Jump to content

Wypowiadać się o Bogu


Mara

Recommended Posts

Posted

Na tym forum jest naprawdę, naprawdę mnóstwo tematów dotyczących wiary. Rybia łuska arlekinowa, sprawiedliwość vs Bóg, jak to się zmusza do kościoła, słowem o piekle, dlaczego Biblia jest popularna do dziś, spowiedź z dragów, życie po śmierci, legendarne wręcz jak to jest u nas z wiarą, o dobrych niewierzących słów kilka, o potrzebie spowiedzi, o śmierci, żałujący Bóg, egzorcyzmy, samobójcy + niebo, w co wierzyć, co by było gdyby, życie po śmierci noworodka, kim był Jezus, ponownie co z tymi dobrymi ludźmi, zasadnicze różnice między wiarą w Boga a wiarą w cokolwiek innego, o wspólnej światowej religii, wywoływanie duchów, jak powstał Bóg... Jeszcze był o ateizmie ale chyba go nie zauważyłam.

O wierze się mówi szczególnie tutaj i, jak zauważyłam, niewiele się wypowiada osób które naprawdę się poczuwają do jakiejś religii. Mamy niepraktykujących, niewierzących, zatwardziałych ateistów(celowo oddzieliłam pojęcia), ale... poczytajcie sobie proszę te tematy. "Boga nie ma" nie jest tu odpowiedzią podobnie jak przekonywanie, że Bóg to hipokryta po trzech - czterech cytatach z Biblii. Nie mówię, że tak nie jest, sama w tego Boga nie wierzę, ale... po co tak atakować wiarę katolicką? I dlaczego do cholery tak się obnosić z jej brakiem? Naprawdę niewiele znalazłam osób, które by potrafiły jako ludzie niewierzący w pełni zaakceptować ludzi wyznania katolickiego... I na odwrót. Mało tego, argumenty zawierają w sobie tak mało treści merytorycznej zaś ich autor jest tak w nie zapatrzony, że ciężko mu cokolwiek wbić do głowy. Odpowiadanie osobie wierzącej na pytanie "czy rybia łuska arlekinowa to okrutny Boski żart" czymś w stylu "Boga nie ma" z lekka mija się z celem, nieprawdaż?

Link to comment
Posted

Również zauwazyłam ludzi na tym forum, którzy głęboko obnoszą się ze swoją niewiarą.

Spotkałam się z opiniami ludzi, którzy twierdzą, że są z góry traktowani przez katolików, że katolicy nie szanują ich za swój światopogląd.

A może by tak poszanować ludzi wierzących? Załamuję ręce, kiedy słyszę tekst ateisty skierowany do katolika: "tylko ludzie lekkomyślący wierzą, że Bóg istnieje".

Jeśli chcemy, by ktoś szanował nas za to kim jesteśmy - róbmy to samo w przeciwnym kierunku.

Link to comment
Incomprehensible
Posted
Spotkałam się z opiniami ludzi, którzy twierdzą, że są z góry traktowani przez katolików, że katolicy nie szanują ich za swój światopogląd.

A nie odwrotnie? (;

Z tego, co widzę, to ci niewierzący bardziej atakują wierzących.

Odpowiadanie osobie wierzącej na pytanie "czy rybia łuska arlekinowa to okrutny Boski żart" czymś w stylu "Boga nie ma" z lekka mija się z celem, nieprawdaż?

Wiesz, to jest forum. Forum służy do dyskusji, czasem zaciętych. Wierzący, nawet, jeśli tego nie powie, będzie uważał, że jest "lepszy" od niewierzącego, bo wierzy i vice versa. Taki głupi ludzki rozum. (;

Link to comment
Guest Anonymous
Posted
"Boga nie ma" nie jest tu odpowiedzią podobnie jak przekonywanie, że Bóg to hipokryta po trzech - czterech cytatach z Biblii.

