Jump to content

Obserwacje, przemyślenia nt. młodzieży ogólnie


Pegaz

Recommended Posts

Posted

Nie za bardzo wiedziałem w jakiej kategorii umieścić ten dział, ale ta jest chyba odpowiednia.

Mam parę pytanek odnośnie waszych obserwacji i przemyśleń. Mnie od dawna zastanawiają pytania typu

1. Dlaczego ludzie nie piszą poprawnie? Nie chodzi o samą ortografię i interpunkcję (wiadomo, że każdy się może pomylić), ale też o składnię, styl pisania, przejrzystość tekstu, czy ogólnie estetykę. Jest to widoczne szczególnie w internecie, na wszelkiego rodzaju forach dyskusyjnych.

2. Niewiedza. Czasem aż mi się płakać chce, jak ktoś palnie jakąś głupotę lub nie odpowie nic. Wiedza ogólna/życiowa to dla niektórych temat całkowicie obcy, którym się nie zawracają sobie głowy. Niektórzy nie znają nawet tabliczki mnożenia, podstawowych jednostek mierniczych, krain geograficznych itp. (długo bym musiał wymieniać).

3. Dlaczego oni nie chcą się uczyć? Skoro już ktoś jest na lekcji (nawet tej najnudniejszej), to nie lepiej coś z niej wynieść? Matura/testy gimnazjalne się zbliżają a większość gada, słucha muzyki itp. Niektórzy nie chcą nawet zdać do następnej klasy. Nie chodzi mi bynajmniej o zakuwanie, robieniu wszystkiego na piątki, szóstki i czwórki, ale o minimum jakim są oceny dwa i trzy.

4. Dlaczego wszyscy gonią za głupią modą i stereotypami typu: "Policja - zło", "Nie palisz fajek, nie ćpasz, nie pijesz? - lamus z ciebie.", Nie urywasz się z lekcji? - boisz się, chcesz być frajerem?" itp. Większość nastolaków z naszej szkoły opiera swoje poglądy o zdanie ogółu, bo boją się zostać wyśmiani za odmienne zdanie.

5. Ogólne zło ludzi. Dlaczego coś takiego ma miejsce? Są osoby, które muszą zrobić coś złego, aby mieć udany dzień (godzinę) swojego życia. Trzeba powiedzieć do nauczycielki "Spierdalaj szmato", żeby poczuć się fajnym? Albo pobić młodszego o trzy lata kolegę ze szkoły? Chyba nie...

BARDZO PROSZĘ O WYJAŚNENIE MI TYCH ZJAWISK!

Przepraszam, że zadręczam was takimi pytaniami, ale jestem zbyt głupi, aby odpowiedzieć na nie.

PS: Wszelkie obserwacje przeprowadzone były na młodzieży od 13 (13-16 lat szkoła) do ok. 20 (inne znane mi osoby, uliczne spostrzeżenia) lat. Proszę mi wybaczyć, gdyż przy stawianiu powyższych pytań/tez kierowałem się zachowaniem ogółu.

PSPS: Pewnie mi się jeszcze coś przypomni i dorzucę.

// Zmieniłam nazwę tematu na trochę konkretniejszą ;] -enn.

Link to comment
Posted

A czy ty chciałbyś to zmienić skoro się tak tego czepiasz przecież masz swoje życie a np to że ktoś się nie uczy to to już przecież jego sprawa...

No cóż niektórzy sie nie uczą bo po prostu im sieę nie chce, maja inne zajęcia wolą zrobić coś dla nich fajniejszego a dlaczego no nie wiem może po prostu mają już taką natura a może ta nauka im nie wchodzi?? może od małego byli nauczeni że nauka jest nie potrzeba i już,. A na forach robią błędy bo akurat im się śpieszy i nie zwracają uwagi na błędy tylko po prostu piszą.. Bo im tak wygodniej? Może..

Może siedzą na tych lekcjach z przymusu =i na prawdę nie mają ochoty się uczyć no ale tu też pytanie dlaczego? :)

Młodzi ludzie zazwyczaj zaczepiają młodszych ponieważ chcą się popisać przed kolegami to jasne albo szukają sobie podwładnych...

