Jump to content

Kto Cie kocha?


patusa666

Recommended Posts

Posted

Kto Cię kocha? A może ty jakiegoś ktosia?

Ja jestem singielką i w moim życiu nie ma miejsca na miłość.

Ciekawi mnie jak jest u was?? Piszcie śmiało

Link to comment
Posted

Kocham Moje Kochanie <33 i moje Kochanie kocha mnie :D

Ja jestem singielką i w moim życiu nie ma miejsca na miłość.
dlaczego nie ma w nim miejsca??
Link to comment
Posted

nie wiem. po prostu nie wyobrażam sobie bycia z innym człowiekiem. złe wspomnienia z przeszłości...

A fajne to twoje Kochanie :?:

Link to comment
Posted
Kto Cię kocha?

Raczej nikt, w sumie nie dziwię się...

A może ty jakiegoś ktosia?

Nie, no chyba, że mówimy tu o przyjaźni, ale to pod taką miłość o jaką ty się pytasz raczej nie podchodzi ^^

Ja jestem singielką i w moim życiu nie ma miejsca na miłość.

Wiesz, mam ten sam tok myślenia... Może się kiedyś zmieni, chyba mam taką nadzieję jak na razie marne szanse...

Link to comment
Posted

Kocham, palców u jednej dłoni starczy na te osoby,

niech tak pozostanie.

Czy ktoś mnie kocha?

Tak,jestem kochaną i chcianą.

Bezdomny pies trafił na swego :faja:

Link to comment
Posted

no pewnie dla mnie fajne :D no a ja juz nie wyobrażam sobie życia samotnie... fakt wiecznej sielanki nie ma bo to logiczne... ale mi dobrze z nim :razz: jak spotkasz osobe którą pokochasz to zapomnisz o tym co sie stało w przeszłości :P

Link to comment
Posted
Dziękuję Im, nie zasłużyłam na tyle serca.

każdy zasługuje na to by być kochanym

Link to comment
Posted

Mnie kocha mój chłopak, Paweł, a ja kocham jego :wink: Jesteśmy razem ponad 2 lata :wink: No i oczywiście kochają mnie też moi rodzice, moje 2 siostry, 2 siostrzeńców i siostrzenica :mrgreen:

Link to comment
Posted
Kto Cię kocha?
Hm. Nie jestem aż na tyle genialna, żeby wiedzieć kto mnie kocha. Tu mówiąc o chłopakach. Chociaż w sumie.. wątpię, żeby taki się znalazł.

No ale myślę, że tato mnie kocha, mama czasami, siostra i brat raczej też. Ten młodszy w sumie mówi że mnie nienawidzi, ale może i kocha.

A może ty jakiegoś ktosia?
Pomijając rodzinę, kocham tylko mojego kota Felka. No ale wiadomo, jaka to miłość do zwierzęcia. Nie czuję większego uczucia do nikogo i dobrze mi z tym, bardzo dobrze.
Ja jestem singielką i w moim życiu nie ma miejsca na miłość.
W moim mogłoby być, ale po co?
Link to comment
Posted

Bardzo kocham swojego Lubego, co jest odwzajemnione i niczego w swoim życiu do tej pory nie byłam bardziej pewna.

Milość uszlachetnia, jest najpiękniejszym darem, jaki człowiek może dostać od życia. I nie mówcie mi, że tak nie jest. Mamy w sobie instynkt zachowania gatunku, ale i potrzeby duchowe są bardzo ważne.

Na wszystkich przychodzi czas. (:

Link to comment
Posted

Mnie nie kocha nikt (jeśli chodzi o relacje dziewczyna-chłopak).

Odwrotnie tak samo.

No ale... czekam.

Link to comment
Posted
Kto Cię kocha?

kocha mnie mój chłopak, rodzina i przyjaciele.

A może ty jakiegoś ktosia?

tak, tych co wymieniłam wyżej.

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Mama mnie kocha. I tata. I siostry może. I moja siostrzenica też mnie kocha. I przyjaciele mnie kochają. I mój pluszowy miś mnie kocha.

A kogo ja kocham? Tych, co mnie kochają, szczęśliwie.

(:

Link to comment
Posted

Rodzice mnie kochaja, rodzeństwo i pies i mój Luby :wink: ..i może jeszcze kilka osób o których nie wiem,że mnie kochają...

A kocham tych co mnie kochają, proste

Link to comment
Posted

Kocha mnie mamusia może siostra czasami ;] A kogo ja kocham oprócz rodziny to chyba nikogo. A Lubego nie znalazłam :/ Może też będę singlem! :D

Link to comment
Posted

Mama mnie kocha. Tata też. Moze jeszcze kuzyni i dziadkowie?

A jeśli chodzi o facetów - mogę im się najwyżej podobac ;)

A ja ? Rodzinę kocham. I jeśli mówimy o miłości prawdziwej, to wszystko poki co.

Link to comment
Posted
Kto Cię kocha?

Raczej nikt, w sumie nie dziwię się...

A może ty jakiegoś ktosia?

Nie, no chyba, że mówimy tu o przyjaźni, ale to pod taką miłość o jaką ty się pytasz raczej nie podchodzi ^^

Ja jestem singielką i w moim życiu nie ma miejsca na miłość.

