Jump to content

Miłość - jedyny lek na strach przed samotnością?


Vegeta

Recommended Posts

Posted

Ja mam takie pytanie, czy Miłość powstaje między innymi ze strachu przed samotnością?

strach.jpg

Ale proszę o szczere odpowiedzi, bo ja uważam że tak...

Bo przecież jeżeli chodzi o miłość to wiem, że rodzice mnie kochają i mogli by zrobić dla mnie wszystko. I to jest największa miłość w sumie jaka mnie mogła spotkać, nie wierze że ktoś może mnie bardziej pokochać, kiedykolwiek, niż moi właśni rodzice którzy mnie stworzyli, tym bardziej że jestem ich jedynym synem.

I mi z tym jest ok, jednak często boje się żebym przypadkiem nie obudził się w wieku 40 lat sam w domu żebym nie miał tej samotności, że nikogo nie mam. Tzn gdy już moi rodzice nie będą żyć.

I dlatego kurde uważam że to takie ultimatum - albo znajdziesz sobie żonę albo będziesz samotny.

I teraz pytanie, czy z samotnością można żyć, tzn wiadomo że można, ale czy szczęśliwie?

Bo przez to wydaje mi się że miłość powstaje przed obawą samotności.

O tym świadczą obrazki nawet z google galerii po wpisaniu hasła samotność :

45367d.jpg

6c65984e5a98d14a3bb85c488d3e26ef14fd9a46280de184a57279345211b591smaotnosctoboli_1_.jpg

To tylko przykładowe obrazki :-)

Chciałbym się od was dowiedzieć, czy jeżeli nie było by strachu przed samotnością, miłość mogła by w ogóle powstać, miała by sens?

e2a3ead9bc52e2715195aafd097d03e9.jpg

Czy życie ludzi starszych wiekowo, czyli takich którzy nie byli atrakcyjni z wyglądu, ważyli np ponad 150 kilo, lub byli bardzo brzydcy, którzy byli skazani na samotność, to spotkało ich największe nie szczęście? Czy tacy ludzie, mogą czerpać z życia przyjemność, np w wieku 70 lat, wiedząc że nie mają rodziny?

Jeżeli tak, to w jaki sposób mogą czerpać przyjemność z życia?

012.jpg

Link to comment
Posted

Strach przed samotnością? Nie wszyscy go mają, ja powiem Ci szczerze nie wierze w to ultimatum, nie kochasz kogoś by nie być samotnym możesz być z kimś z tego powodu ale nie kochać.

A to, że nie możesz sobie wyobrazić, że ktoś może Cie kochać bardziej niż rodzice to wynika tylko z twojego małego doświadczenia.

Bo uwierz mi można przebić 100 krotnie miłość rodziców, można wbijać sobie palce do oczu z miłości do kobiety i vice versa i to uczucie jest czasem silniejsze od matczynego mlecznego lofciania.

Link to comment
Posted

Zalezy od czlowieka. Ale wydaje mi sie ze kazdy czlowiek ma potrzebe bycia kochanym. Bez tego odczuwa sie jakas pustke. Do pewnego czasu wystarcza milosc bliskich np. rodzicow. A potem rodzice sie odsuwaja, trzeba zaczac wlasne zycie i pojawia sie potrzeba kochania i bycia kochanym.

Link to comment
Posted

Aleś wkleił obrazki... Miłość nie wynika ze strachu człowieka przed samotnością, a potrzeby bycia kochanym, a to dwie zupełnie różne sprawy.

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Miłość rodzicielska a miłość partnerska to dwie całkiem różne sprawy, no chyba że chcesz być jak Edyp. ;]

Nie ma co porównywać tych dwóch rodzajów miłości, bo to tak, jakby porównywać (na bardzo, bardzo banalnym przykładzie) gumkę do ścierania i gumkę do włosów - noszą tę samą nazwę, a są to dwie zupełnie różne rzeczy i do czego innego służą.

czy Miłość powstaje między innymi ze strachu przed samotnością?

Nie. Miłość ze strachu przed samotnością to "miłość" na siłę.

I dlatego kurde uważam że to takie ultimatum - albo znajdziesz sobie żonę albo będziesz samotny.