I chcę cię uświadomić że nie każdy goni za modą i stereotypami które wymieniłeś... Każdy powinien mieć swoje zdanie i robić to co uważa za słuszne.. Jeżeli by mi ktoś powiedział że nie ucieknę z lekcji to jestem jakaś to bym mu się wyśmiała w twarz tak na prawdę bo nikt mną nie może rządzić no może prócz rodziców no ale to też nie zawsze...

Wydaję mi się że tobie tak ktoś mówi i dlatego założyłeś tan post czyż nie...??

A i sorki za błędy... :D

Link to comment
Posted

Nie, nie chcę nikogo i niczego zmieniać, a jedynie poszerzyć swoją wiedzę i znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Nie chodzi mi o literówki itp. tylko o błędy typu. "Czy ktoś może pomuc?", "Moje rzycie" itp. To jest moim zdaniem niedopuszczalne. A ja, jak podkreśliłem, mówiłem o ogóle społeczeństwa, a wyjątek potwierdza regułę.

Link to comment
Posted

Spadaj na drzewo z takimi przemyśleniami.

Link to comment
Posted

Mądra riposta :). Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia to prosiłbym o niezaśmiecanie wątku. A swoją drogą, czy któryś punkt odnosi się do ciebie?

Link to comment
Posted

A ja się dla odmiany wypowiem po ludzku ;] Szczególnie że jak mam być szczera to sama większość z tych rzeczy zauważyłam i mnie denerwują, a przynajmniej rozczarowują mocno.

1. Nie mam pojęcia, ale chyba głównie przez niedbalstwo i przez to, że tak łatwo się teraz wykręcać jakimś dys-em. A przecież nawet JEŚLI, to chociażby w Wordzie można pisać posty i mieć autokorektę... Ja od dziecka strasznie dużo czytałam, mam manię poprawnej polszczyzny i ortografii w ogóle, dlatego ten punkt jest dla mnie szczególnie wkurzający :D Zawsze każdego albo poprawię, albo się będę śmiać :P (ja się śmieję z wszystkiego...)

2. Właśnie brak wiedzy życiowej mnie zastanawia wyjątkowo. Jest milion rzeczy, które wiem i nie mam pojęcia skąd je wiem. Ale po prostu nie wyobrażam sobie, jak można żyć na tym świecie te ładne -naście czy -dzieścia lat i się z pewnymi informacjami nie zetknąć zupełnie przypadkiem w różnych miejscach. Znowu bym to zwaliła na niedbalstwo, i takie totalne lenistwo myślowe. Nie mam pojęcia odkąd stało się modne nic nie wiedzieć! Słowami mojego przyjaciela, który niestety często mnie załamuje brakiem wiedzy zyciowej: jeśli coś mnie nie interesuje, to po co mam cokolwiek o tym wiedzieć? Hm niestety pewien PODSTAWOWY poziom wiedzy mieć miło. A on nie wie co to są toksyny, kim była Maria Callas, kto to Hanna Śleszyńska albo co to jest IKEA... facet 22 lata. Hmm. (A to tylko parę przykładów)

3. Widocznie więcej jest ciekawszych rzeczy do roboty? Ja tam zawsze uczyć się chciałam bo wg mnie to zwyczajnie ciekawe się pewnych rzeczy dowiedzieć.. a to co jest nudne jakoś przecierpieć, no. Miło mieć jakąś wiedzę o świecie, miło jest też mieć dobre oceny. Może niektórym to przychodzi ciężko, mi zawsze wiedza szybko wchodziła do głowy to nie narzekałam ;] Ale testy gimnazjalne czy matura mają spore znaczenie dla naszej przyszłości i życiowych wyborów, nie wiem czemu niektórzy sobie tak je olewają.

4. Sam częściowo odpowiedziałeś na własne pytanie ;] Niby chcemy być tacy oryginalni, a jednocześnie wyłamać się z ogółu to już ciężko. Jakoś sobie ubzduraliśmy, że zło jest fajne, a dobro nudne. Szkoda, nie? Szkoda, że wmawiamy sobie że lubimy to co wszyscy, zamiast szukać własnej drogi.

