Jump to content

O czym rozmawiacie z ludźmi?


Gnarlybark

Recommended Posts

Kiedyś gdy bóg był Bogiem, Ziemia była płaska, Słońce kręciło sie wokół Ziemi a dla ludzi najważniejsze było żeby mieć coś do jedzenia, dyskutowano/rozmawiano o teologi - każdy starał sie wykazać jak dużą ma wiedze o tym co było stawiane na pierszym miejscu ponad wszystko mowa o wiarze. Różne tezy teologiczne pisane przez wysoko wykształconych, jak na tamte czasy, ludzi były czytane przez każdego kto posiadł umiejętność czytania. Przy obiadach, spotkaniach towarzyskich dyskutowano na ich temat, podważano, wysuwano własne poglądy, robiono słowne potyczki - uważano taką polemike za podstawy udanego spotkania. Oczywiście teologiczne tezy to nie jedyny temat do dyskusji, ludzi interesowała również polityka, gospodarka, świat.

O czym wy we współczesnym świecie dyskutujecie ze znajomymi, przypadkowymi ludźmi?

Jakie tematy często powracają w waszych rozmowach? Co u was budzi jakiekolwiek emocje? Czy wogóle uważacie że rozmowa o rzeczach innych niż te które was najbardziej dotyczą ma sens? Co teraz u was jest "Tematem nr. 1"?

Link to comment

tematy o których gadam ze znajomymi:

1. ich problemy w związkach, szkole, domu, pracy

2. wszystko inne...

Link to comment
O czym wy we współczesnym świecie dyskutujecie ze znajomymi, przypadkowymi ludźmi

o problemach (jakiegokolwiek rodzaju), miłosci, muzyce.

Jakie tematy często powracają w waszych rozmowach?

j.w

Czy wogóle uważacie że rozmowa o rzeczach innych niż te które was najbardziej dotyczą ma sens?

a to zalezy czy mam coś do powiedzenia w danym temacie.

Co teraz u was jest "Tematem nr. 1"?

wszystko po trochu.

Link to comment

Nie mam tematu nr 1. Rozmawiam o wszystkim i generalnie nie da się powiedzieć czy na jakiś temat zwracam szczególną uwagę przy rozmowie.

Link to comment

Najpiekniejsze jest miec przyjaciol z ktorymi mozna podyskutowac na poziomie nt jakis przekonan, wiary czy roznych wartosci. A nie o muzyce, kosmetykach, dziewczynach, ciuchach i facetach

Link to comment
  • 5 months later...

O zciu, o miłości, o zdrowiu, o problemach, o odjecanych akcjach, o ciuchach itp. Na bardziej ambitniejsze tematy rozmawiam na forum ;)

Link to comment

o tym co nas otacza, o nas, naszych problemach, radościach, tym co nas smuci, bawi, o miłości, życiu, ciuchach - słowem po trochu o wszystkim i zależnie od dnia, sytuacji i nastroju. czasem bardziej z humorem, kiedy indziej całkiem poważnie.

Link to comment
  • 2 months later...
  • 2 weeks later...

Czasy się zmieniły ;)

Każdy ma inne zainteresowania...

Teraz to głównie o wszystkim po trochu ;)

Chyba, że się spotka osobę, która ma takie same zainteresowania jak my. Wtedy godzinami można rozmawiać o gitarach :D

Link to comment

W sumie to zależy z jaką osobą rozmawiam. Z jedną o szkole z inną zaś o modzie, z kimś innym o pogodzie, z jeszcze inną osobą o ostatnim koncercie, z następną o jakiejś ostatniej odjechanej akcji. Z jeszcze inną umawiam sie od 2 miesięcy na fajke wodną, a z koleżanką kidy w końcu pojadę z nią do skateparku na desce poćwiczyć ;D Naprawdę to zależy z kim rozmawiam :wink:

Wtedy godzinami można rozmawiać o gitarach :D

Dokładnie, jest kilka osób z którymi co sie spotkam to tylko o muzyce i gitarach :wink: Po prostu sie nie da powstrzymać ^_^

Link to comment

Zależy od rozmówcy, od czasu, od nastroju. Nie ma takiego tematu, na który nie mogłabym porozmawiać. No chyba że na jakiś nie mam zielonego pojęcia.

Począwszy od codziennych pierdół, żarcików, na filozoficznych rozważaniach kończywszy - nie ograniczam się.

Link to comment

Studia, nasze miłości, jakieś ważne wydarzenia w naszym życiu, problemy. A kiedy jest luźniejsza atmosfera to żarty ze wszystkiego i wszystkich, śmieszne sytuacje z naszej wspólnej przeszłości:)

Link to comment
  • 2 weeks later...

hm może będę inna, ale z przyjaciółmi rozmawiam głównie o problemach nie tylko życiowych ale i egzystencjalnych... Rozmawiamy o tym co się dzieje w domu, wśród naszych bliskich, o zainteresowaniach... Rozmawiamy także o śmierci, o życiu, o duszy, czy może pójdziemy do nieba?? xD O własnych słabościach... O bólu.. Pocieszamy się :)

Lubimy gadać o muzyce, a nawet śpiewamy czasem :P

Ogólnie każdy temat jest u nas mile widziany, no może oprócz nowych trendów, modzie itp. bo to jest nuuuudne :)

Link to comment

ja zwykle rozmawiam z ludźmi na różne tematy. Szkoła, życie, sytuacja na świecie, tak żeby zahaczyć temat. O hobby, muzyka, nasze problemy. Zależy też jaki temat zapoda druga osoba. ja tam zawsze potrafię coś wymyślić. :D

Link to comment

z przyjaciółmi i znajomymi rozmawiamy dosłownie o wszystkim nie ma tematu którego byśmy nie poruszyli, są to problemy/sytuacje z naszego życia, ogólne problemy społeczeństwa, czasami sobie filozofujemy, często też rozkminiamy > poruszamy nawet tematy z życia bardziej intymnego, rozmawiamy poważnie, żartujemy, wymyślamy jak by tu kasę zarobić ale żeby się za bardzo w życiu nie narobić....wszystko dosłownie wszystko :D

z nieznajomymi to różnie bywa jak coś zagadają to pogadam, najczęściej to rozmowa toczy się w temacie pogody :P

Link to comment
dziewczyna39

ze znajomymi zazwyczaj cos wspominamy, albo zwyczajnie plotkujemy.

ze znajomymi ze szkoly o wszystkim- filmach, ksiazkach, ludziach, sensie i bezsensie przeprowadzania takich rozmow;)

z ludzmi ze szkoly o szkole. zazwyczaj to ja krzycze na nich za to, ze szkola jest ich calym zyciem i nie maja wiekszych zmartwien, po czym denerwuje sie i w rezultacie tez mysle i mowie o szkole.

czasem zdarzaja sie perelki, z ktorymi mozna snuc wizje chorej rzeczywistosci wytwarzajacej sie w glowie kolegi, albo wymyslac scenariusz, wedlug ktorego pewnie nigdy nikt nie zagra, analizowac wiersze i mowic o dziwnych filmach. ogolnie jesli mam rozmawiac, nie lubie dowiadywac sie w kulturalny sposob niczego konkretnego, wole szukac ludzi, ktorzy potrafia otwierac przede mna czasem masakryczny, czasem piekny swiat wyobrazni (yh, wylania sie moj idealizm).

Link to comment

Zależy z kim, ale ogólnie to o wszystkim.

O ich problemach, o miłości, dawnej przyjaźni, o muzyce, nauce, odchudzaniu [z moją jedną współlokatorką to jest nr 1, nie ma dnia żebyśmy o tym nie rozmawiały ;p ], o wspomnieniach, planach, filmach, książkach, o różnych przypadkach różnych ludzi, o seksie, o naszych pasjach, nowych znajomościach, wyczytanych nowinkach, itepe., itede.

Tych tematów jest pełno, właściwie to nie ma ani tematów tabu ani tematów nr 1.

Link to comment

O wszystkim, dosłownie. Nie mam ograniczeń co do tematów rozmów. Przeważnie o życiu, o planach, marzeniach, często o wspomnieniach, o miłości, zdrowiu, muzyce, szkole, rodzinie.

Link to comment

Różnie, zalezy z kim.

Tematy filozoficzne, religijne, polityczne, muzyka, ksiazka czy film, ale rowniez i tez czesto sa to tez tematy towarzyskie, marudzenie, czy tematy rzeki.

Niesadze by pod tym wzgledem swiat sie wiele zmienil;;]

Link to comment
Incomprehensible

Nie będę oryginalna - zależy z kim.

Z jednymi można pogadać tylko tak na luzie, z innymi głównie na poważnie. Z jeszcze innymi łączy się jedno z drugim. Zależy od człowieka, nie każdy będzie reagował tak samo na jakiś temat, chociaż ostatnio zauważyłam, że ludzie zaczęli się powtarzać - przy poruszaniu z kilkoma osobami tego samego tematu, dostaję niemal identyczne odpowiedzi. (; Tematy tabu... hm, chyba nie ma, tzn. oczywiście są rzeczy, o których z jednymi ludźmi się nie rozmawia w ogóle z jakiegoś powodu, z kolei z innymi nie porusza się jeszcze innych, na które mówi się z tymi wcześniejszymi. Są ludzie, przy których nawet dyskusja o kompletnych pierdołach może być fascynująca i pochłaniać masę czasu, który przeleciał nie wiadomo jak i kiedy.

A z obcymi? Różnie, nie mam zwyczaju zagadywać do nieznajomych bez powodu, natomiast oni do mnie czasem tak, a wtedy to już zależy, jak leży. Często zaczynają mi się zwierzać kompletnie obcy ludzie, nie wiem, czy mam jakiś magnes, czy co. ; D

Link to comment

Szkola - bo to przewaznie nasz wspolny temat, a jesli nie to przynajmniej kazdy moze podzielic sie wspomnieniami.

Plany na przyszlosc - czesto o tym rozmawiam z ludzmi bo za rok koncze liceum i przewaznie kazdy pyta gdzie chce isc dalej, co studiowac, a poza tym lubie rozmawiac o ratownictwie;P

wspolni znajomi - kto, co, gdzie i kiedy, czyli po prostu plotkowanie, albo wyrazanie opini na czyjs temat

ostatnie wydarzenia - bo zawsze dzieje sie cos o czym warto rozmawiac

Link to comment
  • yiliyane pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      LilCharlotte
      LilCharlotte
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    Magdalena234
    Magdalena234
    1 post
    miknet
    miknet
    1 post
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    490 posts
    yiliyane
    yiliyane
    417 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...