grzybeq

Najlepszy DJ Świata...

41 postów w tym temacie

Kto według was jest najlepszym DJ-em na świecie?

Moim zdaniem, DJ Tiesto. Jego muzyka tak mnie hipnotyzuje, ze odplywam... Armin van Burren też jest swietny, ale numerem 1 jest Tiesto!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Tiesto? lol w tej chwili komercha na maksa

Tiesto kiedyś był numerem 1 i to trzeba przyznać, ale ostatnio nic ciekawego nie gra

po 1 każdy ma inny gust

po 2 za najlepszego DJ zostanie uznany najbardziej znany(komercyjny?), dlatego, że głosowanie jest przeprowadzane wśród internautów DJ Mag ;)

jak dla mnie to Ferry Corsten, Markus Schulz, Eddie Halliwell świetny DJ, a nie producent

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
fatboyslim i kolesie z prodigy chemical brothers tez mają kilka fajnych kawałków

Kilka fajnych kawałków? Bluźnisz! :P:wink: Prodigy, CB i Fatboy Slim to geniusze muzyki i kropka - wg. mnie ^^

A co do DJ. Kolesie z Justice są kapitalni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Looodzie! Czy wy wogóle zdajecie sobie sprawę czym różni się DJ od Producenta?! Prodigy to zespół - grają na instrumentach (klawisze, perkusja, gitary etc.). DJ miksuje muzykę z płyt winylowych umieszczonych na gramofonach, bądź z cd-playerów, bądź z kosmicznych sprzętów w stylu final-scratch (płyta winylowa z kodem dźwiękowym, dzięki któremu można grać mp3 z gramofonu).

Druga sprawa - można dj'a oceniać w dwóch względach. Po pierwsze - technika - numer jeden niezaprzeczalnie Jeff Milligan z Kanady - gościu jest po prostu wirtuozem w tej dziedzinie (jak ktoś widział ewentualnie Jeffa Millsa, to coś w tym samym stylu, tylko lepiej). Po drugie walory estetyczne muzyki - co jak wiadomo jest kwestią gustu, choć też nie do końca... Składając swój mix dj musi wyczuć poszczególne nuty, klimat utworu a także czas rozpoczęcia przejścia.

Jak dla mnie najlepszym dj'em był do ok 2006tego roku DJ Sasha z UK (jako jeden z nielicznych co roku jest co najmniej w pierwszej 10tce magazynu DJ od kilkunastu lat). Do 2006tego, gdyż od tamtego czasu przestał miksować "placki" (dla niewtajemniczonych - vinyle) i przerzucił się na robienie re-mixów na żywo za pomocą programu Ableton.

A co sądzicie o polskich DJ'ach? gdzie podział się boski Angelo? Carla Roca? Dawno nie byłem na imprezie w stylu Mayday, ani też nie interesuję się już zbytnio tak prostą muzyką jak tech-house, czy uplifting, więc pytam ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Dj Raaban

Dj Remo

Dj Shog

Też wymiatają...

omg chyba Dance DJ, albo Village DJ

co takiego nagrał Shog? albo Remo? widzieliście jak oni miksują? to jest technika? nawet ludzi nie potrafią nakręcić

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Tiesto jak dla mnie gra piekne nuty. Chociaz przydalby mu sie troche powiew swiezosc ale i tak wymaita chlopak. Ale jego stare nuty sa piekne wymiekam przy nich .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Zwłaszcza jak wiksiarze sie zebrali xD

@temat: Mr. Hahn \m/

eh dziecko nie porównuj wiksiarzy do fanów muzyki i do osób które się nią interesują, bo są to dwie różne rzeczy tym bardziej, że tzw. wiksiarze słuchają trochę innej muzyki niż większość osób, które się tu wypowiadały

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Kto według was jest najlepszym DJ-em na świecie?

Moim zdaniem, DJ Tiesto. Jego muzyka tak mnie hipnotyzuje, ze odplywam... Armin van Burren też jest swietny, ale numerem 1 jest Tiesto!