Gdyby wszyscy wierzący czytali Biblię i interpretowali ją bez błędów logicznych(jakakolwiek interpretacja jest błędna, jeżeli wkradną się takie, chyba, ze z góry określona jako abstrakcyjna, a tego wiadomo zwolennicy nie robią) nie trzeba by było cytować, a że Biblia jest spora, to nie sposób cały ST przekopiować do jednego posta.

Nie mówię, że tak nie jest, sama w tego Boga nie wierzę, ale... po co tak atakować wiarę katolicką? I dlaczego do cholery tak się obnosić z jej brakiem? Naprawdę niewiele znalazłam osób, które by potrafiły jako ludzie niewierzący w pełni zaakceptować ludzi wyznania katolickiego... I na odwrót.

A bo rybko, obnoszenie się z ignorancją jest w złym tonie. Nic nie miałbym do tych ludzi, gdyby nie głosili swojej ścieżki jako jedynej oświeconej, ale, że katolicy i innej maści wyznaniowcy utwierdzają się w przekonaniu nieskończonej prawdy objawionej, to trzeba z bicza strzelić, żeby nam społeczeństwo do reszty nie zgłupiało.

A to coś co się bardzo wpasuje w temat(dzięki Wulfgarze ;)):

http://www.satan.pl/varia.php?id=1207

Z góry piszę: No reply.

Link to comment
Posted

Mara, święte słowa. Mało jest takich tolerancyjnych ludzi jak Ty.

Link to comment
Posted

Jeśli ktoś obwołuje się wielkim myślicielem i człowiekiem o szerokich horyzontach powinien akceptować wszelkie rodzaje wiary lub jej braku. Sama kilkukrotnie spotkałam się z osobą (określającą się jako ateista), która mówiła "wiara to ciemnota, ludzie wierzący są ograniczeni i mają wodę zrobioną z mózgu". I nie dało się przegadać, że wiarę też można przemyśleć i wcale nie musi być ślepa. Jestem katoliczką, a brak wiary u kogoś zupełnie mi nie przeszkadza. Nie obchodzi mnie czyjeś zbawienie- nie będę nikogo nawracać na siłę, chce, to wierzy, nie chce- nie wierzy i nie czuję się upoważniona do wmawiania mu, że Bóg istnieje- nie mam też takiej potrzeby. Więc jeśli ja potrafię zaakceptować czyjś brak wiary, dlaczego mam być w zamian nazywana osoba ciemną i ograniczoną?

Mądry katolik a katolik ograniczony to różnica, której NIEKTÓRZY ateiści nie chcą widzieć i kończy się to tak, że prowadzą nagonkę na ludzi wierzących, po czym odwracają kota ogonem.

Jakby nie było, ja się od tego trzymam z daleka. Wierzę. Jeśli ktoś nie chce- jego sprawa i szanuję go tak samo, jak każdego innego i nie mam zamiaru wymyślać mu od ograniczonych i nie-widzących-Boga :roll:

Link to comment
Posted

Gdyby wszyscy wierzący czytali Biblię i interpretowali ją bez błędów logicznych(jakakolwiek interpretacja jest błędna, jeżeli wkradną się takie, chyba, ze z góry określona jako abstrakcyjna, a tego wiadomo zwolennicy nie robią) nie trzeba by było cytować, a że Biblia jest spora, to nie sposób cały ST przekopiować do jednego posta.

Arbo, ale fakt, iż argumentacja w tym przypadku jest utrudniona działa tylko i wyłącznie na moją korzyść ponieważ sugeruje, że podpierając swoje zdanie trzema wyrwanymi z kontekstu zdaniami idziemy na łatwiznę. :] A na jak dużą... Cóż, taki urok Biblii, trzeba ją przeczytać i pomyśleć nie tylko z krytycznej perspektywy. Na zasadzie pojedynczych cytatów mozna stwierdzić, że Hiob był emo a to dość pochopny wniosek...

Pracochłonne? Cóż... Chciałeś się wypowiadać, to cierp :] a jak ktoś nie przeczyta to możesz przynajmniej z czystym sercem wyrzucić mu jego niefrasobliwość.

A bo rybko, obnoszenie się z ignorancją jest w złym tonie. Nic nie miałbym do tych ludzi, gdyby nie głosili swojej ścieżki jako jedynej oświeconej, ale, że katolicy i innej maści wyznaniowcy utwierdzają się w przekonaniu nieskończonej prawdy objawionej, to trzeba z bicza strzelić, żeby nam społeczeństwo do reszty nie zgłupiało.

Tu zaś mam już wrażenie, że generalizujesz. Problem o którym mówię to fakt, że katolicy chcą często nawracać ateistów i to w różnie mądry bądź niemądry sposób, na co niewierzący nie raz i nie dwa razy na tym forum popisali się elokwencją w stylu odpowiedzi na temat Vegety dotyczący sprawiedliwości i Boga. Wątek nie jest jeszcze zbyt długi, poczytajcie sobie a zrozumiecie co mam na myśli.

Link to comment
Posted
Problem o którym mówię to fakt, że katolicy chcą często nawracać ateistów

Ja naleze do osob wierzacych, natomiast niekoniecznie zgadzam sie z wiara katolicka. I jak dotad nie spotkalam ani jednego katolika ktory by zgadzal sie ze wszystkimi zalozeniami Kosciola, nie spotkalam zadnego ktory by na sile przekonywal do wiary. Dziwnym trafem wszyscy koledzy i kolezanki ktorzy na religie nie uczeszczaja czesto prowokuja jakies dyskusje na niskim poziomie ('wez ty dziewczyno lecz sie, Boga nie ma'), zarzucaja kilkoma cytatami z Biblii i uwazaja ze pozjadali wszystkie rozumy. Ignoruje ich, ignoruje wszystkie ataki na Kosciol chyba ze sa kompletnie bez sensu, nie wciagam sie w dyskusje na tematy dotyczace teologii czy Kosciola, bo poprostu uwazam ze przeczytaniu kilkudziesieciu artykulow dotyczacych wiary w Boga czy jej braku nie oznacza odrazu ze mozemy czuc sie osobami wiedzacymi wszystko odnosnie tego rodzaju wyznania.

Link to comment
Posted

Ja równiez naleze do osób wierzących . Zgadzam się z wiarą katolicką , lecz uwazam iz kilka tematów zwiazanych z zasadami "katolicyzmu" mozna byłoby poruszyc bądz zmienic .

Uwazam że, pokazywanie swojej niewiary oraz "wytykanie" osoby wierzące wywodzi się z braku tolerancji . Moze dana osoba nie byla nauczona jak powinno sie podchodzic do tematów zwiazanych z wiarą ... ?

Powinno sie to zmienic .

Każdy człowiek ma prawo wierzyc , czcic to co chce , lecz powinien szanowac to co myslą inni i oczekiwac tego szacunku.

Link to comment
mała czarna
Posted

Apel- piękny, ale czy nie mija się z celem?

Sama Maro byłaś świadkiem "występów" wielu wybitnych, jeśli chodzi o nietolerancję, osobistości i wiesz, ze nie ma najmniejszych szans, by to zjawisko zabić.

Mnogość tematów o religii nie wynika tylko z nietolerancji, wydaje mi się, ze spowodowane jest tym, ze wielu z wierzących/niewierzacych/ateistów/nazwywaj-ich-sobie-jak-chcesz zwyczajnie wątpi. A poprzez tematy szukają odpowiedzi na swoje pytania.

Dlaczego jedni czepiają się drugich? Bo mało kto jest w stanie zrozumieć fakt, że nawet ten o skrajnie innych poglądach może mieć o nas ciągle dobre zdanie- pomimo różnic. Dlaczego jeszcze? Bo religia lub jej brak, to taka potęga, ze sami czujemy się dowartościowani, kiedy uda nam się przeciągnąć bliźniego na swoją stronę.

Pozbawić ludzi agresji i wyleczyć z nietolerancji? Super. Tyle że, nierealne.

Link to comment
Posted

Być może rzeczywiście Mara w tym momencie jest idealistą, ale dobrze, że wśród wielu tematów na temat wiary znalazł się i taki.

Ja też tego nie rozumiem. Nie wierzę w Boga 'tego katolickiego', ale nie mówię o tym zatwardziałym katolikom. Wiem, że oni wierzą w swoje, ja w swoje i prawdopodobnie nie przekonamy się do swoich racji. Po co więc naskakiwać? Ale w swoim otoczeniu policzę na palcach jednej ręki osoby, które myślą podobnie jak ja, czy Ty.

Hmm, przykre?

Link to comment
Posted
Hmm, przykre?

Jasne, że przykre. Każdy lubi się obwoływać tolerancyjnym, ale zawsze znajdzie się jakieś "ale"... Ot, tacy jesteśmy. Można z tym walczyć, tylko że niestety nawet taka idealistka i marzycielka jak ja czasem przyzna, że to trochę walka z wiatrakami.

Tyle że wg mnie obrażanie Boga czy totalne negowanie jego istnienia wobec wierzących, albo też z drugiej strony wyśmiewanie ateizmu przez tamtych, jest nawet nie tyle świadectwem nietolerancji co braku szecunku dla innych. Bo co innego dyskusja i wymiana poglądów na rzeczywistość, a co innego obrzucanie się nawzajem błotem.

Link to comment
Posted

Fakt niektórzy przesadzają lekko z tą nietolerancją ale też patrzmy na drugą stronę muru berlińskiego.

Jak ktoś wali bzdury typu "Alkohol, przeklinanie, papierosy" to grzechy śmiertelne, to jak można takiego petenta nie wysłać z kwitkiem "odejdź dzieciaku i kup sobie nintendo albo różaniec"

Albo gdy co drugi ich post jest o tematyce 'Bóg jest supcio dupcio, Bo Bóg tak chciał, Bo to wola Boża, Bo jesteśmy dziećmi Boga" też niejako zamykają się oni na jeden tekst tak samo jak Ci biedni merytorycznie wyzerowani ateiści piszący "Boga nie ma"

Dlatego uważam, że szala wcale nie jest przegięta ani na strone tych zagorzałych niewierzących ani na szalę wierzących.

Oby dwie strony są winne tego samego.

Link to comment
Posted

Na poczatek, male spostrzezenie Maro. Pomieszalas dwie kwestie stosunek wobec innych pogladow (ataki na nie), a sto nsunek do ludzi. Innymi slowy moja niechec do tej czy innej religii nie jest przekladana na niechec do osob ktore ja wyznaja.

Coz co do mojej argumentacji. Mysle, ze taka zla nie jest i jest szersza niz 3-4 cytaciki (: Coz co do szacunku, to mnie zastanawia, jak mozna nazywac sie katolikiem i jednoczesnie nie miec pojecia o tej religii. Wiara prostaczkow?

3-4 cytaty widac wystarczaja skoro religijna strona nie potrafi ich w zaden sposob odbic innymi.

Tolerancja hmm coz mam sie za osobe tolerancyjna, ale tolerancja nie oznacza, niepodwazania czyjegos stanowiska, zdania czy pogladu, to ni mniej ni wiecej nieprzesladowanie kogos za to kim jest i w co wierzy.

Link to comment
Posted
3-4 cytaty widac wystarczaja skoro religijna strona nie potrafi ich w zaden sposob odbic innymi

Wiesz co Wulfie drogi? Właśnie na tym polega niezrozumienie czyjejś religii ;)

Mówisz, że Ty znasz ją lepiej niż ludzie, mówiący o sobie 'jestem katolikiem' (tak wynika z Twojego postu). I mówisz, że argumenty (tak, to są argumenty!) "Bóg tak chciał" i tym podobne Cię nie przekonują, że to żadne argumenty. I widzisz na tym koło się zamyka. A wiesz czemu? Bo wiara właśnie na tym polega, że w coś się WIERZY. Katolicy wielu spraw nie mogą wyjaśnić, dlatego ten hmm, ruch społeczny (nie wiem jak to nazwać) nazywa się WIARĄ.

Jeśli w coś wierzysz to nie szukasz argumentów (ziemskich), żeby to potwierdzić.

Dlateog właśnie te dyskusje na temat Boga nigdy nie będą miały końca.

"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" (J 20, 24-29)

;)

Link to comment
Posted

Loly, nie do końca się zgodzę. Biblia jest wyznacznikiem wiary katolickiej, więc jej nadinterpretacja bądź brak znajomości nie jest chlubą i dumą katolika, więc nie można identyfikować się z wiarą katolicką nie znając treści biblii, czyż nie? Albo rozmawiamy o wierze katolickiej, albo o indywidualnym jej odłamie, każdego z "wierzących".

Link to comment
Posted
moja niechec do tej czy innej religii nie jest przekladana na niechec do osob ktore ja wyznaja.

Pozwól, że zbiję ten argument. Wyrażając opinię o wierze wyrażamy ją także o wierzących. To tak jak mówiąc, że Polska to naprawdę idiotyczny kraj możesz obrazić Polaka.

3-4 cytaty widac wystarczaja skoro religijna strona nie potrafi ich w zaden sposob odbic innymi.

Tyle, że wtedy posuwamy się do... Manipulacji ;) aby wierzyć, że Bóg jest nie trzeba przeczytać całej Biblii i można być w tej kwestii bardzo prawym ignorantem. I to nie jest nic złego. Ale biorąc udział w poważnej dyskusji, która z założenia ma czytelnikom i biorącym udział nieść jakieś wartości merytoryczne... Czy to się aby nie mija z celem? Zresztą, jak już powiedziałam, fragmenty można interpretować różnie niż całość.

Resztę zaś powiedziała Loly :]

Link to comment
Posted

Irra, uważasz, że nie można mówić o sobie 'jestem katolikiem', jeśli nie zna się całej Biblii?

Albo rozmawiamy o wierze katolickiej, albo o indywidualnym jej odłamie, każdego z "wierzących"

Czekaj, czekaj... a jak myślisz po co jest przykazanie 'pamiętaj abyś dzień święty święcił'? Bo ja myślę, że po to, żeby ludzie przychodzili do Kościoła co niedzielę i słuchali na kazaniu prostego przekładu Biblii przez każdego księdza. Katolik nie musi znać całej Biblii, ważne, żeby uczestniczył w mszach świętych, przyjmował Ciało Chrystusa i rozumiał swoją wiarę. Co z tego, że przeczytam Biblię skoro źle ją zinterpretuję? Od tego są Duszpasterze (hmm, ciekawa nazwa, prawda? ;) )

Ps. Poza tym nie o tym mówiłam, następnym razem czytaj ze zrozumieniem.

Ps. 2 Zauważ, że ja też nie wierzę, a jednak moje zdanie różni się od Twojego.

Link to comment
Posted

Loly, nie wiem, nie wiem może po prostu jestem za głupi na takie tematy? Eh trzeba wrócić do książek. Na koniec z mojej strony:

Ot takie małe pytanie, nie było by Ci głupio, gdybyś była matematyczką i pouczał Cię polonista na czym polega całka?

Mówić o sobie: jestem katolikiem, pewnie że można, bo kto tego zabrania? Ja pytam czy jest sens wypowiadanie się w temacie nie mając wystarczającej wiedzy ażeby udowodni cokolwiek- nie mówię wszystko, lecz cokolwiek, narzucając na siebie płaszcz katolika, który poza wyglądem nie daje nic więcej?

Czy mogę nazwać się lekarzem(nie duszy, a ciała), nie mając wystarczającej wiedzy z dziedziny medycyny?

