawiac swiat - wystarczy ze zadbamy o tych naszych najblizszych ,,milusinskich'' ;) Ja dbam by moi siostrzency nie grali w byle co i nie spedzali zbyt duzo czasu przy kompie. I to wlasnie mialam na mysli... ja nie uogolniam, dla mnie nie wszystkie gry są złe... a i tez nie mam takich zapędów by zbawiac caly swiat. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gra jest dobra jednak w przypadku, kiedy siedzi się przed komputerem 24/24 i cały czas myśli się o niej to już gruba przesada.....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zależy, jakie gry.

Jeżeli chodzi o gry, w których jest przemoc, to zgodzę się, że to zło. Mój rat gra w takie (CS, GTA: SA). Siedzi całymi dniami na komputerze, jak nie będzie z niego korzystał chociażby godzinę, to potrafi pobić.

Ostatnio nie dałam mu komputera, zaczął wrzeszczeć, wyzywać, popychać mnie, nawet raz uderzył. Najgorsze jest to, że matka wszystko widzi, a nic z tym nie robi...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

@Up: Brat jest młodszy, mam rację? Mam sąsiada, który się męczy z 5cioletnim chyba bratem, rodzice nie pomagają. To zostawi ślad.

Wracając do tematu, to wszystko zależy od gracza: psychiki, wieku, ilości wolnego czasu itd. Sam sądzę, że o ile chłopak ma czas chodzić do szkoły, spotkać się z kumplami (zakładając, że jest w stanie), to nie interesuje mnie to, co robi w domu. Sam nie jestem jakiś stary czy coś, może dlatego nie widzę jeszcze odczuwalnej różnicy między 2h w tę czy w tę.

Kwestia zachowania takiego gracza też może się różnić. Nie, żebym był ekspertem, ale na pewno jest różnica między graczami:

- śmigającymi w gry akcji, w chawirce mają pełen luz, ma dobre kontakty z kolegami,

- j/w, tyle że, dla odmiany, w domu panuje ostry rygor, kumple szykanują chłopaka na każdym kroku.

Według mojej teorii, ci drudzy będą szukali jakiegoś alter-ego, zaś ci pierwsi nie czują takiej potrzeby. Co za tym idzie, gry nie robią "dziury" we łbie, tylko poszerzają. Nie ma dziury, nie ma poszerzania.

Nieraz się śmigało w wieku kilku lat do kumpla, żeby przyciąć w gry jego starszego brata: Mortal Kombat, Quake, Kingpin, Fallout - cała, kurna, śmietanka. :D Nieraz się szło przerazić (przypominam, byliśmy wówczas kilkuletnimi odbiorcami), ale hej, żyjemy i mamy się naprawdę dobrze! Przynajmniej mi się nie wydaje, żebym miał w jakimkolwiek stopniu nadszarpaną psychikę.

Z miłą chęcią poznam kolejne opinie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zależy jakie gry.

Oczywistym jest, że gry z przemocą, ciągłym "nawalaniem" są nie dla dzieci i chyba nawet nie dla dorosłych. Wpływa na każdego ale na dzieci szczególnie.

Jednak stwierdzono też, że lepsze są gry niż telewizja. Gry dodatkowo uczą strategicznego myślenia, przewidywania i zręczności - tylko nie każda gra.

Moja kuzynka z mężem kupuli synkowi PSP bo wyczytali, że lepiej aby grał niż oglądał TV tylko nie wiem czy w ogóle kontrolują w co gra.

Ale widziałam czasem reakcję mojego brata czy partnera (brat reagował gorzej) gdy coś nie wychodziło albo gdy się coś ich pytało w trakcie kiedy grali. Brat walił w klawiaturę rękoma albo samą klawiaturą o coś a partner od razu oburzonym głosem się odzywa do mnie albo przeklina pod nosem bo walnął w coś... Każdego ponoszę emocję, wiem bo sama grałam ale bez przesady, to tylko gra. To podobnie jak z alkoholem - gry też są dla mądrych ludzi.