5. A to jest dla mnie w ogóle nie do wyjaśnienia... Czyżby świadectwo czasów? Nie wiem, mnie strasznie boli każde ludzkie zło, a już szczególnie takie drobne, codzienne, nieprzemyślane zupełnie. To się chyba trochę wiąże z punktem 4. - "chcę być taki fajny, odważny, zaimponować kolegom..."

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
1. Dlaczego ludzie nie piszą poprawnie?
-ludzie nie czytają książek/artykułów/pism(takich, w których to jednak większość miejsca zajmuje tekst...);

- z kolei utrwalają sobie tumańskie błędy ortograficzne przesiadując na różnego rodzaju forach int., gdzi tych błędów jest zatrzęsienie.

2. Niewiedza.
- moda na pseudohumanizm, czyli uczulenie na cyferki (a przy okazji i wiedza przedmiotów hum. nie jest jakoś szczegółnie powalająca);

- znudzenie, niedocenienianie możności przyswajania wiedzy i wielkiej dostępności do chociażby nauki języków obcych;

3. Dlaczego oni nie chcą się uczyć?

Trochę do tego odnosi sie to, co napisałam powyżej. Gdyby edukacja nie była obowiązkowa, a ludzie musieli bulić za chodzenie do szkoły, stosunek do nauki przedstawiałby sie być może nieco inaczej. Podobnie jest z publiczną służbą zdrowia, moim zdaniem.
4. Dlaczego wszyscy gonią za głupią modą i stereotypami

- generalnie wszystko sprowadza się do lenistwa: czy to o swoje zdrowie, przyszłosć, rodzinę, czy też o strach przed myśleniem.
5. Ogólne zło ludzi.
To nie jest przekleństwo tylko i jedynie naszych czasów.
Link to comment
Posted
Mądra riposta :). Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia to prosiłbym o niezaśmiecanie wątku. A swoją drogą, czy któryś punkt odnosi się do ciebie?

spokojnie, z tego co widze to gosciu jest z zielonej gory. tam nikt normalny nie mieszka 8) .

Co do wątku to.. z tego co sam przeżyłem mogę wywnioskować, że wina leży po stronie szkoły. ktoś powie, że to głupi slogan bez żadnych argumentów. jednak taki nastolatek spędza w szkole po 6-8 godzin dziennie więc czy szkoła pozostaje obojętna? nie wydaje mi się. a z własnego życia wiem, że większości nauczycielom po prostu nie chce się. Wolą albo ponarzekać na dzisiejszą młodzież, albo wypiąć się na to wszystko czasami twierdząć, że "co ją będę mówić 15, 16 latkowi jak trzeba życ, od tego są rodzice", jeśli codziennie przez te 6-8 godzin ma się styczność z takim nastawieniem to potem takie coś wychodzi.

Co do pisowni. to, że czasem nie postawie jakiegoś przecinka czy tam dużej litery albo napisze "e" zamiast "ę" to czyste lenistwo z mojej strony :P . Co innego dysleksja itp. co uważam za śmiech na sali, przynajmniej w takiej formie w jakiej to jest.

Link to comment
Posted

Ale tak naprawdę to w jaki sposób nauczyciel wpłynie na ucznia, który jest głęboko zdemoralizowany? Uwaga, wezwanie rodziców do szkoły itd. to wszystko ucznia tylko bawi i zachęca do dalszego "doskonalenia" swojej osobowości. Za palenie fajek, lekkie pobicie, obrażanie i szykanowanie innych osób są tylko represje szkolne, bądź wpisy do dzienika. Moim zdaniem, rygor jest za mały. Troszkę więcej kar i za 20 lat społeczeństwo byłoby (być może) zupełnie inne... Marzenia...

PS: Zmieniona nazwa nawet troszkę lepiej brzmi.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted

stalowiec, co do tej szkoły... Oczywiście, że są tacy nauczyciele. Ale społecznosć szkolną tworzą przede wszystkim uczniowie. Jeżeli oni sie wypinają, nie chce im się, są znudzeni i bez żadnej inicjatywy - a umówmy się, że gimnazjaliści już dzidziusiami nie są - to wszystko leci na łeb, na szyję. Bo dla kogo coś robić? Po co? Skoro młodzież nie jest zainteresowana jakąś sportową, artystyczną, charytatywną, czy jakąkolwiek inną akcją - to dlaczego im to wciskać na siłę.

