Jump to content

Mama czy Tato???


melido

Recommended Posts

Posted

Ja bardziej kieruję swoje problemy do Mamy... :)

A Wy??

Dlaczego Mama a nie Tato lub na odwrót.

Kto jest łagodniejszy???

Link to comment
Posted
A Wy??

Do żadnego z nich...

Kto jest łagodniejszy???

Rożnie z tym bywa zalezy od sprawy.Jak coś załatwiam to częściej z tatą, tak już jest. Ale jak mam problemy to nie dzielę się z nimi z rodzicami.

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Tata "udał" mi się zdecydowanie bardziej niż mama, a jednak to z nią rozmawiam częściej. Paradoks taki. Tata, bardziej niż mama, podchodzi poważnie do tego, co mu mówię, więc o pracy, przyszłości, rozmawiam głównie z nim. Z mamą o przeszłości, tak bardziej na luzie. Czuję awersję do opowiadania tacie np. o moich miłościach z przeszłości. Różnie bywa. ;]

Generalnie jednak o swoich problemach nie opowiadam żadnemu z rodziców.

Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted
A Wy??

hmm ani do jednego ani do drugiego...

Dzielą nas lata świetlne, kierują nami zupełnie inne systemy wartości, jesteśmy po prostu jak z innych bajek...

Dlaczego Mama a nie Tato lub na odwrót.

choć w mało istotnych sprawach, radzę się mamy ojciec średnio się do tego nadaje...

Kto jest łagodniejszy???

U mnie mama częściej wpada w gniew, ale to ojciec intensywniej się wkurza, tzn wielka kłótnia zakończona jego obrażaniem się xD

Ale tak jak napisałam moi rodzice mnie nie rozumieją a ja niegdy nie zrozumiem ich sposobu parzenia na świat. Dla mnie pełnią szczęścia nie są pozmywane naczynia i odkurzona dywan, i czy to, że nic mi się nie stanie bo nie ryzykuję... Oni nie mogą zaakceptować tego, że ich nudny sposób życia w ogóle mi nie odpowiada i nie zamierzam zamykać się w domu tylko dlatego, że wszędzie może mi się coś stać ;/ Ja nie myślę, np. oglądając wiadomości, że dajny na to kogoś napadnięto przed sklepem, dla mnie to jest odległe i nie spowoduje tego, że przestanę chodzić do tego sklepu co oni z pewnością by zrobili...

W każdym razie znalazłam sobie dwie wspaniale osoby do radzenia się i wyżalania i nie odczuwam potrzeby, alby zwierzać się rodzicom, bo wiem, ż eoni i tak guzik z tego zrozumieją.

Link to comment
Posted
A Wy?

Hm, gdy byłam młodsza, wiele razy chciałam porozmawiać z mamą o swoich problemach, ale ona nigdy nie miała czasu, wiecznie słyszałam "nie teraz". W końcu dałam sobie spokój. Generalnie to my nigdy nie miałyśmy dobrego kontaktu

Zauważyłam, że od kiedy poinformowałam ją, że wychodzę za mąż i wyprowadziłam się do teściów, zaczęła się mną bardziej interesować i wciągać w "dorosłe" rozmowy o moim życiu. Tylko że teraz, to ja jej już nie potrzebuje

Kto jest łagodniejszy?

Ojciec. Moja matka to furiatka :P

Link to comment
Posted
A Wy??

Radzę sobie z nimi sama lub z pomocą 2-3 naprawdę bliskich mi osób. Nie wiem czy mama [do niej bym szła z problemem] by to zrozumiała i w ogóle nie chciało by mi się jej wszystkiego tłumaczyć ;) a moi ludzi od pomocy są na bieżąco informowani co i jak ;)

Kto jest łagodniejszy???

Różnorakie układy mam z tatą. Typu wróciłam dość późno no i jest "tylko nie mów mamie" ;)

Choć ostatnio zauważyłam, że mama robi się trochę zdystansowana do mnie i tego co robie. Nie chucha i nie dmucha na mnie na każdym kroku jak kiedyś. No w końcu ma tylko jedno dziecko, więc ją rozumiem.

Wczoraj np. nie powiedziała nic jak nagle poinformowałam ją smsem że jadę nad morze. Co prawda na jeden dzień, ale dość nieoczekiwanie no i czekała do nocy aż wrócę- dopiero jak zobaczyła że jestem cala i zdrowa poszła spać.

Link to comment
Posted

Generalnie nie rozmawiam z rodzicami o moich problemach. Ale jeśli sprawa wymaga tego drastycznego posunięcia pierwsze kroki prowadzą do Taty. Jest surowszy, silniejszy i mało tolerancyjny, ale każdy problem trakruje serio i stara się go rozwiązać. A Mama... wszystko co powiem traktuje przeciwko mnie albo przy najbliższej okazji opowiada całej rodzinie/koleżankom z pracy. I twierdzi, że jestem śmieszna z tymi swoimi problemami. Zrobię wszystko, żeby nie dla swojego dziecka taka, jaka ona jest teraz dla mnie...

Link to comment
Posted

Oni WSZYSTKIE problemy rozpatruja razem,wiec nie mam do kogo pojsc "po cichu" :) Wiec problemy rozwiazuje SAMA lub z zaufana osoba ;) rodzicow omijam wielkim lukiem w osobistych sprawach . Zaczeliby mnie umoralniach itp. :]

Link to comment
Posted

jeżeli już to zdecydowanie mama, mam do niej większe zaufanie i w końcu jest kobietą więc lepiej mnie rozumie niż tata , który dość że nadal wierzy że mam 10 lat i jestem grzecznym dzieckiem i takie coś jak problemu mnie nie dotyczą a po drugie to i tak go w domu nie ma to co mam mu mówić, a jak już zajrzy na te parę dni to jest tylko załatwianie spraw i komputer i tyle go widzieć.

Fakt w jakiś większych sprawach mama konsultuje się z ojcem (no bo niby on musi wiedzieć).. Wiem że są tematy które mama nie wygadałaby tacie, mam z nią dobry kontakt i mogę porozmawiać o wszystkim ale nie umiem jej się zwierzać, wole powiedzieć koleżance niż własnej mamie, może dlatego że ona przejmuje sie bardziej niż ja.

Link to comment
Posted

Mama ^^ .

Dlaczego mama ? bo wszystko, dobra prawie , zrozumie :)

Link to comment
Posted

Jeśli mam jakiś problem staram się sama go rozwiązać. Jak mi się nie udaje to idę do mamy ;) Na szczęście jesteśmy jak przyjaciółki i możemy pogadać o wszystkim.. no prawie :)

Link to comment
Posted

Raczej do taty. :D Jest bardziej tolerancyjny i zawsze umie porozmawiać z mamą, gdy np. się na cos nie zgadza i przekonać ja. :)

Link to comment
Posted

Ja nie mam ojca to zostaje mi mama albo dziadkowie :)

Link to comment
Posted

Na równi, raczej nie faworyzuje ani jednego ani drugiego.

Link to comment
Posted
A Wy??

Zazwyczaj próbuję sobie poradzić sama. Ale jeśli już, to idę porozmawiać z mamą.

Kto jest łagodniejszy???

To raczej na równi. Ale nie ma to znaczenia. Po prostu z mamą mam lepszy kontakt i raczej o wszystkim rozmawiamy. Więc mama na pierwszym miejscu, na drugim babcia. Tato oczywiście, może chciałby pomóc ale ja nie chcę mówić.

; )

Link to comment
Posted

Rodzice mają swoje problemy, obecnie wolę opowiadać im o nich po fakcie ;)

Link to comment
AniolekWGlanach
Posted

Ja raczej nie mówię o swoich problemach, ale jak już się zdarzy to romawiam z mamą.

Z ojcem się nie da.

Link to comment
Posted

Do mamy, tata nie żyje. :|

Link to comment
Posted

hmm jak już to raczej mama

Link to comment
Posted

Zawsze byłam tylko z mamą, więc mama i nie ma innej opcji ;) zresztą bardzo dobrze się rozumiemy :)

Link to comment
Posted

U mnie jest Siostro :D To jest moj najpewniejszy konfesjonał :) Kiedy juz sama nie wiem co robic ;P

Mama zapracowana rzadko ma czas.. Oczywiscie wie o tych wielkich problemach , staram mi sie pomoc .

Ojciec zupełny ignorant ;] .. Widzi tylko czarne 32 calowe pudło .. Zresztą nie ubolewam nad tym ze sie mną nie interesuje .. Nawet to lepiej ... Bo co ja bym sie nasłuchała hohohohohohohoho szkoda gadac ;]

Link to comment
Posted

więcej mówię do taty xdd

Link to comment
Posted

zalezy, jakiego kalibru ten problem. wiem, ze moge na nich liczyc chociaz sa rzeczy, o ktorych im nie mowie, bo jestem juz duza dziewczynka i zazwyczaj umiem radzic sobie sama.

Link to comment
Posted

U mnie zależy od problemu. Uczuciowe to do matki, a 'życiowe' do ojca.

Ale tak właściwie to im nic nie mówię ostatnio ;)

Link to comment
promyk_slonca
Posted

Żadnemu z rodziców nie mówię o swoich problemach. Staram się je sama rozwiązywać.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Wulf
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    396 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up