Druga strona to czas - niezdrowo kiedy dziecko siedzi przed kompem pół dnia i nie można go odciągnąć od gry i odstawia szopki bo ktoś chce usiąść do komputera.

Zapoznawanie, zbyt szybkie, dzieci z komputerami, PSP czy PS nie jest najlepszym co można zrobić, im później tym lepiej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Zależy, jakie gry.Jeżeli chodzi o gry, w których jest przemoc, to zgodzę się, że to zło. Mój rat gra w takie (CS, GTA: SA). Siedzi całymi dniami na komputerze, jak nie będzie z niego korzystał chociażby godzinę, to potrafi pobić.Ostatnio nie dałam mu komputera, zaczął wrzeszczeć, wyzywać, popychać mnie, nawet raz uderzył. Najgorsze jest to, że matka wszystko widzi, a nic z tym nie robi...

Powiem tyle. Gry takiego typu jak GTA, czy choćby Saints Row, są dla graczy potrafiących oddzielić świat wirtualny od rzeczywistości. Bo przecież oprócz twojego brata, jest na świecie 10 milionów innych graczy, którzy nie ślinią się na widok odpalonego kompa i nie walą po klawiaturze kiedy im coś nie wyjdzie, tylko potrafią kulturalnie pograć w nawet takie tytuły jak F.E.A.R. (choć tutaj potrzeba mocnych nerwów!) Dla takich "ludzi" jak twój brat pozostaje ot, tylko Tibia, albo Ogame.

To nie gry są złe, tylko człowiek, który nie potrafi odpowiednio z nich korzystać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Gry same w sobie nie są złem. Ale niekiedy trafiają na ludzi, którzy bardzo się w nie wciągają. Tak działają MMO-RPGI, w których zawsze ktoś jest i ZAWSZE masz coś do roboty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Równie dobrze można powiedzieć "alkohol to zło!". Bo w nadmiarze jest złem, to samo słodycze. Co nie znaczy że mamy się wyrzekać tego całkowicie. Na świecie są alkoholicy więc to zło i najlepiej tego zabronić tak? Wszystko zależy od podejścia. Dla jednego to tylko rozrywka, zainteresowanie dla drugiego uzależnienie.

Nie raz przejechałam czy zastrzeliłam w grze człowieka a jakoś agresywna nie jestem, wręcz odwrotnie, jestem bardzo pokojowo nastawiona. I grałam w takie gry od małego u starszych kuzynów.

Agresję dzieciaki mają w sobie, a wyzwalają ją grając. Inny, pozbawiony kompa czy konsoli pobije się z kolegą, zdewastuje śmietnik albo kopnie kota. Widocznie czegoś im brakuje, może uwagi rodziców?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To nie gry są złe, to nie alkohol jest zły, to nie seks jest zly, to nie muzyka jest zła, to nie auta są złe, to nie tV jest zła....

...to ludzie nie zawsze umieją z tego korzystać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jest powiedzenie wszystko jest dla ludzi. Tak to prawda i to powiedzenie można zastosować i do gier. Jesli gra się w gry z umiarem nie 24 h to nie jest to złe. Ale jak już się uzależni ktoś od gier i zaczyna mieć jakieś omamy to jest to znak, że dzieje się coś niedobrego. Jesli gramy w gry z umiarem to nie jest to złe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mysle, ze glownie zalezy to od psychiki danej osoby. Dla jednej gry z przemoca, narkotykami i ogolnie brutalne nie beda na nich dzialac i wywyierac zadnego wplywu. Bedzie to tylko rozrywka. Dla innych moze byc juz inaczej i zaczna przenosic w zycie to co robia w grach.

Jednak czesto gry to uzaleznienie. Jezeli komputee to jedyna rozrywka, spedza sie przed nim wiekszosc wolnego czasu to jesy niedobrze i takim ludziom trzeba pomoc. Czesto jest tez tak, ze pomimo tego, iz ktos dlugo gra, bardzo dlugo to nie jest uzalezniony, zdaje sobie sprawe ze dlugo gra i oprocz komputera ma tez zycie. Takze wszystko zalezy od danej osoby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zależy jak się z gier korzysta i jak wpływa na człowieka dla niektórych to zło a dla niektórych rozrywka nie każdy może siedzieć dużej niż 1godzine bo potem dla niego źle to wpływa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gry to zlo!

