slodka_diablica

Dziewczyny pytaja, Wy odpowiadacie

2889 postów w tym temacie

Co sądzicie o kaloryferku na brzuchu dziewczyny? Mówie o kaloryferze nie o "sześciopaku" :)

Podoba wam sie jak dziewczynie widac zarys miesni na brzuchu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czy w towrzystwie swojej dziewczyny oglądacie się za innymi dziewczynami? Tzn. spacerując z dziewczyną przechodzicie koło rzucającej się w oczy ślicznotki - odwracacie się za nią, czy udajcie, że nie zrobiła na Was wrażenia?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie oglądam się za dziewczynami, moja jest najładniejsza.

Musiałaby być na prawdę jakaś wyjątkowa, żebym się za nią obejrzał, ale takie nie zdarzają się prawie w ogóle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Nawet my musimy czasem spac i cos zjesc

I pracować też jakoś trzeba przecie. Chociaż połowicznie, ale jednak. ;D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mnie osobiście zdarza się pomyśleć (gdy nie śpię) o zwykłym przytuleniu się do dziewczyny, bez podtekstów seksualnych. Serio! xD

Czy coś jest ze mną nie tak? :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jaką długość włosów preferujecie u dziewczyn: długie, krótkie czy może średnie? Czy ma to dla Was w ogóle znaczenie?

Wolicie włosy naturalne, czy farbowane?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Jaką długość włosów preferujecie u dziewczyn: długie, krótkie czy może średnie?

Długie, krótkie i średnie.

Czy ma to dla Was w ogóle znaczenie?

Jak widać nie. :wink:

Wolicie włosy naturalne, czy farbowane?

Naturalne oczywiście. Ale nie mam nic przeciwko farbowanym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Jaką długość włosów preferujecie u dziewczyn: długie, krótkie czy może średnie?

Bardziej wole długie, ale nie jest to moim kryterium wyboru.

Czy ma to dla Was w ogóle znaczenie?

żadnego

Wolicie włosy naturalne, czy farbowane?

Naturalne...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Jaką długość włosów preferujecie u dziewczyn: długie, krótkie czy może średnie?[Czy ma to dla Was w ogóle znaczenie?

Zdecydowanie dlugie. Jakieś ma ;]

Wolicie włosy naturalne, czy farbowane?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dobra, teraz dowalę. No ale ok, miało być szczerze, więc nurtujące nas od wieków pytanie. Po jaką cholerę przechwalacie się swoimi rozmiarami, tworząc niestworzone liczby? Na co Wam całe to mierzenie i inne dziwne, bezcelowe procesy? Często słyszałam odpowiedź, że kobiety także przechwalają się rozmiarami swoich piersi, chociaż osobiście z niczym takim się nie spotkałam.. Więc jak to jest, Panowie? :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Dobra, teraz dowalę.

Dobra, to ja też dowalę. A co mi tam.

Po jaką cholerę przechwalacie się swoimi rozmiarami, tworząc niestworzone liczby?

Ja tak nie robię. ale na drugi raz będę zaniżał, żeby kogoś znów nie przestraszyć. :/

A poza tym jeszcze nie spotkałem się ani razu z przypadkiem, żeby ktokolwiek się przechwalał wyimaginowanymi rozmiarami. :ble:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
A poza tym jeszcze nie spotkałem się ani razu z przypadkiem, żeby ktokolwiek się przechwalał wyimaginowanymi rozmiarami. :ble:

A jednak zdarza się. 8) Zwykłe przechwałki, dla niektórych mieć większego to kolejny powód do szpanu, poczucia się lepszym. To tak jak np. ktoś ma lepszy telefon i szpanuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Po co my to robimy ? :P chodzi o to że od dawna przyjeło się że rozmiar ma znaczenie :) chociaz nie koniecznie tak musi być :D technika technika technika :D i nie spadac poniżej średniej krajowej :D:P... mimo wszystko olcia jak bys miała do wyboru kiełbase albo parowkję a byłabys glodna jak wilk to chyba wiemy co bys wybrała ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
mimo wszystko olcia jak bys miała do wyboru kiełbase albo parowkję a byłabys glodna jak wilk to chyba wiemy co bys wybrała ;]

Doprawdy, piękne porównanie ;)

Dobra, chłopaki, teraz ja. Czy naprawde lubicie wymalowane dziewczyny? Nie przeszkadza Wam (nawet najbardziej dyskretny i delikatny ) puder, szminki? Należycie do tej grupy, ktora szczerze ceni sobie jak najpełniejszą naturalnośc i bierze pod uwagę w ocenie dziewczyny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czy naprawde lubicie wymalowane dziewczyny? Nie przeszkadza Wam (nawet najbardziej dyskretny i delikatny ) puder, szminki? Należycie do tej grupy, ktora szczerze ceni sobie jak najpełniejszą naturalnośc i bierze pod uwagę w ocenie dziewczyny?

Wiele razy spotkałem się z opinią, że największe wrażenie wywołuje dziewczyna bez makijażu, z byle jak upiętymi włosami śmigająca sobie wesoło w dresach po domu. I muszę to ze swojej strony potwierdzić, sam głupawki na taki widok dostawałem nie raz.