Szkoła w pewnym stopniu wychowuje na prawego obywatela. Jednak dla mnie to jest oczywste, że generalną rolę grają tu rodzice/opiekunowie. Już małego dzieciaka uczy sie, że nie wolno rzucać papierków po batonikach na ulicę - i choćby nauczyciel sobie wypisał na czole, że tego faktycznie robić sie nie powinno, ale z kolei rodzice olali tę kwestię to cieżko będzie zmienić zachowanie i podejscie dziecka.

Dom rodzinny jest macierzą, wzorem - szkoła tym nie jest. Mały Jaś miał rodziców wieśniaków, którzy mieli w dupie to czy ich dziecko zaśmieca środowisko, to i Jan będzie wyrzucał później wory gruzu do lasu.

Bo czy nauczyciele są aż takim autorytetem dla większości uczniów, by drastycznie i masowo zmieniać krzywe podjeścia swoich wychowanków? Niestety nie.

Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted

1. Bo mamy takie wynalazki jak wszelkie dys. które załatwiają sprawę... Swoją drogą to dość smutne i jak dla mnie bez sensu ciągłe zasłanianie się "chorobą" (?) i wmawianie sobie, że to załatwi wszelkie problemy z pisaniem, zamiast zacząć coś z nimi robić...

2. Ano i jest niewiedza i są braki w wykształceniu, które albo sami sobie robimy albo pomaga nam w tym szkoła, która nie może sprostać tak trudnemu zadaniu jakim jest wpajanie nam wiedzy. Choć przerażające jest to, ze najczęściej to ten pierwszy czynnik sprawia, że brakuje nam podstawowych i tych "ponad to" wiadomości.

3. No takie minimum jak 2, 3 wyrabia wielu i to bez zbytniego zaangażowania, uwierz ^^ Tak zauważyłam, że większość lekcji (przynajmniej u mnie w szkole) jest szalenie mało interesująca. Oczywiście dowiadujesz się czegoś nowego łał och i ach ale czy nie można tego przedstawić uczniom w trochę ciekawszy sposób. Niektórzy nauczyciele jeszcze nadrabiają poczuciem humoru i ciekawymi spostrzeżeniami i jakoś ta nauka opornie bo opornie ale idzie. No i nawet uczeń się zainteresuje. Ale na niektórych lekcjach naprawdę trudno usiedzieć, i to wszystko zależy od nauczyciela. Sama zauważyłam, jak wraz z ich zmianą (tych z podstawówki na tych z gimnazjum) zmieniło się także moja nastawienie do niektórych przedmiotów.

4. Taaa magiczne napisy "jebać policje"na ścianach i inne mądre hasełka x)

hm i szczerze interesuje mnie to może wyjdę na nie z tego świata ale następnym razem zapytam się koleżanki dlaczego chcą jebać policje, bom ciekawa skąd takie rozumowanie... Co do fajek i alkoholu, to zupełnie nie mam pojęcia, bo wśród moich znajomych o dziwo nie ma takiego nacisku...

5. Są tacy, sama mam takiego jednego w klasie ale to dla mnie człowiek zagadka... Chyba chce być zabawnym? nie wiem, w każdym razie klasa ma wiele śmiechu a on zawsze załapie jedynkę, albo uwagę x)

Link to comment
Posted

ad. up

3. Aż tak źle być chyba nie może? U nas też jest nudno na większości lekcji, ale skoro już mam siedzieć to można posłuchać/napisać coś.

4. Nacisku nigdzie też się nie dopatrzyłem, ani jakiegoś zachęcania. Każdy pije i pali swoją własność, a częstuje tylko najlepszych kumpli

A taki jeszcze podpunkt:

Dlaczego uczniowie po lekcji najczęściej mówią: "O kurwa, ta szmata wstawiła mi laskę. Jakbym ją dorwał to...". Jak ktoś laseczkę z klasówki dostał, a puściutką kartkę oddał, to chyba nie powinien się w ten sposób bulwersować, a raczej na samego siebie wyrzekać.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Oczywiście dowiadujesz się czegoś nowego łał och i ach ale czy nie można tego przedstawić uczniom w trochę ciekawszy sposób.
Czyli co? Malowanki, tańce, śpiewy, rymowanki i rebusy?

Nawet gimnazjum już do czegoś zobowiązuje, chyba właśnie wtedy zaczyna się zastanawiać nad swoja przyszłością i dochodzi do prostego wniosku, że nie wszystko jest fascynujące, a 'bez pracy nie ma kołaczy'.

Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted

wolnaczeczenia, taa w gimnazjum powinno sie nabrać rozumu i spoważnieć, a nauka powinna wyglądać odpowiednio do wieku. hmm chodziło mi raczej o to, że tak na przykładzie, miałam kiedyś pana z historii, na każdej lekcji była jedna wielka dyskusja każdy zabierał głos, bo i nauczyciel potrafił nas zainteresować tematem, zarażał pasją, zawsze jakąś ciekawostkę dopowiedział, i szczerze prawie cała klasa same 5 i 6 zbierała. A teraz mam panią, która kompletnie nie potrafi nas zaciekawić, niczym... Wiem, że taki nauczyciel trafi się raz na stu i głównie wina niewiedzy stoi po stronie uczniów, ale tak ubolewam nad brakiem nauczycieli z tzw. powołaniem ;)

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Wiem, że taki nauczyciel trafi się raz na stu
Nie, nie sądzę. ;) Myślę, że jest takich zdecydowanie wiecej, w liceum tylko takich mam. Nie mają mnie zabawiać, czy nawet zainteresowywać przedmiotami, nie maja byc moimi przyjaciółmi - maja być wymagający i dobrze mnie przygotować do matury, nad której pracą jestem totalnie pochłonięta.
taa w gimnazjum powinno sie nabrać rozumu i spoważnieć, a nauka powinna wyglądać odpowiednio do wieku.
A nie?
i szczerze prawie cała klasa same 5 i 6 zbierała.
Nie jestem zwolenniczką poglądu, że "ocena nie mówi o człowieku", bo uważam, że owszem, mówi - i to sporo. Jednak zawsze budzą moje podejrzenia takie masowe 5 i 6. Bo to jest zbyt piękne, a zarazem - zbyt irytujące.
ubolewam nad brakiem nauczycieli z tzw. powołaniem
Wiesz, powołanie... Każdy ma swoje powody, dla których idzie na takie a nie inne studia, dla których wybiera konkretny zawód. Dla jednych czynnikiem decydujacym będzie kontakt z ludźmi, dla innych pieniadze. I myślę, ze oboje mogą pracować na tak samo dobrym poziomie. Krótko mówiąc - powołanie to tak super ogólny termin, że czasmi wolę go nie używać. ;)
Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted
Myślę, że jest takich zdecydowanie wiecej, w liceum tylko takich mam.

To zazdroszczę ;) U mnie jest może jedna nauczycielka która naprawdę zainteresowała mnie swoim przedmiotem... Do reszty sama muszę się przekonywać z różnym skutkiem...

A nie?

no przecież piszę, że tak ^^

Jednak zawsze budzą moje podejrzenia takie masowe 5 i 6.

No masz rację przy czym na serio u tamtego nauczyciela trudniej było zdobyć lepszą ocenę niż u obecnego ;)

Krótko mówiąc - powołanie to tak super ogólny termin, że czasmi wolę go nie używać.

To może z pasją?

Link to comment
Posted
To może z pasją?

...oby tylko nie szewską :mrgreen: .

A nauczyciel z powołaniem/ pasją to termin raczej mi obcy. Owszem są dobrzy w swoim zawodzie (fizyka, muzyka), mają dobry system, ale żaden nie zainteresował mnie jakoś nadzwyczajnie.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
To zazdroszczę
Sory gregory - źle sformułowałam zdanie. Chodziło mi o to, ze w mojej szkole większość nauczycieli naucza oschle (?) i konkretnie, mimo, że prywatnie są bardzo ciekawymi, dowcipnymi ludźmi. Czyli to twoje antyideały. ;) A dla mnie z kolei to nauczyciel taki, jaki powinien być. Tak jak wcześniej wspomniałam, denerwuje mnie, gdy nauczyciel stara się wprowadzić atmosferę zabawy-nauczania jak w przedszkolu, i kompletnie nie oczekuję od niego, aby był moim kumplem.
To może z pasją?
Być może. Ja szczerze mówiąc przestałam doszukiwać się u nauczycieli pasji, czy też jej braku - nie interesuje mnie to. Ma być dobrym nauczycielem, i tyle.
Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted

wolnaczeczenia, Wiesz nie chodzi o ciągłe zabawianie uczniów swoją wesołą osobą . I absolutnie nauczyciel nie może być postrzegany jako kumpel. Ale są nauczyciele, którzy mimo, że potrafią luźno porozmawiać z uczniami mają u nich wielki autorytet. Zauważam to zwłaszcza w swoim otoczeniu, że nauczyciele, z którymi możemy porozmawiać bardziej do nas przemawiają zyskują większy szacunek. Po za tym opisujemy dwie różne szkoły pomiędzy liceum a gimnazjum tak naprawdę jest przepaść. Zwłaszcza, że ta "zasada", że w gimnazjum ludzie powinni być najdojrzalsi w 99% nie znajduje pokrycia... I powiem, że z każdym rokiem jest coraz gorzej jeżeli chodzi o to... Bo widziałam, jak się zachowywały 3 klasy gdy ja byłam w 1 a widzę jaki jest mój rocznik, a jeszcze lepsze są pierwsze klasy. Więc jakby nie było sądzę, że w gimnazjum potrzebni są "nauczycie- przyjaciele", taki wiek i co poradzić...

Link to comment
Incomprehensible
Posted

1. Dlaczego ludzie nie piszą poprawnie? Nie chodzi o samą ortografię i interpunkcję (wiadomo, że każdy się może pomylić), ale też o składnię, styl pisania, przejrzystość tekstu, czy ogólnie estetykę. Jest to widoczne szczególnie w internecie, na wszelkiego rodzaju forach dyskusyjnych.

Bo za mało czytają. <: Nie dba się tak bardzo o poprawną pisownię, skoro "i tak można zrozumieć moją wypowiedź".

2. Niewiedza. Czasem aż mi się płakać chce, jak ktoś palnie jakąś głupotę lub nie odpowie nic. Wiedza ogólna/życiowa to dla niektórych temat całkowicie obcy, którym się nie zawracają sobie głowy. Niektórzy nie znają nawet tabliczki mnożenia, podstawowych jednostek mierniczych, krain geograficznych itp. (długo bym musiał wymieniać).

Lepiej nie odpowiadać chyba nic, niż palnąć jakąś głupotę. Niektórzy wyznają widać inne wartości ponad wiedzę, nawet tę podstawową. (; O ile tacy ludzie mogą w ogóle coś wyznawać.

3. Dlaczego oni nie chcą się uczyć? Skoro już ktoś jest na lekcji (nawet tej najnudniejszej), to nie lepiej coś z niej wynieść? Matura/testy gimnazjalne się zbliżają a większość gada, słucha muzyki itp. Niektórzy nie chcą nawet zdać do następnej klasy. Nie chodzi mi bynajmniej o zakuwanie, robieniu wszystkiego na piątki, szóstki i czwórki, ale o minimum jakim są oceny dwa i trzy.

No bo im się nie chce. Brak im ambicji, ew. uważają, że nie jest im to potrzebne. Może za ileś tam lat zmienią zdanie, ale wtedy będzie z lekka za późno.

4. Dlaczego wszyscy gonią za głupią modą i stereotypami typu: "Policja - zło", "Nie palisz fajek, nie ćpasz, nie pijesz? - lamus z ciebie.", Nie urywasz się z lekcji? - boisz się, chcesz być frajerem?" itp. Większość nastolaków z naszej szkoły opiera swoje poglądy o zdanie ogółu, bo boją się zostać wyśmiani za odmienne zdanie.

W wieku nastoletnim najważniejszą rzeczą dla ogółu jest akceptacja rówieśników. I taki człowieczek, w obawie przed odrzuceniem, będzie robił sporo rzeczy nawet na siłę, żeby wydać się fajnym i być akceptowanym przez jakąś grupę społeczną. Ci, którzy mają swój rozum i mają odmienne zdanie od innych, spychani są na boczny tor. I potem mamy tematy: "nie mam przyjaciół".^^

5. Ogólne zło ludzi. Dlaczego coś takiego ma miejsce? Są osoby, które muszą zrobić coś złego, aby mieć udany dzień (godzinę) swojego życia. Trzeba powiedzieć do nauczycielki "Spierdalaj szmato", żeby poczuć się fajnym? Albo pobić młodszego o trzy lata kolegę ze szkoły? Chyba nie..

