Jump to content

Chrześcijan do Nieba, a Dobry do Piekła?


Vegeta

Recommended Posts

Posted

Myślę że temat dość ciekawy, więc pozwolę sobie go napisać :-)

Chrześcijanie, jako że wierzą w Boga, idą do nieba (oczywiście robią grzechy, typu przeklinanie, używanie prezerwatyw, picie alkoholu) mimo że doskonale wiedzą że to grzech, chrześcijanie to robią.

Załóżmy teraz, że jest człowiek który nie wierzy w Boga, bo no powiedzmy chce jakiegoś argumentu lepszego na jego istnienie, obecne mu nie wystarczają.

Ok, czyli mamy chrześcijana, i ateiste.

I teraz tak, często, a nawet bardzo często jest tak, że ateiści, są zasadniczo bardziej sympatyczni, i wrażliwi od chrześcijan :-)

Dlaczego?

Dlatego, że takim człowiekiem, nie kierują zasady, nie musi słuchać się dekalogu.

Nie wierzy w to, że zwierzęta nie mają duszy (tym samym ma dla nich olbrzymi szacunek.)

Nie wie, o zabijaniu, które miało miejsce w biblii (nie ważne kogo, ważne że zabijano). Nie interesuje go, ile milionów ludzi zabili chrześcijanie.

Gdy widzi rannego, potrzebującego, nie modli się przy nim, ale robi konkretne kroki. Typu daje mu jeść, daje mu kilka groszy na chleb (jeśli pijak to się nie daje)

Taki człowiek, jest wolny.

Ja np nie wierze w Boga, znaczy się wierze że jest jakaś osoba WYŻSZA, ale nie ma żadnego dowodu na to, czy jest dobry, zły, neutralny, nie wiadomo skąd pochodzi, jakiej planety jest patronem (planet jest około kilku bilionów odkrytych).

A mimo to, nie jestem uzależniony od żadnych używek, nie przeklinam (w ogóle) jestem bardzo wrażliwy nawet gdy widzę kulejącego psa (że nie wiem jak mogę mu pomóc) jestem kulturalny, mam zachowaną czystość (jestem prawiczek, 5 razy w życiu się całowałem z dziewczyną którą miałem jedną zresztą w całym życiu)

Po prostu, takie mam zasady, i gdyby się rozejrzeć to mnóstwo osób jest takich :-) To jest piękne, że żyją z uśmiechem na twarzy.

Kościół ujawnia zakazane owoce np co chwile mówi żeby czekać z seksem do ślubu - czyli pokazuje zakazany owoc. To prowokuje to złamania regulaminu i spróbowania zakazanego owocu, tak jak Ewa zerwała jabłko z zakazanego drzewa - mniej więcej taki sam grzech.

Tak samo dekalog.

Nie cudzołóż - Np to zobaczcie jak ludzie łamią, smakują zakazanego owocu.

Nie zabijaj - Zakazany owoc dzięki któremu zgineło miliony ludzi, i setki miliardów niewinnych zwierząt :-(

Najgorsze jest to, że uczą dzieci od małego tych przykazać. Wpajają im czego mają nie robić. Mimo że wiedzą, że dziecko zawsze chce wszystkiego spróbować tak zwany bunt.

Gdy żyje bez tych przykazań, i regulaminu, to nie myślę o takich rzeczach, żyje własnym światem, izoluje się od tego.

Dzięki temu od razu lepiej się żyje, nie słysze już tych słów ,,nie zabijaj'' itp.

Tracę świadomość złych rzeczy, i jednocześnie staje się dobry.

Rozmawiam codziennie z dziewczynami nie wierzącymi, i jest super :-)

A teraz pytania :-)

Chrześcijan idzie do nieba, mimo że popełnia grzechy.

A co z ludzi dobrymi z natury, którzy nie wierzą w Boga?

Link to comment
Posted

Jeśli jesteś ateistą to skąd u Ciebie taki dylemat moralny?

Powinieneś wiedzieć, że Niebo, Piekło itd. są tak samo rzeczywiste jak Bóg.

Link to comment
Posted
Niebo, Piekło itd. są tak samo rzeczywiste jak Bóg.

Zgadza się, i jak najbardziej popieram cię :-)

Ale po prostu chciałbym wiedzieć, żeby ktoś w imieniu Boga napisał mi jak ci ludzie są traktowani :-)

Link to comment
Posted
Chrześcijan idzie do nieba, mimo że popełnia grzechy.

A co z ludzi dobrymi z natury, którzy nie wierzą w Boga?

Z tego co mi wiadomo czeka ich piekło i wieczne potępienie... Tak samo jak nieochrzczone dzieci... Chyba każdy człowiek bez chrztu może wybić sobie w głowy niebo ^^

I tu nasuwa się pytanie co z ludźmi, którzy

a) są dobrzy

b) stosują się do przykazań

c) wierzą w boga

d) nie mogą z pewnych przyczyn przyjąć chrztu ?

Też trafią do piekła? Miłosierdzie pana nie zna granic :roll:

Link to comment
Posted
I teraz tak, często, a nawet bardzo często jest tak, że ateiści, są zasadniczo bardziej sympatyczni, i wrażliwi od chrześcijan
I tutaj niestety nie mogę się z Tobą zgodzic.
Chrześcijan idzie do nieba, mimo że popełnia grzechy.
Jeżeli popełnie grzechy, to według jego religii najpierw czeka na niego czyściec.
A co z ludzi dobrymi z natury, którzy nie wierzą w Boga?
Skoro nie wierzą w boga, to nie wierzą również w piekło. I czy ktoś powiedział, że po śmierci koniecznie coś jest?
Link to comment
Posted

A jak ktoś jest z bardzo biednej rodziny i nie stać go na ochrzczenie dziecka?

(np dzieci w indonezjii albo z afryki gdzie nie mają pieniędzy na chleb)

Bo teraz księża za wszystko każą płacić, na mszy na tace, za pogrzeby, za komunie, za śluby, za wszystko biorą żydy kasę :/

Ja np wole pieniądze na dom dziecka przekazać, niż dawać ministrantom na tace.

Link to comment
Posted

Ale po prostu chciałbym wiedzieć, żeby ktoś w imieniu Boga napisał mi jak ci ludzie są traktowani :-)

A ja bym chciał żeby mi ktoś to napisał w imieniu Kubusia Puchatka. Co to zmieni?

Link to comment
Posted

Pochodzę z ateistycznej rodziny i teksty, że pójdę do piekła minęły po 2 klasie podstawówki. Ludzie mnie poznali, wiedzą jaki jestem i twierdzą, że mimo iż nie wierzę to pójdę do Nieba. Teraz tak gadają jeszcze Ci, którzy wierzą, bo coraz mniej osób wierzy.

Zresztą, co to ma za znaczenie, gdzie pójdę po śmierci? I tak nic nie będę czuł, więc mam to gdzieś. Chcę żyć tak, abym pod koniec życia niczego nie żałował. Ja koncentruję się na życiu, nie na śmierci. Jak umrę z tą świadomością, że nie byłem złym człowiekiem, że nie mam się czego wstydzić z tego co zrobiłem podczas mojej krótkiej egzystencji, to wszystko mi jedno gdzie pójdę. Ważne, że umarłem w taki sposób, a nie inny. Że odszedłem szczęśliwy z życia, że coś po sobie zostawiłem, jakąś cząstkę mnie... (dzieci, wnuki i wspomnienia w sercu mojej rodziny, przyjaciół i znajomych)

Link to comment
Posted
Nie wierzy w to, że zwierzęta nie mają duszy (tym samym ma dla nich olbrzymi szacunek.)

Mam szacunek do zwierzat, mimo ze nie maja duszy. A skoro ty wierzysz, ze maja (czyli zawieraja element boski) to jak mozesz byc ateista?

Gdy widzi rannego, potrzebującego, nie modli się przy nim, ale robi konkretne kroki

Tego zdania juz kompletnie nie moge pojac. Skoro jestem chrzescijaninem, to znaczy ze jesli bede swiadkiem wypadku, nie pobiegne z pomoca trzymajac w rece bandaz i znajac zasady pierwszej pomocy, tylko z rozancem i ksiazeczka, a zamiast wody utlenionej uzyje swieconej?

To jest piękne, że żyją z uśmiechem na twarzy.

A ludzie religijni to ci smutni i ponurzy.

Kościół ujawnia zakazane owoce np co chwile mówi żeby czekać z seksem do ślubu - czyli pokazuje zakazany owoc.

Czyli co? do slubu masz nie wiedziec o istnieniu seksu?

I teraz tak, często, a nawet bardzo często jest tak, że ateiści, są zasadniczo bardziej sympatyczni, i wrażliwi od chrześcijan :-)

Tiaaa jaasne...

Dzięki temu od razu lepiej się żyje, nie słysze już tych słów ,,nie zabijaj'' itp

Akurat "nie zabijaj" nie jest norma religijna, a moralna. Religia w tym momencie nie ma nic do rzeczy.

(planet jest około kilku bilionów odkrytych).

Oj zdziwisz sie chyba, jak powiem Ci ze sie mylisz. Ale to nie temat o planetach.

A jak ktoś jest z bardzo biednej rodziny i nie stać go na ochrzczenie dziecka?

(np dzieci w indonezjii albo z afryki gdzie nie mają pieniędzy na chleb)

Bo teraz księża za wszystko każą płacić,

A slyszales o czyms takim jak misjonarze czy misje?

Link to comment
Nieprzyzwoitka
Posted

Ehhh...lepiej bym tego nie ujęła, Vegeta:)

Link to comment
Posted
Mam szacunek do zwierzat, mimo ze nie maja duszy. A skoro ty wierzysz, ze maja (czyli zawieraja element boski) to jak mozesz byc ateista?

No nie to że ateista, po części wierze w boga, ale nie takiego, jak opisują różne religie świata :-)

Po prostu wierze że ktoś ruszył tą całą materią, bo przecież sam, taki kolosalny wszechświat z niczego by nie powstał :-)

Ale nie wierze w nic po za tym :-)

Wierze tylko że jest, a jaki, to już musi mi sam o tym powiedzieć, a nie za pośrednictwem ludzi jak by sam o sobie nie mógł dać znać w sensie pojawienia się w kościołach itp.

Gdy widzi rannego, potrzebującego, nie modli się przy nim, ale robi konkretne kroki

Nom :D

Byłem świadkiem osoby śmiertelnie chorej.

Chrześcijan nie skrócił jemu jego męk, tylko okazywał współczucia i modlił się.

Ktoś inny musiał go dobić czyli ukazać mu litość, i zrobić konkretne kroki.

Poświęcając się dla niego, i to jest piękne (pójdzie za to do piekła według chrześcijan)

Poświęcił swoje życie krótko mówiąc dla cierpiącego.

To jest piękne, że żyją z uśmiechem na twarzy.

W trakcie mszy, rozejrzyj się na twarze ludzi.

A dokładniej się im przypatrz, gdy śpiewają jakąś radosną pieśń, i przyjrzyj się czy cieszą się i radują, tak jak powinno być słowach które śpiewają:-)

Czyli co? do slubu masz nie wiedziec o istnieniu seksu?

Nie zrozumiałaś :-) Ma być taka informacja dla niego ważna, ale nie w sensie ,,MASZ NIE UPRAWIAĆ SEKSU !" czyli jako rozkaz bo potraktuje to jako "zakazany owoc" ale łagodnie powiedzieć mu, że przy seksie istnieje szansa na to że zostanie tatusiem itp.

Wtedy bardziej do tego dziecka dotrze, co by narobił.

Tiaaa jaasne...

Wiara to nie jest znak, czy ktoś jest dobry czy zły :-)

Znam chrześcijan którzy są bardzo mili uprzejmi, ale też takich którzy w ogóle się nie przywiązują do dekalogu. Tak samo ateiści dzielą się na dobrych i złych. Jeżeli nie wierzysz, że istnieje ktoś dobry, kto nie wierzy w Boga, to polecam wyjść z domu zamiast siedzieć tyle czasu na komputerze :-)

Np lekarze którzy proponują aborcję dla nieuleczalnie chorych genetycznie dzieci, które się urodzą. (np na rybią łuskę) takie dziecko żyje 2 tygodnie na morfinie, po urodzeniu. Nawet nie wiesz jaka to jest ulga dla dziecka, że nie musi cierpieć tyle czasu w tak olbrzymich nie do opisania mękach. Lekarz ukazuje mu litość, i poświęca się dla niego, ryzykując nawet to, że może iść za to do piekła, przeciwstawiając się losu Bożemu, że te dziecko miało cierpieć, a nędzny człowiek odmawia temu, i zabija je żeby te nie cierpiało.

Dla mnie to jest piękne, i wzruszające :-(

Oj zdziwisz sie chyba, jak powiem Ci ze sie mylisz. Ale to nie temat o planetach.

No może i więcej sorry jak się pomyliłem :-(

Puki co nasza galaktyka liczy 400 miliardów gwiazd (a to tylko nasza galaktyka, ja nawet nie jestem w stanie ci powiedzieć ile ich jest)

Wszechświat jest tak gigantyczny, że ludzki mózg nie może tego pojąć operując na liczbach :P Obejrzyj sobie taki zarypisty filmik na youtube ,,czy jesteśmy sami we wszechświecie" :-)

Koleś opisuje jak niewyobrażalnie gigantyczne są szanse na to, że nie jesteśmy tutaj sami, w tak niesamowicie, i nie do opisania wielkim miejscu jakim jest kosmos.

Link to comment
Posted

Vegeta, przedstawiłeś chrześcijan jako ludzi, którzy tylko grzeszą. Wielu wierzących jest przesympatycznych. Chrześcijanin nie modli się przy potrzebującym, też robi konkretne kroki.

A mimo to, nie jestem uzależniony od żadnych używek, nie przeklinam (w ogóle) jestem bardzo wrażliwy nawet gdy widzę kulejącego psa (że nie wiem jak mogę mu pomóc) jestem kulturalny, mam zachowaną czystość (jestem prawiczek, 5 razy w życiu się całowałem z dziewczyną którą miałem jedną zresztą w całym życiu)

Przyznaję, jesteś dobrze wychowany i dbasz o siebie. Ale nie tylko dlatego że jesteś ateistą. Chrześcijanie również tacy są, uwierz.

Każdy idzie do nieba. Chrześcijanin, ateista, nie ważne. Każdy.

Link to comment
Posted

No nie to że ateista, po części wierze w boga, ale nie takiego, jak opisują różne religie świata :-)

Czyli deista. Ok, wiec to juz ustalone.

Wierze tylko że jest, a jaki, to już musi mi sam o tym powiedzieć, a nie za pośrednictwem ludzi jak by sam o sobie nie mógł dać znać w sensie pojawienia się w kościołach itp.

Nie oczekuj ze pewnego stanie przed toba jakis siwy brodacz, albo trojkat z okiem posrodku. Po to sa wlasnie ludzie.

Byłem świadkiem osoby śmiertelnie chorej.....itd.

Nie znam tej sytuacji, nie znam szczegolow. Ale oceniasz cala, ogromna grupe ludzi po jednym osobniku. Kazda religia ma to do siebie ze wystepuja w niej odlamy fundamentalne. Np. zeby nie trzymac sie tylko chrzescijanstwa, w judaizmie taka grupe stanowia chasydzi, a w islamie szyici. To tylko przyklady, majace na celu uswiadomic Ci ze ludzie w obrebie jednej religii roznia sie od siebie, nie oceniaj wiec calosci po jednej osobie, bo w przykladzie podanym przez Ciebie (ratowanie ycia) jest to dosc krzywdzace dla reszty.

(pójdzie za to do piekła według chrześcijan)

Nie nam to rozsadzac.

W trakcie mszy, rozejrzyj się na twarze ludzi.

A dokładniej się im przypatrz, gdy śpiewają jakąś radosną pieśń, i przyjrzyj się czy cieszą się i radują, tak jak powinno być słowach które śpiewają:-)

Jesli chodzisz do kosciolow gdzie srednia wieku to 70 lat nie dziw sie takiej sytuacji. Ale sa chrzescijanskie formacje mlodziezowe, ktorym wiara sprawia ogromna radosc. Ze nie wspomne o chorach gospel.

ale łagodnie powiedzieć mu, że przy seksie istnieje szansa na to że zostanie tatusiem itp.

Szczerze watpie. Wkraczamy w kwestie biologii i hormonow, ktorych mlody czlowiek nie jest w stanie opanowac, chocby mu sam Lucyfer stal przy ramieniu.

Jeżeli nie wierzysz, że istnieje ktoś dobry, kto nie wierzy w Boga, to polecam wyjść z domu zamiast siedzieć tyle czasu na komputerze :-)

Wierze ze istnieje mnostwo dobrych ludzi i nie rozdzielam ich na "dobrych wierzacych" i "dobrych ateistow". Religia nie ma nic do gadania, jesli chodzi o bycie dobrym.

Np lekarze którzy proponują aborcję dla nieuleczalnie chorych genetycznie dzieci, które się urodzą.

Jak sie urodza, to juz nie aborcja, a morderstwo.

takie dziecko żyje 2 tygodnie na morfinie, po urodzeniu. Nawet nie wiesz jaka to jest ulga dla dziecka, że nie musi cierpieć tyle czasu w tak olbrzymich nie do opisania mękach.

ja nie mam pojecia, ty nie masz pojecia, nikt nie ma pojecia. Ale jak na morfinie, to raczej nie w mekach.

Lekarz ukazuje mu litość, i poświęca się dla niego, ryzykując nawet to, że może iść za to do piekła,

Raczej do wiezienia.

Dla mnie to jest piękne, i wzruszające :-(

Dla mnie zwykla biologia (choroba dzieciaka) i prawo (wiezienie dla doktorka)

No może i więcej sorry jak się pomyliłem :-(

Puki co nasza galaktyka liczy 400 miliardów gwiazd (a to tylko nasza galaktyka, ja nawet nie jestem w stanie ci powiedzieć ile ich jest)

Raczej mniej. Gwiazdy, a planety to 2 zupelnie inne rzeczy, a planety wcale nie sa tak czestym zjawiskiem jakby sie wydawalo.

Koleś opisuje jak niewyobrażalnie gigantyczne są szanse na to, że nie jesteśmy tutaj sami, w tak niesamowicie, i nie do opisania wielkim miejscu jakim jest kosmos.

1 planeta na ktorej jest zycie w calym Wszechswiecie - wydaje sie malo, ale nie mamy skali porownawczej, tzn. nie wiemy jak duzym ewenementem na skale uniwersalna jest zycie. Wiec zaden koles mnie nie przekona rachunkiem prawdopodobienstwa, bo ten rachunek prawdopodobienstwa, ma niewielkie zastosowanie jesli chodzi o kosmos.

Ale skonczmy o astronomii, bo to nie jest glowny watek.

Link to comment
Posted
Szczerze watpie. Wkraczamy w kwestie biologii i hormonow, ktorych mlody czlowiek nie jest w stanie opanowac, chocby mu sam Lucyfer stal przy ramieniu.

Ooooo właśnie, dobre zagadnienie :-)

Masz spore pojęcie o religii chrześcijańskiej, i to zaskakuje.

Ok, słuchaj bo w Bóg nam dał wolną wolę, no właśnie, ale co mi z takiej wolnej woli, skoro rządzą mną hormony, i nie mogę ich w żaden sposób opanować?

Chcę być inny, ale nie mogę, co mi z takiej wolnej woli?

Link to comment
Posted

Jestem chrzescijanienem od urodzenia ale nie praktykujacym i nie wierze w te pierdoly co nam kociul mowi,od setek lat nam wpierali swoje zasady a tak naprawde to nikt nie wie w jakim stopniu jest to prawda.Zaczni czytac i ineresowac sie innymi religiami ,reinkarnacja,Po prostu powieksz swoja wiedze na temat zycia,wiary,boga i tak naprawde po co tu jestesmy i co mamy do zrobienia.Biblia istnieje ponad tysiac lat i nie wiemy na ile w kazdej epoce kosciol cos zmienial.Zreszta wieki pokazaly chrzescijian(swieta inkwizycja)wtedy oni terz byli przekonani ze robia to wszystko w imie boga.Spotykam wiekszosc ludzi ktorzy nie praktukuja,sa to osoby ktore potrafia otworzyc sir na cierpienie ludzi.sa mniej falszywi jak ci ktorzy chodza co tydzien do kosciola po to zeby aby sie pokazac jacy to oni pozadni(obluda)Mosial bys wyjechac za granic zobaczyl bys jak laski mlodzi jak i starsi w polsce do kosciola pierwsi co niedziele,glosza cytaty z bibli a jak wyjada za granice gdzie nikt ich nie zna to hulaj duszo piekla nie ma kurestwo pijanstwo zycie wyglada jak jedna balanga,ale przeciez pojda do spowiedzi i bedzie im przebaczone.Jest jeden Bog a religi ,,,,jedna wyznaje ze to co zlego zrobisz wroci do ciebie,albo w nastepnym wcieleniu bedziesz mmosial odpokutowac.poczytaj o innych religiach z kazdej cos wyniesiesz i cos zrozumiesz bo z chrzesc.jest slepa religia a historia nam pokazalo jak to z nimi bylo

Link to comment
Posted
A co z ludzi dobrymi z natury, którzy nie wierzą w Boga?

Idą do nieba jeżeli tylko żyli zgodnie z dekalogiem i nie mieli okazji przejść na wiarę chrześcijańską przed śmiercią.

Link to comment
Posted

Irra jesteś pewny swojej wypowiedzi?

Czyli że wiesz że tak będzie na pewno?

Bo w tym temacie bodajże ktoś inny napisał że idę do piekła, bo liczy się to że nie wierzyłem.

Link to comment
Posted

Jeśli poznałeś wiarę chrześcijańską i dobrowolnie z jej zrezygnowałeś to pewnie, że idziesz do piekła. Sprawa się tyczy jeżeli nie miałeś okazji poznać tej religii.

Link to comment
Posted
Bóg nam dał wolną wolę, no właśnie, ale co mi z takiej wolnej woli, skoro rządzą mną hormony, i nie mogę ich w żaden sposób opanować?

Chcę być inny, ale nie mogę, co mi z takiej wolnej woli?

Jestes czlowiekiem i nic co ludzkie nie jest Ci obce. Hormony toba nie rzadza, o ile zachowasz zdrowy rozsadek. Opanowanie swoich popedow nie jest rzecza niewykonalna i miedzy innymi to odroznia nas od zwierzat. Jesli sie ugniesz to wedlug religii chrzescijanskiej popelniasz grzech - jeden z wielu w swoim zyciu. Popelnianie grzechow lezy jak najbardziej w naturze czlowieka.

Link to comment
Posted

Hmm... ale tez skoro zwierzęta nie maja duszy to skąd ta pewność ze człowiek ją ma ...

Link to comment
Posted
ale tez skoro zwierzęta nie maja duszy to skąd ta pewność ze człowiek ją ma ...

Mądre słowa :-)

Zwierzęta, mają w 99 % ludzki skład :-)

Też więszośc ciała to wody, te same narządy typu płuca serce wątroba, ta sama skóra, te same zęby, oczy zmysły, ten sam kolor krwi, te same nerwy odpowiadająca za ból przyjemność itp.

Jeżeli zwierze nie ma duszy, człowiek tez nie ma prawa jej mieć, ze względu na zbyt podobną budowę do ludzi, i też ze względu na to że zwierzęta były pierwsze, i to od nich wzorujemy budowę wewnętrzną jak i zewnętrzną.

Jesteśmy tylko lepszym modelem od nich :-)

Po prostu zbyt podobni do zwierząt, po za tym, nie ma kompletnie żadnych dowodów na to że pies czy kot nie ma duszy.

To że jest mniejszy, to nie znaczy że ma mieć mniejsze prawa od nas.

Jeśli poznałeś wiarę chrześcijańską i dobrowolnie z jej zrezygnowałeś to pewnie, że idziesz do piekła.

Kiepsko, czyli to tak, jak by mi ktoś podstawił pistolet do głowy i powiedział : Daje ci prawo wyboru, zabije ciebie jeżeli nie posłuchasz się mnie.

Tyle że w tym wypadku, piekło jest jeszcze czymś gorszym od zwykłej śmierci.

To ja podziękuje z takiej wolnej woli :P

Link to comment
Posted

Stąd, że to człowiek określił kto tę duszę ma? :wink:

Link to comment
Posted
Stąd, że to człowiek określił kto tę duszę ma? :wink:

Tak, to właśnie oznaka ludzkiej pychy, przeczytaj mój post wyżej :-)

Link to comment
Posted

Albo po prostu dusza została wymyślona bo jeśli ciało zostanie tutaj a jest niebo i piekło to coś tam musi iść no nie ? czyli tak zwana "dusza"

Link to comment
Posted
Zwierzęta, mają w 99 % ludzki skład :-)

Też więszośc ciała to wody, te same narządy typu płuca serce wątroba, ta sama skóra, te same zęby, oczy zmysły, ten sam kolor krwi, te same nerwy odpowiadająca za ból przyjemność itp.

Nigdy, przenigdy nie udowodnisz mi, ze jestem w 99% ta mucha co mi teraz lata po pokoju. Nie bez powodu zwierzeta podzielona na kilka grup jak chociazby bezkregowce i kregowce, a same kregowce podzielona na ryby, plazy, gady, ptaki, ssaki. Podstawa podzialu musialy byc przeciez jakies roznice. Moze Cie zdziwie, ale zwierzeta jak najbardziej roznia sie miedzy soba skora (lub jej brakiem), plucami (lub ich brakiem), zebami (lub ich brakiem i roznymi zebowymi wariacjami), zmyslami, sercem....i ciekaw jestem czy ta mucha wczesniej wspomniana, ma nerwy reagujace na przyjemnosc. Zaraz za pomoca gazety sprawdze, czy reaguje na bol. Czlowiek, a i owszem jest zwierzeciem, ale diametralnie rozni sie od pozostalych gatunkow zamieszkujacych ta planete.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • grzechu98
    • Gloria
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up