Jump to content

Nesz się wzięła za pisanie... ;)


neszika

Recommended Posts

Posted

No to i ja coś napisałam. Jak już niektórym mówiłam, istnieje podejrzenie, że to kicz. No ale... ;)

Część 1

Był pierwszy naprawdę upalny dzień tego lata. Moja krótka spódniczka delikatnie falowała, gdy stawiałam kolejne kroki na krętych schodach prowadzących do jego mieszkania. Lubię takie. Są bardziej tajemnicze niż zwykłe, bo nie widać kiedy się kończą i co kryje się na ich szczycie. Kiedy weszliśmy na samą górę nie ujrzałam nic nadzwyczajnego. Normalne, brązowe drzwi, z przybitą złotą dziewiętnastką. Ale miałam przeczucie, że ich właściciel nie jest tak zwyczajny.

Pan X jednym ruchem otworzył drzwi. I wtedy ujrzałam wnętrze, które mijało się z moimi oczekiwaniami. Jak na samotnie mieszkającego mężczyznę, świetnie radził sobie z prowadzeniem domu. Sama nie wiem czym tak naprawdę oszołomiona rozglądałam się wkoło. Nagle z zamyślenia wyrwał mnie jego namiętnie głęboki głos:

- Napije się Pani czegoś? Kawy? Herbaty?

- Proszę tylko wodę – odparłam. Za gorąco, żeby pić coś ciepłego.

Zniknął w kuchni. Miałam chwilkę dla siebie. Choć byłam tu pierwszy raz, czułam się nadzwyczajnie swobodnie. Kiedy pojawił się w drzwiach ze szklanką przeszły mnie ciarki. Rękawy jego koszuli były podwinięte do łokci, a poniżej ich cudownie męskie ręce. Bosko.

Od kiedy pamiętam taki widok miał na mnie wpływ.

- Więc jak wygląda sprawa?

Potem była już tylko monotonna rozmowa o pieniądzach. Dobrze, że znam się na tym, bo w innym przypadku plątałby mi się język, pod spojrzeniem jego głębokich oczu. Miałam w głowie już tylko jedno. Wyobrażałam sobie romantyczną kolację, wino… hotel… Chciałam opanować te myśli. Karciłam się, ale bezskutecznie. Wmawiałam sobie, że przecież jest moim klientem, ale to nic nie dawało.

Wróciłam do domu wykończona. Byłam wniebowzięta, gdy mogłam wreszcie ściągnąć szpilki. Czuję, że gdyby moja stopy mogły mówić, nie byłoby końca ich podziękowaniom. A może wkurzałyby się, że tak długo je więziłam? Miałam przed sobą wieczór tylko na planowanie. Już jutro wyjeżdżałam na urlop nad morze. Sama. Gdybym tylko mogła mieć ze sobą kogoś takiego jak Pan X, choćby na jedną noc.

Kiedy zamknęłam drzwi domu, dopadł mnie przeszywający chłód. Była dopiero 6 rano, więc nic dziwnego, że nie było ciepło. Trochę dobijała mnie świadomość, że następne 8 godzin spędzę w pociągu, ale pocieszała mnie myśl, że za to czeka mnie słodkie lenistwo na plaży. Kiedy szłam na dworzec nie mogłam uwolnić się od myśli o nim. Kto by pomyślał, że facet, którego widziałam raz w życiu, tak zawróci mi w głowie.

Podróż nie była miła. Nie dość, że trafiłam na przedział, w którym siedział jakiś śmierdzący facet, to jeszcze kobieta z Inter City dała mi kawę w przeciekającym kubeczku. Ale cóż. Jakoś przetrwałam. Wysiadłam z pociągu i poczułam się taka osamotniona. Ja sama, w zupełnie obcym miejscu. Pozostało mi tylko znaleźć hotel w którym miałam rezerwację. Gdy szłam wąską, zapełnioną rozentuzjazmowanymi turystami uliczkę, spadła mi na nos kropla. Potem druga i kolejne… No tak, tylko deszczu mi jeszcze brakowało. Kiedy inni ludzie biegali szukając kawałka dachu, pod którym mogliby się schować, ja szłam ciągnąc niemiłosiernie ciężką walizkę i mokłam. Było mi już wszystko jedno. Pięknie zaczął mi się urlop… Gdyby on był tu ze mną…

No, w końcu w hotelowym pokoju, po gorącej kąpieli. Tak, zdecydowanie tego mi trzeba było. Od razu poprawił mi się humor. Nie wiedziałam jaką radość mogą sprawić miękkie, białe kapcie i równie miękki szlafrok. Marzyłam jeszcze tylko o gorącej herbacie. Nawet się nie zastanawiałam, tylko zadzwoniłam, żeby ktoś mi takową dostarczył.

Mój pokój miał widok na samo morze. Ale nie na przeludnioną plażę, tylko na dzikie, tajemnicze wybrzeże. Wciąż padało, więc nigdzie nie widać było żywej duszy. Ciekawe, czy będę mogła zobaczyć zachód słońca przez to okno. Chociaż nie, chyba przyjemniej ogląda się go będąc na plaży. Będąc blisko kogoś takiego jak Pan X.

Z zamyślenia wyrwało mnie pukanie do drzwi. Chwyciłam banknot dziesięciozłotowy i poszłam otworzyć, będąc pewna, że to moja herbata.

Kiedy otworzyłam drzwi, byłam pewna, że śpię… Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, że widzą właśnie jego! Zaraz przede mną stał Pan X…

c.d.n ;)

Link to comment
Posted

Harlekin przyjemny ;;; ale wkurzyło mi to "c.d.n" ;;; nie chce sobie sam dopowiedzieć końca (bo skończy się na hard seksie na pralce w hotelu) więc napisz szybko drugą część X)

Link to comment
Posted

wiesz co to nieludzkie w takim momencie przerywać :P

szybko dodaj dalszą część bo nie mogę się doczekać co będzie dalej

Link to comment
Posted

no właśnie. szybko, bo już sie mogę się doczekać. xD

Link to comment
Incomprehensible
Posted
wiesz co to nieludzkie w takim momencie przerywać :P

Dokładnie. ;P

A poza tym to, co mówiłam - za słodkie. ^^ Doła złapię. x DD

Nie no, pisz dalej. ;)

Link to comment
Renatazxcvbnm
Posted

Ni eprzepadam za takimi opowieściami, ale masz talent ^^

pisz

*** pisz

*******pisz xD

tylko nie dawaj już c.d.n. proooooszę ;)

Link to comment
Posted

Część 2

- Oj, przepraszam. Chyba pomyliłem pokoje – powiedział Pan X nieco zażenowany - Ale moment, czy my się przypadkiem nie znamy? Tak, to Pani jest przedstawicielką Banku

- Miło mi Pana widzieć! – powiedziałam, zastanawiając się jednocześnie, czy w moim głosie nie słuchać zbytniej radości – Co Pan tu robi?

- Niestety interesy. W firmie jest teraz tak kolosalnie dużo pracy, że nie mogę pozwolić sobie na urlop. Z resztą sama pani wie, jak jest

- Z kim rozmawiasz kochanie? – usłyszałam kobiecy głos. Wtem zza ramienia Pana X wyłoniła się nieco mniej mile widziana przeze mnie postać. Była to przeraźliwie chuda blondynka z niewyobrażalną tapetą na twarzy

- Spotkałem znajomą , skarbie. Proszę poznać moją narzeczoną, Ingę…

I nagle bum. Cios prosto w serce, który sprowadził mnie na ziemię. A może i niżej? Tak, znacznie niżej…

- Bardzo mi miło – wymamrotałam. Podałam jej swoje imię i rękę, nie ukrywam, że ze sporą niechęcią

- To my już pójdziemy. Cieszę się, że panią spotkałem. Do widzenia!

- Do zobaczenia…

No tak… Minęło dosłownie kilka chwil, a ja już zdążyłam wyobrazić sobie Bóg wie co… Bo niby czemu ktoś taki jak Pan X miałby przyjechać za mną do Sopotu!? To przecież paradoksalne! To takie głupie…

Z osłupienia wyrwało mnie chrząknięcie. Tym razem to był chłopak z obsługi hotelu. Nawet nie miałam już ochoty na herbatę. Wcisnęłam mu do ręki banknot i zatrzasnęłam przed nosem drzwi.

Niemal rzuciłam się na łóżko zasłane białą pościelą. Było takie miękkie… Nim się obejrzałam, zasnęłam. Długa podróż plus emocje dały mi w kość. Mimo to, nie spałam spokojnie. Dręczyły mnie koszmary. Cały czas ktoś krzyczał, słyszałam jakiś hałas. Ogarnął mnie strach, a właściwie niepokój. Sama nie wiem jak długo tak się męczyłam, ale gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam, a właściwie usłyszałam, że moje sny miały uzasadnienie. Ktoś za ścianą dość głośno się kłócił. Kobieta i mężczyzna. No nic, nie moja sprawa. Postanowiłam doprowadzić się do w miarę normalnego stanu i pójść na spacer po mieście. Kiedy ubierałam się, czesałam i malowałam, cały czas byłam „nausznym

Link to comment
Incomprehensible
Posted

Kurde, jaki Harlequin. x DD

Nie no, nesz. Poprawnie i w ogóle. Ale kto to słyszał, kończyć w takich momentach? <;

Link to comment
muzykoholiczna
Posted

a ten pan X w przyszłości będzie miał jakieś imię? ; D

niemniej, podoba mi się xD

Link to comment
Posted

zaczyna się ciekawie robić, tylko kurcze o co oni się kłócili?? no i teraz będę się zastanawiać co tam mogłaś dalej wymyślić :P

bardzo fajne

Link to comment
Posted
a ten pan X w przyszłości będzie miał jakieś imię? ; D

Ale to jest Pan X ;D Tak ma na imię ;D

Link to comment
Posted

Spoko, z zainteresowaniem czytałem do końca.

Oczywiście czekam na c.d.n :wink:

Link to comment
Posted
Ale to jest Pan X ;D Tak ma na imię ;D

ma na imię X???

Link to comment
Posted

Ten bohater nazywa się Pan X i inaczej nie będzie ;)

Link to comment
Posted

bardzo pieknie sie zaczelo kiedy kolejne?

Link to comment
Posted
Ten bohater nazywa się Pan X i inaczej nie będzie ;)

hmm w sumie to czemu nie Pan X :wink: , bo ja myślałam że to tak na razie ma na imię

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nathaneczek
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    19 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    supermati2009
    supermati2009
    3 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    53 posts
    Kerosine
    Kerosine
    50 posts
    wardrum
    wardrum
    46 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    403 posts
    wardrum
    wardrum
    129 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up