Na zło nie ma wyjaśnienia, jest ono wpisane w naturę człowieka, tak jak dobro. Niektórzy może czują się fajni przez takie teksty, chcą pokazać, kto tu względnie rządzi i podbudować jeszcze swoje już i tak zawyżone ego.

Przepraszam, że zadręczam was takimi pytaniami, ale jestem zbyt głupi, aby odpowiedzieć na nie.

Wydaje mi się, że odpowiedzi są raczej logiczne, każdy, kto był w takim wieku i obserwował to wszystko własnymi oczami, będzie wiedział. Nie znaczy to, że jesteś głupi, tylko szukasz satysfakcjonującej Cię w 100% odpowiedzi.

Link to comment
Posted

1. Zawżdy powiem Ci, że oni tworzą własny styl, są jak dadaiści, nikt ich nie rozumie a oni się tym nie przejmują.

2. Nie posiadam dużej wiedzy książkowej ale za to umiem rozebrać i złożyć silnik, z reguły człowiek posiada albo jedno albo drugie, mało kto nie posiada w ogóle, bo wiedzą życiową możemy nazwać "wiedza ile stoi heroina na rynku" x)

3. Dlaczego? bo to nie potrzebne? bo to się nie przyda? bo szkoła jest dla lamerów? bo potrzebna jest wojna, rusyfikacja czy tam germanizacja by dzieci chciały się uczyć - w podziemiach nie podziemiach...

4. Policja - zło x) jak ma argumenty to może tak gadać, wystarczy zapytać delikwenta dlaczego tak sądzi i już klocek w bokserkach.

Nie palisz nie ćpasz - lamus z Ciebie.

Wszystkiego trzeba w życiu spróbować, nikt Ci nie powie, że jesteś lamusem jak powiesz, ze Cie to nie kręci - bo miałeś z tym doświadczenia x) a jak "mama mi zabrania" x) to jednak lamus z Ciebie.

5. Bo ludziom brakuje uśmiechu, ich przyjaciele nie są wystarczająco śmieszni i oni sami także, bo gdy masz szczęśliwy dzień to nie masz ochoty tak odwalać x)

Link to comment
Posted

1. Nie chce się czytać: lektur, gazet, zwykłych książek. Za to wzrasta popularność czytania blogów, for młodzieżowych itd. - generalnie wszystkiego, co tylko można wygrzebać w internecie. Książka gryzie, internet pochłania.

2. Nikt nie jest wszechwiedzący. Jednak wiedza niektórych jest zupełnie płytka. Studiowałam z dziewczyną, która nie miała pojęcia, co znajduje się na Wawelu. Czasami po prostu ręce opadają.

3.Przede wszystkim z lenistwa. Skoro lekcja jest nudna - po co się jej uczyć? Ludziom nie przeszkadza, że nie znają wzoru na prędkość - przecież fizyka jest zła, nudna, więc po co tracić czas?

4.Powiedziałabym, że to pytanie retoryczne.

Moda, chłopcy nie chcą być nazywani 'lamusami'. Nie chcą być wytykani palcami, chcą istnieść w kręgu kolegów, nawet tych wywierających na nich hmm.. w pewnym stopniu - presję.

5. Mogłabym powiedzieć, że odpowiedź na to pytanie zawarłam w punkcie czwartym.

Link to comment
Posted
stalowiec, co do tej szkoły... Oczywiście, że są tacy nauczyciele. Ale społecznosć szkolną tworzą przede wszystkim uczniowie. Jeżeli oni sie wypinają, nie chce im się, są znudzeni i bez żadnej inicjatywy - a umówmy się, że gimnazjaliści już dzidziusiami nie są - to wszystko leci na łeb, na szyję. Bo dla kogo coś robić? Po co? Skoro młodzież nie jest zainteresowana jakąś sportową, artystyczną, charytatywną, czy jakąkolwiek inną akcją - to dlaczego im to wciskać na siłę.

