Jump to content

Za granicą


<lukasz/>

Recommended Posts

Posted

Coraz więcej Polskich, tych mniejszych i tych większych dzieci uczęszcza do zagranicznych szkół. Sądząc po ilości Użytkowników niniejszego forum, na pewno jest tu ktoś, kto ma lub miał do czynienia z zagranicznym systemem edukacji.

Chciałbym się dowiedzieć, jak jest w Waszej nowej szkole. Pamiętacie swój pierwszy dzień? Jak wyglądają lekcje? System edukacji? Poziom? Jak tamtejsi uczniowie radzą sobie z nauką?

Szczegółowe i porównujące odpowiedzi mile widziane.

O swojej szkole napiszę później.

Zapraszam do dyskusji. :)

Link to comment
Posted

Ja mieszkam w Anglii od lata 2006 roku... w sumie teraz już powienienem już skończyć tutejsze liceum ale tutejsza niemożność przyjęcia mnie/wątpliwości co do poziomu angielskiego itp sprawiły, żę byłem na kursie ICT (OCR National Certificate in ICT) poziomu 2 czyli coś pomiędzy zawodówką a liceum/technikum, potem poszedłem do technikum informatycznego (BTEC National Diploma for IT Practitioners Level 3), jednak pierwotne marzenia o LO nie zgasły, więc złożyłem aplikacje i mnie przyjęli w tym roku, przy trzeciej próbie. ciągle wszystko w jednej szkole, czyli college'u. Taki duży zespół szkół zapewniający edukację dla +16, u nas jest około 10000 uczniów, w tym 900 w LO (6th Form College). Program obowiązujący w LO to A Levels (pierwszy rok to AS, drugi rok to A2). A Levels są na poziomie 3, tj. inne kursy zawodowe typu National Diploma itp. po technikum nie ma matury. W LO wybierasz sobie cztery przedmioty, wybrałem historię współczesną, niemiecki, informatykę i jako czwarty musiałem wziąść GCSE Angielski, chciałem prawo ale cóż :P. Na razie jest luz, w poniedziałek mam pierwszy sprawdzian niemca. Szkoła jest dużo luźniejsze niż w Polsce, nie ma uwag za rozmawianie, bo rozmawiać można, nie ma jakiejś napiętej atmosfery, z nauczyciele są z uczniami na ty więc to na pewno jest jakieś ułatwienie i ma się poczucie, że uczeń jest traktoewany jako partner. Ale Anglicy narzekają, że jest do bani, żę trudno, że bieda w szkole itp... więcej myślą o clubbingu i piciu niż o szkole... nie wszyscy ale duża część w każdej klasie jest komputer z projektorem, biblioteka jest przyjemna i cicha, można sobie w spokoju poczytać, na 2 pietrze biblioteki jest dostępnych 65 komputerów, w SciTechu (budynek od przedmiotów ścisłych z 2004 roku) teraz mamy wymienia kompy na nowe... poprzednie pochodzą ze stycznia 2005 :razz:. Głowny budynek ktory pochodzi z 1964 roku jest wyburzany i powstanie całkowicie nowy do 2010 roku chyba. Osobiście nie narzekam i podoba mi się, nauczyciele są mili, koledzy też. Lekcje trwają 2 godziny albo 1h 30 min, zależy... przerwy są po 20 min i jest też lunch który trwa 1 h albo 1 h 20 m. W klasie ławki są ustawione w kształcie 'U' i nie ma ma krzesłek ze sklejkowymi oparciami, odzywczaiłem się już od nich od czasów polskiej szkoły :) Podoba mi się różnorodność programów nauczania i to że szkoła może sobie je wybierać od różnych organizacji (AQA, BTEC, Edexcel, OCR itp)

A mój pierwszy dzień... 6 września 2006 :P, spokojnie było, dzień z samymi introdukcjami, omawianie zasad BHP itp, cały pierwszy tydzień taki był

Więc maturę będę miał w 2010 roku :D

A pierwszy egzamin już po nowym roku...

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted

Byłam dwa lata w szkole międzynarodowej w Budapeszcie. Było zdecydowanie trudniej ponieważ od uczniów wymagało się ZROZUMIENIA przedmiotu, a nie wkucia na pamięć ustalonych formułek. Najlepszym tego przykładem jest przedmiot historii, którego nienawidziłam w polskiej szkole. Musiałam uczyć się nudnych dat, i nic właściwie z tej wiedzy nie wynikało. Tam też miałam historię i zaczęłam się uczyć dlaczego rzeczy się działy, co je spowodowało, i jakie były tego skutki.

