Jump to content

Mam problem z określeniem tożsamości religijnej.


grzegs1

Recommended Posts

Posted

Mam problem z określeniem tożsamości rameligijnej.Mam 20 lat i zostałem wychowany w katolickiej rodzinie,niezbyt ortodoksyjnej na szczęście.Wierze,że jest "ktoś" nad nami,jakis Bóg,jednak nie potrafie sprecyzować jaki, bo np. trudno uwierzyć mi a Allacha,Jahwe,czy nawet boga chrzescijan.Nie wierze w to,że Maryja była dziewicą i że Jezus zmartwychstał.Czy jestem ateistą czy moze kims innym,prosze o pomoc.

Link to comment
Posted

Dziwi mnie, że wierzysz w Boga a nie wierzysz w cuda które sprawiał. Wydaje mi się, że kierujesz się rozumem a nie wiarą. Morze tu jest problem. Przejdź się kilka razy do kościoła i zastanów się nad swoją wiarą. Bądź obiektywny.

Link to comment
Posted

U mnie sprawa wygląda podobnie. Tyle, że ja wychodzę z założenia, że określenie się nie jest mi do szczęścia potrzebne. Wierzę w to, że jest ktoś ponad nami, nie wiem czy jest to bóg chrześcijański czy np bóg hinduski, nie jest to dla mnie ważne choć bardzo mnie to ciekawi. Według mojego rozumowania czuwa nad nami jeden bóg i nie interesuje go to kto jakiej jest wiary tylko to jakim jest się człowiekiem.

Link to comment
Posted
trudno uwierzyć mi a Allacha,Jahwe,czy nawet boga chrzescijan.
Przepraszam bardzo, ale odkąd Jahwe nie jest bogiem chrześcijan? Ja jestem chrześcijaninem i wierzę w Jahwe. To teraz taka nowomowa Kościoła katolickiego, żeby nie mówić Jahwe tylko "Pan" albo "Pan Bóg", ludzie myślą, że wierzymy w innego niż żydzi, a przecież to ten sam starotestamentowy Jahwe!

Dziwi mnie, że wierzysz w Boga a nie wierzysz w cuda które sprawiał.
To jest bez sensu zważywszy na to, że autor tego wątku napisał, że 'wierzy w coś', ale nie w Jahwe ani Allaha. Tak jak tobie trudno uwierzyć w cuda Maćka ze Starogardu Szczecińskiego, który swoją moc od krasnoludków, tak samo jemu trudno uwierzyć w cuda nowotestamentowe. Widzisz w tym jakąś sprzeczność. "Obiektywizm" nie ma co. :?
Link to comment
Posted

Wierze,że jest ktoś ponad nami,ale nie wierze w jego cuda.Dlaczego?Dlatego,że Biblia została stworzona przez człowieka aby inni ludzie byli posłuszni(tak mi sie przynajmniej wydaje)A jeżel chodzi o kościół katolicki to ewangelii było około 100-wybrano 4 najbardziej pro-chrystusowe dziwne prawda?

Link to comment
Posted

Ewangelii na szczęście nie było aż tak dużo (nie 100 ale ok 30) więc wybór tych 4 był o wiele prostszy. Nie wydaje mi się to dziwne, autor doszukuje się jakiejś teorii spiskowej. Widocznie mu się nudzi.

Link to comment
Posted

Ja po prostu chce wiedzieć prawde,nie szukam teorii spiskowej.Szlag mnie trafia jak widze ludzi którzy urządzaja w kościele rewie mody gdy słysze o księdzach pedofilach itd.Oczywiscie chce zaznaczyc ze znam mnóstwo osób,które chodzą do kościoła wierzą i sa jak najbardziej ok.Nie będe już wpsominał o rydzyku i jego sługach bo to chyba nie wymaga komentarza,podkreślam to,że nie mam nic do katolików ale chce wiedziec jak najwiecej

Link to comment
Posted

Problem polega na tym, że widzisz tylko to co złe, a nie dostrzegasz dobra. A z tego już tylko jeden krok do kolejnej teorii spiskowej.

Link to comment
Posted

Gdybym dostrzegał tylko złe rzeczy to wówczas bym się nie zastanawiał tylko byłbym tego pewien ale Ty chyba tak bardzo jesteś zapatrzony/zapatrzona na swoją wiare ,że inne argumenty wogóle do ciebie nie przemawiają

Link to comment
Posted

Chętnie bym usłyszał jakieś argumenty. Póki co piszesz, że "szlag cię trafia" jak widzisz to albo tamto. Widocznie problem nie tkwi w Kościele, ale w tobie.

Link to comment
Posted

Może i bym miał problem ze sobą gdyby to była tylko moja opinia,jednak moje zdanie podziela wielu ludzi w różnym wieku z różnym wykształceniem .Zresztą ta rozmowa poszła w zupełnie innym kierunku ja chce się dowiedzieć czegos na temat swojej tożsamości religijnej.Aha zapomiał bym kiedys spytałem katechetki czy lepiej być złym człowiekiem i wierzyc czy dobrym człowiekiem -ateistą i usłyszałem ze lepiej byc złym bo wówczas przynajmniej Bóg ci wybaczy,ksiadz potwierdził slowa katechetki,pozdro:)

Link to comment
Posted

Wykształcenie w Polsce to kontrowersyjny temat, np. wykształcenie twojej katechetki.

Sam powinieneś poszukać swojej tożsamości. Tego nie kupuje się w sklepie, a tym bardziej na forum. :?

Link to comment
Posted
Wierze,że jest "ktoś" nad nami,jakis Bóg

Na czym opierasz tą wiarę? Skąd te przypuszczenie?

Link to comment
Posted

Uważam,że świat,że wszechświat jest tak tajemniczy,że nie może być dziełem przypadku,

Link to comment
Posted

Tajemniczy? Ja też bywam tajemniczy, widocznie nie jestem dziełem przypadku. :P

Link to comment
Posted

No dobra, teraz wam powiem o co mi chodziło. Idąc tropem tego co napisałeś to stwierdzam, że zgadzasz się z tym iż Bóg stworzył wszechświat. Skoro jest w stanie stworzyć wszechświat to dlaczego nie możesz uwierzyć w to, że dzięki niemu Jezus zmartwychwstał ?

Link to comment
Posted

Wydaje mi się, że autor tego wątku nie przemyślał sobie do końca o co mu chodzi i z kim chce walczyć. :P

Link to comment
Posted
Tajemniczy? Ja też bywam tajemniczy, widocznie nie jestem dziełem przypadku. :P

Hehe, musisz spytać rodziców ;DD ;)

Moim zdaniem musisz się sam określić czy wierzysz czy nie. Bo jak możesz wierzyć w Boga, nie wieerząc w to, co robił? Może nie wierzysz w żadnego boga, tylko kogoś kto zrobił wszechświat, po prostu. Nie wiem. Aż tak zależy Ci na tym z jakiej religii jesteś? :>

Link to comment
Posted

Oczywiscie,jeżeli Bóg stworzył wszechświat tak wielki i nieodgadniony to mógł stworzyc Chrystusa,który zmartwychstał ok-zgadzam się z tym.Ale dąże do tego,że nasza wiara jest tak pokabacona,że nie chce wierzyć w dziewictwo Maryji i zmartwychstanie Chrystusa, może podczas sądu ostatecznego(jezeli istnieje takowy) będę żałował ale nie chce być katolikem "z krwi i kości".Nie chce na pokaz chodzic do kosciola bo wole wcale nie chodzic nie chce słuchac o tym ze nie moge uprawiać sexu przed małzenskiego,nie chce słuchac ksiedza ktory mowi o milosci miedzy kobieta a mezczyzna bo skad on moze o tym wiedziec.Wiem mozecie sobie pomyslec ze cos zemna nie tak ze naleze do jakie sekty ale nic z tych rzeczy,nie chce tez obrazac katolikow bo w innych wiarach takze wystepuja roznego rodzaju paradoksy-do czego zmierzam,mianowicie chodzi mi o to czy jezeli bede dobrym człowiekiem,bede przestrzegał ogolnie przyjetych zasad moralnych ,bede dzialal jako wolonbtariusz,bo działam a nie bede wierzył w Boga to czy przy sadzie ostatecznym bede oceniany jako ten zły?Bo jezeli tak to nie chce wierzyc w kosciol i Boga katolickiego

Link to comment
Posted

Wierzysz, że jest ktoś nad nami bo tak jest łatwiej... Ludzie muszą w coś wierzyć, żeby nie czuć się osamotnieni... I nie chodzi tu tylko o pojedyncze jednostki, ale całą ludzkość. Choćby ilość wiar, religii... Ludzie muszą w coś wierzyć, wtedy nie zwariują. Czują nad sobą opatrzność, los, przeznaczenie, Boga... Każdy wierzy w co chce, ale jeśli wierzy, nie czuje się sam.. Oczywiście co bardziej religijni będą zaprzeczać i przekonywać o swoich racjach.. Każdy ma wolną wolę..