Antoni Makarenko powiedział kiedyś: "Nie ma złej młodzieży, są tylko źli wychowawcy." Jeśli w gimnazjum 'nie są już dzidziusiami' to może podstawówka? Sami sobie tej niechęci i nudy nie wynajdują raczej. Albo może inaczej, ktoś już to napisał, nie widzą sensu pogłębiania swojej wiedzy i "inwestowania" w swoją przyszłość?

który jest głęboko zdemoralizowany

tutaj to juz sa osobne przypadki, ale wszyscy sie chyba sami nie demoralizuja? jesli nauczyciel widzi, ale jego myslenie jest "ja tutaj jestem od uczenia, minie 3 lata i pojdzie sobie" to mamy to co mamy

Link to comment
Posted

2. Nie posiadam dużej wiedzy książkowej ale za to umiem rozebrać i złożyć silnik, z reguły człowiek posiada albo jedno albo drugie, mało kto nie posiada w ogóle, bo wiedzą życiową możemy nazwać "wiedza ile stoi heroina na rynku" x)

Chodzi mi raczej o wiedzę typu: "Co jest stolicą USA?" Na tak postawione pytanie niektórzy powiedzą: "Nie wiem", co jest zatrważające.

3. Dlaczego? bo to nie potrzebne? bo to się nie przyda? bo szkoła jest dla lamerów? bo potrzebna jest wojna, rusyfikacja czy tam germanizacja by dzieci chciały się uczyć - w podziemiach nie podziemiach...

No właśnie. Im gorzej. tym lepiej.

W wieku nastoletnim najważniejszą rzeczą dla ogółu jest akceptacja rówieśników. I taki człowieczek, w obawie przed odrzuceniem, będzie robił sporo rzeczy nawet na siłę, żeby wydać się fajnym i być akceptowanym przez jakąś grupę społeczną. Ci, którzy mają swój rozum i mają odmienne zdanie od innych, spychani są na boczny tor. I potem mamy tematy: "nie mam przyjaciół".^^

Na szczęście akceptacja nie jest dla mnie rzeczą najważniejszą. A zawsze można znaleźć osobę o podobnych poglądach.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted
Zwłaszcza, że ta "zasada", że w gimnazjum ludzie powinni być najdojrzalsi w 99% nie znajduje pokrycia... I powiem, że z każdym rokiem jest coraz gorzej jeżeli chodzi o to... Bo widziałam, jak się zachowywały 3 klasy gdy ja byłam w 1 a widzę jaki jest mój rocznik, a jeszcze lepsze są pierwsze klasy. Więc jakby nie było sądzę, że w gimnazjum potrzebni są "nauczycie- przyjaciele", taki wiek i co poradzić...
No i cóż w zwiazku z tym? Żadna tajemnica, kolejne roczniki sa coraz bardziej tępe, nauczyciele i pedagodzy to przyznają. Ale czy to cokolwiek usprawiedliwia? Może lenistwo?

Nadal uważam, i swojego stanowiska nie zmienię, że szkoła jest od uczenia. Można umówić się na ognisko z nauczycielem i pogadać o ciekawych rzeczach, również o nauce - jak myślisz, ile osób byłoby zainteresowanych, gdyby nie odbywało się to w ramach lekcji, tylko po nich?

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
    • Kerosine
      Założyłeś już taki temat:
    • MightyWozz
      Witam mam 11 lat chodzę do 6 klasy od 1 chodzi do szkoły taka pewna dziewczyna, no tam anime lubi, jest wesoła, no ogólnie bomba. Dałem jej już różę ale teraz mam w planach ją objąć no ale wszystko tkwi w tym że ona cały czas łazi z dwoma koleżankami więc jakby to ująć nie mam jak jej "przytulić" zaprosić na jakieś pogadanko też raczej jest trudno bo albo ona wraca z tymi koleżankami do domu albo... No no poprostu się nie da.. Plis dajcie radę co zrobić w takiej sytuacji bo jeszcze ta klasa i następne dwie to niedługo a później jej raczej nie spotkam. 
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Celt
    Celt
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    2 posts
    supermati2009
    supermati2009
    1 post
    nadia13_modelowa
    nadia13_modelowa
    1 post
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up