Jump to content

Ojciec wmówił mi ,ze zycie jest do niczego?


Zmartwiona ;(

Recommended Posts

Zmartwiona ;(
Posted

Mój problem polega na tym , że od kiedy pamiętam słyszałam od mojego ojca ,, życie jest niesprawiedliwe,, ,,życie jest do bani ,, itp. itd. nie rozumiem dlaczego tak mówił i tak uważał i pewnie nadal uważa. Niedawno dowiedziałam sie , ze mój tata nie raz próbował sie zabić jak był młody i niedawno znów chciał dlatego ,że podejrzewał ze moja mama go zdradza fakt , wszystko na to wskazywało już nawet ja byłam po stronie mojego taty i nie odzywałam sie do rodzicielki przez jakiś czas. Ale na szczęście moi rodzice sie pogodzili i obiecali sobie ,że bd. lepiej itd. długo rozmawiali i sie ułożyło . A teraz do rzeczy ja tez miewałam myśli samobójcze , chciałam sie zabić.Bardzo szybko sie załamuje , często nie mam humoru i też bardzo bardzo często myśle ,że życie jest okropne mam ochotę z nim skonczyć , ale wtedy myśle sobie ,ze nikt nie obiecywał ze będzie łatwo i próbuje sama siebie podnieść na duchu . Bardzo często płacze i w ogóle to dużo przeżyłam , jestem bardzo słaba psychicznie i bardzo wrażliwa nawet coś co dla kogoś mogłoby być drobnostka dla mnie może być czymś co przybije mnie na tydzień i znów będę miała doła, myśli samobójcze i że życie jest do bani.,wiem ze przesadzam ale nie umiem innaczej , chyba przejmuje sie wszystkim bardziej niż inni. A teraz pytanie do was , czy myślicie , ze moge mieć to po tacie ??? To taki charakter ?a może , to wszystko przez niego tzn. przez jego mówienie wciąż ,że życie jest do bani , może po prostu mi to wmówił ?? Z gory dziękuje za odpowiedzi ... Pozdrawiam ;*

Link to comment
Malinka1618
Posted
czy myślicie , ze moge mieć to po tacie ??? To taki charakter ?a może , to wszystko przez niego tzn. przez jego mówienie wciąż ,że życie jest ciężkie , może po prostu mi to wmówił ??

Nie sądzę, że masz to po tacie, bo wątpię, że poglądy na życie się dziedziczy. Owszem, mogło na Ciebie wpłynąć jego gadanie, w końcu na to jacy jesteśmy ma wpływ środowisko i towarzystwo w jakim przebywamy. Po prostu spróbuj wziąć się w garść i dostrzegać dobre strony życia :) Jeśli masz myśli samobójcze, to lepiej porozmawiaj z kimś kto się na tym zna - może pedagog szkolny? :wink:

Link to comment
Posted

zgadzam sie z malinka: ze to duzy wplyw na Twoja psychike mialo gadanie taty.. powinnas jednak przestac myslec ze zeycie jest do bani.. zycie jest wspanialemimo wszystkich cierpien.. zacznij myslec pozytywnie: po deszczu zawsze jest slonce, wiec i w Twoim zyciu napewno bedzie lepiej.. zycie jest ciezkie dla pesymistow, jednak gdy patrzysz na wszystko z dobrej strony tokazdy problem uda Ci sie rozwiazac:) pozdrawiam i zycze szczescia w zyciu:)

Link to comment
Posted

Znam ten stan. Tzn. zero jakiś myśli samobójczych czy coś w tym rodzaju, ale też miałam takie chwilie załamania..potrafiłam siedziec cały tydzień w domu- płacząc do poduszki. Wszyscy sie martwili, chcieli pomóc :/ nawet do psychologa chcieli mnie zapisac, ale postanowiłam z tego stanu wyjsc i chyba powoli mi sie udaje :D (to były najgorsze dni w moim życiu) nie dopuszcze aby wróciły- poporostu walczę sama z sobą :D Tobie tez sie uda. Trzymaj się cieplutko :*

Link to comment
AniolekWGlanach
Posted

Zacznij myśleć bardziej pozytywnie, nie zwracaj uwagi na to co mówi Twój ojciec.

Link to comment
Posted

Chciałabym dowiedzieć się ile masz lat,

Na przełomie 14 a 16 roku życia byłam w podobnej sytuacji. Podejmowałam się nawet próby samobójczej, potem chodziłam do psychologa. Któregoś pięknego dnia po prostu wyszło słońce. Zrozumiałam, że samobójstwo nie jest rozwiązaniem sprawy. Że smutek samą mnie dobija, że nie mogę siedzieć wiecznie z założonymi rękami; płakać, szarpać się i zgrzytać zębami - postanowiłam wziąć się z garść. Wychodziłam do ludzi; poznałam dużo nowych znajomych, którzy pozwolili mi poniekąd zapomnieć. Chwile później poznałam cudownego chłopaka. Zrozumiałam, że trzeba umieć żyć. I nigdy się nie poddawać.

I cóż tu może być dziedzicznego? Żyj tak, jak chcesz żyć. Sama otwórz oczy i zadaj sobie pytanie czy chcesz żyć tak jak Twój tata? Żyj więc inaczej. Uwierz, że można.

'...nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem, nigdy nie gaś światła nadziei'

Link to comment
Posted

Zgłoś się razem z tatą na rozmowę do psychologa. Widocznie Twój tata jest po 1 pesymistą, a po 2 nie daje sobie rady z problemami. Być może to samo przeszło na Ciebie.

Link to comment
Zmartwiona ;(
Posted

Hmm... mam 13 lat . Mam wielu przyjaciół ,ale nie chce im mowic o tym ,ze czasem jestem bardzo przytłoczona , ponieważ oni są cały czas happy , nie chce ich stracić a poza tym chce zeby mysleli ze mam normalną , dobrą rodzinę , wstydzę sie im mowic ze moj tata probował sie zabic ;/

Link to comment
Posted

To normalne w tym wieku. Co do rozmowy z psychologiem - jestem dość sceptycznie ku temu nastawiona, ale jeśli odczuwasz taką potrzebę - proszę.

Twój tata jest dorosły, wie co robić. Z całym szacunkiem, ale nie sądzę, żebyś potrafiła mu pomóc. Bynajmniej nie teraz, kiedy sama potrzebujesz opieki. Zacznij od siebie. Wiem, że jest ciężko, bo tak jak pisałam przeżywałam podobne problemy. Miałam bardzo ciężką sytuację w domu, w wieku dwunastu lat moi rodzice się rozwiedli. Po drodze było dużo nieprzyjemności, o których możnaby pisać dniami i nocami. Chcę Ci tylko pokazać, że ludzie wychodzą z gorszych problemów, bo nie chcą być nieudacznikami [Ty chyba też nie masz na to ochoty, prawda?] Chcą udowodnić sobie i wszystkim dookoła, że mimo wszystko mają siłę na przeciwstawianie się problemom.

Cięłam się, próbowałam popełnić samobójstwo - po co to wszystko? Błędy młodości. Błędy na skalę taką, że na dobrą sprawę kilka lat temu mogłabym odejść z tego świata. Nie poznałabym swojego obecnego chłopaka, nie przeżyłabym wielu cudownych chwil, nie poznałabym słodkiego smaku zwycięstwa nad problemami.

Masz dopiero trzynaście lat, jesteś młodą dziewczyną, cały świat przed Tobą. Jeśli nie masz ochoty na korzystanie z pomocy psychologa, może znajdź kogoś z kim mogłabyś na ten temat porozmawiać. Napewno masz jakąś zaufaną osobę. Grunt to nie wstydzić się mówić, bo nie ma do tego powodu. Ludzie przeżywają różne strapienia, o których nie potrafią mówić. Siedzi to w nich i kisi się latami, a przecież w wielu przypadkach rozmowa i kilka słów pocieszenia są lekarstwem dla duszy. Nie poddawaj się maleńka.

Link to comment
Zmartwiona ;(
Posted

Dziękuje ;* ;* ale chyba nie powinnam mowić przyjaciołce , ze moj ojciec to pesymista i ze chciał sie zabić ?wydaje mi sie takze , ze miał depresje . Bo był taki czas kiedy nie miał ochoty z nikim rozmawiać . Ja go bardzo kocham , nie chce żeby sie źle czuł a ja go rozumiem, on jest dla mnie bardzo dobry . Też sie ciełam np. po próbie samobójczej mojego taty , ale tak na prawdę , to chyba robiłam to tylko dlatego ,zeby w koncu zauważył ,ze ja przez to cierpie i przestał .

Link to comment
Posted

Jeśli ktoś twierdzi, że zycie jest do niczego, to znaczy, że sam jest do dupy za przeproszeniem.. tylko zamiast przyznać się do tego przed sobą albo kimś, łatwiej powiedzieć, że to życie mnie skrzywdziło a ja jestem super..

nasze życie zależy tylko od nas (może czasem od przypadku lub osób trzecich, ale to tylko przysłowiowa kropla)..

Link to comment
Zmartwiona ;(
Posted

Aleś mnie pocieszył .... a więc sugerujesz ,ze jestem do dupy .... ;| aha

Link to comment
Posted

Skoro pasujesz do mojego szablonu :wink: .. świat do ciebie należy tylko czasem trzeba upomnieć się o swoje..

co do twojego starszego pozostawię to bez komentarza.. co najmniej odpowiedzialność poniżej krytyki (z tym samobójstwem, jak i to, że "zaraził" ciebie, czyli własne dziecko takim a nie innym podejściem do życia)..

Link to comment
Posted

Nie lubię takich sytuacji z zarażaniem pesymizmem. Możesz mieć po ojcu tendencję, ale to on cię tak dobił., więc da się to zlikwidować.

Jako doświadczony depresant powiem, że najlepszym lekiem jest ciekawa znajomość. Psycholog, pedagog ani nikt inny nie leczy tak dobrze jak ktoś znajomy, z kim można luźno pogadać.

Link to comment
Posted

Nie obraź sie ale chyba nie masz prawdziwych przyjaciół... przyjaźń jest w dobrych i złych chwilach życia a nie tylko jak jesteś happy... Masz problem, chcesz sie wygadać - walisz do przyjaciół nie zależnie od ich obecnego humoru. skoro mają fałszywy obraz o tobie i twojej rodzinie to coś jest nie halo... wygadanie sie przyjaciółce jest lepsze niż psycholog dla którego będzie kolejnym przypadkiem/pacjentem a przyjaciel Cię zna i lepiej Cię zrozumie... Jeśli twój tata miał próby samobójcze to on powinien zgłosić sie do psychologa lub psychiatry - musiało sie coś kiedyś wydarzyć, że jest takim pesymista i nie umie radzić sobie z problemami.

A ty sama zacznij widzieć dobre strony życia... masz dla kogo żyć, dla kogoś jesteś ważna i dlatego żyj... Żyj nawet na złość innym:) jesteś młodziutka i przed Tobą całe piękne, życie, ty dopiero zaczynasz żyć wiec żyj pełnią życia, nikt nie możemy jednak zapewnić, że będzie łatwo ale to od ciebie zależy jak będziesz żyć... Przypadki nie istnieją - my tworzymy to co jest tu i teraz i tworzymy własna przyszłość :) trzymaj sie :)

Link to comment
Posted

Otoczenie w jakims stopniu ma wplyw na Ciebie ( czyli pesymistyczny tatuś mogl nabroic ) no ale skoro masz 13 lat to , to się nazywa dojrzewanie :)

i duzo osob w czasie dojrzewania przechodzi to co Ty. Chcesz byc akceptowana i lubiana, wiec nie mowisz o takich problemach. Ale jeszcze cale zycie przed Tobą :) znajdź sobie jakis sposob na te problemy ze stresem, zamartwianie sie

( ja zawsze wtedy gram na pianinie) moze troszke pomoze. jakas nowa pasja ;>

No trzymaj sie ! :)

Link to comment
Zmartwiona ;(
Posted

Dziękuje ;**

Link to comment
Posted

Napewno w jakimś stopniu "masz to po tacie". Pewne cechy charakteru przejmujemy po rodzicach czy dziadkach i nie mamy na to wpływu. A dodatkowo wieczne złote myśli Twojego taty towarzyszące Ci przez całe dzieciństwo dolewały oliwy do ognia. Co możesz zrobić? Może to banalne, ale... odnaleść tą radosną stronę życia. Postaraj się wychodzić do ludzi, rozmawiać, bawić się. W towarzystwie łatwiej zapomnieć o kłopotach.

Link to comment
Posted

Nie daj sobie wmawiać, nie masz własnego charakteru? Jeśli ktoś Ci powie "skocz z mostu", to skoczysz, a później będziesz sobie ewentualnie tłumaczyć, że on Ci wmówił, że tak jest fajnie? Po prostu oddziel życie taty od swojego grubą kreską, powiedz mu głośno "moje życie nie jest do bani". Dość gadania o dziedziczonych charakterach i innych bzdurach- czas się zastanowić, czy aby nie jesteś zbyt podatna na wpływy. Piszesz "wiem, że przesadzam, ale nie umiem inaczej...": Jeśli wiesz, to połowa sukcesu. Teraz czas osiągnąć drugą połowę i skończyć z przesadzaniem. Życie taty, to życie taty, Twoje życie, to Twoje życie. Odrobina chęci i sporo może się zmienić.

Link to comment
Zmartwiona ;(
Posted

Dziś znow mi to powiedział .... ,, Zycie jest do bani ,, nie wytrzymam ... !

Link to comment
Posted

To mu powiedz, żeby pocałował się w d... i nie bierz do siebie tego co mówi..

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • dannonka
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      3
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      2
    5. 5
      LaFleur
      LaFleur
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    9 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    fotograf1981
    fotograf1981
    3 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    29 posts
    yiliyane
    yiliyane
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    448 posts
    yiliyane
    yiliyane
    369 posts
    Gloria
    Gloria
    118 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up