Wierz w co chcesz jeśli tylko pomoże Ci to przetrwać...

Link to comment
Posted
Wierzysz, że jest ktoś nad nami bo tak jest łatwiej... Ludzie muszą w coś wierzyć, żeby nie czuć się osamotnieni... I nie chodzi tu tylko o pojedyncze jednostki, ale całą ludzkość. Choćby ilość wiar, religii... Ludzie muszą w coś wierzyć, wtedy nie zwariują. Czują nad sobą opatrzność, los, przeznaczenie, Boga... Każdy wierzy w co chce, ale jeśli wierzy, nie czuje się sam.. Oczywiście co bardziej religijni będą zaprzeczać i przekonywać o swoich racjach.. Każdy ma wolną wolę..

Wierz w co chcesz jeśli tylko pomoże Ci to przetrwać...

Dziękuje,to bardzo mądry post,chyba jedny narazie który dał mi jakąs odpowiedź

Link to comment
Posted
Przepraszam bardzo, ale odkąd Jahwe nie jest bogiem chrześcijan? Ja jestem chrześcijaninem i wierzę w Jahwe. To teraz taka nowomowa Kościoła katolickiego, żeby nie mówić Jahwe tylko "Pan" albo "Pan Bóg", ludzie myślą, że wierzymy w innego niż żydzi, a przecież to ten sam starotestamentowy Jahwe!
Właśnie, katolicy wierzą w Jahwe. :) Różnimy się (katolicy) od Żydów tym, że mam Nowy Testament i wierzymy w Chrystusa. Oni czekają.
Link to comment
Posted

moim zdaniem to Ty jesteś normalnym wierzącym-niepraktykującym katolikiem, tak jak ja zreszta :P

Link to comment
Posted

Moim zdaniem to całkiem normalne ze sie zagubiłes w tym czy wierzyc? Jak wierzyc? i przede wszystkim w co wierzyc??!! Miałam bardzo podobny problem u mnie wyglądał on tak: nie potrafiłam pogodzic religi z nauką...religia twierdzi ze Bóg stworzył człowieka a nauka twierdzi ze powstały one poprzez połączenie roznych bakteri a poozniej zwierząt...Poszłam z tym problemem do ksiedza i on mi wytłumaczył wszystko jak i dlaczego...Powiedział mi ze to całkiem mozliwe ze ludzie od wiekow kolorowali historyjke o stworzeniu człowieka ale przeciesz nawet jesli Bog nie stworzył ludzi to przeciez jakos kiedys musiał powstac wszechswiat i nawet te małpy z ktorych powstalismy...Ksiądz powiedział mi jeszcze ze nikt nie jest w stanie wytłum,aczyyc jak to wszystko było bo sam tego nie widział...

Mam nadzieje ze w czyms ci pomogłam...pozdrawiam :wink:

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • wardrum
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Moim zdaniem trochę za wcześnie pakujesz się w następny związek. Nie ochłonąłeś jeszcze po poprzednim, nie wyciągnąłeś wniosków z tamtej relacji. Przeniesiesz brudy ze starego związku w nowy i w efekcie nowy związek nie wypali. Na Twoim miejscu dałabym sobie czas. Nie musisz z nową dziewczyną zrywać kontaktu, wystarczy, że wasza relacja będzie polegała wyłącznie na koleżeńskich spotkaniach dopóki nie dojdziesz do porządku sam ze sobą. Jeśli chcesz przyspieszyć i polepszyć ten proces, może warto byłoby obgadać poprzedni związek z psychologiem. Muszę wytknąć tu dwa błędy, przepraszam. Po pierwsze, jeśli mieszkacie razem, wkład za mieszkanie powinien być 50/50. Nie jesteście małżeństwem ze wspólnym majątkiem, tylko dwojgiem niespokrewnionych i niespowinowaconych ze sobą ludzi. Nie masz obowiązku utrzymywać swojej dziewczyny w żaden sposób - czy to płacąc za mieszkanie, czy na jej codzienne utrzymanie. Wyjątek mógłby być, gdyby ona straciła pracę - na czas poszukiwania przez nią pracy (ale niezbyt długi, nie przesadzajmy, góra dwa miesiące) mógłbyś przejąć koszty, ale i tak potem powinniście się rozliczyć. Po drugie, nieodpowiedzialnością jest uczenie drugiego człowieka odpowiedzialności (niezależnie od wieku, płci i stopnia waszej zażyłości) poprzez zakup zwierzęcia. To się w 99% przypadków nie uda. Efekt będzie taki jak u was - osoba nieodpowiedzialna będzie miała w nosie zwierzę, a ta druga problem w postaci zwierzaka, którego tak naprawdę nikt nie chce.
    • supermati2009
      @Martusiaaaaaa92 "Agenci na deskorolkach. Nie byle co!"
    • yiliyane
      Nie ma sensu tego ciągnąć. Jej wyraźnie na Tobie nie zależy, nie liczy się z Twoimi uczuciami i nie szanuje Twojego czasu. Z waszej relacji nic już nie będzie, przykro mi. Ile ma lat? Jeśli mniej niż 18, to jeszcze można przymknąć na to oko, choć nie wydaje mi się, żeby w przypadku większości starszych nastolatek (16+) rodzice mieli aż tak dużo do powiedzenia w kwestii spotkań ich latorośli z rówieśnikami. Jeżeli dziewczyna jest młodszą nastolatką, a Ty nie jesteś jej rówieśnikiem, to tym bardziej powinniście zaprzestać spotkań, ponieważ prokurator mógłby mieć coś w tej kwestii do powiedzenia - nawet jeśli nie robicie nic złego. Jak to się mówi, strzeżonego Pan Bóg strzeże  
    • yiliyane
      Daj namiary na swoją firmę, rzucę studia i też pójdę siedzieć na ochronie, skoro tam są takie kokosy  A tak na poważnie, po co te przechwałki?  Przechodząc do clou problemu, zastanawiam się po co ciągniesz związek od 11 lat, jeśli dobrze rozumiem, skoro podejście Twojej dziewczyny do życia Ci nie odpowiada. Z przyzwyczajenia, dla seksu? Jaka by Twoja dziewczyna nie była, powinieneś chociaż być wobec niej uczciwy. Uczciwe podejście to albo zakończenie związku, albo poinformowanie dziewczyny, że jesteście tylko friends with benefits i że aktywnie szukasz stałej partnerki - i jeśli taki układ jej pasuje, to w porządku, możecie go ciągnąć dalej, albo rezygnacja z randkowania dopóki jesteście w związku. Dlaczego nie masz innej, "lepszej" kobiety? Z kilku powodów. Po pierwsze, na co dzień nie masz styczności z kobietami. Skoro pracujesz na ochronie, to pracujesz w pojedynkę, ewentualnie widujesz od czasu do czasu innych mężczyzn. Po drugie, jesteś już w trochę niekorzystnym wieku. 40-letni facet oczywiście nadaje się do ożenku, ale kobiety w jego wieku czy nawet ciut młodszym albo są zamężne, albo rozwiedzione i/lub z dziećmi (co, nie wiem jak Tobie, ale często wielu facetom nie odpowiada), albo są same, ale w męskich oczach mają jakąś "wadę" (np. nie są pięknościami, mają problemy zdrowotne itp.). Z kolei dużo młodsze kobiety, wybacz, ale nie polecą na 40-latka, który nie ma odpowiedniego statusu i pieniędzy. Przechwałki markowymi ubraniami niczego tu nie zmienią. Po trzecie, niepełnosprawność typu P-02, czyli, zgodnie z definicją "choroby psychiczne, w tym m.in. zaburzenia psychotyczne, zaburzenia nastroju począwszy od zaburzeń o umiarkowanym nasileniu, utrwalonymi zaburzeniami lękowymi o znacznym stopniu nasilenia czy zespołami otępiennymi", są dla kobiet wielką czerwoną flagą. Przykro mi. Kobiety szukają w związku bezpieczeństwa i stabilizacji, w przypadku chorób psychicznych trudno mówić o możliwości spełnienia tych warunków, nie mówiąc o tym, że powstaje obawa, że choroba może być dziedziczna i wasze dzieci bądź wnuki również będą chore. Chciałabym Cię pocieszyć, że na pewno znajdziesz bratnią duszę, ale... no nie wygląda to dobrze.
    • honka
      Ja uwielbiam takie proste tshirty, bez jakiś nadruków itp. Ale też jakość jest dla mnie ważna, żeby to był naturalny materiał i mocny szew. Dlatego większość moich bluzek jest z HIBOU. Oni właśnie spełniają moje oczekiwania.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      dali
      dali
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      4
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      3
    4. 4
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
    5. 5
      Kerosine
      Kerosine
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    dali
    dali
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
    dannonka
    dannonka
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    36 posts
    wardrum
    wardrum
    23 posts
    yiliyane
    yiliyane
    21 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    442 posts
    yiliyane
    yiliyane
    367 posts
    Gloria
    Gloria
    116 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up