Jump to content

'Pracuje w klubie' - opinie.


Kokieteria

Recommended Posts

Posted

Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat osób pracujących w klubach muzycznych [w charakterze barmanki, kelnerki]. Kilkukrotnie bowiem spotkałam się z negatywnym [dość stereotypowym jak mniemam] nastawieniem w stylu: 'kelnerki są od przynoszenia piwa i klepania po tyłkach'. Zauważyłam, że ludzie nie szanują osób pracujących w tych zawodach, bez znaczenia czy stale czy też dorywczo.

Czy łatwość w nawiązywaniu kontaktów z otoczeniem i przyjazne nastawienie [często przymusowe] jest czynnikiem, który wpływa na negatywną opinię osób z zewnątrz? Czy może to efekt ludzkich uprzedzeń? Czy mielibyście opory przed związaniem się z osobą siedzącą w tej branży? Rozpatrujemy aspekty: dorywczo i na stałe.

Co myślicie?

Link to comment
Posted

Z reguły, barmanki w clubach są bardzo miłe, możesz nawet seplenić (co w clubie oznacza totalną nie słyszalność) a one i tak z uśmiechem będą nadstawiać ucha, dlatego mam o nich dobre zdanie.

Nie spotkałem się z objawami braku szacunku do barmanek, w sumie chyba nigdy, bez nich życie w clubie nie było by takie same i wiele osób za to je szanuje.

Link to comment
Posted

Świetna praca, choć na pewno szalenie wyczerpująca. Podziwiam za otwartość w obcowaniu z przeróżnymi klientami i za aparycję i przebojowość pozwalające do takiej pracy się wkręcić.

Szczerze mówiąc nie związałabym się z kelnerką, albowiem orientacja moja jest smutno jednoznacznie skierowana w stronę męskiej części świata (co zresztą na dobre mi jakoś nie wychodzi). Niemniej jednak nigdy nie patrzyłabym na taki związek w jakikolwiek negatywny sposób, przynajmniej nie z racji zawodu płci pięknej.

Link to comment
mała czarna
Posted

Miałam nawet kiedyś pracować jako barmanka, no ale biznes się wysypał. Nieważne.

Jednak znaczy to tyle, ze o kelnerkach/barmankach mam zdanie dobre i w nosie mam stereotypy.Poza tym mając z nią kontakt max 5 minut mogę ocenić tylko to, czy jest kompetentna, a nie wystawiać jej psychologiczny portret.

Link to comment
Posted

A nie do Tylko na poważnie lepiej? Jeśli uważacie inaczej - przeniesiecie. ;)

Kolejne stereotypy. Praca jak każda inna, jednak bardziej wyczerpująca, i czasami bardziej stresująca - komentarze panów pod wpływem %

I cierpliwość barmanki też mają świetną ;) W wakacje jedna z bardziej popularnych prac do dorobienia sobie.

Link to comment
Posted

Zawód jak zawód, ktoś musi to robić.. aczkolwiek zawsze barmanki pamiętam sa usmiechnięte i spoko można zawsze pogadać, no to raczej pozytywna cecha, lepież niż by miała chodzić wku..na i krzyczeć na gości..

Czy miałbym opory związać się?.. nie..

Link to comment
Posted

Praca jak praca, nigdy nie zastanawiałam się nad jej charakterem. Piszecie, że podziwiacie barmanki za wytrwałość, aparycję itp. Ale przecież jest mnóstwo zawodów w których także potrzebna jest aparycja oraz wytrwałość, jest też mnóstwo zawodów w które wymagają o wiele większego poświęcenia. Wiadomo, na dłuższą metę ciągły uśmiech na twarzy staje się uciążliwy, ale porónując z np. pracującymi za granicą rodakami, w straszliwych warunkach za marne pieniądze i ciężko uszkadzając zdrowie - no wybaczcie, ja nie mam wątpliwości któren zawód jest warty podziwu.

Link to comment
Posted
Wiadomo, na dłuższą metę ciągły uśmiech na twarzy staje się uciążliwy, ale porónując z np. pracującymi za granicą rodakami, w straszliwych warunkach za marne pieniądze i ciężko uszkadzając zdrowie - no wybaczcie, ja nie mam wątpliwości któren zawód jest warty podziwu.
Każden z zawodów jest uciążliwy tym samym warty podziwu, tyle, że w inny sposób. Nie dostrzegłam, by ktoś próbował stawiać na równi zawód kelnerki, czy barmanki z innym dużo cięższym i odpowiedzialnym zawodem [górnik, strażak, lekarz... zakładając, że o to Ci chodziło]. Wiadomo, że grzechem byłoby je porównywać. Co do pracy za granicą - przecież nikt tam ludzi z Polski nie wywozi, prawda? Sami dokonują wyboru jakie życie chcą wieść. Taka mała dygresja i koniec tematu, bo dyskusja niebawem dalekosiężnie odbiegnie od wątku przewodniego.
Link to comment
Posted

Dla mnie praca jak praca. Zacznijmy od tego, że żadna praca nie hańbi. Co do zawodu kelnerki, barmanki, żadnych uprzedzeń, szczerze mówiąc nawet nie spotkałem się z takimi stereotypami.

Czy mielibyście opory przed związaniem się z osobą siedzącą w tej branży?

A dlaczego miałbym mieć opory? Cieszył bym się, że mam zaradną dziewczynę.

Zupełnie nie widzę tu problemu.

Link to comment
Posted
Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat osób pracujących w klubach muzycznych [w charakterze barmanki, kelnerki].

Aj szczerze powiem, że praca barmanki (to mieszanie drinków) fajne jest ;)

Jeszcze jak klub jest renomowanym niehomogenicznym, jak większość, lokalem to juz w ogóle ;)

'kelnerki są od przynoszenia piwa i klepania po tyłkach'

No niestety, wpływ amerykańskich filmów.

Link to comment
Posted

A ja właśnie zamierzam, a nawet chcę cos takiego robić, jak najszybciej bedę mogła. Wiadomo, nie jako normalną pracę, żeby wyżywić rodzinę, ale na studiach czy nawet przed, żeby zarobić trochę grosza. W życiu nie pomyślałam źle o takiej pracy

Link to comment
Posted
Kilkukrotnie bowiem spotkałam się z negatywnym [dość stereotypowym jak mniemam] nastawieniem w stylu: 'kelnerki są od przynoszenia piwa i klepania po tyłkach'.

też się w tym spotkałam, jednak ja jeszcze nie pracowałam jako barmanka, ale znam osoby, które (zazwyczaj dziewczyny) zwyczajnie poniżano. Czyli zwykłe stereotypowe patrzenie na innych! Niektórzy myślą że jak barmanka to pewnie jakaś zwykła dziwka i lepi się do każdego faceta.. sorry za określenia ale właśnie tak postrzegają je osoby w moim otoczeniu, oczywiście nie wszystkie!

Ja uważam że kelnerka w klubie czy barmanka nie powinna być tak traktowana, robisz swoje i za to Ci płacą, masz podać piwo-idziesz i zanosisz czy coś w tym złego? nie! a w dodatku te głupie zaczepki panów i pijanych chłopaków..

Link to comment
Posted

Cieszę się, że Wasze opinie na ten temat są pozytywne. Pracuje w tym charakterze już dwa lata, ale moja 'passa' dobiega końca. Zwyczajnie się już wypaliłam i myślę o znalezieniu dziennej pracy.

neszika, wszystkiego dobrego, mam nadzieje, że znajdziesz odpowiadającą Ci robotę w dobrym klubie. Chociaż jeszcze troszkę przed Tobą.

onaszalona, miałam sytuację, że pijany chłopak chciał włożyć mi pieniądze do stanika, na szczęście ochrona zainterweniowała. Namolnych kolesi jest mnóstwo i we wszystkich takich sytuacjach trzeba zachować zimną krew. Raz zdarzyło mi się uderzyć chłopaka tacą w łeb. Zwyczajnie straciłam nerwy (: szczęście, że mam wyrozumiałego szefa.

Link to comment
Posted

Ja mam dobra opinie na temat kelnerek, barmanek itp. :D

Akceptuje taka prace.

kokieteria- nie zgadzam sie z tymi stereotypami :)

Link to comment
Posted
Raz zdarzyło mi się uderzyć chłopaka tacą w łeb.

hahaha no nieźle musiało to wyglądać, jak już miałaś taką szansę to trzeba było dwa razy walnąć jak mu się należało -miałby na przyszłość :twisted: ale tak serio to trzeba zachowywać tą "zimną krew" i nie wdawać się z takimi w dyskusję (jak to mówi moja babcia) ale też nie trzeba dawać żeby sobie pozwalali. Kelnerki są od przynoszenia, podawania, donoszenia itp a nie od macania

Link to comment
Posted

Ja o kelnerkach mam dobre zdanie.To jest ciężka męcząca i czasami strsujaca praca.Jak wspomniała onaszalona trzeba zachowac zimną krew nawet w trudnych sytuacjach.Ja nie wierzę w takie stereotypy, to praca jak każda inna.W końcu osoba wykonująca tą prace uczciwie zarabia pieniądze.

Link to comment
Posted
Raz zdarzyło mi się uderzyć chłopaka tacą w łeb. Zwyczajnie straciłam nerwy

Kokiet pogromczyni tacek ;D

W sumie roznoszenie między stolikami drinków, napoi czy piwa jet troszkę ryzykowne, jeżeli się napatoczy jakiś namolny klient.

Link to comment
Posted

Praca jak praca. Zapewne ciezka, dla osob wytrzymalych psychicznie. Ja osobiscie bym sie do niej nie nadawala. Znam trzy barmanki i wlasciwie tylko jedna z nich zasluzyla sobie na moje uznanie bo dwie pozostale byly raczej typem kobiet o dosc niskim poziomie inteligencji z ktorymi pogadac mozna tylko i wylacznie o tym jaki alkohol daje najwiekszego kopa, jaki facet jakiego ma duzego i ktory jest najlepszy w lozku.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted

Pracowałam w zeszłe wakacje jako kelnerka - niemiła praca. Dlaczego? Bo byłam panienką do bicia.

Moja praca była bardzo nieskomplikowana - ale oczywiście to ja odpowiadałam za za gorącą/za zimną/za słodką/za słoną/za gęstą zupę. Ludzie nie potrafili wtrząsnać do kapuchy tego, że to nie ja gotuję, nie ja odpowiadam za jakość posiłków.

Praca jak praca.

Wyczerpująca? Ewentualnie fizycznie, w przeciwieństwie do wielu innych zawodów. Chyba, że kogoś b. denerwują pretensje nieuświadomionych.

szczerze mówiąc nawet nie spotkałem się z takimi stereotypami.
Również się nie spotkałam.
Link to comment
Posted

jak pracuja na stale tzn ze sa malo ambitne i nie warto sie nimi interesowac, no chyba ze taka panienka jest ladna.

Link to comment
Posted

ja nie widzę w tym zawodzie nic, co komukolwiek pozwoliłoby na poniżanie i wysnuwanie takich dziwnych wniosków. praca, jak każda inna, a może i nawet cięższa od wielu innych. i kompletną porażką dla mnie jest kiedy się kelnerkę traktuje z góry, albo kiedy ktoś pozwala sobie na klepanie w tyłek czy chocby nawet nic ie znaczące odzywki poniżej poziomu.

Link to comment
Arikushimiku
Posted

Nie widzę w tym nic złego. Praca jak wszystkie inne, także potrzebna.

Link to comment
Posted
Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat osób pracujących w klubach muzycznych [w charakterze barmanki, kelnerki].

Przewaznie sa ładne - oto i moja ocena ;]

nastawieniem w stylu: 'kelnerki są od przynoszenia piwa i klepania po tyłkach'. Zauważyłam, że ludzie nie szanują osób pracujących w tych zawodach, bez znaczenia czy stale czy też dorywczo.

Szanować? mi to sie wydaje, ze to ja jestem bardziej uprzejmy niz pani za lada, czy to w barze czy to w sklepie... Siedzisz przy barze 10 min a taka jedna lalka sobie ucina pogawedke z kolezanka, miast piwo lać. Człowiek spragniony.

Link to comment
Posted

prawda jest taka ze to zalezy od tego, jaki to lokal, od otoczenia i klimatu, i tak, rowniez od tego jaka jest kelnerka. niektorzy widza slodka blondi i od razu mysla ze takiej szacunek sie juz nie nalezy, zwlaszcza ze jest 'tylko' kelnerka...

a co do posta wolnejczeczeni, kelner jest zawsze narazony na ponoszenie odpowiedzialnosci za niedogotowane danie or sth, czy to sprawiedliwe, czy nie. bo jest pod reka, a klient nie moze wejsc do kuchni i zrobic zadymy z tego powodu. jak kulturalnie zwraca uwage, pasuje przyjac to z pokora, przeprosic w imieniu szefa kuchni. ot, ryzyko zawodu. bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz.

Link to comment
Posted

znam parę osob pracujących w klubach i nie mam o nich wyrobionego zlego zdania, to normalni ludzie ;)

nie rozumiem co zlego w tym że ktoś pracuje w klubie? ja takich ludzi to nawet podziwiam bo w takiej pracy trzeba mieć dużo cierpliwości, a nie każdy mógłby się urzerać z podpitymi osobami, a jeszcze jak ktoś pracuje jako sprzątacz/sprzątaczka to już w ogóle maskara posprzątać po imprezie :)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nathaneczek
    • nunca
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up