Jump to content

sama/sam na studniówce??


Pratellina

Recommended Posts

Co o tym sądzicie???

Dużo o tym słyszałam że na 100dniówkę powinno się iść z kims bo samej/samemu nie wypada:)

Osobiście się z tym nie zgadzam... uważam że jak ktos się lubi bawic i chce to sam czy nie bedzie bawił się świetnie:) :jupi:

Co o tym sadzicie??

A może ktoś był na studniówce sam i chce się podzielić wrażeniami??

Link to comment

niby można iść samemu ale powiem Ci, że pewnie będziesz nie zadowolona kolega z mojej byłej klasy myślał, że jak pójdzie sam to będzie ok a ogólnie był później zawiedziony

Link to comment

Zależy od człowieka, każdy inaczej odnajduje się w takich sytuacjach.

Widzisz Pratellina, gołym okiem widać, że jesteś osobą otwartą, komunikatywną i nie masz problemów z otoczeniem.

Oprócz Ciebie są ludzie zamknięci w sobie, nadwrażliwi, biorący sobie wszystko do serca... Takie samotne wyjście na studniówkę przez osobę nagminnie poszukującej drugiej połówki może skończyć się nawet dołkiem psychicznym.

Baw się dobrze, podziwiam za podejście.

Link to comment

Ja na studniówce byłam z osobą towarzyszącą, jednak większość osób z mojej klasy przyszła sama. Według mnie zależy to tylko i wyłącznie od tego jaka ma się klasę i stosunki z nimi i jak oni planują: czy sami czy z osoba towarzyszącą. Jeżeli wszystko jest ok to jak najbardziej można pójść samemu i bawić się z ludźmi z klasy. Jednak jeżeli większość ludzi pójdzie z kimś to odcisków nie powinnaś dostać od tańca.

Link to comment

Hm, mi się nie wydaje żeby "nie wypadało" iść samemu na studniówkę. Wiele osób idzie w pojedynkę i też mogą się dobrze bawić ;] Ja miałam co prawda z klasy partnera do poloneza, ale właściwie poszłam sama. Ale sama nie byłam, bawiliśmy się, gadaliśmy i tańczyliśmy w mieszających się co chwila grupkach ;]

Link to comment

Ja mam ten problem z balem gimnzjalnym. Jeszcze pół roku, ale już od roku wszyscy pytają wszystkich z kim idą. Mnie nikt nie zaprosił i nie zaprosi, bo mam opinię wśród facetów brzyduli... No ale tak bywa jak ktoś się MTV naoglądał... W każdym razie ta presja mnie tak dołuje, że chyba w ogóle nie ide. A studniówka? Wydaje mi się, że to zależy tylko i wylącznie od tej osoby oraz jej znajomych, bo jeśli są spoko to tej presji nie mają i mają cool, a tak...

Link to comment

lol piszecie, że wiele osób idzie samych na studniówkę, a powiem wam szczerze, że ja mało kogo znam kto był sam i ogólnie jest to rzadko spotykana rzecz, ale nie wiem może moje miasto jest dziwne ;]

Link to comment
ewelinka1444

mnie sie tam wydaje ze powinno sie raczej z kims pojsc ale jezeli masz ochote isc sama nikt Cie nie zaprosil to sie chyba nic nie sdtanie mnie to czeka za 2 lata dopiero a na polmetku bylas sama czy z kims jesli sama i Ci nie przeszkadzalo to mysle ze na studniowce tez bedzie ok:)

Link to comment
Incomprehensible

Byłam sama (jak większość osób z mojej klasy), a bawiłam się świetnie. I to wcale nie z chłopakami z klasy, bo na tych raczej nie można było liczyć. (; Wytańczyłam się za wszystkie czasy i było cudnie, choć przecież poszłam bez partnera.

Wcale nie uważam, że to zły pomysł. I nie wiem, czy należę do tych "wyjątków", którym dane było pójść samym i dobrze się bawić, czy to jest normalne zjawisko.

Link to comment

Mam nadzieję że też będę się super sama bawić;p

Na połowinkach też byłam sama i wytańczyłam się za wszystkie czasy(z partnerami koleżanek między innymi;p)

Dzięki za wszystkie odpowiedzi^^

Mam nadzieje że dzięki nim kilka osób z tym samym problemem się zdecyduje i też pojdzie samotnie i będzie się super bawiło^^

Link to comment

pewnie że można iść samemu-na studniówce i tak wszyscy bawią się razem "w kupie"-oczywiście zależy to od integracji z klasą, albo z innymi osobami na zabawie. Wiadomo, ze jak nie ma sie dobrych stosunków z innymi, to lepiej siedzieć w domu niż gapić się jak bawią sie inni-takie jest moje zdanie (;

Link to comment

Z mojej klasy, dwie osoby przyszły same. A, że były to osoby odmiennych płci, tak więc bawili sie razem.

Ja byłam z partnerem. Moja przyjaciółka również, tyle że lepiej się sama bawiła. Myślę, że gdybym poszła sama mogłabym się bawić równie dobrze, a może nawet i lepiej niż z partnerem.

Studniówkę masz tylko raz w życiu, więc nawet, jeśli nie masz z kim pójść - nie marnuj jej.

Baw się dobrze i nie myśl o tym, co by było, gdyby było.. ;)

Link to comment

Mi sie zbliza polmetek, a partnera nie mam, bo mnie juz byly facet zrobil w tzw konia zostawiajac mnie ;dd

i w sumie nie wiem czy isc. poszlabym ale glupio sie bede czula, patrzac po opowiesciach kolezanek w co sie ubieraja i z kim ida.

Link to comment
Mi sie zbliza polmetek, a partnera nie mam, bo mnie juz byly facet zrobil w tzw konia zostawiajac mnie ;dd

i w sumie nie wiem czy isc. poszlabym ale glupio sie bede czula, patrzac po opowiesciach kolezanek w co sie ubieraja i z kim ida.

nie unikniesz tego w żaden sposób więc jeśli jesteś wrażliwa na takie rzeczy i nie czujesz sie na siłach żeby sama poszaleć to lepiej nie idź:P

Link to comment

Na własną studniówkę nie poszedłem, nie miałem ochoty bawić się z ludzmi, którzy byli mi zawsze obojętni.

Wiele osób poszło bez pary. .Ci którzy poszli sami, nie narzekali. Jak umiesz się bawić to zawszę to zrobisz w satysfakcjonujący dla Siebie sposób. Z osobą towarzyszącą czy nie. Jak nie umiesz się bawić, nie idź. Wywalisz tylko sporo kasy a wspomnienia z tego przecież i tak nie będą najlepsze. Ja kase ze studniówki wolałem przeznaczyć na spotkania z prawdziwymi znajomymi przy bilardzie, Kto co lubi.

Link to comment

To zależy.Zawsze sądziłam,że można iść samemu,ale odkąd znalazłam się w takiej sytuacji,że wszyscy moi najbliżsi znajomi idą z partnerem,zmieniłam zdanie.

Odechciało mi się iść samej.

Niby jest jeszcze trochę czasu,więc mam nadzieję,że ktoś się znajdzie (;

Link to comment

Phony jak masz fajne kumpele to sie nie martw i idz bo będziesz się bawiła super^^

ja na połowinkach byłam sama i to była niezapomniana impreza...

a te chwile jak sie podrywało kelnerów hahaha^^

kumpele nie mogły bo były z facetami;p

Link to comment

pewnie ze mozna isc samemu ale dobrze byloby zeby ktos znajomy tez byl sam bo jak np ja bym byla sama a wokol mnie wszyscy znajomi z osobami towarzyszacymi to bym sie glupio czula

Link to comment

własnie idzie kilka osob samych z mojej klasy...

poza tym ja potrafię się sama świetnie bawić;p

I mam juz zamówionych kilka tańców u kmpli^^

więc jak pójdę sama też będzie super...

No ale wiadomo ze do grudnia baaardzo buzo czasu i moze się jeszcze ktos nawinie^^

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • Kerosine
    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      2
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      1
    4. 4
      mw2
      mw2
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    mw2
    mw2
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    817 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...