Jump to content

Czy warto mieć dzieci?


Incomprehensible

Recommended Posts

Incomprehensible

Za sprawą pewnej rozmowy czatowej z kilkoma 'kolorowymi' i powstałego w ten sposób między nami małego konfliktu zdań, zrodził się ten temat.

Posypały się sprzeczne opinie - nie ma z tego korzyści; to dołujące, gdy poświęcasz się dla dzieciaka, a ten powie "nienawidzę cię"; są jak kula u nogi; ale też pozytywne (niestety w mniejszości). Więc pytam teraz Was - czy uważacie, że warto mieć dzieci? Taka refleksja. ;)

Link to post

Oczywiście, że tak najlepiej całą planetę dzieci, im więcej tym lepiej, bo dają radość i miłość a potem opłacają dom starców x)

Link to post
histeryczna

Ja już mówiłam, nie warto, bo kochasz go i w ogólea on w wieku 12 lat mówi Ci "nienawidzę cię, wypier*alaj!!".

No ale patrząc z drugiej strony to nieraz dzieci są fajne :D Ale nie 24 na dobę. Może kiedyś dorosnę na dzieci xD

Link to post
mała czarna

Ja nie powiedziałam ani razu, że nie warto.

Tylko, że nie chcę. Bo się nie nadaję na matkie. Wszystko.

Link to post
StaryPrzyjaciel

dzieci sa male i slodkie.. potem sa duze i gorzkie... wiec kazdy musi to sobie przemyslec.... ja bede miec dzieci i to jest jedyna rzecz ktorej jestem pewna

Link to post
Renatazxcvbnm

Według mnie w żadnym razie to się nie opłaca ;)

Chociaż zależy jeszcze do człowieka, w moim przypadku nie chciałabym unieszczęśliwiać kolejnego dzieciaka, bo wiem, że do roli matki się w ogóle nie nadaje. Dochodzi do tego kwestia materialna, czas i chęci, a mnie sama myśl o tym, że miałabym całkowicie poświęcić komuś swoje życie, po to by ten ktoś mógł potem poświęcić swoje dla innego dziecka mnie odrzuca.

Link to post
Wyrafinowana

w imie zasady: najpierw ty nanczysz dzieci, a potem one cie niancza na stare lata, to chyba warto.

szkoda tylko, ze nie jest to gwarancja ;)

Link to post

Ja podobnie jak czarna nie nadaję się na rodzica oraz zwyczajnie nie lubię, a one jak na ironie mnie uwielbiają :O Dziecko jeśli już miałbym mieć to tylko jedno i nie w najbliższej przyszłości. Po 30 już może się zastanowię. A niech no by mi taki spróbował powiedzieć że mnie nienawidzi po tym wszystkim... :devil:

Link to post
Guest Anonymous
Posypały się sprzeczne opinie - nie ma z tego korzyści; to dołujące, gdy poświęcasz się dla dzieciaka, a ten powie "nienawidzę cię"; są jak kula u nogi; ale też pozytywne (niestety w mniejszości). Więc pytam teraz Was - czy uważacie, że warto mieć dzieci? Taka refleksja. ;)

Korzyść jest wielka: możliwość kształcenia nowego bytu od podstaw, formowanie go. Kiedy włożymy w to pracę i zobaczymy efekty, wtedy zapewne dojdzie największa satysfakcja: udało nam się namalować obrazek w jakimś człowieku. No tyle, że nie można mu potem zapomnieć te farbki dać, jak już będzie gotowe coś pociągnąć pędzlem.

Co do aspektów innych: Na dziecko należy się zdecydować wtedy, i tylko wtedy, gdy ma się chęć i czas oddać komuś/czemuś następne 20 lat swojego życia. No i możliwości, każdy może być rodzicem, jeżeli ma do tego środki materialne i żyje bez patologii.

Link to post
Tylko, że nie chcę. Bo się nie nadaję na matkie

Chyba mam bardzo podobnie.

Nie chcę mieć dzieci. Tylko czy to co mówię teraz przełoży się na późniejsze lata? Tego nie wiadomo. Jak poczekam do późniejszy lat, to może być za późno.

Może to radość i szczęście. Ale nie zawsze można wszystko pogodzić. Nie wiem czy mogłabym mu zapewnić wszystko, a gdybym wiedziała, że choć jednej rzeczy nie, to na pewno bym się nie zdecydowała. I lepiej zdecydować, że się nie chce i się przed tym chronić niż żeby mieć i nie kochać.

edit.

nie mówię, że nie warto. bo na pewno ma się wielką radość z dziecka (w większości przypadków) gdy można wychować od małego, nauczyć wszystkiego. to bardzo wiele.