Hmm...ja nie potrafię się z tym właściwie zgodzić .

Gry to rozrywka . Przez gry można poznać też wielu ciekawych ludzi ;) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czy zgadzacie sie z tym hasłem? Może jednak uważacie,że gry to tylko rozrywka?

Jeżeli człowiek nie spędza całego dnia przy brutalnych strzelankach, to nie, gry nie są złem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czy zgadzacie sie z tym hasłem? Może jednak uważacie,że gry to tylko rozrywka?

Jeżeli człowiek nie spędza całego dnia przy brutalnych strzelankach, to nie, gry nie są złem.

Czemu akurat przy brutalnych strzelankach? Gry mogą być złem także wtedy gdy ktoś po 12 godzin dziennie napitala w jakieś tycoony i inne "grzeczne" gierki. Ja tam strzelanki uwielbiam, świetnie można się przy nich odstresować. Nie ma to jak kilka rozwalonych mózgów na poprawę humoru :mrgreen: Na argumenty "brutalne gry prowadzą do agresji i patologi" odpowiadam "a SSmani grali w brutalne gry?". Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem :wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czemu akurat przy brutalnych strzelankach?

Sama sobie odpowiedziałaś:

brutalne gry prowadzą do agresji i patologi

Pozdrawiam ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czemu akurat przy brutalnych strzelankach?

Sama sobie odpowiedziałaś:

brutalne gry prowadzą do agresji i patologi

Pozdrawiam ;)

Jakieś dowody? To, że ja albo ktokolwiek inny lubi od czasu do czasu porozwalać kilka wirtualnych łbów nie znaczy, że zaraz pobiegnie do kuchni, wyciągnie tasak i zacznie siekać na ulicy kogo popadnie. Trzeba mieć naprawdę poprzewracane w głowie żeby naśladować to co widzi się w telewizji albo komputerze. Napisałam to już wcześniej - czy SSmani grali w gry komputerowe? Nie? No nie. Patologie były, są i będą, a gry mogą przyczynić się do ich powstawania tylko w głowach ludzi chorych psychicznie. Jeśli uważasz inaczej, to obrażasz mnie, moich braci, moich kolegów i miliony innych ludzi którzy siadając przed komputerem mordują z zimną krwią by za chwilę zająć się zwykłymi codziennymi sprawami.

W tym samym temacie Nyx napisała "Nie raz przejechałam czy zastrzeliłam w grze człowieka a jakoś agresywna nie jestem, wręcz odwrotnie, jestem bardzo pokojowo nastawiona. I grałam w takie gry od małego u starszych kuzynów.

Agresję dzieciaki mają w sobie, a wyzwalają ją grając. Inny, pozbawiony kompa czy konsoli pobije się z kolegą, zdewastuje śmietnik albo kopnie kota. Widocznie czegoś im brakuje, może uwagi rodziców?". Także jeszcze raz - wszystko jest dla ludzi, także gry w których wypruwa się ofiarom flaki i robi z nich druty telegraficzne :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wszystko jest dla ludzi, jak ktoś to wyżej pisał, ale są ludzie, dla których nie powinno być wszystko dostępne. Było głośno swego czasu, jak "tibijczyk" pobił matkę krzesłem, bo wyłączyła mu prąd, no ale to już uzależnienie, albo nawet i choroba ;)

Ja osobiście gry traktuję jako rozrywkę, poniekąd jak inni filmy bądź książki. Gram głównie dla poznania jakiejś historii (a co najlepsze, czuję jakbym to ja był głównym bohaterem), no ale są też gry, w które gram dla zabicia czasu, albo i "zawodowo" jeśli można to tak nazwać :D

By the way, są tu jacyś Counter Strike'owcy? :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz