mystery

"Sposób na teściową"

Recommended Posts

jest juz temat dotyczący stosunku waszych rodziców z waszymi chłopakami/dziewczynami.

a co z "teściami" ;)?

1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

3. jesli nie to czemu, czy sie tego obawiacie, czy zupełnie nie przyszło wam to do głowy?

4. jak wyobrazacie sobie takie spotkanie?

szczegóły opisujące relacje, sytuacje i jak czesto odwiezdacie tesciów mile widziane

Share this post


Link to post

Tatuś mojego chłopaka pała do mnie ogromną wprost nienawiścią i zaczyna mnie wyzywać jak tylko pojawiam się w drzwiach.

Przyzwyczaiłam się.

Ale jego matka jest dla mnie miła więc nie jest tak źle.

Share this post


Link to post

1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

najpierw wypytują o wszystko co jest możliwe, a potem jest luzzik ;)

zawsze mnie raczej lubili

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

z starszymi mojego ostatniego chłopaka?

było sympatycznie przyszłam do nich na świeta oczwyiscie wypytali mnie o wszysztko, a potem słyszałam jak mnie chwalili swoim znajomym jaką to cudowną ma ich syn dziewczyne :P

3. jesli nie to czemu, czy sie tego obawiacie, czy zupełnie nie przyszło wam to do głowy?

na początku zawsze miałam i mam stresa bo chce jak najlepiej wypaść ;)

4. jak wyobrazacie sobie takie spotkanie?

no to jak zawsze wypytają o wszystko i potem będzie już normlanie gadać i ja już raczej nie bede się ich bała ;)

szczegóły opisujące relacje, sytuacje i jak czesto odwiezdacie tesciów mile widziane

ee po 1 spotkaniu jak rodzice mojego chłopaka mnie polubią i ja ich przychodze często bo w razie brzydkiej pogody nie będziemy przeciez spacerowac i jakś wychdoziło ze zawsze siedzelismy u chłopaka.

Share this post


Link to post

[fquote]1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?) [/fquote]

normalnie, teściowa mnie uważa za miłego, grzecznego, pomocnego itd. itp. po prostu za ideał :lol: :lol:

[fquote]2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie? [/fquote]

taaa widzę ją praktycznie co dziennie, a jak wyglądało pierwsze spotkanie to nie pamiętam

jak wyglądają spotkania teraz? po prostu normalnie jest dla mnie prawie jak matka :lol:

:lol:

Share this post


Link to post
1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

Przeszłego bosko po prostu - byłam z nimi na "dzień dobry" i "dobranoc".

A obecnego partnera rodzice są super :)

Jak pierwszy raz przyszłam do Daniela (jeszcze nie byliśmy parą), to on przedstawił mnie mojej mamie... jakiś mi tak głupio było, hehe :)

Ale jego mama jest super kobietą. Tata zresztą też jest fajny.

A co oni o mnie sądzą? Mam nadzieje, że nic złego, ale ponoć mnie lubią ;)

Share this post


Link to post

Rodzice mojego obecnego chłopaka są spoko,lubią imprezy różnego typu.Jego mama dba o najdrobniejsze szczegóły,jest wygadana i w ogóle.Jego tata śpiewa w chórze,jest bardzo fajny,ostatnio robił mi kanapki,hehe... :D Z jego mamą pierwszy raz widziałam sie gdy byłam na weselu z Grześkiem,pojechaliśmy do niego do domu.Z jego tatą to nie pamiętam,chyba na dniach mojej miejscowości.Jednym słowem-OK! :lol:

Share this post


Link to post

nie miałam okazji jeszcze na takie oficjalne spotkanie typu siedzenie zarem przy stole i wcale do tego mi sie nie spieszy i zupełnie nie wiem po co to, przeciez ja jestem z moim chłopakiem dla siebie a nie dla innych a o zareczynach napewno wszystkich powiadomimy :lol: mniej oficjalne spotkanie czyli krótka rozmowa spytanie co u mnie itp mam do czynienia i taki dystans wystarczająco mi starcza, moze sie troche boje bo oni wiedza że jestem kuzynką byłej dziewczyny ich syna która zostawiła go po 7 latach i mozliwe ze przeszyli na mnie jakąs ładke.

Share this post


Link to post

1-Moje wyglądają świetnie;]Między mną a chlopakiem jest 5 lat różnicy,ale jestem też rok młodsza od jej drugiego syna...czasem czuje,jakby traktowała mnie jak drugą córkę;]a czasem,jak jestem w gronie juz ich większej rodziny,to czuję się raczej tak na poboczu...Ogólnie to jestem dla nich miłą,mądrą dziewczyną;]A co do byłego,to chyba odwrotnie,tzn niby nie była przeciwna,ale czułam,jak by była mi niechętna...

A co do spotkania mojego chłopaka z moimi rodzicami wyglądąło komicznieMiałam wtedy 15,a on 20 lat,więc dla nich wyglądało to dziwnie..W każdym razie chłopak siadł na fotelu,zaczął rozmawiac z mamą,po chwili wszedł tata i zamknął drzwi;]A biedak z taką paniką spojrzał na drzwi i przez chwile patrzal się na balkon,czy nie lepiej uciec;](tata wydaje sie groźny:)

ogólnie to nie nie mam chyba zadnego sposobu...wchodząc i wychodząc zawsze mówie dzień dobry,uśmiecham się i czasami coś tam zagadam,czy pomoge;]

Share this post


Link to post
1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

Hmmm.. z obecnego rodzicami nie mialam okazji awiazac zbyt trwalej wiezi bo mame Jego widziala raz..

Z poprzedniego chlopaka rodzicami kontakt mialam swietny, taktowali mnie jak corke, szczegolnie mama. Bardz milo ich wspominam.

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

Tylko mame jak narazie.

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

Spiete ale ogolnie mile :)

Share this post


Link to post

Nawet sobie nie wyobrazacie jak ja sie ciesze, ze nie mamy w poblizu zadnych rodzicow. Moi rodzice mieszkaja 1000 km od nas i widujemy ich raz na rok a rodzice mojego meza mieszkaja w Azji (9500 km od nas) i widzialam ich tylko raz w zyciu. I tak jest najlepiej. Wszyscy sie kochamy, nigdy sie nie klocimy i nie mamy problemow :wink:

Share this post


Link to post
1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)
Z mamą byłego kontakt miałam świetny - nawet teraz czasem się spotykamy, cudowna kobieta. :D

Gorzej z rodzicielami obecnego. Oni uważają, że ich nie lubię, ja odnoszę identyczne wrażenie w stosunku do siebie. Jak jest naprawdę? Ciężko powiedzieć, to bardzo specyficzni ludzie i wywołują u mnie mieszane uczucia. :roll:

Natomiast w drugą stronę pełna sielanka. Moja mama ubóstwia mojego faceta, z wzajemnością. Wstęciuchy zawsze trzymają swoją stronę. :lol:

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

Poznałam ich, kiedy jeszcze nie byliśmy parą, dokładnych okoliczności nie pamiętam.
3. jesli nie to czemu, czy sie tego obawiacie, czy zupełnie nie przyszło wam to do głowy?
Dyskomfort na myśl o spotkaniu z "teściami" mam po dziś dzień i raczej takowych unikam jak tylko mogę.

Share this post


Link to post

1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

teściowa troche boi sie zostawiać córke ze mną(i chyba słusznie :P ) ale to jej minie(chyba..)
2.czy mieliscie okazje ich poznac? jak wyglądało pierwsze spotkanie?
:) moją "ślubną" poznałem na weselu znajomych i tak jakoś by nie być niegrzecznym (oraz cały czas siedzieć przy ich stoliku) obtańczyłem teściową i jej wszystkie starsze siostry :P :P a z teściem wypilismy po 1 głębszym

Share this post


Link to post

1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

nie mam zbyt dużego kontaktu z rodzicami mojej dziewczyny, ale dogaduję się z nimi

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

byłem u niej w domu, i ogólnie miło mnie przyjęli

Share this post


Link to post

Moje stosunki z przyszymi teścimi sa naprawdę super! Jestem zapraszana na wszystkie okazje;) Pierwsze spotaknie było bardzo miłe...;) U " teściów" jestem kilka razy w tyg a ja k nie mam czasu to w weekend zawsze jestem. Zreszta pytaja sie mnie albo dzwonia.

Share this post


Link to post

1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

Hm moje relacje z rodzicami mojego faceta są raczej... dobre. Może powiem "bardzo dobre". Oboje mnie zaakceptowali, a jego matka ostatnio zaczęła mi matkować też, więc to chyba dobra oznaka. Ale muszę przyznać, że rodziców ma świetnych. Dawno nie widziałam tak wyluzowanych ludzi i z takim podejściem do życia. Najważniejsza dla nich jest rodzina i robią wszystko dla swoich dzieci. Generalnie bardzo dobrze się dogadujemy, a i są szczęśliwi "teściowie" bo pod moim wpływem ich syn zmienił się na lepsze :D

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

Miałam... nasze pierwsze spotkanie oj muszę wytężyć pamięć aby sobie to przypomnieć... hmm ach tak, najpierw poznałam jego tatę. Pamiętam, że pojechałam do niego i byłam chora, weszłam do mieszkania i wtedy zobaczyłam tatusia w kuchni. Spojrzał na mnie (nawet nie musiałam się odezwać) a on już leciał do mnie z USPARINEM... a z mamą spotkałam się chwilę potem kiedy wróciła po pracy. Na początku stres i respekt przed mamuśką, ale teraz przekonałam się jakie to mylne było wrażenie :P

3. jesli nie to czemu, czy sie tego obawiacie, czy zupełnie nie przyszło wam to do głowy?

Oj obawiałam się tego pierwszego spotkania, ale jak widać nie taki diabeł straszny!

Jeśli chodzi o relacje mojego faceta z moimi rodzicami to... muszę powiedzieć, że moi rodzice w pełni go zaakceptowali i zaufali dzielnie dopingując nas w tym związku. A jak się czasem pokłócimy z moim mężczyzną to odrazu mamuśki się martwią i interweniują. Jest pozytywnie jednym słowem.

Share this post


Link to post

1. bardzo dobrze. jego rodzice są mili i sympatyczni. kiedys bardzo sie stresowalam kiedy o czymkolwiek mialam z nimi porozmawiac. ale teraz jest luz;)

2. tak. ale pierwszego spotkania nie pamietam :P

znalam ich juz wczesniej. ale tylko tak na 'dzien dobry'

Share this post


Link to post

Moje relacje z mojego chloapaka rodzicami są okropne!!!!!!!!! Nienawidze jego matki uczepila się mnie jak ogon.. ;/ Pierwsze spotkanie nie bylo z byt dobre bo ona mnie nazwala dziwka.;/ nie cierpie jej a ona mnie... jest jak karaluch- szkodnik!!! Z jego ojcem jakos się jeszcze dogaduje chociaz mnie strasznie wkuuurza i tez go zbytnio nie lubie;p

Share this post


Link to post

Rodzice mojego byłego to przyjaciele mojje rodziny.

Z jego mamą mam świetne kontakty- jeżdzimy razem na rejsy, innego typu wyjazdy,mogę zawsze pogadać.

Z tatą też mam dobre.

Share this post


Link to post

hihihi moi rodzice wprost uwielbiają mojego chłopaka, czasami się zastanawiam czy on nie ma lepiej u mnie w odmu odemnie heh ale to nic a co do jego rodziców, przychodze dzieńdobry wychodze dowidzenia... w ciągu 2 lat miałam okazje chyba raz porozmawiać w samochodzie no i zamienić kilka zdań tak o przy wizycie, ja jestem strasznie wstydliwa i nie wiem może dla tego tak się dzieje. Chociaz chciałabym poznac ich tak na loozie...

Share this post


Link to post
matki uczepila się mnie jak ogon.. ;/ Pierwsze spotkanie nie bylo z byt dobre bo ona mnie nazwala dziwka
fajny avek :) .. może miała powody??

Share this post


Link to post

Rodziców mojego byłego nie miałam okazji poznać 'lepiej', jednak wiem, że mnie akceptowali. Jechaliśmy głównie na uśmiechach. ;P

Share this post


Link to post
Didus napisał(a):matki uczepila się mnie jak ogon.. ;/ Pierwsze spotkanie nie bylo z byt dobre bo ona mnie nazwala dziwka

fajny avek :) .. może miała powody??

Właśnie o to chodzi że nie miała powodu : Bo to było tak: Mój chlopak niechcial isc wogole do domu a mial isc na obiad.. I jego matka sie wkurzyla a ze wiedziala gdzie mieszkam bo mieszkamy niedaleko przyszla do mnie i zamiast "jemu" oberwalo sie mnie...;/ Jednym slowem jest zjeba*a jak przeciąg :P Nie przejmuje się nią.. i tak robimy z moim chlopakiem co chcemy .. =)

Share this post


Link to post
Didus napisał(a):matki uczepila się mnie jak ogon.. ;/ Pierwsze spotkanie nie bylo z byt dobre bo ona mnie nazwala dziwka

fajny avek :) .. może miała powody??

Właśnie o to chodzi że nie miała powodu : Bo to było tak: Mój chlopak niechcial isc wogole do domu a mial isc na obiad.. I jego matka sie wkurzyla a ze wiedziala gdzie mieszkam bo mieszkamy niedaleko przyszla do mnie i zamiast "jemu" oberwalo sie mnie...;/ Jednym slowem jest zjeba*a jak przeciąg :P Nie przejmuje się nią.. i tak robimy z moim chlopakiem co chcemy .. =)

Bez żadnych aluzji xD no nie qbe??:D:D:D:D :faja: :faja: :faja: :faja:

Share this post


Link to post

heh sory Didus ale musze sie spytać. Czemu taki avek?? :P :P

Co do teściowej jest przecież takie coś jak ugłaskanie:) miłe słówka, tłumaczenie wszystkiego na spokojnie,kwiaty (jeśli nic nie pomaga).. Ja wole tak nie ryzykować, 2 razy wyszedłem z byłą na 2 godzinki o 19... Przeciągnęło sie do 2 w nocy :P za 2 razem matka mojej byłej zadzwoniła na policje. A rano tak mnie zjechała że mi sie odechciało nocnych wyjść :)

obecnej teściowej jeszcze nie podpadłem i bardzo sie ciesze :P

Share this post


Link to post
1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

Z teściową znam się dłużej i lepiej niż z teściem. I mam wobec nich kompletnie różne zdanie bo oni są zupełnie różnymi ludźmi (ciągle zastanawiam się jak to możliwe, że oni byli małżeństwem, to jest niewiarygodne).

Początki z teściową były dość trudne. Czułam się często jak intruz, ona nie pałała chęcią do nawiązywania rozmów. Okazało się, że to taki typ człowieka, który nie siedzi i nie gada godzinami o czymś. Z latami zmieniła się trochę w tym względzie i potrafi posiedzieć i pogadać. Teraz czuję się swobodnie przy niej, lubię z nią pogadać. Dogadujemy się, jest miło ale nie będą to nigdy bliskie i zażyłe stosunki. Choć zauważyłam, że jesteśmy do siebie podobne (o zgrozo!) a to też rzutuje na to jak Ją postrzegam.

Natomiast z teściem było ciut inaczej - z początku wydawał mi się świetnym teściem, od żartów i gadania o wszystkim godzinami. Ale z czasem przeszło to w relacje, które sprawiają mi wielkiego wysiłku aby nie dopiec mu przy każdym zdaniu. Strasznie zaczął mnie irytować. Do tego stopnia, że wyjazdy do niego są dla mnie największą karą i zaczynam nie hamować tego co mówię bo tracę cierpliwość zupełnie. Jest typem człowieka, który chyba nie odpowiada mi w 100%.

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

Tak. Z teściową poznałam się po prostu gdy odwiedziłam partnera pierwszy raz. Poszliśmy do pokoju partnera i tyle z tego spotkania z teściową było. Z teściem pierwszy raz widziałam się na weselu albo być może byliśmy po prostu na gościnie. Jedno z dwóch.

Nie jest jakoś idealnie ale pocieszam się, że zawsze mogło być gorzej:)

Share this post


Link to post
jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

Jest dobrze (nie chcę mówić, że bardzo dobrze, bo będzie na to czas), nie kłócimy się, nie wydrapujemy sobie oczu. Zwykle się zgadzamy, mimo że dzielą nas czasami poglądy. Zwykle jest bardzo swojsko, choć nieidealnie, bo każdy ma swoje jakieś fanaberie, swoje wady. Jednak dziękuję im, że traktują mnie tak życzliwie i ciepło od samego początku.

czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

Pamiętam pierwsze spotkanie. Byłam bardzo mocno zdenerwowana, żeby wypaść jak najlepiej. Tym bardziej oficjalna wizyta i mały poczęstunek. Atmosfera i przyjęcie z ich strony było bardzo miłe :)

Share this post


Link to post

Relacje są poprawne. Spotykamy się na jakiś uroczystościach rodzinnych i jest ok. Da się i pogadać poważnie i pośmiać. A pierwsze spotkanie nie wyglądało jakoś szczególnie. :P

Share this post


Link to post

Rodzice mojego ostatniego chłopaka byli ok ale zebym sie z nim przyjaznila to nie, poprostu poprawne relacje ale moze bylismy poprostu za krotko razem

Share this post


Link to post

Nie znam ich aż tak bardzo dobrze ale wydają się bardzo w porządku. Zawsze byli dla mnie przesympatyczni, bardzo gościnni, aż niesamowicie.

Jego tatę znam lepiej bo odwiedzał nas jeszcze w miejscu w którym mieszkaliśmy wcześniej, chodziliśmy razem na zakupy, gotowaliśmy razem, dość sporo czasu też spędziliśmy sam na sam kiedy mój chłopak pracował itd. I mogę powiedzieć, że jego tata jest naprawdę inteligentnym człowiekiem, oczytanym, można z nim porozmawiać na każdy temat a przy okazji też jest przesympatyczny.

Mamę poznałam niedawno, kilka razy pojechaliśmy do niej na kolację, świetnie gotuje, jest naprawdę otwarta, ma poczucie humoru. Miałam lekki stres przy pierwszych spotkaniach a oni zawsze rozładowywali atmosferę, pokazywali mi jakieś rodzinne zdjęcia, opowiadali różne anegdotki, dostałam sporo upominków. Poczułam się naprawdę fantastycznie przyjęta do rodziny.

Share this post


Link to post
1 jak wygladają relacje wasze z rodzicami waszych "partnerów"? (terazniejszych, przeszłych?)

2.czy mieliscie okazje ich poznac?

jak wyglądało pierwsze spotkanie?

3. jesli nie to czemu, czy sie tego obawiacie, czy zupełnie nie przyszło wam to do głowy?

4. jak wyobrazacie sobie takie spotkanie?

1. Teściową uwielbiam, rewelacyjna babka, lepszej nie mogłem sobie wymarzyć. Teścia też mam w porządku, oboje mnie akceptują i lubią z wzajemnością.

2. Owszem, zawsze gdy przyjeżdżam do lubej to się z nimi widuję, pomogę w domu, coś naprawię. Czuję się tam bardzo swobodnie.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • alegoria
    • Filip
    • yiliyane
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      czasami mam wrażenie, że..
      ... będąc obdarzoną - podobnie jak reszta ludzi - zmysłem wzroku pozwalającym na jakże znaną i swojską percepcję świata w zakresie światła widzialnego dodatkowo widzę jeszcze skrawek nadfioletu. Tak, to jest metafora.
    • yiliyane
      Książka, którą aktualnie czytasz
      Troy Denning - Niezwyciężony
    • yiliyane
      Burza wokół ostatniej działalności aktywistów LGBT i reakcji władz
      Myślę, że to jest bardzo nieodpowiedni moment, żeby organizować jakiekolwiek zgromadzenia. Póki nie ma przepisów prawnych odbierających osobom nieheteronormatywnym podstawowe prawa człowieka (np. gdyby w prawie polskim pojawiło się dopuszczenie stosowania przemocy, więzienia i/lub izolowania takich osób ze względu na ich nieheteronormatywność), póty nie walczą oni o prawa, a o przywileje. A walkę o przywileje warto zostawić na czas, kiedy pandemii już nie będzie. Nie tylko dlatego, że zgromadzen
    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Smartfony powinny z poziomu software'u uniemożliwiać kręcenie filmów w pionie automatycznie obracając kadr o 90 stopni.
    • Kalafior_Grozy
      Wasz ostatni zakup.
      Dwa śpiwory typu "mumia" i zajebiście mocna latarka typu "szperacz", która świeci tak mocno, że z 8 piętra w nocy mogę liczyć psie gówna na trawniku. No genialna jest ^^