I co, znajdziesz sobie tę pierwszą lepszą żonę, zmusisz się do jej pokochania albo wmówisz sobie, że to "przyjdzie z czasem" jedynie po to, by w łazience przy lustrze stały dwie szczoteczki do zębów zamiast jednej? To takie oszukiwanie siebie, unieszczęśliwianie się na resztę życia.

czy z samotnością można żyć, tzn wiadomo że można, ale czy szczęśliwie?

Tak. Niektórzy ludzie są singlami z wyboru. Nie chcą z nikim być nie dlatego, że nikogo takiego nie ma, tylko z wyboru. Dlatego może nie szufladkujmy.

I mi z tym jest ok, jednak często boje się żebym przypadkiem nie obudził się w wieku 40 lat sam w domu żebym nie miał tej samotności, że nikogo nie mam. Tzn gdy już moi rodzice nie będą żyć.

A przyjaciele, znajomi, reszta rodziny? Czy całym Twoim światem są rodzice? Bycie z kimś to nie jest najważniejszy życiowy cel i już mi się znudziło to powtarzać.

Czy życie ludzi starszych wiekowo, czyli takich którzy nie byli atrakcyjni z wyglądu, ważyli np ponad 150 kilo, lub byli bardzo brzydcy, którzy byli skazani na samotność, to spotkało ich największe nie szczęście? Czy tacy ludzie, mogą czerpać z życia przyjemność, np w wieku 70 lat, wiedząc że nie mają rodziny?

Jeżeli tak, to w jaki sposób mogą czerpać przyjemność z życia?

Miłość nie wybiera, wygląd nie ma tu wiele do rzeczy. Bardzo powierzchowny jesteś. Powiem Ci, że tak naprawdę zawsze jesteśmy samotni w życiu. Nawet jeśli ktoś jest obok Ciebie, to ze swoimi myślami i decyzjami jesteś sam, nikt za Ciebie nie przeżyje Twojego życia. Więc samotność to nie jest nieszczęście, a rzeczywistość.

Samotność to ludzka rzecz. Nikt nie wypełni tej pustki.

Przyjemność z życia można czerpać w różnoraki sposób, nie trzeba skazywać się na samotne siedzenie i płakanie po kątach. To od nas zależy, jaki styl życia sobie narzucimy.

Link to comment
Posted
Tak. Niektórzy ludzie są singlami z wyboru. Nie chcą z nikim być nie dlatego, że nikogo takiego nie ma, tylko z wyboru. Dlatego może nie szufladkujmy.

Czyli z nikim nie chcą być bo nikogo takiego nie ma, i potwierdziłeś na początku odpowiedzią Tak że są szczęśliwi. Z czego w takim razie są szczęśliwi?

Z tego że nikogo takiego nie ma?

To od nas zależy, jaki styl życia sobie narzucimy.

Możesz podać przykład :-)?

Np co by mogła robić osoba samotna, np konkretnie bo nie wiem co mniej więcej by mogła robić podpowiedz mi proszę ;P :-)

Ale taka osoba w starym wieku np 80 lat :P

Z góry dzięki za odpowiedź

Pozdrawiam

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Vegeta, na początek przepraszam Cię bardzo, ale jestem kobietą. Więc nie mów do mnie "potwierdziłeś". ;x

Z czego w takim razie są szczęśliwi?

Z tego że nikogo takiego nie ma?

Och, błagam. Nie, oni po prostu umieją cieszyć się życiem, to, że nikogo nie mają to nie jest dla nich powód, by siąść i płakać, użalać się nad sobą. Oni spełniają swoje cele, ambicje, ich życie nie skupia się wokół drugiej połówki. Czy tylko we dwoje można żyć?

Np co by mogła robić osoba samotna, np konkretnie bo nie wiem co mniej więcej by mogła robić podpowiedz mi proszę ;P :-)

A co Ty robisz? Wnioskuję, że jesteś osobą samotną. To sobie odpowiedz.

Ale taka osoba w starym wieku np 80 lat :P

A to.

Cóż, niektórzy ludzie w takim wieku już troszkę fiksują, stają się znów jak dzieci, wymagają jedynie opieki. Nie wszyscy, oczywiście. Są aktywni staruszkowie, dla których codziennością, szczęśliwą codziennością, jest np. pójść na działkę. Albo zwiedzać sobie świat. Gonić za pasjami. Nie każdy 80-latek to wapniak.

Link to comment
Posted

Dokladnie tak jak napisala Inco: nie ma czegos takiego jak milosc spowodowana lekiem przed samotnoscia, to jest wymuszenie milosci. Z takiego zwiazku nic nie bedzie, predzej czy pozniej rozsypie sie. Wlasnie dlatego ze byl tworzony na sile.

Jeden lubi marchewke, drugi jablka, jednemu moze pasowac zycie singla, drugi nie wytrzyma jak nie bedzie mial kogos u swojego boku. Nie ma generalnej zasady.

miłość powstaje przed obawą samotności.

O tym świadczą obrazki nawet z google galerii po wpisaniu hasła samotność :

Mocny argument, nie ma co.

Link to comment
Posted

Człowiek samotny nie jest szczęśliwy.

A jeśli są tacy to wyjątki:)

Ludzka natura taka jest, że idąc przez życie szukamy swojej drugiej połówki:)

Myślę, że jak się zakochasz, zrozumiesz:)

Pozdrawiam:*

Link to comment
Posted

Strach przed samotnością?

Samotność - rozumiem. Ale sam strach przed samotnością? To jest rzecz tak cholernie względna, że nie można jej rozpatrywać ogólnie. Możemy szukać kogoś bo boimy się samotności ale to nie musi być zaraz miłość. Inna sprawa, że niektórzy wolą być samotni i znaleźć sobie kiedyś Tą/Tego Jedyną/Jedynego niż na siłę się zakochiwać.

Link to comment
Posted

Nikt nie lubi byc samotny. Mozna sie deklarowac ze nigdy sie nie zakocha i z nikim nie bedzie, ale to tzw gowno prawda. Bo po dluzszym lub krotszym czasie zacznie sie odczuwac brak drugiej osoby

Link to comment
Posted
Ja mam takie pytanie, czy Miłość powstaje między innymi ze strachu przed samotnością?

musze poniekąd przyznać rację, bo ludzie nie chcą być sami, chcą mieć dzieci, rodziny, partnera może właśnie dlatego że nie chcą być na starość sami? nie chcą czuć pustki w życiu? żałować? nie zastanawiałam się nigdy nad tym, ale może właśnie tak jest. Może to nie jest do końca świadome ale mamy przekazane to że ludzie łączą się w pary jedni mówią że po to by mieć dzieci, inni że to z miłości a jeszcze inni by nie być samotnym. Myślę że wynika od indywidualnego postrzegania każdego człowieka. Chcemy być kochani, mieć kogoś przy boku itd.

ale z drugiej strony taka miłość na przymus? co mi po takiej, wyjdę za mąż i co mam skakać z radości bo na starość będę miała z kim pić herbatkę?

I dlatego kurde uważam że to takie ultimatum - albo znajdziesz sobie żonę albo będziesz samotny.

hmm ja raczej będę męża szukaćxD

jest wiele osób które choć nie mają tej połówki nie są samotni, ale wiem też że wracanie do pustego domu zwłaszcza w okresie starości nie jest przyjemne, człowiek chce albo raczej potrzebuje by ktoś na niego czekał, potrzebuje też czekać na kogoś, mieć świadomość bycia komuś potrzebnym.

I teraz pytanie, czy z samotnością można żyć, tzn wiadomo że można, ale czy szczęśliwie?

o to trzeba zapytać tych ludzi, ja sądzę że nie, nie wyobrażam sobie życia bez innych ludzi i gdybym miała być sama byłoby mi na pewno ciężko! Przyjaciele, znajomi, rodzina-każdy ma z nich swoje problemy i swoje rodziny, fajnie sie jest spotkać, pogadać, powygłupiać ale nie zastąpią nam ukochanej osoby.

Chciałbym się od was dowiedzieć, czy jeżeli nie było by strachu przed samotnością, miłość mogła by w ogóle powstać, miała by sens?

Myślę że tak.

Miłość zawsze ma sens!

Czy życie ludzi starszych wiekowo, czyli takich którzy nie byli atrakcyjni z wyglądu, ważyli np ponad 150 kilo, lub byli bardzo brzydcy, którzy byli skazani na samotność, to spotkało ich największe nie szczęście?

nikt nie jest skazany na samotność! to że ktoś waży 150kg a inny ma krzywe zęby, padaczkę, anemie, siwe włosy, pryszcze, niewidomy, inwalida... to nie może go przekreślać! jest wiele takich osób które mają swoją rodzinę i to czasami lepszą niż te niby ideały piękności

Jeżeli tak, to w jaki sposób mogą czerpać przyjemność z życia?

a co to brzydka osoba nie może być szczęśliwa? nie bądź śmieszny!

Link to comment
Posted
nikt nie jest skazany na samotność! to że ktoś waży 150kg a inny ma krzywe zęby, padaczkę, anemie, siwe włosy, pryszcze, niewidomy, inwalida... to nie może go przekreślać! jest wiele takich osób które mają swoją rodzinę i to czasami lepszą niż te niby ideały piękności

Ech rzeczywiście podałem bardzo głupi przykład, najmocniej przepraszam :?

Chodziło mi o osoby bezpłodne.

Co z takimi osobami?

Link to comment
Posted
Chodziło mi o osoby bezpłodne.

Co z takimi osobami?

przecież takie też mają swoją drugą połówkę? myślisz że nie ma takie małżeństw gdy jedna strona albo i dwie są bezpłodne? są i to dużo. więc w tym też nie widzę problemu. Jeżeli mój narzeczony powiedziałby mi że nie może mieć dzieci i tak bym za niego wyszła nie robi mi to większej różnicy, nie szukam dawcy plemników tylko bliskiej mi osoby na której będę mogła polegać.

Link to comment
Posted
Jeżeli mój narzeczony powiedziałby mi że nie może mieć dzieci i tak bym za niego wyszła nie robi mi to większej różnicy, nie szukam dawcy plemników tylko bliskiej mi osoby na której będę mogła polegać.

Niestety w dzisiejszych czasach coraz trudniej spotkać takie osoby jak ty. Teraz to głównym założeniem dziewczyn w klubach jest to, jaki samochód mam, jak wyglądam, czy jestem wysoki, i czy doświadczony :crazy:

Link to comment
Posted
Niestety w dzisiejszych czasach coraz trudniej spotkać takie osoby jak ty.

ło dziękuje coraz częściej to ostatnio słyszę

Teraz to głównym założeniem dziewczyn w klubach jest to, jaki samochód mam, jak wyglądam, czy jestem wysoki, i czy doświadczony :crazy:

fakt ale jak sam piszesz dziewczyn w klubach więc porozglądaj się poza klubem choć nie mam nic do takich klubowych dziewczyn, każda jest inna trudno uogólniać. po jakimś czasie 'takie' dziewczyny zrozumieją że to nie jest najważniejsze.

Link to comment
LadyInBlack123
Posted

Moim zdaniem miłość jest całkiem odrębnym uczuciem i nie ma nic wspólnego z lękiem chyba że boimy się o drugą połówkę np. że może stać się jej krzywda...

Ludzie samotni (patrz: bez partnera) nie muszą być wcale nie szczęśliwi tylko dlatego że nie mają bliższej rodziny ;) są jeszcze przyjaciele, którzy mogą być w podobnej sytuacji życiowej ... Jeśli chodzi o przyczynę miłości (Ty uważasz że jest ona spowodowana lękiem) to nie zgadzam się, ponieważ miłość jest najszlachetniejszym uczuciem i jeśli ma być prawdziwa to będzie mimo wszystko... Po prostu jest i raczej nikt tego nie zrozumie skąd się wzięła ;)

A i jeśli uważasz że osoby brzydkie lub w jakimś stopniu inne nie mogą być szczęśliwe to się grubo mylisz ;] Czasami potrafią bardziej cieszyć się z życia niż ludzie którzy "mają wszystko potrzebne do szczęścia"...

Link to comment
Posted

Myślę tak samo jak ty to chyba jedyne rozwiązane,przynajmiej większości z Nas się tak wydaje.Boimy się być samotni(nawet mając dopiero te naście lat).Szukamy na siłę szczęścia chodz już nie jedne z nas się przejechało na płuci przeciwnej,to nadal próbuje szukać szczęścia...Myśle że miłość to jedyne rozwiązanie na nie odczucie samotności!!!Pozdrawiam

Link to comment
Posted

Moim zdaniem wszystko to zależy od danej osoby. Dla mnie miłość jest czymś osobnym odrębnym,metafizycznym,więc nie moge jej łączyc z czymś tak przyziemnym jak samotność.Jednak dla kogoś samotnosć może być motorem do tego,by kochać.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
    • Kerosine
      ... to, że uczeni [tak, właśnie oni] znajdą kiedyś dowód na istnienie Boga.
    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up