Skoro chodzi Ci o ich muzykę to, ten temat powinien się nazywać Najlepszy PRODUCENT Świata... człowieku, mylisz pojęcia :crazy:

Dla mnie najlepszy DJ to: Tatanka, Activator, Technoboy bądź Zatox. Mają ciekawe style mixu. A jeśli chodzi o producentów to: Tatanka, Activator, Technoboy, Zatox, Zany, Hardstyle Mafia.

Pozdro.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Co druga osoba wymienia Tiesto...

Obecnie jest on wypalonym artystą, który lata świetności ma już za sobą. Napisałem w pełni świadom otóż... Zasługuje na szacunek za perełki, które z jego rąk powstały kilka ładnych lat temu, produkcje, które kształtowały gust muzyczny niejednego pasjonata muzyki elektronicznej... Nie biorę tutaj pod uwagę przereklamowanej już produkcji Traffic, ale klasyki: Lethal Industry, Flight 643, za między innymi takie produkcje zasługuje na szacunek. Nie traktuję go w pełni za ikonę kilku odłamów gatunku Trance, ale za ojca kilku wyśmienitych produkcji. Ale wracając do tematu...

Najlepszy? Obecnie pod względem technicznym i zarazem muzycznym zdecydowanie Brytyjczyk - Eddie Halliwell. Miałem okazję zobaczyć go m in. na Creamfields. Człowiek, który za konsolą jest wręcz magikiem... Umiejętne i czyste technicznie przejścia, świetny dobór produkcji, niesamowity kontakt z publiką. Eddie doskonale potrafi dawkować emocje w trakcie każdego ze swoich setów, co akurat jest sztuką w dzisiejszych czasach. Zawsze potrafi mnie zaskoczyć... no, prawie zawsze. Pamięta ktoś jego spektakularne "wejście" w tłum na SF czy też awarię techniczną na RTX?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

W ogóle pomysł na temat trochę absurdalny. Każdy ma swój styl i nie da się tego wrzucić do jednego wora z którego się następnie wybierze tego najlepszego… Ale jak już miałbym wymienić jakieś nazwiska to: James Zabiela, Ronald Van Gelderen oraz Manuel le Saux. No ale każdemu się może podobać co innego :roll:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

eXoduse, wystarczy spojrzeć na temat w ten sposób: Najlepszy DJ świata wg. Ciebie... I wszystkie niejasności znikają :) Nikt nie karze wrzucać Ci tutaj niczego do "jednego wora", nikt nie wybierze "pod koniec" (nie wiadomo czego) tego najlepszego spośród wszystkich wymienionych. Co jest złego w wyrażaniu własnych poglądów, upodobań, pisaniu o swym guście muzycznym? Nie prawdą jest iż o gustach nie powinno się dyskutować, choć tutaj już odbiegłem od tematu.

Tak btw. James Zabiela i RVG mieszczą się u mnie w pierwszej dziesiątce jeśli o DJ'ing chodzi... Ronald niejednokrotnie porywał w zupełnie inny wymiar rzeczywistości, jego sety są wypełnione takim dynamizmem, że po każdym z nich trudno się pozbierać. James Zabiela - techniczny mistrz, chociażby jego występ na SF, produkcja "Live in Mexico" Milesa Dyson'a, pamiętasz może?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Obecnie jest on wypalonym artystą, który lata świetności ma już za sobą. Napisałem w pełni świadom otóż... Zasługuje na szacunek za perełki, które z jego rąk powstały kilka ładnych lat temu, produkcje, które kształtowały gust muzyczny niejednego pasjonata muzyki elektronicznej.

było to już kilka razy wspominane tak samo jak Armin, ale niestety komercja wchodzi w umysły większości ludzi ;)

jak dla mnie w tej chwili na pewno Markus Schulz, Eddie Halliwell, Ferry Corsten no i jeszcze Sander van Doorn, Matt Darey

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz