Jump to content

Buddyzm


Tequilla

Recommended Posts

Posted

Jakie macie podejście do buddystów? Co myślicie o zasadach jakie wyznają? Jakie jest wasze zdanie o buddyźmie jako religii, a jakie jako o filozofii?

I czy ktoś oprócz mnie jest tu buddystą?

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
I czy ktoś oprócz mnie jest tu buddystą?

Jestem sceptyczny do takich deklaracji, zwłaszcza czytając twoje poprzednie posty.

Jakie macie podejście do buddystów? Co myślicie o zasadach jakie wyznają? Jakie jest wasze zdanie o buddyźmie jako religii, a jakie jako o filozofii?

Trochę studiowałem tą religię/system filozoficzny. Ogólnie całkiem sensowne, ale nadal, jak wszystkie wyznania bardzo mało elastyczna koncepcja. Świat się zmienia, ludzie się zmieniają, zmienia się życie. Trzeba się zmieniać razem z nimi, relikty przeszłości nie mają prawa bytu.

Link to comment
Posted
Jestem sceptyczny do takich deklaracji, zwłaszcza czytając twoje poprzednie posty.

Bo mówiłam, że jestem ateistką? Dla mnie buddyzm to filozofia, nie religia. Nie wierzę w Buddę. A że nie wyznaje koniecznie wszystkich zasad buddyzmy? Hmm a powiedz mi, czy chrześcijanin też stosuje się do wszystkich praw bożych?

Dla mnie buddyzm wiąże się z medytacją, dążeniem do nirwany (niekoniecznie osiągnięcie tego stanu, bo to trudne), ale czy tak naprawdę Prawo Karmy mówi o tym, że kto tego stanu nie osiągnie nie jest buddystą?

Buddyzm to także grupowa lub indywidualna medytacja.

A dla mnie i moich przyjaciół także spotkanie się raz na jakiś czas, bo mieszkamy stosunkowo daleko od siebie, i zagłębianie kolejnych tajników tej filozofii.

Link to comment
Posted
Dla mnie buddyzm to filozofia, nie religia. Nie wierzę w Buddę.

Też mam takie zdanie na ten temat: buddyzm to filozofia. Jednak śmieszne wydaje mi się to, że nie wierzysz w Buddę skoro jest to postać historyczna, realna. Jest to człowiek, który założył te "religię" czy też nurt filozoficzny. To nie jest kwestią wiary czy on był czy nie, faktem jest, że on naprawdę żył, nie jest to postać boska ani nadprzyrodzona. Chyba masz znikome pojecie o buddyzmie teoretycznym.

Link to comment
Posted

Znikome pojecie o Buuddzie na pewno, przyznaję się. Jednak dla Buddystów Budda jest kimś właśnie w stylu Boga. Dla mnie nie.

Link to comment
Posted
Jednak dla Buddystów Budda jest kimś właśnie w stylu Boga. Dla mnie nie.

Sam Budda nigdy nie uważał się za Boga i tym bardziej buddyści go za takiego nie uważają. On jest kimś w rodzaju przewodnika duchowego, postacią do naśladowania.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
A że nie wyznaje koniecznie wszystkich zasad buddyzmy? Hmm a powiedz mi, czy chrześcijanin też stosuje się do wszystkich praw bożych?

Chrześcijaństwo prezentuje dość poplątany kodeks, niejasny i momentami sprzeczny.

Buddyzm stawia jasne zasady i po prostu nie można się do nich nie stosować obwołując się buddystą. Buddysta to ktoś, kto przestrzega zasad jego filozofii/religii.

Dla mnie buddyzm wiąże się z medytacją, dążeniem do nirwany (niekoniecznie osiągnięcie tego stanu, bo to trudne), ale czy tak naprawdę Prawo Karmy mówi o tym, że kto tego stanu nie osiągnie nie jest buddystą?

Buddyzm to nie medytacja i droga do Nirvany. Buddyzm to system prawd o o życiu, jego droga i ścieżka do wyzwolenia umysłu, zwieńczona medytacją i Nirvaną, czyli wyłamaniem się z Koła Dharmy(z tego co pamiętam).

Być buddystą to przestrzegać jego zasad, a nie je omijać i próbować sięgać po nagrodę.

A dla mnie i moich przyjaciół także spotkanie się raz na jakiś czas, bo mieszkamy stosunkowo daleko od siebie, i zagłębianie kolejnych tajników tej filozofii.

Zapewne milcząc kilka godzin w miejscu? Medytacja i mantra to tylko bonusy. Skupiasz się tylko i wyłącznie na "modlitwie" i mówisz, ze buddyzm to dla ciebie filozofia?

Jednak dla Buddystów Budda jest kimś właśnie w stylu Boga. Dla mnie nie.

Budda nie jest Bogiem, a buddów było wielu. Budda znaczy tyle co oświecony, przebudzony i na dobrą sprawę każdy może się nim stać. Buddyzm ma własnych bogów, ale bynajmniej budda nie jest jednym z nich.

Link to comment
Posted
buddów było wielu.

Budda Siakjamuni (tu sprawdziłam w wikipedii bo nazwiska nie pamiętałam :P)

był jeden jedyn, był to założyciel tego nurtu czy też według niektórych religii.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
Budda Siakjamuni (tu sprawdziłam w wikipedii bo nazwiska nie pamiętałam :P)

był jeden jedyn, był to założyciel tego nurtu czy też według niektórych religii.

Budda z dużej to Sidharta Guacośtam i rzeczywiście on był jeden, ale buddów z małej było po nim wielu, w sumie to wystarczy, żebyś doczytała wiki do końca Monarri, bo sam pamiętam jak ją na tym temacie kiedyś katowałem u moich początków z buddyzmem. ;P

Link to comment
Posted

Ok Arboretum zwracam honor, jednak z tymi buddami o których piszesz sprawa wygląda inaczej. Oni nie mają takiego znaczenia jak ten główny, jakby to powiedzieć mają mniejszą rangę. (Przyrównując to np. do Kościoła katolickiego Budda to papież a tamci to księża - takie porównanie traktujcie z przymrużeniem oka).

Link to comment
Posted

Się wtrącę - pod wieloma względami buddyzm odpowiada mi bardziej niż np. chrześcijaństwo, nie mogę jednak o sobie powiedziec, że jestem buddystką - powiedzmy, że z każdej religii/systemu filozoficznego czerpię jakieś poglądy na życie:)

A jeśli chodzi konkretnie o buddyzm - podoba mi się idea, że to, co robimy (złego/dobrego), wróci kiedyś do nas...

I reinkarnacja^^

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
A jeśli chodzi konkretnie o buddyzm - podoba mi się idea, że to, co robimy (złego/dobrego), wróci kiedyś do nas...

Element kary za złe uczynki jest najmniej istotnym elementem buddyzmu i po prawdzie, to występuje nawet w chrześcijaństwie. Poza tym, z tego co słyszałem element karmy jest wprowadzony tylko na niskim poziomie "wtajemniczenia", aby powstrzymać nowicjuszy od czynienia zła. Potem ponoć ma się okazać, że to bajka.

Z buddyzmu nie można czerpać "czegoś", bo buddyzm to kompletna paleta prawie uzupełniających się zasad bytowania. Stosować się nie zawsze pewnie można, ale mieszać z innymi systemami religijnymi absolutnie nie należy.

Dla mnie buddyzm to przede wszystkim dystans, uważność i rozsądek w działaniu, niepodejmowanie niepotrzebnych akcji i nie działanie na szkodę otoczenia. Nirvana i Reinkarnacja to dla mnie tylko legendy tak samo jak Mojżesz czy Zeus.

(Przyrównując to np. do Kościoła katolickiego Budda to papież a tamci to księża - takie porównanie traktujcie z przymrużeniem oka).

Nie, Budda to prekursor, a reszta kontynuuje jego "dzieło", mają oni taką samą "rangę" jak on. Zresztą, nie wiem chyba gdzieś czytałem, że Siddharta o ile był założycielem buddyzmu, to nie był pierwszym budda. Czytałem gdzieś również, że każdy ma własną drogę do wyzwolenia i wiedza przekazywana przez innych budda może im co najwyżej w tym pomóc, chociaż jak to powiedział Siddharta(?) "Jeżeli czegoś się nauczyłeś, to nie ja cię tego nauczyłem, a nauczyłeś się tego sam." czy jakoś tak.

Link to comment
Posted
Zresztą, nie wiem chyba gdzieś czytałem, że Siddharta o ile był założycielem buddyzmu, to nie był pierwszym budda.

To już przekracza moja wiedzę w tym temacie więc niestety nie widzę możliwości dalszej dyskusji na ten temat.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
To już przekracza moja wiedzę w tym temacie więc niestety nie widzę możliwości dalszej dyskusji na ten temat.

Oj, ja dawno się tym interesowałem, więc równie dobrze to mogłoby być pudło, zweryfikuję i ew. się poprawię.

Link to comment
Posted

Pierwszy był Sziakjamuni przebywał w niebie Tuszita, z którego przybył na ziemię pod postacią białego słonia, a później wnikną w łono królowej i narodził się jako Siddharta Gautama.

Osobiście nie uważam buddyzmu za religię, swego czasu trochę się interesowałam. Fascynowała mnie praca nad umysłem, ale to czysta ciekawość. nigdy nie miałam zamiaru zostać buddystką i nawet bym nie potrafiła.

Link to comment
Posted
A jeśli chodzi konkretnie o buddyzm - podoba mi się idea, że to, co robimy (złego/dobrego), wróci kiedyś do nas...

Element kary za złe uczynki jest najmniej istotnym elementem buddyzmu i po prawdzie, to występuje nawet w chrześcijaństwie. Poza tym, z tego co słyszałem element karmy jest wprowadzony tylko na niskim poziomie "wtajemniczenia", aby powstrzymać nowicjuszy od czynienia zła. Potem ponoć ma się okazać, że to bajka.

Z buddyzmu nie można czerpać "czegoś", bo buddyzm to kompletna paleta prawie uzupełniających się zasad bytowania. Stosować się nie zawsze pewnie można, ale mieszać z innymi systemami religijnymi absolutnie nie należy.

Dla mnie buddyzm to przede wszystkim dystans, uważność i rozsądek w działaniu, niepodejmowanie niepotrzebnych akcji i nie działanie na szkodę otoczenia. Nirvana i Reinkarnacja to dla mnie tylko legendy tak samo jak Mojżesz czy Zeus.

(Przyrównując to np. do Kościoła katolickiego Budda to papież a tamci to księża - takie porównanie traktujcie z przymrużeniem oka).

Nie, Budda to prekursor, a reszta kontynuuje jego "dzieło", mają oni taką samą "rangę" jak on. Zresztą, nie wiem chyba gdzieś czytałem, że Siddharta o ile był założycielem buddyzmu, to nie był pierwszym budda. Czytałem gdzieś również, że każdy ma własną drogę do wyzwolenia i wiedza przekazywana przez innych budda może im co najwyżej w tym pomóc, chociaż jak to powiedział Siddharta(?) "Jeżeli czegoś się nauczyłeś, to nie ja cię tego nauczyłem, a nauczyłeś się tego sam." czy jakoś tak.

och, ale nie chodzi o karę za złe uczynki o.O widzę, ze kompletnie nie wiesz, o czym mówię:] wiesz, co to jest karma? wszystko, co teraz robisz ma wpływ na twoje późniejsze istnienie. to wszystko łączy się z reinkarnacją - przecież odrodzimy się w takiej postaci, na jaką zasłużyliśmy.

poza tym - owszem, możemy CZERPAĆ coś, pewne nauki czy prawdy z buddyzmu, tak samo, jak możemy czerpać z wielu filozofii (doktryn filozoficzny). w ten sposób powstawały nowe kierunki w myśleniu, formowały się nowe drogi... to tak jak św. Tomasz czerpał z Arystotelesa, tworząc swoją własną filozofię.

Nie można więc mówić, że buddyzm jest, że tak to ujmę, "zamknięty". Że możesz zgadzać się albo ze wszystkim, albo z niczym.

Link to comment
Posted
Jakie macie podejście do buddystów? Co myślicie o zasadach jakie wyznają? Jakie jest wasze zdanie o buddyźmie jako religii, a jakie jako o filozofii?

I czy ktoś oprócz mnie jest tu buddystą?

nie jestem buddystką, ale bardzo mnie interesuje ta religia, kultura i wszystko z tym związane. Wg mnie jest to jedna z nielicznych religii, gdzie tak naprawdę nie ma żadnych bóstw. I możnabyć buddystą wyznając inną religią, to piękne, która religia darzy inne taką, jak to nazwać, tolerancją?

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
och, ale nie chodzi o karę za złe uczynki o.O widzę, ze kompletnie nie wiesz, o czym mówię:] wiesz, co to jest karma? wszystko, co teraz robisz ma wpływ na twoje późniejsze istnienie. to wszystko łączy się z reinkarnacją - przecież odrodzimy się w takiej postaci, na jaką zasłużyliśmy.

...

Co jakby nie patrzeć sprowadza się do: byłeś dobry, odrodzisz się jako człowiek. Nabroiłeś - powodzenia jako dżdżownica. Co jest sztandarowym systemem odgórnej kary i narzuconych zasad postępowania. Bo, jakby nie patrzeć nie ty decydujesz o tym jest złe, a co dobre, a przynajmniej nie ty siebie będziesz rozliczać przy odrodzeniu.

poza tym - owszem, możemy CZERPAĆ coś, pewne nauki czy prawdy z buddyzmu, tak samo, jak możemy czerpać z wielu filozofii (doktryn filozoficzny). w ten sposób powstawały nowe kierunki w myśleniu, formowały się nowe drogi... to tak jak św. Tomasz czerpał z Arystotelesa, tworząc swoją własną filozofię.

Ale czerpanie na ten przykład z chrześcijaństwa i buddyzmu jest dosyć głupie, bo chrześcijaństwo momentami samo siebie nie potrafi zdefiniować, a buddyzm jest dosyć kompletnym zbiorem zasad i trudno, żeby nie kolidował z postępowaniem innych prądów myślowych/religii.

Nie można więc mówić, że buddyzm jest, że tak to ujmę, "zamknięty". Że możesz zgadzać się albo ze wszystkim, albo z niczym.

Nie? buddyzm to kompletny zbiór zasad, wyrywając coś z niego bardzo łatwo coś wyrwać z kontekstu, tak jak np. medytację w twoim przypadku.

Link to comment
  • 1 month later...
Posted

Nie jestem buddystą ale stosuje często medytację zen i mochamantrę :]

Link to comment
  • 1 month later...
Posted

Wykład - Buddyzm

video.google.com/videoplay?docid=-6366800768231109690&hl=pl

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi

czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego,

że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z

tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim

autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w

jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi

prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie

za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za

prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam

i innym.

- Budda -

Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona

przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i

teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co

duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z

doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej

znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (...) Jeżeli

istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom

współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

Albert Einstein

Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od

cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i

niechęci.

"Istnieje bardzo prosty sposób, by stać się Buddą. Nie czyńcie zła,

nie lgnijcie do życia i śmierci, miejcie głębokie współczucie dla

wszystkich odczuwających istot, odnoście się z szacunkiem do tych

ponad wami i bądźcie uprzejmi dla tych, którzy stoją niżej.

Porzućcie nienawiść i pragnienia, zmartwienia i smutek – oto co zwie

się Buddą. Nie szukajcie niczego innego."

Eihei Dogen Zenji, Shoi

"Wyobraźmy sobie falę na powierzchni morza. Z jednego punktu

widzenie jest samodzielnym zjawiskiem, z początkiem i końcem,

narodzeniem i śmiercią. Z innego punktu widzenia fala, będąc tylko

stanem wody, nie ma samoistnego bytu. Jest to chwilowy fenomen

powstały z wody i wiatru. Każda fala jest połączona z innymi.

Jeśli spojrzycie na życie w ten sposób nic nie ma samoistnego bytu.

To właśnie w ten sposób postrzega zjawiska i rzeczy umysł w stanie

próżni."

Sogyal Rinpoche

Budda z seksu zrodzony:

interia360.pl/artykul/budda-z-seksu-zrodzony,10668

O polskich buddystach:

www.tutej.pl/cms.php?i=17527

www.multikulti.org.pl/index.php?option= ... &Itemid=33

Buddyzm a Chrześcijaństwo:

www.zen.pl/katowice/index2.php?option=c ... df=1&id=57

Wprowadzenie do Buddyzmu:

www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/list.php?c=intro

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/index.php

_________________

buddyzmsw.phorum.pl/

Link to comment
Posted

Cóż, buddyzm nie wierzy w Boga, dlatego nie może być rozpatrywany jako religia. To po prostu filozofia, nie powiem, bardzo ciekawa. Oczywiście trzymam się daleko od niej, ale mam do niej szacunek i uważam, że nie jest całkiem pozbawiona sensu.

Link to comment
Posted
Oczywiście trzymam się daleko od niej,

Dlaczego? Buddyzm nie gryzie :)

Link to comment
Posted

Nie znam żadnych buddustów (jak narazie) ale coś tam kiedyś czytałem o tej filozofii\religii. No cóż co mogę powiedzieć daje doużo do przemyslen jak sie jest bardzo czynnym buddysta. Napewno w Polsce jako mniejszość jest bardziej praktykowana. Buddysci tez ludzie, zadna odmiennosc.

Link to comment
Posted
Dlaczego? Buddyzm nie gryzie :)

Może źle to ująłem :P Po prostu szanuję tę filozofię, ale nie zamierzam bliżej się nią zajmować czy coś.

Link to comment
Posted

Aha, ok :)

Nic na siłę - ale dobrze że już wcześniej coś czytałeś

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up