Jump to content

Zawieranie przyjaźni - jak wpływa na nie bycie jedynakiem, a jak posiadanie rodzeństwa?


Pius

Recommended Posts

Posted

A więc tak. Mam pytania, chodzi mi o wasze doświadczenia, doświadczenia znajomych, przyjaciół, których znacie. Jeśli np. X ma rodzeństwo: Y, mniej więcej w tym samym wieku to oni znają swoje problemy, próbują je razem rozwiązywać. Ale jeśli Z jest jedynakiem, niby przyzwyczajony do samotności, szuka braterskiego (siostrzanego) oparcia w przyjaciołach? ma tych przyjaciół więcej? Albo bardziej ufa przyjaciołom niż X i Y swoim przyjaciołom (X i Y stawiają się na pierwszym miejscu)?

Mam nadzieję, że mnie rozumiecie i odpowiecie mi na te pytania.

Proszę o dojrzałe wypowiedzi.

Link to comment
Posted

Z punktu widzenia jedynaka:

Jakbym mial rodzenstwo mniej wiecej w swoim wieku nie stanie sie ono moim przyjacielem z automatu. Przyjazn raczej nie jest zalezna od posiadania rodzenstwa, a od tego jak budujemy swoje relacje z innymi.

Ale jeśli Z jest jedynakiem, niby przyzwyczajony do samotności

Taaaak bo jedynaki to siedza sobie w swoich pokoikach, w kaciku, same przez cale zycie, nie odzywajac sie wcale a wcale. Jaka samotnosc jedynaka? Jakie przyzwyczajenie?

Albo bardziej ufa przyjaciołom niż X i Y swoim przyjaciołom (X i Y stawiają się na pierwszym miejscu)?

Kwestia czysto indywidualna.

Link to comment
Posted

mój brat ma : 16 lat

ja mam : 15 lat

moja siora ma : 8 lat

2 siora ma : 7 lat

2 brat ma : 4 miesiące

ja mam bardzo dużo przyjaciól ;D

// To nie jest temat "ile masz rodzeństwa i ilu przyjaciół". Jak już piszesz, próbuj coś wnosić do tematu ;] - enn.

Link to comment
Posted
mój brat ma : 16 lat

ja mam : 15 lat

moja siora ma : 8 lat

2 siora ma : 7 lat

2 brat ma : 4 miesiące

ja mam bardzo dużo przyjaciól ;D

i co w związku z tym? Bo za dużo do tematu nie wniosłaś... :P

Nawet jeśli ma się rodzeństwo w swoim wieku, to nie zawsze oznacza to przyjaźń. Często takie rodzeństwa się kłócą, rywalizują ze sobą. Nie każde oczywiście.

Znam wiele rodzeństw, które pomimo dużej różnicy wieku rozumieją się doskonale. Np. Ja i mój brat, a dzieli nas 11 lat. Za to z siostrą, która jest 6 lat starsza nie umiem się dogadać. Tak więc zależy to od nas i tego jakich przyjaciół szukamy.

Przyjazn raczej nie jest zalezna od posiadania rodzenstwa, a od tego jak budujemy swoje relacje z innymi.

właśnie.

A jeśli chodzi o samotność jedynaka, to bzdura. Rozumiem, większość jedynaków chciałaby mieć rodzeństwo, ale jeśli go nie mają, to nie oznacza samotności.

Przecież są znajomi ze szkoły, przyjaciele, kuzynostwo, rodzice. Jedynak wcale nie musi być samotny.

Link to comment
Posted

Tak naprawdę trudne jest to pytanie, bo uważam, że nie ma na to żadnej zasady.

Nie można patrzeć ogólnikowo na to.

Myślę, że być jedynakiem wcale nie musi się równać tym, że jest się samotnym.

Kwestia charakterów.

Link to comment
Posted

Myślę że jedyne co może tu zmieniać charakter, to uwaga rodziców poświęcona jedynie jednemu dziecku. Często takie ma wszystko co chce, jest zepsute, mamusia wszystko zrobi, tatuś zawsze pomoże...

Link to comment
Posted
Myślę że jedyne co może tu zmieniać charakter, to uwaga rodziców poświęcona jedynie jednemu dziecku. Często takie ma wszystko co chce, jest zepsute, mamusia wszystko zrobi, tatuś zawsze pomoże...

Nie zgadzam się ja jestem jedynakiem i tata jest zadumany w sobie i w tej swojej telewizji.

A Kieszonkowego wogóle mi nie dają a gier kupować nie moge więc nie wiem czy to taka reguła jest ;)

Link to comment
Posted
Myślę że jedyne co może tu zmieniać charakter, to uwaga rodziców poświęcona jedynie jednemu dziecku. Często takie ma wszystko co chce, jest zepsute, mamusia wszystko zrobi, tatuś zawsze pomoże...

O ile tak naprawdę jest. Ale temat o jedynakach jako takich jest gdzie indziej ;]

Ja też nie mam rodzeństwa, ale chociaż lubię być sama ze sobą i rzadko się sama nudzę, ciągnie mnie strasznie do ludzi.

Link to comment
Posted

Uważam że przeważnie jest tak że jeśli ktoś jest jedynakiem to bardzo by chciał mieć rodzeństwo, a jeśli ktoś jest "w posiadaniu" rodzeństwa to bardzo by chciał być jedynakiem. Nie twierdzę że to reguła, ale takie coś zaobserwowałem wśród ludzi mnie otaczających. Tak samo jest w moim przypadku, mam brata a chciałbym być jedynakiem.

Link to comment
StaryPrzyjaciel
Posted

ja mam starsze rodzenstwo i to na dodatek braci i nie mam zbyt wielu przyjaciol... kolo mnie sie kreca znajomi koledzy ale nie przyjaciele...

I to nie ma zadnego zwiazku z tym czy rodzenstwo masz czy nie... zalezy jak nawiazujesz relacje... ja np bardzo ciezko....

Link to comment
AniolekWGlanach
Posted

Ja mam siostrę 8 lat starszą i bardzo dobrze się z nią dogaduję, można powiedzieć, że jest moją przyjaciółką.

Myślę, że to zależy od charakteru, niektórzy lubią być sami i inni ludzie nie są im potrzebni, a inni chcą mieć wokół siebie towarzystwo i to, czy ma się rodzeństwo czy nie nie ma nic do rzeczy.

Link to comment
Posted

Nie można tak uogólniać, że jedynacy/jedyczki mają więcej przyjaciół niż osoby, które mają rodzeństwo. U mnie i moich znajomych taki podział się nie zgadza, o tym, kto ma więcej dobrych kolegów decyduje charakter, sposób bycia itd. itp. Siostra siostrą, brat bratem, ale przyjaciel przyjacielem (xD), to co innego przeciez.

Link to comment
Posted
A więc tak. Mam pytania, chodzi mi o wasze doświadczenia, doświadczenia znajomych, przyjaciół, których znacie. Jeśli np. X ma rodzeństwo: Y, mniej więcej w tym samym wieku to oni znają swoje problemy, próbują je razem rozwiązywać. Ale jeśli Z jest jedynakiem, niby przyzwyczajony do samotności, szuka braterskiego (siostrzanego) oparcia w przyjaciołach? ma tych przyjaciół więcej? Albo bardziej ufa przyjaciołom niż X i Y swoim przyjaciołom (X i Y stawiają się na pierwszym miejscu)?

A więc tak: czy jedynak czy nie, nie ma reguły ilu bedzie miał przyjaciół:) wszystko zależy od człowieka, jego podejścia do życia.. Mam kumpla-jedynaka i to chyba najbardziej serdeczna i przyjazna osoba jaką znam, po prostu dusza towarzystwa, z kolei inny to typowy rozpieszczony jedyny synuś mamusi, owszem, ma przyjaciół ale raczej jest z góry negatywnie nastawiony do nowych znajomości i z oporem przekonuje się do ludzi. :lol:

A jeśli chodzi o rodzeństwo to powiem tak: rodzina jest najważniejsza i ile przyjaciół bym nie miała, to nikt nie zastąpi mi brata, nie wazne ze czasami trudniej dogadać sie z rodzeństwem niz z przyjacielem... więc tu się zgodze ze "X i Y stawiają się na pierwszym miejscu"

Link to comment
Posted
Przyjazn raczej nie jest zalezna od posiadania rodzenstwa, a od tego jak budujemy swoje relacje z innymi.

Swiete slowa, sama mam brata (mlodszy o 2 lata) i nie czuje by byl moim przyjacielem. Kocham go oczywiscie, martwie sie o niego troszcze na tyle na ile on na to pozwala, ale nie moge go nazwac swoim przyjacielem.

Odnosnie zaiwerania znajomosci przez jedynakow i osoby posiadajace rodzenstwo, to zgodze sie z kim kto pisal wczesniej, to raczej kwestia charakteru niz tego czy wychowuje sie z rodzenstwem czy sam.

Link to comment
Posted

z doświadczenia mi wiadomo ze dziecko wychowywane w rodzeństwie lepiej sie kontaktuje , jest bardziej uczciwe , potrafi sie dzielic - ale to niezawsze tak jest zalezy od samego dziecka oraz poczesci od wychowania rodzicow - to wszystko mu sie w glowce uklada juz od malego :D polecam rodzenstwo :D

Link to comment
  • yiliyane changed the title to Zawieranie przyjaźni - jak wpływa na nie bycie jedynakiem, a jak posiadanie rodzeństwa?

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nathaneczek
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    nunca
    nunca
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    456 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up