A tak na marginesie: błyszczyk i szminka to moi najwięksi wrogowie. :ble:

Ale nie sądzę, żeby to wszystko miało jakieś szczególne znaczenie w kwestii oceny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Raczej się nie boimy, tylko śmieszą nas nazbyt pewne siebie dziewczyny, które myślą że pozjadały wszystkie rozumy. Najgorsze są feministki :roll:

Wrażenie robi dziewczyna, która jest inteligentna, ma coś do powiedzenia i trzyma się swojego zdania, ale jest w stanie przyznać się do błędu jeśli jest on ewidentny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Boicie się inteligentnych i pewnych siebie dziewczyn czy może robią one na Was wrażenie?

Nie sądzę, żebym się bał, bo nie ma czego. :wink:

Za to wrażenie jak najbardziej robią, pozytywne ofkoz.

Najgorsze są feministki

O to to. Takie fanatyczne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Podoba Wam się tatuaż u dziewczyny?

Tatuaże są okej.

w jakim miejscu/jakiej wielkości?

Gdzie to moim zdaniem bez różnicy, a co do wielkości, to właściwie byle bez konkretnych przegięć typu wytatuowane obie ręce. Chociaż w sumie... sam nie wiem. To też mogłoby być fajne. ;D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • TheSonglessBird
    • yiliyane
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Popularny

  • Posty

    • Lilla Weneda
      "Co byś dzisiaj zrobił, gdybyś wiedział, że Ci się uda ?"
      Cofnęłabym się forumowo w czasie, jednak nie kilka lat wstecz [jak mógłby sądzić ktoś nie znający mnie - i tylko taki], ale co najmniej dekadę do czasów jego świetności. Offtopowałabym sobie radośnie w "Tylko na Poważnie", szpanowała wyrafinowanym słownictwem, specyficznym stylem wypowiedzi i zaawansowanymi umiejętnościami w zakresie sztuki wypowiadania się / prowadzenia dyskusji [które jedynie do tamtych czasów wydają się pasować naprawdę dobrze], była wiecznym modem i nigdy nawet nie dopuściła do siebie myśli o pieprzonym pomarańczu 
    • yiliyane
      całowanie się przy rodzicach
      Czułabym się skrępowana w takiej sytuacji i, jak myślę, ta druga strona, czyli rodzice, też.
    • Lilla Weneda
      Czy samobójcy idą do nieba?
      W dyskusjach tego typu najlepiej sięgać bezpośrednio do źródeł, a zatem oto, co bezpośrednio mówi na ten temat Katechizm Kościoła Katolickiego: Samobójstwo 2280. Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzamy nim. 2281. Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego. 2282. Samobójstwo popełnione z zamiarem dania "przykładu", zwłaszcza ludziom młodym, nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia. Dobrowolne współdziałanie w samobójstwie jest sprzeczne z prawem moralnym. Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy. 2283. Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie. W skrócie: w swej oficjalnej nauce Kościół nie udziela jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie [alternatywnie: udziela tych odpowiedzi kilka]. Samobójstwo - jako złamanie piątego przykazania - jest grzechem śmiertelnym i domyślnie popełniający je człowiek skazuje się na wieczne potępienie, istnieją jednak "okoliczności łagodzące" mogące sprawić, że delikwent lub delikwentka trafią przykładowo jedynie do Czyśćca [warto w tym miejscu pamiętać, że według statystyk naukowych zdecydowana większość samobójców to osoby, u których stwierdzono wcześniej różnorakie zaburzenia psychiczne]. Wszystko tak naprawdę wydaje się sprowadzać do motywacji i stopnia świadomości przyczyn kierujących naszym postępowaniem, samej istoty czynu oraz jego konsekwencji zarówno w chwili popełniania samobójstwa, jak i podczas sądu pośmiertnego [a także oczywiście wyrażenia na tym ostatnim lub nie skruchy i żalu]. Innymi słowy myślę, że można spokojnie przyjąć, iż w zależności od konkretnego przypadku istnieje możliwość trafienia zarówno do Nieba, jak i do Piekła oraz wspomnianego Czyśćca.
    • Celt
      Nowoczesne nastolatki.
      Byłbym bardzo naiwny, gdybym liczył na to, że przyszła córka poprosi mnie o pozwolenie na uprawianie z kimś seksu, na inicjację seksualną w określonym wieku, i że przedtem powie mi o swoich zamiarach w tej kwestii, a po fakcie powie mi wprost "Nie jestem już dziewicą". I tym bardziej nie spodziewałbym się, że jej chłopak powie mi, że ma zamiar bzyknąć mi córkę. Przecież to zawsze jest decyzja dziewczyny/kobiety, która zwykle nie konsultuje jej z rodzicem. I rodzice zwykle mogą się najwyżej tylko domyślać, czy córka jest już po inicjacji seksualnej, czy jeszcze przed. BTW, moim zdaniem cnota nie jest czymś, co można oddać lub podarować.
    • yiliyane
      Nowoczesne nastolatki.
      W pierwszym poście były takie napomknienia jakoby ten temat miał tyczyć się osób w wieku gimnazjalnym, czyli właśnie 13-15 lat. Ale i tak 15-18 to nadal dzieci - i tak powinny być traktowane. Seks jest dla dorosłych. I naprawdę ciężko mi uwierzyć, że dałbyś własnej córce przyzwolenie na oddanie cnoty w tak młodym wieku.