Link to post

warto, wedlug mnie najlepiej po 20-25, nie wczesniej; nie wiem jak to jest u facetów, ale kobieta bez dziecka (a z partnerem) nie czuje sie spelniona, przynjamniej tak wynika z moich obserwacji

Link to post

Oczywiście, że warto jest mieć dzieci. Nie wyobrażam sobie życia bez posiadania kiedyś dzieci. Nie rozumiem też ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci. A dzieci kocha się nawet wtedy, gdy w przypływie nerwów powiedzą: "mamo, nienawidzę Cię", lub gdy zrobią coś naprawdę okropnego. Swoje dzieci kocha się mimo wszystko.

Link to post

Minusy posiadania dziecka:

- są wredne

- dużo płaczą

- są głośne

- złośliwe

- duże koszty utrzymania

- mimo naszych starań może wyrosnąć z niego alkoholik, psychopata, morderca, gwałciciel, złodziej, polityk..

Ale są też plusy:

- gatunek przetrwa

- wg niektórych są słodkie itp.

- są chwile kiedy człowiek zapomina ile razy go ten mały smarkacz obrzygał, i czuje wtedy bliżej niezidentyfikowane uczucie, aczkolwiek przyjemne

- kiedy będziemy starzy i schorowani oni przyjdą nam z pomocą i będą się nami opiekowali (chociaż bywa z tym różnie)

- w przyszłości mogą odkryć lek na wszystkie choroby świata i stać się milionerami, dzięki czemu mogą nas wspomóc finansowo..

Tak czy siak, należy mieć nadzieję że to małe coś wyrośnie kiedyś na porządnego człowieka któy przysłuży się społeczeństwu i nam..

Link to post

"Czy wart mieć dzieci?'- dziwne pytanie.. tak jakbyś pytał czy warto kupić samochód a przecież mówimy tu o dziecku, żywej istocie.. :| ale ok nie bede się czepiać słówek..

Uważam, że Mieć dziecko jest to coś najpiękniejszego, przecież nikt nigdy nie będzie kochać tak szczerze, mocno i bezwarunkowo jak dziecko.. Wtedy po prostu ma się dla kogo żyć!

Ja już mówiłam, nie warto, bo kochasz go i w ogólea on w wieku 12 lat mówi Ci "nienawidzę cię, wypier*alaj!!"

Jeśli tak sobie wychowasz dziecko to tak Ci powie... Dzieci biora przykład z rodziców, więc pretensje wtedy tylko do siebie a nie do dziecka

Link to post
histeryczna
Ja już mówiłam, nie warto, bo kochasz go i w ogólea on w wieku 12 lat mówi Ci "nienawidzę cię, wypier*alaj!!"

Jeśli tak sobie wychowasz dziecko to tak Ci powie... Dzieci biora przykład z rodziców, więc pretensje wtedy tylko do siebie a nie do dziecka

Nie zgadzam się. Dziecko będzie przechodzić okres buntu i powie Ci to czy je wychowałeś dobrze czy nie. Ot.
Link to post
Dzieci biora przykład z rodziców

bardziej ze społeczeństwa, a społeczeństwa w którym ono przebywa raczej nie wychowasz..

więc pretensje wtedy tylko do siebie a nie do dziecka

taki 12latek ma już chyba swój rozumek?

Link to post
Dzieci biora przykład z rodziców,

nie w zupełności. środowisko w jakim bachor się wychowuje w 80% wpływa na rozwój i takowa kulturę.

Czy warto mieć dzieci?

dzisiaj widziałam kobietę z chłopczykiem: chory, kulał a w buzi miał papierek.

Później dziewczynę chora na mongolizm.

Swoich dzieci, moim zdaniem, nie warto mieć. Adoptować jak coś.

Link to post

To całkiem zabwne- te kalkulacje :)

Ja akurat na rodzicielstwo patrzę optymistycznie. Nie mylić jednak z naiwnie.

Mam fajną matkę więc zakładam że też będę fajną matką a jak nie, to postraszę babcią :mrgreen: Jestem chyba całkiem fajną, raczej bezproblemową i kochającą mamusię córką więc zakładam, że i moje dzieci mają szansę być takie ;) Wierzę w magiczną siłę atmosfery domowej, wierzę że człowiek, którego obdarzę miłością, uwagą, szacunkiem i ciepłem, odpłaci mi tym samym. Tak sama zostałam wychowana.

Tu nie zgodzę się do końca z tą "siłą rówieśników". No chyba ze mam się uważać za wybitny wyjątek- ale nie sądzę. Wszystko zależy od długości łańcucha, częstotliwości spacerków etc ;)

jeśli się nie trzeba zrywać, nie trzeba bunowac na pokaż(nie mylić z barkiem własnego zdania), jeśli nie trzeba sobie udowadniać swojej "wielkości", to środowisko rówieśnicze nie jest absolutnym wyznacznikiem, myśli się samemu. Jeśli dom za wczasu ukształtuje to jednak siła grupy rówieśniczej jakoś tam przejdzie bez ogromnego echa. Znowu inna sprawa- selekcja znajomych. dzieciak nauczony w domu że nie musi dziękować za zainteresowanie, że jest fajną, stanowiącą o sobie osobą nie będzie latał z ozorem za byle kim. Tak mi się wydaje.

Próbuje dokonać interpretacji metod w moim domu, ot tyle.

W każdym razie krzyki z serii "nienawidzę Cię" znam w zasadzie tylko z filmów :)

Wiem, że rodzicielstwo nie jest bańkowo-kolorowe, absolutnie zdaję sobie z tego sprawę, też się czasem wzdrygnę ze strachu- od tak, profilaktycznie ;)

Natomiast o pewne rzeczy można zawalczyć, co nieco można wypracować...

A

w imie zasady: najpierw ty nanczysz dzieci, a potem one cie niancza na stare lata, to chyba warto.

Jestem z tych co to nie oczekują nigdy nic w zamian. Nie planuję być też niesamodzielna. Nigdy w życiu. To najgorszy koszmar. Choćby mnie toczyło tysiąc dolegliwości i tłamsiło iele problemó to będę zachowywała pozory- choćby dla własnego dobrego samopoczucia ;)

Nie śpieszy mi się- to taka informacja przy okazji. Chcę najpierw ukształtować siebie zanim zacznę się zabierać za modelowanie kogoś innego. O warunkach materialno-bytowych nie mówiąc.

Ale tak, chyba mój instynkt macierzyński działa tak generalnie ;)

(kuci :mrgreen: )

Link to post

pewnie że tak, nad tym samym mogli się zastanawiać nasi rodzice a po co nam takie? ono tylko się drze? tyle kosztuje? ... ja nie wyobrażam sobie życia bez dzieci, wiem że w przyszłości je będę miała (o ile będę żonata, choć różnie bywa), dzieci są różne nie warto wszystkich przekreślać

Link to post

Warto mieć dzieci. Warto jest pudrować tyłek, zmieniać pieluchy, podmuchać gdy się skaleczy, warto jest móc odbierać je z przedszkola, warto zagrać w piłkę, warto je uczyć życia.

Pozdrawiam. (:

Link to post
histeryczna: Nie zgadzam się. Dziecko będzie przechodzić okres buntu i powie Ci to czy je wychowałeś dobrze czy nie. Ot.

No każdy przechodzi okres buntu ale bez przesady.. liczy się szacunek do rodziców i jakbym nie była wkurzona na moich staruszków to nigdy bym im nie walnęła "wypierda*aj" prosto w twarz.. :| nie przekonasz mnie ze wychowanie i to jakie się ma podejście do dziecka nie ma tu nic do rzeczy... a zresztą czy to jest powód żeby nie mieć dziecka bo kiedyś tam będziesz się z nim kłócić?

Link to post
Wyrafinowana

A

w imie zasady: najpierw ty nanczysz dzieci, a potem one cie niancza na stare lata, to chyba warto.

Jestem z tych co to nie oczekują nigdy nic w zamian. Nie planuję być też niesamodzielna. Nigdy w życiu. To najgorszy koszmar. Choćby mnie toczyło tysiąc dolegliwości i tłamsiło iele problemó to będę zachowywała pozory- choćby dla własnego dobrego samopoczucia ;)

moze ogolnie wychodzisz z takiego zalozenia, ale czasem czlowiek potrzebuje wsparcia, potrzymania za raczke, kogos z rodziny do podjecia decyzji gdy nie bedzie tego w stanie zrobic samodzielnie. i np. gdyby mnie porzadna choroba zmogla, to po telefonie do dziecka z prosba o podwiozke do szpitala (zakladam, ze dziecko mieszka blisko) nie chcialabym uslyszec odpowiedzi "sory matka, m jak milosc leci".

Link to post
histeryczna
a zresztą czy to jest powód żeby nie mieć dziecka bo kiedyś tam będziesz się z nim kłócić?

Jasne, że to nie jest wystarczający powód. Tak podałam, jako przykład.

Może z tym wypier, przesadziłam, ale nienawidzę to często używane słowo wobec rodziców w tych czasach, życie. A napisałam o tym, dlatego, że zapewne cholernie by mnie to bolało.

Link to post

moze ogolnie wychodzisz z takiego zalozenia, ale czasem czlowiek potrzebuje wsparcia, potrzymania za raczke, kogos z rodziny do podjecia decyzji gdy nie bedzie tego w stanie zrobic samodzielnie. i np. gdyby mnie porzadna choroba zmogla, to po telefonie do dziecka z prosba o podwiozke do szpitala (zakladam, ze dziecko mieszka blisko) nie chcialabym uslyszec odpowiedzi "sory matka, m jak milosc leci".

:) nie o takich sytuacjach mówiłam, w tym co piszesz masz rację :)

Chodziło mi nie o pomoc raz, drugi trzeci czy o wsparcie ale o nagminne "wiszenie" na kimś. :) niestety znam pare starszych osób które roszczą sobie prawo do absolutnego zdominowania życia swoich dzieci- mimo że faktycznie nie wydają się potrzebujący. taki typ czlowieka- który wymaga. A nie chciałabym wymagać, chciałabym wychować dzieci na przeciwieństwo typu "sory matka, m jak milosc leci", dla których bezinteresowne zainteresowanie byłoby naturalne. Chodziło mi o nie wywoływanie presji, czy oczekiwanie jakiejś wymiany usług ;)

Może nie umiem się dobrze wyrazić..

Link to post
Dzieci biora przykład z rodziców

bardziej ze społeczeństwa, a społeczeństwa w którym ono przebywa raczej nie wychowasz..

więc pretensje wtedy tylko do siebie a nie do dziecka

taki 12latek ma już chyba swój rozumek?

ale możesz uodpornić i tak wychować dziecko, by nie wzorowało się społeczeństwem jakie je otacza, nie szło za tłumem tylko miało swoje zdanie i odróżniało co jest dobre a co złe... sam powiedziałeś, że "taki 12latek ma już chyba swój rozumek"...

Link to post
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • michaelowax3
    • dannonka
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Nie mam i prawie na pewno nie będę mieć w dającej się przewidzieć przyszłości. Zdobycie przeze mnie prawa jazdy nigdy* nie wydawało mi się autentycznie możliwe [umiejętność prowadzenia samochodu zawsze postrzegałam jako arcytrudną i wymagającą zbyt dużej uwagi / koordynacji na moje możliwości... jak również stresującą]; nie sądziłam także, iż kiedykolwiek będzie mnie stać na zakup i utrzymanie auta. Obecnie wydaje mi się, że mimo wszystko nie tylko dałabym radę ogarnąć temat przynajmniej samej jazdy, ale wręcz bycie kierowcą sprawiałoby mi dużą przyjemność - niestety dla odmiany nieco bardziej trafnie oceniany stan własnej głowy sprawia, że w tym momencie byłoby to przedsięwzięcie z góry skazane na porażkę. * a właściwie głównie za tak zwanego młodu, czyli w okresie życia najlepszym na podejmowanie tego typu decyzji
    • Martusiaaaaaa92
      Od ponad 6 lat nie mam. Osoba pode mną ma teraz słoneczny widok za oknem.
    • Kerosine
      Niczym Clementine Pennyfeather w znakomitym finale drugiej serii Westworld [i jednej z najlepszych srebrnoekranowych scen jakie kiedykolwiek widziałam]... a przynajmniej właśnie takie porównanie jako pierwsze przychodzi mi do głowy, bo oczywiście faktyczny stan umysłu Clem podczas pamiętnej przejażdżki jest jedną wielką zagadką.
    • Kerosine
      Niestety [2]. OPM wciąż ma w domu telefon stacjonarny.
    • yiliyane
      Przyznaję, że się nigdy w to nie angażowałam, z tego co wiem nie angażowali się też nigdy moi rodzice. Myślę jednak, że warto byłoby to zmienić. Może kiedy zostaną ogłoszone nowe propozycje, to którąś wybiorę. Z tego co sprawdziłam u mnie w mieście głosowanie jest w tym roku od maja do lipca. Tylko najpierw muszę się upewnić czy mogę zagłosować, bo nie wiem czy przez mieszkańca należy rozumieć osobę mieszkającą w danym mieście czy w nim zameldowaną.
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    7 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    5 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    4 posts
    dannonka
    dannonka
    4 posts
    Marko
    Marko
    4 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    yiliyane
    yiliyane
    37 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1025 posts
    yiliyane
    yiliyane
    862 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    767 posts
×
×
  • Create New...