Dobrze, że napisałaś iż każdy powinien rozumieć swoją wiarę, natomiast Wulf bije do tego, że większość nawet tego nie potrafi.

Amen.

Link to comment
Posted
Naprawdę niewiele znalazłam osób, które by potrafiły jako ludzie niewierzący w pełni zaakceptować ludzi wyznania katolickiego...

Ja nie jestem wierzący, ale mimo to niemówie do moich kolegów/znajomych, że są bezmuzgami bo wierzą w Boga, ich wiara nieprzeszkadza ani troche, mogą sobie wierzyć nawet w PoKeMoNy, byleby tylko nienamawiali mnie na pójscie do koscioła albo żebym uwierzył w Boga.

Link to comment
xXxjJusStTinexXx
Posted

mowa tu o religii... ja uwazam ze aby sprawdzić swoją wiarę trzeba spróbować popatrzeć na nią z innej perspektywy, tj. nie z tej którą wychowali Cię rodzice bo jak się domyślasz od nich wszystko zależy... pomyśl przez chwilę kto religię stworzył, czy nie byli to przypadkiem ludzie uciśnieni, pod władzą tyranów szukający wybawienia w postaci nadludzkiej postaci?? czy nie jest dziwny sąd rozumu ktory kazdy inteligentny czlowiek moze sobie zrobic?? oczywiscie wszystko zalezy od tego jak osoba jest odwazna, Ci niewierzacy tacy wlasnie są... Odważni. nie szukaja zbawienia i ratunku na ziemskim padole w czyms co przeciez w ogole nie jest racjonalne...

ja osobiście w Boga wierze.. ale ..uwazam ze kosciol jako wladza na ziemi a Bog, ten ktory stworzyl swiaat to dwie rozne rzeczy.

Co do kosciola - porownuje do rzadu, legalna mafia ktora moze wszystko i zbija pieniadze na wszystkim, gownym powodem utworzenia kosciola byly pieniadze wiec dla mnie to jest chore, od malego wciskaja nam religie tak nie powinno byc, czlowiek powinnien decydowac sam w co chce lub w co nie chce wierzyc ...

Podsumowujac: Bog- Tak, Kosciol- trzeba traktowac z dystansem, bo to tylko organizacja ktora bardziej ceni wartosc pieniadza niz wiary...

Link to comment
Posted

W większości uważamy się dziś za ludzi tolerancyjnych. Tolerujemy ludzi o odmiennych kolorach skóry, tolerujemy inne wyznania, interesują nas inne religie. Dlaczego tylko często nie chcemy tolerować wiary katolickiej? Kim są dla nas katolicy? Moherowe berety, naiwniacy. Gdy ktoś mówi, że był w ostanią niedziele w kościele wywołuje to zazwyczaj zdumienie. Dlaczego wegetarianizm w dzisiejszych jest traktowany jako coś naturalnego, ale przestrzeganie postów jest już dziwnym zjawiskiem? Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta co to jest seks po ślubie.

Nie chcę aby ktoś potraktował to jako nagonke na ludzi niewierzących. Zauważyłam tylko, że potrafimy tolerować inne rasy, wyznania, a w Polsce gdzie 93% mieszkańców to katolicy, to ich właśnie się nie toleruje.

Zapomniałabym.

Wiara to nie to samo co wiedza.

Gdybyśmy wiedzieli, że Bóg na pewno istnieje, nie musielibyśmy już wierzyć. Nasza wiara nie miałaby by wtedy sensu.

Katolicy mówią "Wierzę, że Bóg istnieje", a ateiści "Boga nie ma".

Ani jedni, ani drudzy nie będą nigdy mieli 100% pewności,

ważne jest jedynie abyśmy się wzajemnie tolerowali i nie nawracali na siłe.

Link to comment
Posted

Podchodzę do tego, jeśli jest, niech będzie, ale mnie w swoją piaskownicę nie miesza, dość mam już własnych problemów, tym bardziej nie chcę, by obcy ludzie "w dobrej wierze", ustawiali mnie.

Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta co to jest seks po ślubie.

Tak, są osoby, które pamiętają o tym, i sama mam szacunek pod tym względem to kilku moich koleżanek i przyjaciółki.

Każdy ma własnego Boga, Biblię i inne jasełka.

Ja chcę tylko święto spokoju.

Link to comment
Posted

Czekaj, czekaj... a jak myślisz po co jest przykazanie 'pamiętaj abyś dzień święty święcił'? Bo ja myślę, że po to, żeby ludzie przychodzili do Kościoła co niedzielę i słuchali na kazaniu prostego przekładu Biblii przez każdego księdza. Katolik nie musi znać całej Biblii, ważne, żeby uczestniczył w mszach świętych, przyjmował Ciało Chrystusa i rozumiał swoją wiarę. Co z tego, że przeczytam Biblię skoro źle ją zinterpretuję? Od tego są Duszpasterze (hmm, ciekawa nazwa, prawda? ;) )

Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym(II sobór) przypomina, że nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa, ale zaznacza, że studiowanie Pisma św. powinno się dokonywać w kościele(dosłownie i nie) i z kościołem.

Link to comment
Posted

Coz Loly mam tu odmienne zdanie. Akurat wlasnie sama religie (jako kult) jestem w stanie zrozumiec, gorzej z wiara i doktryna, zwlaszcza kiedy idzie sie slepo za nia tego nie moge nawet nie tyle zrozumiec co akceptowac.

Coz nawiazujac do dyskusji nt. religijne przykladowo wchodzi motyw pt. jak to religia jest cacy bo dzieki niej mamy dekalog i to jakze wazne "nie zabijaj" rzucane bezrefleksyjnie przez osobe wierzaca. W takich sytyuacjach lubie dodwac maly szczegol pt. Mojzesz zszedl z gory i kazal zamordowac ok 3 tys ludzi. itd.

Coz jak gadam o polityce i pytam dlaczego ktos popiera pis to odpowiedz "bo tak", czy inna rownie udana wbijam w ziemie w ten sam sposob. Jesli ma argumenty nawiazuje sie dyskusja (nawiasem temu chyba sluzy forum).

Coz loly owszem wiara zapewne nie wymaga dowodu, ale co to za wiara kiedy sie nie wie co jest jej przedmiotem ?

Tak, mysle ze rozumiem ja lepiej, bo wykazalem na tyle checi by dowiadywac sie kiedy i w jakich okolicznosciach powstawala, bo chcialo mi sie ja przeczytac. Coz a znakomita wiekszosc tak zwanych wierzacych, nie wierzy w boga, nie sa wierzyacymi, sa katolikami - wierza ksiedzu, a nie bogu w ktorego ponoc wierza (:

„Wiara jest osobowym przylgnięciem człowieka do Boga: równocześnie i w sposób nierozdzielny jest ona dobrowolnym uznaniem całej prawdy, którą Bóg objawił

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Kalafior_Grozy
    • yiliyane
  • Najnowsze posty

    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
    • majorka
      Szczerze mówiąc nie zwalałabym tego kompletnie na wygląd. Widziałam wielu nieatrakcyjnych mężczyzn (jak i nieatrakcyjne kobiety), które były w związkach. Myślę, że to jest bardziej może kwestia tego, że możesz wyglądać przeciętnie + te introwertyczne cechy. Faktycznie, mężczyzna który słucha, uśmiecha się i raczej nigdy wprost nie zainsynuuje, że byłby zainteresowany (zgaduję, że nie jesteś też bezpośrednią osobą) jest dość łatwy do wrzucenia do friendzona. Ale niekoniecznie chodzi o sam wygląd. Druga kwestia - pomysł z prostytutką - nie powiedziałabym, że był taki głupi. Sama uprawiałam seks nieco później niż wszyscy i do pewnego stopnia z własnego doświadczenia wiem, jaka byłam zestresowana na myśl, co ta osoba o mnie pomyśli, kiedy dowie się, że mam tyle lat, ile mam i nie mam żadnego doświadczenia. Czy mnie nie zostawi po prostu, bo jestem jakimś dziwakiem czy coś w ten deseń. Więc to, że masz już jakieś doświadczenie, na pewno odejmie ci stresu przy wchodzeniu w przyszłą relację. A tym, co twoja przyszła dziewczyna może pomyśleć na ten temat, że pierwsze doświadczenia miałeś z prostytutką bym się nie martwiła, bo nie musisz jej właściwie nic mówić. Twoja sprawa prywatna. A gdyby ta dziewczyna pytała o twoje przeszłe związki, a nie chciałbyś powiedzieć, że nikogo nie miałeś, to na dobrą sprawę też nie musisz. Możesz wtedy powiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać albo że w sumie nikogo na poważnie jeszcze nie miałeś.  Jak najbardziej zgadzam się z wcześniejszym komentarzem - raczej, patrząc na jakąś dziewczynę, powinieneś się skupić na zaprzyjaźnieniu się z nią, a niekoniecznie od razu podejść do niej jak do obiektu zainteresowania. Najlepiej postaraj zaprzyjaźniać się po prostu z dziewczynami, postaw sobie za cel poznanie i zaprzyjaźnienie się z, nie wiem, czteroma dziewczynami. Może trzema, pięcioma, jak dasz radę. Tylko zaprzyjaźnieniu się. To powinno trochę odjąć stresu i te rozmowy raczej będą luźniejsze i bardziej naturalne z twojej strony, a na pewno bardziej przekonujące dla nich. I po jakimś czasie, po może kilku miesiącach, podejrzewam, będziecie ze sobą na tyle blisko, że 1) istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będziesz się czuł z nią tak komfortowo, że sam może zaczniesz mimowolnie swobodnie okazywać jakieś zainteresowanie, 2) ona po prostu przejmie pałeczkę.  Sytuacje, w których się zapoznajesz i od razu gadacie a potem jesteście razem, mam wrażenie działają raczej u tych spontanicznych, ekstrawertycznych osób. Dla introwertyka chyba bardziej skuteczny sposób to - na początku przyjaźń, a potem (i też nie od razu, mówię, kilka miesięcy może zejść) dopiero zaczynasz wchodzić w jakiejś bardziej romantyczne rzeczy. Też co do introwertyzmu - może spróbuj właśnie znaleźć nie tyle przez warsztaty, ale jakieś, hm, nie wiem fora, albo właśnie przez tą stronę czy tam grupę, którą obserwujesz na Facebooku kogoś poznać? Ludzi można poznawać przez internet niekoniecznie tylko przez Tindera, ale właśnie jakieś wspólne grupy zainteresowań. I chyba one są bardziej skuteczne, bo na start masz coś wspólnego z tą osobą. Mam nadzieję, że chociaż coś pomogłam  
    • Shady-Lane90
      Przed chwilą odebrałam Dodę od weterynarza. Moje psie maleństwo przeszło dzisiaj zabieg i teraz powoli dochodzi do siebie. Łzy jednak cisną się do oczu, kiedy patrzę na to, jak cierpi. We wrześniu zaś, psią miłość mojego życia również czeka zabieg w anestezji. Labo - Bubka to moje oczko w głowie, a z racji jej wieku boję się co może się wydarzyć. Guz jednak musi zostać usunięty. Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop. Nie zmienia to jednak faktu, że będę pracować w domu. Ach ten pracoholizm ♥
    • yiliyane
      @Kreciolek16, cieszę się, że mogłam pomóc  
    • Gloria
      To znaczy najpierw wypadałoby, żebyś się sam sobie podobał, a wtedy oceny innych osób zejdą na drugi plan. Nie będą aż tak istotne.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      2
    2. 2
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    3. 3
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
    5. 5
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Celt
    Celt
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    481 posts
    yiliyane
    yiliyane
    447 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up