melido

Jazda na rowerku

89 postów w tym temacie

Nienawidzę jeździć rowerem w długie trasy. W ogóle, po mieście np. też odpada. Za to kocham BMX. Uwielbiam szybkość podczas ściganek, albo to niesamowite uczucie, kiedy na hopach wychodzi Ci 36. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

tak, uwielbiam jeździć rowerem, jednak nie mam jakichś osiągnięć w tej dyscyplinie - amatorszczyzna :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeżdżę amatorsko, aczkolwiek mogę pochwalić się troszeczkę lepszymi rezultatami - 1800 km (lipiec-sierpień). Chciałbym zająć się tym troszkę na poważniej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

W weekendy zawsze gdzieś jadę, jak pada wybieram rower stacjonarny - to jest mój ulubiony sposób na spędzanie wolnego czasu :) 

Moim zdaniem najlepsze są rowery szosowe, sprawdza się zarówno na nizinach jak i w górach. 100 km nie jest problemem :) mój maks to jazda nad morze (ok 360km w 20h) prawdziwy hardcor, ale fajnie jest przeżyć taki wyjazd :D  

 

// nie wstawiamy linków poniżej 50 postów. Poza tym, reklama Nin

Edytowane przez Nineku
usunięto link, odsyłam do regulaminu forum.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Rowerem jeżdżę amatorsko. Nie licząc miesięcy zimowych, jest to mój główny środek transportu. Dziennie pokonuję zwykle od 20 do 30 km. Chociaż kilka razy zdarzyło mi się pokonać ok. 80 km, gdy jechałem z Bydgoszczy do Torunia i z powrotem. Wtedy, gdy jechałem w drugą stronę, było naprawdę ciężko, i jechałem dwa razy wolniej niż w tamtą stronę.

Kilka razy jechałem razem z rowerową Masą Krytyczną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 9.04.2018 at 18:58, Celt napisał:

Rowerem jeżdżę amatorsko. Nie licząc miesięcy zimowych, jest to mój główny środek transportu. Dziennie pokonuję zwykle od 20 do 30 km. Chociaż kilka razy zdarzyło mi się pokonać ok. 80 km, gdy jechałem z Bydgoszczy do Torunia i z powrotem. Wtedy, gdy jechałem w drugą stronę, było naprawdę ciężko, i jechałem dwa razy wolniej niż w tamtą stronę.

Kilka razy jechałem razem z rowerową Masą Krytyczną.

Jaki masz typ roweru? Ja szukam teraz czegoś do jazdy po mieście i tras szutrowych. Par osób mi mówiło, że trekkingowe powinny się dobrze sprawdzić.

O 30.08.2016 at 11:34, @torres napisał:

W weekendy zawsze gdzieś jadę, jak pada wybieram rower stacjonarny - to jest mój ulubiony sposób na spędzanie wolnego czasu :) 

Moim zdaniem najlepsze są rowery szosowe, sprawdza się zarówno na nizinach jak i w górach. 100 km nie jest problemem :) mój maks to jazda nad morze (ok 360km w 20h) prawdziwy hardcor, ale fajnie jest przeżyć taki wyjazd :D  

 

// nie wstawiamy linków poniżej 50 postów. Poza tym, reklama Nin

Szosowe? One nie mają przypadkiem za cienkich opon na górskie szlaki? Parę kamieni na ścieżce i tyłek cały poobijany ;p

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Widelcze
      Pierwsza styczność z alkoholem :)
      W sumie już w podstawówce. Od czasu do czasu mama pozwalała mi spróbować jej słodkiego piwa albo wypić Karmi. Poważniejsze spotkanie z alkoholem było w podobnym wieku, w domu mojej koleżanki, kiedy jej mama zaoferowała nam nalewkę i wyszła na cały dzień. Mam wrażenie, że chciała nas/swoją córkę przetestować? W dalszym ciągu, już wtedy uważałam to za... dość nieodpowiedzialne. Natomiast pierwszy raz upiłam się jakoś w wieku 15/16 lat, na jednym wyjeździe i w sumie od tamtego czasu nie piłam do ukończenia 18 lat.  
    • Widelcze
      Jak się czujesz?
      Bardzo, bardzo źle.
    • Widelcze
      Co zrobiłbyś za milion dolarów?
      Zrobiłabym to za darmo. Wziąłbyś udawany ślub z osobą, której nie szanujesz? Nie musicie ze sobą żyć, ale nie możecie wziąć rozwodu.
    • AdorableMe
      Co zrobiłbyś za milion dolarów?
      Za takie pieniadze? Oczywiscie! Opuscilbys na zawsze swoj kraj?
    • Kalafior_Grozy
      Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Daleki popołudniowy wypad w okoliczne lasy malowniczo położone obok mojej huty. Naście kilometrów w nogach i wypite piwa, które w znakomitej większości wypociłem. Tego właśnie było mi trzeba. Dzięki Bogu, że pogoda pozwoliła. Znalazłem także powieszony w środku lasu zapach samochodowy o wyglądzie emotki. Wisząc tak na gałęzi wyglądał jak emotkowy samobójca. Rozbawiło mnie to, a w sumie nie powinno.