Trudno obyło mi się na początku przystosować bo mój angielski był dość kiepski więc miałam wiele problemów. Była też kompletnie inna skala oceniania, nie dość że tylko od A do F (bez E, 1-5), to jeszcze wszystko musiało być powyżej 50%.

co do uczniów to najfajniejsze było to że mieliśmy tak dobrych nauczycieli że CHCIA

Link to comment
Posted

Hmm, a ja oddałam się w ręce niemieckiej edukacji, mianowicie uczę się w szkole z europejskim projektem, zaraz przy granicy polsko-niemieckiej. Z początku, wiadomo, było ciężko, jednak teraz, po tych 2 latach spędzonych nie żałuję swojej decyzji ani przez chwilę. Edukację zaczęłam w klasie 10, teraz uczęszczam już do 12. Pierwszy rok przeznaczony na doszlifowanie języka niemieckiego, a dopiero potem zaczyna się odpowiednik naszego liceum, hm. Temat jest bardzo obszernym, więc jeśli ktoś byłby zainteresowany, chętnie odpowiem na wszelkie pytania.

Link to comment
Posted

Moja edukacja wygląda podobnie do DiamondHead, znaczy się też robię AS (tak jakby pierwszy rok LO), tyle że matematykę, biologię, chemie i fizykę, jako kurs dodatkowy wziełam hiszpański dla początkujących :wink:

Pierwsze egzaminy mam w styczniu (czyli maturę będę pisac wcześniej niż moi rówiesnicy w Polsce :P )Na początku oczywiście myślałam że będzie trudno (nigdy nie byłam dobra w naukach ścisłych),ale juz po pierwszych miesiącach okazało sie że nie jest trudno, więcej praktyki (doświadczenia, prezentacje, wyjazdy w teren...) a nie wkuwanie. Więcej luzu, nauczyciele to kumple, zero stresu. Szkoła nie jest duża (ok. 2 tys osób), okolica trochę niebezpieczna, tak więc pełno ochrony kręci sie po szkole, żeby w ogóle do szkoły wejśc trzeba miec identyfikator z chip'em, do toalet też :lol: i do pokoju nauczycielskiego.

Same lekcje trawają 1.5 h, a lunch czasem 1 godz, a czasem nawet i 3.

Klasy są dobrze wyposażone, projektory, komputery itp.

Jak tamtejsi uczniowie radzą sobie z nauką?

Cóż, można powiedziec że są oporni na wiedzę :D , i to nawet "tubylcy" którzy mieszkają tu od urodzenia...

O swojej szkole napiszę później.

Napisz cos :P

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Kerosine
  • Najnowsze posty

    • Celt
      Jak dla mnie, najbardziej wkurzające cechy kobiet to: nieszczerość, brak empatii, obrażanie się o byle co i milczenie lub owijanie w bawełnę zamiast mówienia wprost o co chodzi - połączone ze skazywaniem drugiej osoby na domysły, co owa druga osoba zrobiła źle (według kobiety). Wkurzających cech ludzi ogólnie jest znacznie więcej. Jednak brak empatii razi, przynajmniej mnie, szczególnie u kobiet, zaś obrażanie się o byle co i silna niechęć do mówienia wprost, o co chodzi, to rzeczy, które spotykam wyłącznie u kobiet - i doprowadzają mnie wtedy do szewskiej pasji. To szczególny rodzaj nieszczerości, wyjątkowo rażący.
    • Celt
      Zależy, co właściwie ma oznaczać zwrot "wspólna depilacja". Depilacja których części ciała (nóg, pach, miejsc intymnych), i czy chodzi o wspólne pójście do kosmetyczki z zamiarem wspólnego wydepilowania się przez Was, czy o wzajemną depilację Ciebie i dziewczyny. I czy mowa o depilacji sensu stricto, czyli woskowaniu lub podobnym zabiegu, czy o usuwaniu owłosienia w inny sposób, np. poprzez golenie. Ogólnie to IMHO lepiej zostawić depilację kosmetyczce, chyba że samemu/samą ma się kompetencje w tej kwestii. A jeśli chodzi o wzajemne golenie miejsc intymnych, to na pewno zależy od wprawy obojga - choć w sumie, nie miałbym nic przeciwko temu. Jednak sam raczej bym tego nie zasugerował - po prostu, byłbym otwarty na taką propozycję, gdyby wyszła od drugiej strony.
    • Celt
      Elektryczną maszynką. Choć ogólnie, nie lubię się golić.
    • Doradca
      Chciałem się tylko przywitać, cześć wszystkim!  
    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    2. 2
      Gloria
      Gloria
      2
    3. 3
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    4. 4
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Celt
    Celt
    10 posts
    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    27 posts
    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up