Wiesz, mam ten sam tok myślenia... Może się kiedyś zmieni, chyba mam taką nadzieję jak na razie marne szanse...

to samo xD a mimo wszystko uważam że mam wspaniałe życie;]

Link to comment
Posted

1) Kto mnie kocha? - Może jest ktoś taki, komu na mnie zależy, jednak jest zbyt skryty w sobie, by to okazać...

2) A może ja jakiegoś ktosia? - Sama nie wiem... "Czy to przyjaźń czy to jest kochanie?" ;) i czy prawdziwe, czy tylko złudne... Póki co wiem jedynie, że taki stan trwa już od roku i nic się nie zmienia... :)

Link to comment
Posted

mama mnie kocha , ja kocham mamę

kocham swojego psa

Link to comment
Posted

Na pewno kochają mnie rodzice. Bracia pewnie też. A chyba najbardziej na świecie kocha mnie babcia, która poszłaby za mną w ogień.

Ja kocham rodzinę najbardziej na świecie. Do tego jedną osobę i kociaki maleńkie.

Link to comment
Posted
każdy zasługuje na to by być kochanym

nie każdy potrafi odwzajemnić miłość.

Link to comment
Posted

Kocham mojego Mężczyznę, moje koty, matkę, siostrę, przyjaciółkę.

Link to comment
Posted
Kto Cię kocha? A może ty jakiegoś ktosia?

Kocha mnie mase ludzi xD

Moi przyjaciele,rodzina ;P

Ja kocham po cichu kolege z klasy:P

Narazie jestem sama:P

Link to comment
Posted

Rodzice może mnie kochają, nie wiem w sumie, nie pytałem bo to oczywiste przecież chyba nie?

Ja lofciam moją dziewczynę, ona prawdopodobnie lofcia i mnie, chociaż tego pewien też być nie mogę.

Naprawdę pewność można mieć tylko co do swoich uczuć.

Link to comment
Posted

Kocha mnie rodzina, przyjaciele...

A ja tą miłośc odwzajemniam :wink:

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • grzechu98
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
    • grzechu98
      Startowałem do różnych dziewczyn, tych co mi podobały się. Realnie, oraz na aplikacjach typu Tinder. Nie, nie byłem znajomym żadnych z tych poznanych; od czasów gimnazjum nie mam koleżanek żadnych, o ile tamte można nazwać koleżankami, bardziej pseudo. Mam parę zaintesowań, lecz rozwijam je sam - biologia, historia, piłka nożna, trochę robię zdjęć amatorskich. Mam znajomych paru, wszyscy płci męskiej. Oni mnie akceptują, gdyż jestem osobą nie paląca, nie pijącą. Przez co w wieku 24 lat byłem pierwszy raz na domówce, wcześniej nikt mnie z tych powodów nie zapraszał. Rozmawiać umiem, wydaje mi się że na wszystko. Jak trafi się temat, to nie umiem się zamknąć. Kontakt z kobietami (dziwnie brzmi wyrażenie, wiem) mam w pracy, gdzie jedynym facetem jestem obecnie na dziale. Z niektórymi mam lepszy, niektórymi gorszy.  Jestem typem słuchacza, lubię słuchać drugiej osoby, wysłuchiwać. Lubię doradza, pomagać. Paru znajomych powiedziało, że to zła cecha u faceta, gdyż łatwo wejdę w friendzone tzw. Szufladka aseksualnegi przyjaciela, nie szufladka partner. Co do prostytutek, to szedłem tam na sam seks, nie szukałem szczęścia tam. Aseksualny nie jestem. Patrzeby mam, jak każdy człowiek. Nie mam "normalnie" seksu, to namiastkę mam jego. Każdy urolog powie Ci, że "wstrzymywanie" źle wpływa na organizm.  
    • Kerosine
      ... swojej własnej mocy. I prawdziwej natury.
    • yiliyane
      Do jakich dziewczyn do tej pory startowałeś? W jaki sposób to robiłeś? Czy byłeś obecny w życiu tych dziewczyn, choćby jako znajomy z cześć-cześć, zanim gdzieś je zaprosiłeś?  Myślę, że Twoim głównym problemem jest: a) nieumiejętność nawiązywania relacji, b) poddawanie się w przedbiegach, c) problemy z samooceną i pewnością siebie, d) wartościowanie siebie na podstawie posiadania - lub nie - dziewczyny, e) desperacja. Ale to już jest robota dla psychologa. Jeśli tego nie naprostujesz, trudno będzie Ci nawiązać i podtrzymać jakiekolwiek relacje, nie tylko damsko-męskie. Ciekawa jestem też jak jest u Ciebie z zainteresowaniami. Czy jesteś ciekawą osobą? Masz pasje, coś robisz w życiu? Jesteś w stanie rozmawiać na różne tematy i wiesz w jaki sposób prowadzić kulturalną rozmowę? I wreszcie wisienka na torcie: dlaczego szukasz "szczęścia" u prostytutek? Wiesz jaki to daje sygnał kobietom? Po pierwsze, że seks dla Ciebie nie idzie w parze z miłością, a po drugie, że kobieta służy do zaspokajania Twoich potrzeb (seksualnych, potrzeby bliskości itd.) - że w relacji z kobietami jesteś nastawiony na "ja", a nie na "my". Strzelasz sobie w stopę, chadzając do prostytutek.
    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    grzechu98
    grzechu98
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up